Przejmujący głos francuskiego burmistrza homoseksualisty przeciw małżeństwom gejowskim - zdjęcie
10.03.13, 10:32

Przejmujący głos francuskiego burmistrza homoseksualisty przeciw małżeństwom gejowskim

18

Witam!

Jestem homoseksualistą i burmistrzem mojej gminy w Saône-et-Loire. Jestem tutaj, aby wyrazić swój sprzeciw wobec propozycji ustawy „Małżeństwo dla wszystkich” i podzielić się z Państwem swoimi uwagami:

  • Nie odnajduję się w roszczeniach lobby Inter-LGBT, które zresztą nigdy nie zostało wybrane i nie jest reprezentantem homoseksualistów, ponieważ oni nie tworzą przecież żadnej wspólnoty. Poza tym, czy istnieje wspólnota heteroseksualna?

  • Działania tych stowarzyszeń są w pełni uzasadnione – wiele zrobiły, aby nasze życie stawało się łatwiejsze, wiele również zrobiły na rzecz chorych na AIDS. Oczywiście, mają jeszcze wiele do zrobienia, na przykład jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że homoseksualizm pozostaje zbrodnią lub przestępstwem w ponad 80 krajach. JEDNAK to nie upoważnia ich do bycia naszymi reprezentantami.

  • Podnoszą się głosy podobne do mojego – szczególnie wraz z collectifhomovox.com po to, by był zauważony inny punkt widzenia, bardziej dopasowany, fundamentalnie bardziej szanujący osoby homoseksualne, instytucje, które kształtują nasze społeczeństwo i oczywiście dzieci!

  • Mówi się nam o równości. Nie jestem równy. Jestem inny – ani lepszy, ani gorszy i z tego tytułu domagam się innego traktowania. Zresztą, ciekawe, że ci, którzy krytykują małżeństwo od wielu lat są teraz tymi samymi, którzy chcą nam je zaoferować: czyżby chcieli zrobić nam zatruty prezent?

  • Każdy ma swoje ograniczenia. Dlatego nie mam dziecka. Moje pragnienie posiadania go nie daje mi prawa, aby pozbawiać je uczuć matki. To proste, ale wystarcza, aby uzasadnić cofnięcie propozycji tej ustawy, która ostatecznie jest jedynie logiczną konsekwencją społeczeństwa indywidualności, gdzie każdy chce, aby rząd (lub nauka) spełniała jego zachcianki, ze szkodą dla innych lub całej społeczności!

  • Odbija się piłeczkę, twierdząc, iż dzieci w takich rodzinach mają taką samą przyszłość jak inne, jednak żadne poważne badania nie wspierają tej tezy. Dzieciom z tego typu rodzin zadano pytanie i wywnioskowano, że wszystko jest dobrze... Czy naprzeciw mikrofonu dziecko będzie zarzucać osobie, która ją wychowuje, która ją kocha i którą ono kocha, że pozbawiła je biologicznego ojca lub matki, mimo braku wystarczającego dystansu do swojego dzieciństwa i dorastania? Ja zrozumiałem swoje dzieciństwo, jak większość, po trzydziestce. Państwo musi proponować i promować wśród przyszłych dorosłych przede wszystkim to, co w dorosłości najlepsze: odmienność istniejącą w związku kobiety i mężczyzny.

  • Tocząca się debata wspiera często twierdzenie, że pary homoseksualne są bardziej harmonijne. Zapewniam Państwa, mają te same problemy co pary heteroseksualne, z tą różnicą, że są one rzadko wspominane, bo są bardzo delikatne. Zauważam je dookoła siebie: jednopłciowość w relacji wydaje mi się często próchnicą niedobrą dla pełności związku i – co za tym idzie – często dla jego trwałości (proszę spojrzeć i porównać statystyki związków partnerskich (PACS) Insee i Ined, związków homoseksualnych a heteroseksualnych). Często cierpienie to jest całkowicie zaprzeczane. Czy to jest powód, aby zmieniać sens małżeństwa? Nie wydaje mi się. W ostatnim tygodniu, Caroline Mecary, wpływowa adwokat, wniosła o wykreślenie pojęcia wierności w małżeństwie. Zostawiam to Państwa ocenie...

Nie zmieniajmy podstaw małżeństwa, ale zaoferujmy tym parom i ich dzieciom prawną opiekę w trudnych sytuacjach. Istnieje do tego wiele narzędzi. Ulepszajmy je i rozpowszechniajmy!

Kończąc, chcę podkreślić, że pomimo mojego sprzeciwu, trzeba być bardzo subtelnym w swoich racjach, bowiem debata ta dotyka intymności każdego z nas, naszego życia uczuciowego, wraz z jego płodnością, jego zranieniami, jego wzlotami i upadkami, a każdy z nas wie, że nie zawsze jest to łatwe!

Nie oceniajmy nikogo, szanujmy każdego, ale nie akceptujmy państwa,którego jedynym celem byłoby spełnienie pragnień – jakkolwiek prawe i szczere by nie były – każdej grupy społecznej na szkodę najsłabszych i całego społeczeństwa!

List do kardynała Barbarin

Wasza Ekscelencjo!

Kieruję do Waszej Ekscelencji te kilka słów, aby wyrazić moje wsparcie i zachętę we właściwej walce, którą Wasza Ekscelencja toczy przeciwko „małżeństwu gejowskiemu”, aby bronić rodzinę taką, jaka jest zapisana w planie Bożym. Jestem hodowcą winorośli, burmistrzem mojej wiejskiej gminy i dzielę swoje życie z mężczyzną. Chciałbym w tym momencie wesprzeć Waszą Ekscelencję i potwierdzić kilka kwestii, które Wasza Ekscelencja świetnie rozumie:

  • Nie znam w moim otoczeniu pary homoseksualnej, która chciałaby dla siebie małżeństwa....inni z pewnością, z powodu sławnej zasady o równości, ale my nie...

  • Wielu homoseksualistów burzy się wobec tej debaty, nie chcąc nic od małżeństwa; niektórzy są przeciwni z powodów religijnych, nie chcą się żenić, bo nie chcą imitować par heteroseksualnych lub też wolą pozostać „wolnymi”...

  • Sama natura homoseksualizmu i jego głębokie przyczyny wystarczą, z mojego punktu widzenia, aby zrozumieć niekompatybilność małżeństwa (cywilnego lub kościelnego) z osobami tej samej płci, jeśli nie chcemy sprowadzić małżeństwa do prostego aktu administracyjnego, rejestrującego relację ekonomiczną, jak to niedawno przeczytałem. Homoseksualista jest często osobą zranioną, o niedojrzałej seksualności, która często przekształca się w seksualność bulimiczną z wpisaną w nią niewiernością. Aby się o tym przekonać, wystarczy przeczytać prasę gejowską, gdzie seks jest wszechobecny, wystarczy poznać ten świat, aby zdać sobie z tego sprawę... Philippe Ariño, katolicki homoseksualista, na swoim blogu (www.araigneedudesert.fr) analizuje dogłębnie i z dużą dokładnością naturę homoseksualną.

  • Jak więc w tym nietrwałym kontekście przekazać dzieciom to, co najlepsze?

  • Na koniec – pozwalać nowym pokoleniom homoseksualistów dorastać, wpajając im, że małżeństwo jest dla nich, to powracanie do nieznajomości ich najgłębszej natury i cierpień . To zamknięcie ich w ich stanie: pozwolić na małżeństwo homoseksualne jest więc na wskroś homofobiczne!

  • Wasza Ekscelencja wskazuje otwarte drzwi dla poligamii. Kilka tygodni temu magazyn Tetu opublikował artykuł o „trójkącikach”... książka (napisana przez Lionela Labosse'a) właśnie się ukazała, zachwalając zanik małżeństwa na rzecz uniwersalnego kontraktu pomiędzy dwojgiem, trojgiem lub czworgiem ludzi bez względu na płeć...

  • Nie mówię o efektach socjologicznych, socjalnych, antropologicznych czy psychologicznych, które Wasza Ekscelencja oczywiście doskonale określiła. Od czasu odkrycia mojej homoseksualności, z przejściami często chaotycznymi, nie przestałem szukać odpowiedzi i próbować pogodzić moje życie z moją wiarą (a nie na odwrót!). Nie jestem na końcu drogi, ale wiem, że Kościół ma w tym temacie zdanie – choć wymagające, to słuszne i prawdziwe!

  • Jako burmistrz odmówię przystąpienia do takich związków. Jako homoseksualista świadczę odwrotnie niż postawa ogólna tej „wspólnoty” (która nie ma w sobie nic ze wspólnoty, ponieważ jest to świat zdecydowanie bardzo zróżnicowany, wbrew obrazowi, który się nam przedstawia). Jako chrześcijanin modlę się, abyśmy my, chrześcijanie, mieli słowa słuszne, które dotykają serc i umysłów.

Wasza Ekscelencjo, chciałem przekazać te kilka słów mojego świadectwa i mojego wsparcia. Modlę się za Waszą Ekscelencję, jak również za wszystkich mężczyzn i wszystkie kobiety dobrej woli, aby bronić Człowieka i tego, co w nim największe, i aby w ten sposób głosić Miłość Bożą.

Wasza Ekscelencjo, zechciej przyjąć wyrazy mojego najgłębszego szacunku.

Tekst oryginalny: plunkett.hautetfort.com

Tłum. K. Piwowarska

JW/plunkett.hautetfort.com

Komentarze (18):

anonim2013.03.10 11:08
Mądre słowa człowieka dojrzałej refleksji. Swoją drogą ciekawe, co na to Biedroń?
anonim2013.03.10 11:36
jakoś brak tu lewackich głupkowatych pełnych ironi komentarzy, no chyba że poszli na Msze Św nagrywać.
anonim2013.03.10 11:39
jest nas takich jak burmistrz bardzo wielu, ale nie stoją za nami media, bo to nie jest w ich interesie. opinię publiczną pró buje się przekonać ze postulat zwiazkow partnerskich to postulat wszystkich homoseksualistow. jest to obrzydliwa manipulacja. niedawno bardzo sie jej przysluzyla agnieszka holland, ktora wypowiedziala wrecz zdanie dogmatyczne. ze sa rozni homoseksualisci i lewicowi i prawicowi i gleboko wierzacy, ze rozni ich bardzo duzo, a jedyne co ich laczy to wspolna sprawa: zwiazki partnerskie. tak sie u lisa madrzyla. nic bardziej nieprawdziwego.zapewniam pania rezyser, ze jest ogromna grupa wsrod dotknietych homoseksualizmem, ktorych ta debata zwyczajnie obraza i niechca miec z nia nic wspolnego jak i nie zycza sobie aby jakas grupa politycznie aktywna wypowiadala sie w ich imieniu oraz aby z jednostkowych przypadkow niereprezentatywnych dla ogolu czynic glos dominujacy.
anonim2013.03.10 11:44
Biedronie , Nowickie i Tuski POwinny sobie raz na zawsze wbić do głowy, że ichzachowania są HOMOFOBICZNE, zgodnie z tym co napisał ten francuski homoseksualista: "pozwolić na małżeństwo homoseksualne jest więc na wskroś homofobiczne!".
anonim2013.03.10 12:49
MDJ pomodlę się za Ciebie abyś zrozumiał swój błąd.
anonim2013.03.10 13:53
Podstawowa wartość tej wypowiedzi polega na tym na dwóch spostrzeżeniach: 1. Małe dziecko nie jest w stanie odpowiedzialnie określić wartości swojego dzeciństwa. Dziecko wychowywane przez dwóch męzczyzn, może nawet nie wiedzieć tego jak bardzo jest krzywdzone poprzez faky pozbawienia go uczuć matki, uczuć kobiety. 2. Ta wypowiedź wskazuje na ogromną dojrzałość ludzką jej autora. Z jednej strony autor uznaje swoją odmienność ale z drugiej strony widzi też że narzucanie całemu społeczeństwu norm wynikających z tak postrzeganej odmienności jest szkodliwe.
anonim2013.03.10 14:11
A może czas,aby Kościół wziął pod swoje skrzydła taką grupę homoseksualistów,tworząc np. duszpasterstwa,pokazując,że Jezus przyszedł przede wszystkim do grzeszników i tych,co potrzebują lekarza.Homoseksualistów ,którzy świadomi swojej inności ,z pokorą chcą być w kościele ,chcą pracowac nad sobą,mając poczucie grzeszności,zresztą tak jak i my sami....
anonim2013.03.10 15:26
Droga Serafino, koścoł bardzo dawno pod opieke wziął homoseksualistów. M.in. dlatego jest tak zwalczany przez GEJOSTWO ( to podkreślenie dla odróżnienia od homoseksualistów ). GEJOSTWO traktuje te działania jak konkurencję .
anonim2013.03.10 16:02
MDJ Swoja wypowiedzią nikogo nie zdyskredytowałem. Normalny ojciec samotnie wychowujący dzieci ma pełną świadomośc tego że jego dziecko potrzebuje także uczuć matki. Jeżeli jest tego pozbawione, to normalny ojciec samotnie wychowujący dziecko, ma pełną świadomość tego braku i tej krzywdy dziecka. Zawsze powstaje tu pytanie, kto jest odpowiedzialny za tę krzywdę dziecka? Czasem ta krzywda ma charakter obiektywny na przykład w postaci przedwczesnej ale naturalnej śmierci matki. Wtedy nie mozna mówic o winie człowieka. W takim przypadku uzasadniony jest powtórny ożenek ojca tego dzecka także po to aby zapewnić dziecku opieke kobiety, która zastapi mu matkę. Czasem jednak ta krzywda ma charakter zawiniony przez rodziców na przykład w przypadku rozwodu rodziców. Za rozpad związku małżeńskiego, który zawsze krzywdzi dziecko winę ponoszą przede wszystkim rodzice tego dziecka. Tutaj nie ma dla winnych usprawiedliwienia.
anonim2013.03.10 16:38
Brawo! Dziękuję Panie burmistrzu Janie Marku Veyrona La Croix za ten mądry i potrzebny głos!
anonim2013.03.10 17:59
Homoseksualistów wrogo nastawionych do parodiowania rodzin jest więcej. Do kardynałów zwracamy się "Wasza Eminencjo".
anonim2013.03.10 18:48
Sidi3pl a takowi mieliby sensowanego napisać? Oprócz oczywiście pełnej cynizmu mowy nienawiści do wszystkiego co Chrześcijańskie?
anonim2013.03.10 21:43
Szacunek dla burmistrza jako człowieka dobrej woli! Na szczęście są nadal prowadzone badania naukowe nad samym zjawiskiem. Rzeczywistość powoli poddaje się racjonalnemu oglądowi. Tu nie powinno się przedwcześnie rewolucjonizować prawa, ale najpierw starannie interdyscyplinarnie opracować temat. Dużo do powiedzenia mają medycyna, psychologia czy socjologia oraz statystyka. Konieczna jest dalsza współpraca niezależnych ośrodków naukowych, nie podlegających naciskom politycznym, ani żadnym innym
anonim2013.03.11 10:18
dobry i potrzebny tekst nie tylko dla gejów ale też dla zwykłych chrześcijan, którzy przez działanie homolobby i użytecznych idiotów (prasa i "autorytety") pokazują tylko jeden wymiar homo. A tak nie jest. I ja sam widzę że muszę trochę schować swoje rogi (które są cześciowo samozachowawczą reakcja na panoszącą się dewiację). A przecież są ludzie (wielu?) którzy z jednej strony chcą byc przy Bogu a z drugiej są aktywnymi homo ale świadomymi swej swej inności Szkoda że ten artykół przeczytają tylko frondowicze. Gdyby zostało to upowszechnione byłoby więcej międzyludzkiej sympatii (nawet hetero do homo). Bo widziałoby sie w takim człowieka (zranionego czy słabego) a nie tylko dywersanta i rewolucjonisty który chce z niskich pobudek podpalać świat i którego z tego powodu trzeba zwalczać ale najpierw odhumanizować
anonim2013.03.11 11:48
Serafina napisał(a): Mar 10, 2013, 2:11 po południu A może czas,aby Kościół wziął pod swoje skrzydła taką grupę homoseksualistów,tworząc np. duszpasterstwa,pokazując,że Jezus przyszedł przede wszystkim do grzeszników i tych,co potrzebują lekarza.Homoseksualistów ,którzy świadomi swojej inności ,z pokorą chcą być w kościele ,chcą pracowac nad sobą,mając poczucie grzeszności,zresztą tak jak i my sami.... *** Nie ma powodu tworzyć duszpasterstwa dla homoseksualistów, bo oni sami by tego nie chcieli. Nie każdy jest podobny do Biedronia czy innych robiących szum wokół siebie gejów. Homiki, które są wierzące, korzystają z duszpasterstwa tzw. małych grup (np. Neokatechumenat), razem z heteroseksualnymi osobami. Dla tych, którzy chcą wyjść ze swojej przypadłości działa stowarzyszenie Odwaga, prowadzona przez chrześcijańskie terapeutki.
anonim2013.03.11 19:12
"Asujet napisał(a): ...jest nas takich jak burmistrz bardzo wielu..." (niżej lub wyżej) Ja chcę się dowiedzieć, lewaków tu nie ma na szczęście. Boją się pisać, ale powiedzcie mi kim wy jesteście? Czy nie jesteście grupą, którzy zostali zgorszeni do samolubnych, mających wszystko gdzieś kobiet (chodzi mi o to czy nie było czasem tak, że jak mieliście kobietę, to ona zniszczyła wam życie?)? Widzę, że geje są podzieleni. Innym zależy tylko na du******u, a wy?
anonim2013.03.12 13:19
Homoseksualny burmistrz popiera mocno nieobiektywne/udziwnione badania o szkodliwości wpływu rodzin homoseksualnych na wychowywane przez nie dzieci, ale już nie np. badań nt. samego homoseksualizmu, dla niektórych rzekomo choroby? Wystosowuje list do organizacji która w stoi w pierwszym rzędzie zwolenników twierdzeń typu "homoseksualizm to choroba", "seks homoseksualny to grzech", pomimo że sam nim jest, w dodatku aktywnym? Homoseksualista który pisze w liście do Ekscelencji bierze w cudzysłów "wolnymi w cytacie: "Wielu homoseksualistów burzy się wobec tej debaty, nie chcąc nic od małżeństwa; niektórzy są przeciwni z powodów religijnych, nie chcą się żenić, bo nie chcą imitować par heteroseksualnych lub też wolą pozostać „WOLNYMI”..." ... mimo że on też jest w takim sensie "wolny". Że co, samokrytyczny, czy jak? "Nie jestem na końcu drogi, ale wiem, że Kościół ma w tym temacie zdanie – choć wymagające, to słuszne i prawdziwe!" Coś w stylu "Jestem homoseksualistą i uprawiam seks z mężczyzną i nie chcę żeby Kościół mnie krytykował, więc się z nim całkowicie zgadzam, jego wersja jest całkowicie prawdziwa, mimo że mówi że jestem grzesznikiem, ale ani słowem o tym nie wspomnę w liście i będę grzeszył dalej, przekonany że moje "wsparcie" coś dla Kościoła znaczy". Moim zdaniem to już nerwica, ale mniejsza. Albo czysta hipokryzja, ale będąc homoseksualistą i jednocześnie podzielając prawicowy punkt widzenia nietrudno o taką dychotomię umysłową. Rozumiem - krytykować rozwiązłość. Krytykować homoseksualistów za to, że zbyt się panoszą. Krytykować bojaźń homoseksualistów na wszelkie argumenty związane z AIDS i posiadaniem wielu partnerów. Ale burmistrz przekracza pewną granicę... Granicę gdzie jedno mówi a drugie robi. Niech się zdecyduje i odseparuje od swojego partnera w pełni akceptując wspólnotę Kościoła Katolickiego, albo niech przyzna, że stanowisko Kościoła mu się nie podoba, bo sam żyje jak homoseksualista, i do wspólnoty homoseksualistów dołączy. Bo taka wspólnota istnieje - są to wszyscy ludzie, którzy nie twierdzą że sam homoseksualizm i jego praktyka to grzech/zło, którzy homoseksualistami są. To dość obszerna definicja, tak samo jak "katolik", "chrześcijanin", lub lepiej - "wierzący" to bardzo obszerne wspólnoty.
anonim2013.03.14 7:55
"W chwilach słabości "ulegałem" i spotykałem się z mężczyznami. Zawsze później szczerze tego żałując, co koiło moje sumienie." Z tego wynika, że pomimo że ulegałeś swojej "homoseksualnej naturze" to Twoje sumienie nie dawało Ci spokoju. Sumienie zawsze prawdę Ci powie, jest zdrowe i daje Ci świadectwo że czyny homoseksualne są wbrew Twojej naturze jak również zdrada partnerki. W "homoseksualnej naturze" napisałam w nawiasie, bo homoseksualizm nie ma nic wspólnego z naturą ludzka i jest chorobą duszy...uleczalną:)