Rosji za niedługo może nie być! - zdjęcie
01.12.14, 12:26Fot. Slawek/Wikimedia Commons

Rosji za niedługo może nie być!

12

Wiktor Suworow przyjechał do Polski na promocję swojej najnowszej książki pt. „Alfabet Suworowa”, w której pisze on m.in. o Józefie Piłsudskim czy Ryszardzie Kuklińskim. Na pytanie jaką rolę w historii świata odegrali np. Kukliński, Piłsudski czy Jaruzelski, Suworow odpowiedział: „Polska znajduje się w centrum Europy i wszystko to, co się dzieje w Polsce ma olbrzymie znaczenie tak dla Zachodu, jak i Wschodu, ale też Północy i Południa. Ale w historii wybitną rolę zawsze odgrywają jednostki. Dla mnie Piłsudski był wybitnym generałem w historii Europy XX wieku, który zatrzymał komunizm, idącą na zachód Armię Czerwoną. Wówczas pokonane Niemcy były gotowe na rewolucję i tam mogło wydarzyć się wszystko, gdyby Armia Czerwona dotarła do ich granic. Piłsudski nas przed tym uratował, nie dopuścił do tego i w ten sposób zmienił historię XX wieku (…) W kwestii pana Jaruzelskiego mam mieszane uczucia, bo z jednej strony działał zgodnie z linią Kremla, a z drugiej strony gdyby tego nie zrobił, to nie wiemy, co by się mogło wydarzyć, szczególnie jak by się wtedy zachowali przywódcy komunistyczni. Wobec wielu w tej książce mam jednoznaczne zdanie, dobre albo złe, ale kiedy mówimy o Jaruzelskim, to nie mam wyrazistej opinii.  (…) Kiedy myślę o panu Kuklińskim, to mam zdecydowanie pozytywny stosunek. Uważam, że gdyby dziesięciu polskich oficerów zachowało się tak jak on, to historia Polski byłaby zupełnie inna.

 

Suworow w mocnych słowach kreśli sylwetkę Władimira Putina, który jest dla rosyjskiego pisarza „miniwersją”  Stalina i Hitlera: „ to taki „mix” Hitlera i Stalina i wtedy mamy Putina. Ale mówiąc poważnie, to sytuacja od czasów II wojny światowej się zmieniła, a obecna Rosja nie jest Związkiem Radzieckim. Jest to skorumpowane państwo i nie jest w stanie zaatakować innego państwa, pomimo posiadania broni atomowej. 
(…) Większość rosyjskich oligarchów mieszka na Zachodzie, a ich dzieci uczą się np. w Cambridge, więc trudno sobie wyobrazić, aby teraz Rosja zaczęła bombardować Londyn, Paryż czy Nowy Jork, to wręcz niemożliwe. Przecież nawet większość pieniędzy mają oni w zachodnich bankach. Dlatego Putin nie jest ani Stalinem ani Hitlerem, jeśli już to jest taką miniwersją ich obu”.

Wiktor Suworow wieszczy również upadek Rosji za rządów Putina. Uważa, że obecna Rosja „zmierza donikąd. Każdego dnia sprawdzam jaki jest kurs rubla i całkiem niedawno to było 30 rubli za dolara, a niedługo myślę, że będzie 50, a to jest ogromny spadek kursu. Rosja za Jelcyna stała ropą, ale stanowiła ona tylko 10 procent budżetu państwa. Już wówczas wszyscy wokół powtarzali, że trzeba rozwijać inny przemysł, bo to jest bardzo niebezpieczne, jak wszystko opiera się na ropie naftowej. To wtedy było niebezpieczne, a teraz aż 52 procent wszystkich pieniędzy, które trafiają do rosyjskiego budżetu pochodzi ze sprzedaży ropy. Pamiętamy przecież doskonale, że Związek Radziecki zaczął się rozpadać, kiedy ceny ropy zaczęły spadać i teraz sytuacja się powtarza. Jak ceny ropy jeszcze bardziej spadną to Rosji już nie będzie”.

Całość TUTAJ

Mod/TVP INFO

Komentarze (12):

anonim2014.12.1 12:49
trafne spostrzeżenie jeżeli chodzi o te bombardowania sąsiadów, faktycznie oligarchowie mieszkają w różnych krajach, tylko czy aby na pewno, oligarchowie sprawowali rządy w Rosji, jeżeli faktycznie mają wpływ na politykę Rosji to jaki ten wpływ jest, czy może ich chciwość i egoizm sprowadza się tylko do tego żeby im było wygodnie a rodaków mają gdzieś? żeby tworzyć trzeba umieć kochać bliźniego, nienawiść do brata nie tworzy lecz niszczy, także ja uważam że Polska powinna hołdować hasłu: Jeżeli chcesz pokoju to gotuj się do wojny! oczywiście z umiarem bez fantazjowania
anonim2014.12.1 13:19
Czego nam nie chcą powiedzieć? „Zacznijmy od tego, że tak na prawdę to sytuację i co ważniejsze politykę rosyjską jest w stanie ocenić tylko niewielka grupa ludzi na świecie. Chodzi o to, że nawet, jeśli napływają jakieś wiarygodne dane to nie wiadomo jak je interpretować. Dajmy dla przykładu zamieszanie z walutą. Przez długi czas ośrodki decyzyjne w wielu krajach cieszyły się z tego, że rubel się osłabia, bo traktowano to, jako słabnięcie rosyjskiej gospodarki. Niestety ostatnio coraz częściej dochodzą nas głosy, że rubel jest świadomie spuszczany w dół i że jest to nauczka, którą Rosja wyniosła z poprzedniego kryzysu, który przegrała. Jak wiadomo wielkim problemem rosyjskim było wywożenie aktywów na zachód np. w celu zakupu nieruchomości lub odkładania pieniędzy w zachodnich bankach. Teraz po zmianie kursu nawet wycieczka zagraniczna zaczyna przerastać możliwości wielu Rosjan, przy czym ważne jest zauważenie, że produkty rosyjskie stają się dla społeczeństwa coraz bardziej konkurencyjne, jeśli się je porównuje z zachodnimi. Oczywiście przeciętny Rosjanin zauważa wzrost cen i inflacje, ale przeanalizujmy strukturę ich handlu. Ceny rosną głównie na produkty sprowadzane z zagranicy. Co Rosja sprowadzała? Głównie dobra luksusowe, bez których można się obyć w codziennym życiu. Niestety dane o imporcie rosyjskim są często delikatnie mówiąc koloryzowane. Dla przykładu dużo się mówi o tym, że Rosjanie sprowadzają wysokie technologie, czego dowodem jest to, że maszyny i urządzenia stanowią 50% procent rosyjskiego importu. Smaczkowi tej informacji dodaje fakt, że 53% z tego to środki transportu nie kolejowego. Czyli po prostu samochody. To samo dotyczy kwestii towarów rolno-spożywczych. Zaraz po ogłoszeniu rosyjskiego embarga w publikatorach zaroiło się od informacji, że Rosjanie zdechną teraz z głodu. Tą informacje powinno się dopełnić. Rosyjski import tych produktów to 16 % ogólnego importu. Tu przeciętny Rosjanin zauważy różnicę, bo eksportowano głównie to, co było tańsze zagranicą. Ceny żywności w Rosji wzrosły, ale głód im nie grozi a bez sera białego i żółtego, który stanowił ok 35% ich importu jakoś sobie poradzą. Rodzi się tylko pytanie jak ten nagły bum na rodzimą produkcję zostanie wykorzystany. Jeśli zainwestują w rozwój produkcji to na tym wygrają a jeśli przepiją to wiadomo. Teraz to, co najważniejsze. Gdyby nie spuszczono ceny rubla to obecna sytuacja na rynku ropy skończyłaby się dla Rosji tragedią a tak automatycznie spadły ceny wytwarzania surowca, jego transportu i magazynowania. Niebagatelną sprawą jest to, że faktycznie Rosjanie sprzedają, licząc w rublach, ropę za taką samą cenę jak wcześniej! Kompensują spadek cen ropy wzrostem przelicznika dolara do rubla.” Marx 8888 http://marucha.wordpress.com/2014/12/01/czego-nam-nie-chca-powiedziec/
anonim2014.12.1 13:20
Czego nam nie chcą powiedzieć? „Fakt pozostaje faktem, że dzisiejszą Rosje nie stać na tak duże zakupy zagraniczne jak wcześniej. Z Rosji odpływa kapitał i tu pojawia się następny problem. Z jednej strony odpływają zagraniczne aktywa, lecz z drugiej dochodzą coraz częstsze informacje o wręcz siłowym wypychaniu firm polskich z rynku rosyjskiego. Reasumując dochodzimy powoli do takiej konkluzji, że jeśli Rosja wytrzyma najbliższe 3 lata to już nie przegra. Przynajmniej w sferze ekonomicznej. Te 3 lata to przyjęta na zachodzie czerwona linia, czyli czas, który potrzebny jest rosyjskiej gospodarce na zmianę kierunku z zachodu na wschód oraz zastąpieniu dostaw z rynków zachodnich ( w tym Ukrainy) rodzimą produkcją lub eksportem z innych kierunków. Dodatkowym aspektem, przez który trudno ocenić efekt bieżących wydarzeń to zmiany, które zachodzą w samej Rosji. Czytając nasze media łatwo odnieść wrażenie, że Rosja nie zmieniła się przez ostatnie 50 lat, a Rosjanin to nadal ten sam kacap, który dzień zaczyna od szklanki wódki. Nic bardziej mylnego. Musimy uznać fakty. Sytuacja się zmieniła. Teraz delegacje zachodnie przy stole negocjacyjnym spotykają adwersarzy często wykształconych w tych samych uczelniach, co oni sami i tak samo dobrze opłacanych. Czasy pijanego Jelcyna już się skończyły. Jedno, co pozostało to fakt, że Rosjanie są nieprzewidywalni. Gdybyśmy na dziś potrafili stwierdzić, jaki jest ich rzeczywisty cel to pewnie z większym prawdopodobieństwem byśmy mogli określić czy ten konflikt wygrywamy czy przegrywamy. Jest dowód na to, że Putin był świadomy nadejścia kryzysu i że do niego się przygotowywał od dłuższego czasu. W czasie, gdy państwa zachodnie weszły w stan zimnej wojny z Rosją z deficytami budżetowymi, ci ostatni zgromadzili fundusz, który przekracza 500 mld $ na wypadek kryzysu.” Marx 8888 http://marucha.wordpress.com/2014/12/01/czego-nam-nie-chca-powiedziec/
anonim2014.12.1 13:38
@PiotrZW "Kompensują spadek cen ropy wzrostem przelicznika dolara do rubla" Nie do końca. Po pierwsze: mają kredyty zagraniczne do spłacenia, i to bynajmniej nie w rublach. Po drugie: to zabija import, a tego nie da się zlikwidować tak z dnia na dzień.
anonim2014.12.1 13:48
A jak nie będzie Rosji, to Europa się ostoi? Co zastąpi tę pustkę między Uralem, a Sachalinem? Chiny? Co zastąpi tę pustkę między Uralem, a Bugiem? Państwo Islamskie?
anonim2014.12.1 13:53
To, że spadek wartości waluty nie ma prostego przełożenia na ceny na rynku krajowym to czytając te propagandowe mądrości nikt nie powinien wierzyć zwłaszcza w Polsce. Przypominam, że w 2008 roku Polska waluta również została spuszczona o 40 % i nie miało to równie dramatycznego impaktu na ceny towarów także podobnie powinno być w Rosji poza faktycznie cenami samochodów z Niemiec co i tak koncerny mogą obejść zakładając zakłady w Rosji i co pewnie zrobią budując jakieś montownie i jeszcze zarobią na kosztach pracy na czym zresztą Rosji zależy.
anonim2014.12.1 14:41
"Suworow w mocnych słowach kreśli sylwetkę Władimira Putina, który jest dla rosyjskiego pisarza „miniwersją” Stalina i Hitlera: „ to taki „mix” Hitlera i Stalina i wtedy mamy Putina" Niby taki człowiek na poziomie a zniża się do takich prymitywnych porównań, sam z siebie robiąc skrzyżowanie Goebbelsa z Urbanem. Oczywistym faktem jest to że wszelkie sankcje uderzają w obie strony jak również to że spadek kursu rubla łagodzi skutki sankcji. Natomiast stanu faktycznego co do sytuacji nie poznamy raczej bo obie strony prowadzą propagandę postzimnowojenną.
anonim2014.12.1 14:48
" obecna Rosja nie jest Związkiem Radzieckim. Jest to skorumpowane państwo i nie jest w stanie zaatakować innego państwa, pomimo posiadania broni atomowej. " To do tych co twierdzą ze Rosja napadła na Ukrainę? "Większość rosyjskich oligarchów mieszka na Zachodzie, a ich dzieci uczą się np. w Cambridge, więc trudno sobie wyobrazić, aby teraz Rosja zaczęła bombardować Londyn, Paryż czy Nowy Jork, to wręcz niemożliwe" Ale to nie znaczy że w ogóle nie będą bombardować. Znajdą inne wystarczająco dokuczliwe cele. Można się domyślać gdzie.
anonim2014.12.1 15:45
GenesisX, szczerze mówiąc to nie wiem czy jesteś nawiedzony czy naiwny, piszesz o jakiś Wolnych Światach, Gigantach, zachowujesz się jak ślepy fanatyk który bezmyślnie wierzy w jakąś wyidealizowaną potęgę. Śmieszne to. A poza tym zastanów się trochę czy więcej są w stanie znieść pacyfistyczne, lewicowe przyzwyczajone do dobrobytu społeczeństwa zachodu czy przywykły do biedy i przemocy lud Rosji? Bo rząd czy oligarchowie zawsze się wyżywią.
anonim2014.12.1 15:56
Co za odlot... "wolę chińczyków od moskali" A skąd wiesz kogo wolisz? Bo jak posłuchamy głosów z Afryki gdzie chinole ostro wchodzą - to jest masakra. Tak wam śpieszno do Azji? To będziecie ja mieli, taka jaka jest, bez lukru. Wybrzydzacie na Chrześcijaństwo? To będziecie mieli terror i nisko spuszczone oczka.
anonim2014.12.1 17:46
Rosja to najgorsze państwo świata które nie powinno istnieć
anonim2014.12.1 18:46
GenesisX, proszę cię nie wchodź ze mną w konwersację, nie zwracaj się do mnie, pomijaj moje komentarze. Wystarczy, że wiem kim jesteś i jaki masz interesik. Dla ciebie mnie nie ma. A najlepiej przejdź na inną stronę, np gazeta.pl .