16.01.19, 17:15

Z ambony strzeleckiej Salwowskiego: ,,Antyklapsowe'' herezje ks. Grzegorza Kramera

Ks. Grzegorz Kramer SJ sprawia wrażenie dobrego kapłana, a jego publiczne wypowiedzi bardzo często są mniej lub bardziej słuszne i budujące. Na uznanie zasługuje fakt, iż nieraz krytykuje (ale w sposób życzliwy i nieagresywny) wady i przywary swych braci w kapłaństwie. Niestety jednak od czasu do czasu ks. Grzegorzowi zdarza się powiedzieć coś niedorzecznego, a nawet wprost heretyckiego.


Działo się tak np. gdy twierdził, iż słowa Pana Jezusa o tym, iż mamy się bać tego kto może naszą duszę zatracić w piekle (patrz: Łk 12, 4-5) odnoszą się do szatana (podczas gdy w rzeczywistości tyczą się one Boga). Innym razem, ks. Kramer kwestionował tradycyjne nauczanie Kościoła uczące, że zabijanie wrogich żołnierzy w czasie wojny sprawiedliwej może być moralnie dozwolone. W niedawnym zaś czasie, wziął się on za podważanie tego co Pismo święte i Tradycja Kościoła nauczają o stosowności cielesnego karcenia dzieci. W swym publicznie udostępnionym dnia 29 grudnia 2018 roku na Facebooku poście ksiądz Grzegorz Kramer pisze bowiem między innymi:

"(...) Nie da się pogodzić chrześcijaństwa z biciem dzieci. Nie ma czegoś takiego jak śmieszne rozróżnienie na "to tylko klaps i pobicie". To zawsze jest pogarda okazana mniejszemu.
Nie bij!".

Powyższe słowa w oczywisty sposób przeczą nauczaniu Pisma świętego na temat cielesnego karcenia dzieci, które nie tylko zezwala, ale po prostu doradza i chwali ów środek dyscyplinujący:

"Rózga i karność udziela mądrości, pozostawiony sobie chłopiec jest wstydem dla matki" – Prz 29: 15.

"W sercu chłopięcym głupota się mieści, rózga karności wypędzi je stamtąd" – Prz 22: 15.

"Karcenia chłopcu nie żałuj, gdy rózgą uderzysz – nie umrze. Ty go rózgą uderzysz, a od Szeolu zachowasz mu duszę" – Prz 23: 13 – 14.

"Kto miłuje swego syna, często używa na niego rózgi, aby na końcu mógł się nim cieszyć" - Syr 30: 1.

Ksiądz Grzegorz, gdy niektórzy z użytkowników Facebooka przypominali mu owe biblijne wersety sprowadzał je do tych zasad i praw Starego Testamentu, które wraz ze śmiercią i zmartwychwstaniem Pana Jezusa przeminęły. Jest jednak skrajnie kontrowersyjnym założenie, iż starotestamentowe pochwały cielesnego karcenia dzieci rzeczywiście uległy dezaktualizacji wraz z nastaniem Nowego Testamentu. Owszem, niektóre z praw i przepisów Starego Przymierza już nie obowiązują chrześcijan, gdyż np. ich celem było zapowiadanie sakramentów i praw Nowego Przymierza (dajmy na to cielesne obrzezanie było zapowiedzią chrztu świętego, zabijanie i spożywanie mięsa baranków w czasie Paschy stanowiło zapowiedź zabicia Pana Jezusa, etc). Ale to nie znaczy, że w takim razie żadne z zasad i przykazań ujętych na kartach Starego Testamentu nie są już wiążące i ważne dla chrześcijan. Pochwały zaś cielesnego karcenia dzieci nie stanowią wyżej wskazanych starozakonnych obrzędów, ale są częścią moralnych wskazówek dotyczących codziennych międzyludzkich relacji. Ponadto, o ile niektóre z praw Starego Testamentu były wyrazem roztropnego tolerowania mniejszego zła, które w danym czasie nie można było wykorzenić (vide: przyzwolenie na rozwody czy poligamię) o tyle kar cielesnych względem dzieci Bóg nie tyle toleruje, co je pochwala i doradza. Stwórca ze swej natury jako absolutnie dobry i święty nie może w pozytywny sposób zatwierdzać czegoś co by było złe w swej istocie (a więc zawsze i wszędzie). Jak bowiem mówi Pismo święte: „Nikomu nie przykazał On być bezbożnym i nikomu nie zezwolił grzeszyć” (Syr 15, 19-20). Pius XII wykładał tę prawdę w następujący sposób:

Przede wszystkim trzeba jasno stwierdzić, żadna ludzka władza (…) nie może wydać pozytywnego upoważnienia do nauczania lub czynienia tego, co byłoby wbrew religijnej prawdzie lub dobru moralnemu (…) Nawet Bóg nie mógłby dać takiego pozytywnego przykazania lub upoważnienia, gdyż stałoby to w sprzeczności z Jego absolutną prawdą i świętością” (Przemówienie „Ci resce”, podkreślenie moje – MS).

Poza tym, moralna prawowitość karcenia cielesnego dzieci była tradycyjnie nauczana również przez katolickich moralistów (którzy wszak żyli już w czasach Nowego, a nie Starego Przymierza). Przykładowo, doktor Kościoła i patron spowiedników oraz teologów moralnych, św. Alfons Liguori w taki mądry i wyważony sposób pisał na ów temat:

"Gdzie zaś nie przynoszą skutku dobre słowa i karcenie, tam należy zabrać się do kar: zwłaszcza gdy dzieci jeszcze nie wyrosną, wtedy jest rzeczą niepodobną, aby ich można ukrócić `Kto folguje rózdze, nienawidzi syna swego`. (Przyp. 13, 24). Nienawidzi syna swego ten, który go nie karze, kiedy potrzeba. I tego kiedyś Pan Bóg ukarze (...) Alić należy karać dzieci roztropnie, nie w uniesieniu gniewnym, jak to teraz nieraz czynią ojcowie i matki: bo wtedy nic nie osiągną, gdyż wówczas dzieci stają się jeszcze krnąbrniejsze. Najpierw wypada dzieci upominać, potem im grozić a wreszcie ukarać, ale po ojcowski, a nie po katowsku, z umiarkowaniem, bez złorzeczeń i bez przekleństwa. Można je zamknąć w pokoju, ująć cokolwiek z pokarmu, nie dać odzienia lepszego, a jak potrzeba użyć rózgi, a nie kija. A jest zasadą ustaloną, aby nie kłaść ręki na dziecko póki wrzenie namiętności nie ustąpi, dopiero po uśmierzeniu gniewu karajcie" - (Cytat za: "Katechizm św. Alfonsa Liguoriego Doktora Kościoła rozszerzony przez ks. Bronisława Markiewicza", Miejsce Piastowe 1931, s. 68 - 69).

Ks. Grzegorz Kramer w oczywisty sposób więc błądzi twierdząc, iż wszelkiego rodzaju cielesne karcenie dzieci jest zawsze złe i szkodliwe. Nie wiem, czy powyższe argumenty do niego dotrą, ale niech przynajmniej przed heretyckością jego poglądów w tej sprawie będą ostrzeżeni inni.

Mirosław Salwowski

Komentarze

Kosmiczny Pył2019.04.1 17:47
Ciekawe jakie ten przepojony uprzedzeniami i brakiem empatii autor miał relacje ze swoim ojcem oraz jak jego dzieci (o ile ma) znoszą jego fiksacje?
margeritta2019.01.17 9:50
Tak się składa, że polskie prawo zakazuje bicia drugiego człowieka, więc jakim prawem pan Salwowski propaguje bicie bezbronnego dziecka? Czy dziecko to nie człowiek, czy jest pozbawione praw obywatelskich? Najwyraźniej dla niektórych człowieczeństwo kończy się z chwilą narodzin.
smyk2019.01.17 7:57
Ja mam pytanie ile niejaki Kramer uczy godz.w szkole? Jakie ma sukcesy wychowawcze? Owszem mówią do niego ojcze, ale czy aby kogoś wychował na dobrego człowieka? Jeśli znałbym odpowiedzi na te pytania to mógłbym dyskutować z tym pedagogiem. Mniemam jednak, że ów Kramer to papierowy lew z paszczą pełną frazesów.
Maria Błaszczyk2019.01.17 10:15
Ja nigdy nie uczyłam w szkole, natomiast prowadziłam grupy socjoterapeutyczne dla młodzieży (czyli - pracowałam z tą "nienajłatwiejszą" młodzieżą, która najczęśćiej niedobrowolnie przychodziła na moje zajęcia). I nie, przemoc nie jest dopuszczalna. Ani nie ma sensu.
AX2019.01.17 0:17
Muszę przyznać, że porządne lanie od Taty uratowało mi życie. Koledzy z osiedla nauczyli mnie palić i podkradać pieniądze. Rodzice, owszem rozmawiali ze mną ale pamiętam, że miałem to w nosie tym bardziej im więcej poznawałem kolegów. W końcu Tata wkurzył się, zlał mi dupę i od tamtej pory zacząłem zastanawiać się nad sobą. Już nigdy więcej nie wróciłem do złych zwyczajów. Rzuciłem również palenie, choć byłem już wtedy, w wieku ok 11 lat, uzależniony od nikotyny. Dzisiaj jestem bardzo wdzięczny za tamto lanie. Pouczająca rozmowa to tylko teoria, ale liczy się praktyka.
Maria Błaszczyk2019.01.17 10:20
Jeżeli w wieku 11 lat kradłeś i paliłeś - to byłeś potwornie zaniedbany. Bo 11-letnie dziecko nie powinno w ogóle mieć takiej możliwości ani potrzeb. To jest bardzo przykre, że Cię to spotkało. Zaniedbanie dziecka jest formą przemocy. Również o bardzo poważnych konsekwencjach. Bycie wdzięcznym za to, że skutki jednej przemocy "naprawiono: inną przemocą jest typowe dla ofiar przemocy. Ale nie możesz oczekiwać, by inni chcieli myśleć o ty w ten sam sposób.
antyprawacki bicz2019.01.16 19:44
Tęskno pajacowi do klapsów? Niech poprosi kochanę/żonę/prostytutkę/dziewczynę, żeby mu spuściła manto :)
życzliwy2019.01.17 0:20
Strasznie prostacka odpowiedź. Stać Cię na więcej, tylko musisz w to uwierzyć.
KrucjataUderzonegoKlopsem2019.01.16 19:24
Salwowski to mój faworyt, jeżeli chodzi o świeckie ośmieszanie polskiej katolickości. Z tego względu czytam go zawsze z przyjemnością, chociaż raczej omijam długaśne cytaty z nabożnych źródeł, które tak masowo upycha w swoje komiczne objawienia. Z drugiej strony, te stylizowane, podawane kursywą idiotyzmy katechetyczne czy pierdo-banały wydłubane z listów albo encyklik są często dla mnie prawdziwym odkryciem. Dziękuję i proszę o więcej. Może coś o stosunku Ducha Świętego do majsterkowania w piwnicy z oknem wychodzącym na północny zachód?
Gwizda2019.01.16 18:46
Jeśli rodzice odmawiają kar fizycznych, gdy dziecko jest małe, musi być ono karcone, gdy jest juz duże. Karcone przez policję i sądy - pałką, prądem elektrycznym, aresztem a czasem pistoletem. Co kto woli.
Maria Błaszczyk2019.01.16 21:30
Zechcesz może przytoczyć jakieś twarde dane na poparcie tych rewelacji? Że niebite dzieci są później przestępcami?
Gwizda2019.01.16 22:15
Twardym dowodem jest ludowe przysłowie - od rzemyczka do koniczka - przysłowia tak samo jak stereotypy tworzą się na podstawie obserwacji.
Maria Błaszczyk2019.01.16 23:09
Ano tak, np. "Co za duzo to niezdrowo" i "Od przybytku glowa nie boli". Albo "Barbara po lodzie, Boże Narodzenie po wodzie" i "Niechaj każdy pamięta - jaka Barbara takie Święta". Albo takie na obserwacjach oparte zalecenie: "kuj żelazo póki gorące". No tylko że "Co nagle to po diable". I choć mądrość mówi, że ""Miłość ślepa jest", to jak źle wybierzesz, co Ci nasze mądrale ludowe powiedzą? Ano, że "Widziały gały co brały"... No i na obserwacjach oparte są: czarne koty, piątki 13., i takie tam. Więc chyba sobie jaja raczysz robić.
Gwizda2019.01.16 23:30
Przysłowia które tak radośnie przytoczyłaś są głęboko uzasadnione. "Kuj żelazo..." nie jest antonimem "Co nagle...". To sa zupełnie inne sytuacje, jak bardzo trzeba być nierozsądnym aby tym prostym zasadom zaprzeczać? "Widziały gały co brały" to szyderstwo a nie przysłowie. I nie robię sobie jaj, tylko piszę rozsądnie. A zresztą, już sukcesy burmistrza Giulianiego i "Teoria rozbitych szyb" mówią właśnie to co ja. PS. Czarne koty to przesądy, a nie przysłowia Piątki 13 skąd bierzesz? Z filmów?
Maria Błaszczyk2019.01.17 9:29
Piątki 13 to z lotnisk. Staram się latać tego dnia (najczęsciej latam w piątki, jak mam wybór, to wybieram te 13.), mniej ludzi. No jak to nie jest antonimem - nakazuje nie opóźnianie ewentualnego działania. A teoria rozbitych szyb jest zupelnie czymś innym. Jest to bardziej zagadnienie natury estetycznej. Jeśli otoczenie jest mniej " ladne" i "zadbane" ludzie łątwiej je dalej dewastują
john2019.01.16 18:33
wsrod 10 przykazan nie znalazlem przykazania nie bij jest nie zabijaj jest rowniez ccij ojca swego i matke mam dwie takie ponad 30-letnie wychowane bez klapsa nie znaja mnie zaluje ze nie lalem zapatrzony w szwecki model bezstresowy tam zwlokami rodzicow pali sie w piecach miejskich co p salwowqski dla mnie jest pan wart porzadnego klapsa ale piescia w ryj
ela pawłowska2019.01.16 19:24
Gdyby było przykazanie- szanuj swoje dziecko, społeczeństwo byłoby znacznie lepsze. Przemoc zaczyna się w dzieciństwie. W zasadzie wszyscy dewianci w jakiś tam sposób mieli spaprane dzieciństwo (Hitler był bity przez ojczyma). Przykazania nie są boskim wytworem boga, co widać po treści. I nie myl wychowania z klapsami, bo wychować można dziecko bez przemocy.
Gwizda2019.01.16 22:55
Sugerujesz, że teraz, gdy kolejne pokolenie nie wie co to pasek, jest mniej "dewiantów"? Ciekawe... ciekawe skąd tylu dewiantów na ulicznych manifestacjach, wyszczekanych w wojowaniu o "tolerancję" Hitler nie został ludożercą, bo dostał manto od ojczyma.
Maria Błaszczyk2019.01.16 19:58
Czym się pali w piecach miejskich??? Ciałami, o zawartości wody grubo powyżej połowy? A po cóż się to robi? I czy przepisy tego nie zabraniają?
Michał2019.01.16 23:21
To poniekąd prawda.Zakłady pogrzebowe korzystają z usług krematoriów,a wiadomo,żeby skremować zwłoki na popiół jest potrzebna temperatura rzędu tysiąca stopni.I to właśnie ciepło jest wykorzystywane w sieci ciepłowniczej,czyli do ogrzewania m.in. domów.Brzmi makabrycznie, ale niestety to fakt.
Gay Pride2019.01.16 18:29
Mirosława Salwowskiego fantazje....
ela pawłoska2019.01.16 17:45
Jak mniemam autor dostał o kilka razy za dużo od ojca w łepetynę, dlatego mu się poprzestawiało.
Igor Seruga2019.01.16 18:30
Na pewno, bo agresja rodzi agresje, kochane i nie bite dziecko nigdy nie uderzy swojego dziecka. Mnie nikt nie bił i ja nie biję. A poza tym Marysia Błaszczyk ma racje, ten artykuł to nawoływanie do przestępstwa.
ela pawłowska2019.01.16 19:17
A mnie bił i dlatego nie robię tego własnym dzieciom. Bicie nie ma sensu, bo nie działa wychowawczo- generalnie skupiałam się na unikaniu nieprzyjemnych sytuacji, dlatego robiłam wszystko, żeby nie zostać nakrytym. A i tak robiłam, bo nie byłam "grzecznym" dzieckiem. A na ludzi wyrosłam dzieki sobie, a nie ich metodom wychowawczym.
Maria Błaszczyk2019.01.16 19:52
Mnie niestety też - ale na szczęście można tego nie robić. Trzeba się tylko zdobyć na odrobinę refleksji (ja miałam zadanie ułatwione, bo moi rodzice zdołali to zrobić, choć za późno - ale ich świadomość i żal z tego powodu były dla mnie bardzo oczyszczające). I tak, bicie to jakiś wychowawczy idiotyzm, nic nie daje, a strasznie szkodzi...
Gwizda2019.01.16 22:50
karcenie fizyczne nie jest "idiotyzmem" tylko głęboko uzasadnionym ewolucyjnie elementem wychowania. Prawdą jest, że części dzieci nie należy tak karcić, ale prawdą jest również, że jest cała masa dzieci, które należy. Ja na ten przykład zebrałem za mało w siedzenie. Wiem to na pewno... Jakby karcenie było złe, ewolucja by to niechybnie wykazała. Musisz się zdecydować - albo wywalamy teorię ewolucji do śmieci, albo uznajemy klapsy za dopuszczalne. Wybór należy do ciebie.
Maria Błaszczyk2019.01.16 23:29
Nie wolno stosować przemocy. Przemoc bowiem trwale zmienia strukturę mózgu (serio, widać to wyraźnie na zdjęciach wykonanych MRI), obniża inteligencję, może także wywoływać ciężkie zaburzenia psychiczne. Chyba zaczynam łapać, skąd Twoje przekonania, że "nienawiść jest dobra", fantazje o chłostaniu ludzi, aż im ciało od kości odpadnie, i ciągłe przekonanie, że wszyscy chcą Cię "eksterminować". To są opisywane powszechnie w literaturze skutki przemocy doświadczonej w dzieciństwie. Bardzo Ci współczuję. Zupełnie jednak nie rozumiem, czemu chcesz mieć prawo do uszkadzania swojemu dziecku mózgu. Pomijasz przy tym fakt, że w ogóle przemocy w ludzkich społeczeństwach jest po prostu coraz mniej. Myślę, że jest tu zalezność kołowa - jest mniej przemocy, to przemoc wobec dzieci jest mniejsza, a ludzie, których wychowuje sie bez przemocy, są mniej skłonni do jej stosowania. Trudno zatem obronić tezę, że gdyby klapsy były dobre, to by je ewolucja wyeliminowała. No otóż własnie na naszych oczach ta teoria przegrywa. To jest bez sensu. Jakby picie wódy bylo złe, ewolucja niechybnie by to wykazała. Jakby zabijanie ludzi było złe,ewolucja niechybnie by to wykazała. Jakby picie wódy bylo złe, ewolucja niechybnie by to wykazała. Jakby żywienie dzieci kompletnie niezrównoważoną dietą było złe, ewolucja niechybnie by to wykazała. Jakby picie wódy bylo złe, ewolucja niechybnie by to wykazała. Gdyby okaleczanie dziewcząt było złe (gorsety, łamanie stóp, klitoridektomia) było złe, ewolucja niechybnie by to wykazała.. Otóż nie. Ewolucja nie jest od ocen moralnych. Ewolucja nie zna się na diecie. Ewolucja nie mowi nic o wódzie. Ani o zabijaniu. Ani o okaleczaniu. Ewolucja to złożone zjawisko, i nie każdy jej element ma znaczenie (lub znaczenie wystarczająco duże, by został wyeliminowany). Kultury, ze względu na sposób wychowywania dzieci, dzielimy na pedagogiczne (takie jak nasza - w nich stosuje się przemoc wobec dzieci) i pediatryczne, gdzie się tego nie robi. Skoro przetrwały - to widać nie od bicia lub nie dziecci zależy przetrwanie jakiejś grupy ludzi.
Gwizda2019.01.17 4:55
Ależ wóda i inne narkotyki odgrywają pewną pozytywną rolę. Nie są wyłącznie złe. Wszystkie przypadki które przywołujesz nie sa jednoznaczne - powstaje chwiejna równowaga. Każde zjawisko mozna zdyskredytować, bo każde w zbyt dużej ilości szkodzi. Dokładnie tak samo mogłabyś zakazywać spożywania witaminy C, bo aplikowana konsekwentnie w ilości 10gr/dobę szkodzi. Laksacji można dostać. Trudno pisac o "kulturach pediatrycznych, gdzie się tego nie robi" i które przetrwały. Aberracja no-violence ma raptem JEDNO/DWA pokolenia i już widać, że neolewicowość - we WSZYSTKICH swoich aspektach - prowadzi do eliminacji porażonej nią populacji. Jak jakiś wirus... wirus umysłu.
Gwizda2019.01.17 5:04
Nie wiem czy zauważyłać, że to właśnie ewolucja udowadnia, że żywienie dzieci (i dorosłych) "kompletnie niezrównoważoną dietą" jest złe. Ludzie po prostu od tego umierają, żyją mniej lat, zamieniają się w monstra niemogące znaleźć partnera itp... czysta ewolucja. Co prawda nowoczesna żywność wysokoprzetworzona jest dostępna dopiero od niedawna, więc efekty selekcji nie są jeszcze wyraźnie widoczne, ale już są.
Brokrak2019.01.16 17:44
Grzegorz Kramer jest księdzem katolickim, więc dla mnie ateisty, autorytetem nie jest /jako ksiądz/ - ale jest też człowiekiem i w tej dziedzinie jest dla mnie CZŁOWIEKIEM!!!!
wPrawo2019.01.17 8:10
twoje-ateisty zdanie G...O tu kogoś obchodzi. paniał?
Tomek2019.01.16 17:39
Troll Błaszczyk znowu w akcji..... Totalitaryzm lewactwa w kwestii "klapsów", "przemocy" i manipulacji słowami jest przerażający, podobnież jak lewacka obłuda. Pytam: Dlaczego rodzic wobec wyrywającego się przy ruchliwej jezdni niegrzecznego malca nie miałby - w imię życia i zdrowia owego dziecka - użyć środków bezpośredniego przymusu, skoro za kilka lat ten sam malec, jako nastolatek w określonych okolicznościach będzie mógł zostać w majestacie prawa pobity przez policję?
ela pawłoska2019.01.16 17:47
a jaki sens ma bicie dziecka w takiej sytuacji?
Maria Błaszczyk2019.01.16 18:25
Masz OBOWIĄZEK zastoswania przymusu bezpośredniego. Czyli w przypadku malucha go przytrzymać. Przymus bezpośredni może być stosowany tylko w takim stopniu, w jakim jest konieczny. (ta sama reguła dotyczy policji). Aha, i nie jestem trollem. Trol to ktoś, kto trolluje czyli, za wikiepdią, wykazuje "antyspołeczne zachowanie charakterystyczne dla forów dyskusyjnych i innych miejsc w Internecie, w których prowadzi się dyskusje. Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych" To teraz wskaż, gdzie kogoś ośmieszyłam? Obraziłam? Napisałam coś napastliwego? Nieprawdziwego? A może jakiś chwyt erystyczny?
Maria Błaszczyk2019.01.16 17:21
Kochana Fronda tym razem wzywa do przestępstw... Nie mówiąc już, że do przemocy wobec słabszych i od dorosłych zależnych osób. Czy może być coś bardziej chorego?
kumaty2019.01.16 17:26
Ty masz tutaj na Frondzie stały etat, heretyczko?
Ryś Koala2019.01.16 17:29
Nie rusz jej kumaty - niech robi ruch na stronie. Darmowa energia jest w cenie i jest też treny bo jest eko ;)
Maria Błaszczyk2019.01.16 17:34
Nie jestem heretyczką, mój kumaty przyjacielu. Jestem ateistką. I nie, nie mam tu etatu. A co? A teraz może napisz coś na temat. Jako żywo nie ja jestem bohaterką tego artykułu. Ani mój ateizm ani moje zatrdnienie.
Ryś Koala2019.01.16 17:41
Pisz, pisz dziecino, nie zwracaj na nic uwagi...
wPrawo2019.01.17 8:09
myślę, że bardziej byś się realizowała na lewacko-ateuszych forach typu koduj24 czy wyborcza.pl. A tu tylko innych irytujesz...no chyba, że celowo...
Maria Błaszczyk2019.01.17 9:23
Czy dobrze rozumiem, że dla osoby "w prawo" stwierdzenie oczywistego faktu, że bicie ludzi jest przestępstwem w Polsce, jest irytujące? I że każdy pogląd, z którym się nie zgadzają, taki jest? No cóż... Ja z kolei wierzę w dialog. Ludzie uzgadniają fakty, następnie przedstawiają swoje poglądy, uzasadniając je. Potem wymieniają się argumentami za i przeciw. Czasem ktoś kogoś przekona, innym razem kończymy z konstatacją "A więc tak też można" (zamiast "Jak tak można?"). No więc taki mam cel. Rozmowę, przedstawianie poglądów, dowiadywanie się o poglądach innych. Bynajmniej nieirytowanie kogokolwiek. Każdy ma prawo do swoich wierzeń. Ja do moich, Ty do swoich. Póki co regulamin Frondy stwierdza, że "Serwis jest dostępny dla każdego użytkownika sieci Internet" (§ 2, p.1). To obejmuje też mnie.
Krzych Adam2019.01.16 17:45
Czy może być coś bardziej chorego? Oj może, może. Na przykład poglądy Marii Błaszczyk co najmniej w kiku sprawach, o których tu się wypowiada często.
Maria Błaszczyk2019.01.16 20:54
Na przykład?
Alex2019.01.17 8:11
nie na przykład. WSZYSTKO !, co piszesz ateistko jest ukierunkowane na wkurw... ludzi wierzących. spadaj na koduj24 tam lewaków miejsce.
ela pawłoska2019.01.16 17:51
Oj Marysiu, Marysiu, podpadłaś wielu obrońcom wiary na Frondzie :) Myślę, że dla niektórych po prostu jesteś zbyt inteligentna i nie mogą przełknąć faktu,, że kobieta potrafi składać złożone zdania i jeszcze jest tam treść :) W przeciwieństwie do ich wypocin.
Maria Błaszczyk2019.01.16 18:26
Dzięki. Co do podpadania - oni chyba nie mogą być prawdziwi, więc jakoś to przeżyję. Chyba tacy ludzie nie mogliby istnieć ;-)
Gwizda2019.01.16 18:44
Lewacka metoda na uwstecznianie ludzi - zakaz wychowywania i kracenia. Wychowywac ma państwo poprzez przymus edukacyjny, lewicowe 'jelity' poprzez zawłaszczone media. Rodzicom wychowywać się zakazuje. Jakby społeczeństwo "wychowane" bez kar fizycznych było "lepsze", to taki model wygrałby ewolucyjnie. Jak widać - nie wygrał. Społeczeństwa nie uznające kar trafił tzw szlag.
CaminoCanis2019.01.16 21:48
Tzn. jakich przestępstw ??? Dać klapsa dziecku, kiedy perswazja nie pomaga (nawet, kiedy może to prowadzić do uchronienia od zgubnych dla dziecka skutków) jest be a nawet przestępstwem. Natomiast zabicie dziecka w łonie matki jest jak najbardziej okey. To tak jak u Ostaszewskiej: dziecko w łonie matki to zlepek komórek a co najwyżej płód, zaś mały dzik a jeszcze nie wykocony (wydziczony) w brzuchu lochy to po prostu dziczek