Pary stosujące NPR rozwodzą się 20 razy rzadziej niż te, które stosują antykoncepcję - zdjęcie
21.11.13, 19:50Rozwód (fot. Free Digital Photo)

Pary stosujące NPR rozwodzą się 20 razy rzadziej niż te, które stosują antykoncepcję

10

W siedzibie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie odbyła się dziś konferencja prasowa, połączona z prezentacją książki Marty Brzezińskiej-Waleszczyk pt. "Wszystko co chcecie wiedzieć o seksie bez antykoncepcji, ale boicie się zapytać". 

W konferencji wzięli udział ks. dr Wojciech Sadłoń - ekspert Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego, dr Ewa Kuczapska-Ślizień - ekspert Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli NPR, Piotr Kwiatkowski z Ligi Małżeństwo-Małżeństwu oraz Marta Brzezińska-Waleszczyk - autorka książki. Konferencję poprowadził Marcin Przeciszewski- prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej.

Na spotkaniu pojawiła się także część małżeństw (wraz ze swoimi pociechami), którzy udzielili wywiadów w książce, jaka właśnie ukazała się nakładem wydawnictwa Fronda.

„Stosowanie antykoncepcji w leczeniu endometriozy uważam za błąd w sztuce” - powiedziała dr Ewa Kuczapska-Ślizień z Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli NPR. „Naprawdę potrafimy leczyć nie stosując antykoncepcji!” – zapewniała.

Z kolei, Piotr Kwiatkowski z Ligi Małżeństwo Małżeństwu zauważył, że pary stosujące NPR rozwodzą się 20 razy rzadziej niż te, które stosują antykoncepcję. Marcin Przeciszewski, nawiązując do nauczania Jana Pawła II, nazwał mentalność antykoncepcyjną wstępem do aborcji. 

Ks. dr Wojciech Sadłoń z Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego zaprezentował wyniki badań nt. akceptacji antykoncepcji wśród wierzących. Zaś Marta Brzezińska-Waleszczyk dodała, że na kursach przedmałżeńskich o naturalnych metodach planowania rodziny mówi się w sposób mało zachęcający, a czasem wręcz niewłaściwy. To właśnie tak narodził się pomysł napisania książki, która pokaże pozytywne przykłady rodzin stosujących  NPR.

AK

*Książkę Marty Brzezińskiej-Waleszczyk „Wszystko, co chcecie wiedzieć o seksie bezantykoncepcji, ale boicie się zapytać” można kupić TUTAJ. Publikację patronatem objął "Gość Niedzielny" oraz portal Fronda.pl. Książkę poleca NPR.pl. 

**Dołącz do fanpage książki na Facebooku TUTAJ

Fot. Mateusz Filipiuk/Marcin Żegliński

Komentarze (10):

anonim2013.11.21 20:28
Wg moich badań stosujący antykoncepcje nie rozwodzą sie w ogóle. Badania przeprowadziłem na reprezentacyjnej grupie 2 osób: ja+moja żona:)
anonim2013.11.21 21:06
W tych czasach wokół seksu narosło tyle nerwów, tyle stresu, tyle debat, kłótni, problemów i rozkmin naukowych, że chyba lepiej człowiekowi podarować sobie tą sferę, wyrzec się jej i zająć się choćby mądrymi księgami, kolekcjonerstwem lub czymś pożytecznym. Po co się męczyć, zastanawiać jak wielki grzech popełnia się przy takiej a nie innej sytuacji? Lepiej odciąć się od tej sfery całkowicie. Bo ludzie są już zmęczeni tym wszystkim, a każdy stosunek seksualny w katolickim małżeństwie to chyba musi być tak wielka dawka stresu, że nie ma w nim nic przyjemnego.
anonim2013.11.21 21:49
Kiedy zrozumiecie, że im więcej antykoncepcji tym mniej aborcji?
anonim2013.11.21 22:07
zrozumiemy? tego nie da się zrozumieć ..... to pseudonaukowy dogmat ...
anonim2013.11.21 22:42
Polecam testy owulacyjne - czyste sumienie meza i zony, radosc bycia razem bez ingerencji w Boze Plany, po prostu piekniejsza strona zycia :-)
anonim2013.11.21 22:44
A mi się wydawało, że p. Marta nie jest jeszcze w małżeństwie wystarczająco długo, żeby pisać książki o seksie? xD
anonim2013.11.22 0:43
Tak zwane (albo samozwańcze) katolyckie ałtorytety twierdzą że antykoncepcja jest zła bo zamyka na życie (w zasadzie pigułki są wczesnoporonne - więc to by się zgadzało). Pozostaje pytanie: to jak po katolicku odłożyć poczęcie dziecka (to prawo wynika wprost z Katechizmu Kościoła Katolickiego, więc tu dyskusji być nie powinno)? Odpowiedź: stosujcie NPR bo jest skuteczniejsze niz np gumki (to też może być prawdą o ile NPR jest stosowane odpowoednio w odpowiednich warunkach). Więc niektórzy zaczęli myśleć i kojarzyć fakty (rzecz niesłychanie niebezpieczna) i zadali następujące pytanie: skoro NPR jest skuteczniejsze od antykoncepcji, to stosunek w okresie 100% niepłodnym jest bardziej zamknięty na życie niż stosunek z gumką (nie wspominając juz o stosunku w czasie ciąży). No i pojawił się poważny dysonans poznawczy. Tęgie głowy ałtorytetów od katolickiej prokreacji wymyśliły "mentalność antykoncepcyjną" która jest obarczona odpowiedzialnością za grzech ciężki a w konsekwencji piekło. I tak prawo gwarantowane przez zdrowy Kościół w Katechiźnie, zmieniło się w potworka straszącego piekłem. Czemu? Cóż ... bardzo trudno przyznać się do błędu bo można wyjść czasem na durnia... lepiej przemilczeć to co mówi Katechizm, a moze nawet to wykrzywić czy zmienić, a nóż widelec ktoś w to uwierzy i zacznie z innymi powtarzać takie wydumki. A jak zacznie zadawać pytania ? chm ... potem już nie zacznie, bo nie będzie chciał wyjść na durnia.
anonim2013.11.22 11:01
@AirWolf Winni na 100%, nawet im tak skosnie z oczu patrzy;)
anonim2013.11.22 11:47
Boemund - trafiłeś prosto między ślipia. Chorobliwa fiksacja na punkcie seksu, koncepcji, antykoncepcji już dawno sięgnęła zenitu... Tu jeszcze nie ma grzechu, ale już odtąd jest. Śluz, wykresy, tabelki, dzienniczki. Jedni mówią: więcej wstrzemięźliwości, panowania nad popędami (nawet w małżeństwie), wola, rozum te klimaty... Frater Knotz jeździ i zachęca, aby więcej i lepiej było... Można dostać kociokwiku... To wszystko jest potwornie męczące. Ciekawym ile osób wyląduje w ten sposób na kozetce. Nerwice pukają do drzwi...
anonim2013.11.25 14:48
A nam Npr bardzo pasuje :) I nie jesteśmy specjalnie wierzący. Po prostu zalezy mi na zdrowiu. Korzystam z Cyclotestu - komputerka, dzięki temu jest mi łatwiej