23.11.15, 18:35

To nie muzułmanie są problemem. Problemem jest islam

Mariusz Malinowski - EUROISLAM.PL

Koronnym argumentem apologetów islamu, niezależnie od ich stopnia naukowego, rodzaju wykształcenia czy zakresu wiedzy o islamie, jest zarzut, że krytyk islamu, obraźliwie nazywany islamofobem, właściwie nigdy nie zetknął się z jakimś muzułmaninem.

I nie jest istotne, czy mamy do czynienia z amatorką po studiach ekonomicznych, której wiedza o islamie wcale nie musi być większa od mojej, czy z profesorem arabistyki. Taki zarzut to kanon w dyskusii o islamie. Tylko co z tego wynika?

Są dwie grupy dyscyplin naukowych: pierwsza, to grupa przedmiotów ścisłych, gdzie panuje doktryna „szkiełka i oka“ i druga grupa dyscyplin, powiedzmy, „romantycznych“. Nauki ścisłe i humanistyczne. Oczywiście na styku jest jakaś szara strefa, gdzie mamy „romantycznych niedowiarków“.

Wyobraźmy sobie, że wszystkim historykom zarzucimy, że ich wiedza na temat czasów minionych jest nic nie warta, gdyż nie spotkali osobiście żadnego osobnika z epoki, na temat  której się wypowiadają, a geografom, którzy uczą o np. Japonii, że nigdy tam nie byli. Cała wiedza z książek bierze w łeb.

Ale załóżmy, przez chwilę, że apologeci islamu mają rację.

„Urodzili się w Europie i wychowali na przedmieściach Brukseli i Paryża. Nie byli religijni, nie stronili od zabaw i alkoholu“; „Prowadziła imprezowy tryb życia, piła alkohol, miała wielu partnerów. Znajomi nazywali ją “kowbojką”, gdyż lubiła nosić szerokie kapelusze“; „Jego była żona – Niama, z którą Ibrahim rozstał się w 2008 roku, pamięta go nie jako radykała, ale “wyluzowanego” mężczyznę, który spędzał czas oglądając filmy i paląc marihuanę. Często spał w trakcie dnia, a liczba jointów, które palił, była niepokojąca“; „Nie mieliśmy w domu telewizora. Ibrahim nie śledził wiadomości i nie miał nic przeciwko Zachodowi – mówi Niama. Według byłej żony, mężczyzna nie był religijny“; „Mężczyzna był wesoły i hojny, pił alkohol i palił z gośćmi lokalu“; „Nigdy nie wykazywał specjalnego zainteresowania religią, nie chodził do meczetu“.

To są wypowiedzi tych, którzy osobiście znali zamachowców z Paryża i teraz o nich mówią.

Mili, wyluzowani ludzie – jakich zapewne „znawcy” islamu przedstawiliby nam, islamfobom, jako tych, którzy reprezentują ten właściwy islam – zamienili się w potwory. Dlaczego?

A dlatego, że chociaż osobiście nie znali proroka, to postanowili bliżej poznać jego „naukę“.

Jak powiedział mi były już, czeski muzułmanin Lukaś Lhotan, najgorzej jest, jeżeli muzułmanin sam zacznie czytać Koran. Do tak zwanej radykalizacji, która nie jest niczym innym, jak naśladownictwem proroka, wystarczy tylko sama święta księga.

Muzułmanin nie zna dnia ani godziny, kiedy to na niego może przyjść, ale to nie muzułmanie są problemem, problemem jest islam, który apologeci tak wytrwale sobie i nam przekłamują.

Mariusz Malinowski - EUROISLAM.PL

Komentarze

anonim2015.11.23 19:11
Jedynym sensownym wyjściem jest Teokracja Katolicka. Zmieniając konstytucję i wprowadzając konstytucyjny zakaz innowierstwa na terytorium Rzeczpospolitej zakończymy ten temat raz, na zawsze.
anonim2015.11.23 19:53
6Norek W imię ateizmu wymordowano setki milionów ludzi, a zatem obok islamu to ateizm jest głównym problemem ludzkości.
anonim2015.11.23 20:34
@enrque111: gdzie naliczyłeś te setki milionów? Chyba na Marsie :-D
anonim2015.11.23 21:26
Walret Nic na to nie poradzę, że jesteś nieukiem, ale z chrześcijańskiej miłości bliźniego podam ci te brakujące informacje "na tacy". Otóż ludobójstwo dokonane przez ateistyczne reżimy pochłonęło: - ok. 100 mln w sowieckiej Rosji; - ok.100 mln w Chinach; - kilkadziesiąt milionów zamordowanych i zagłodzonych przez ateistyczne reżimy Korei Pn, Wietnamu, Kampuczy, Kuby i innych krajów, w których ateiści doszli do władzy, realizując swoje ideologiczne cele; - kolejne miliony ofiar pochłonęły ateistyczno-komunistyczne władze krajów Europy Wschodniej po II wojnie światowej; - oczywiście nie należy również zapominać o Hitlerze, który swoje zbrodnicze cele realizował po "nawróceniu się na ateizm" - ofiary jego ateistycznego szaleństwa należy liczyć w dziesiątkach milionów istnień ludzkich.
anonim2015.11.23 22:48
Tytuł oddaje istotę problemu.
anonim2015.11.24 2:42
Prawdziwym problemem nie są ani muzułmanie, ani islam tylko oszalała z nienawiści do chrześcijaństwa lewica chwytająca się absolutnie wszelkich środków aby wiarę w Chrystusa i nawet wszelki ślad po niej ostatecznie wytrzeć z Europy.
anonim2015.12.20 22:58
Trafił w sedno tytułem
anonim2015.12.20 23:04
DO: 6Norek W imię ateizmu wymordowano setki milionów ludzi, a zatem obok islamu to ateizm jest głównym problemem ludzkości - tak, masz całkowitą rację kłopot polega na tym że to stanie się znowu tylko o ironio teraz rękami fundamentalistów religijnych, "oświeceni psychopaci" wznieśli się wyżyny (islam to też lub przede wszystkim SYSTEM i to sobie zostawią)