21.11.13, 10:30Antykoncepcja (fot.Wikimedia Commons)

ISKK: Połowa praktykujących systematycznie katolików dopuszcza stosowanie antykoncepcji

Według badań Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego, dokładnie 50 proc. z ankietowanych w 2012 roku Polaków, deklarujących się religijnie jako „praktykujących systematycznie” oceniło stosowanie środków antykoncepcyjnych jako "dopuszczalne” (26 proc.) lub "dopuszczalne w zależności od sytuacji" (24 proc.).

"To niestety efekt wieloletnich zaniedbań duchownych. Ze świecą szukać księży, którzy w czasie kazań mówią otwarcie o tym, że antykoncepcja jest grzechem, i to ciężkim, nieliczni mają odwagę podkreślać, że zabija ona dzieci, a także niszczy miłość między małżonkami. Brak także mocnego przypomnienia, że zamknięcie na dzieci, brak otwartości na życie jest postawą głęboko niekatolicką, nie do pogodzenia z wiarą. Te badania są więc tylko skutkiem, i dowodem na to, że trzeba wreszcie zabrać się do pracy i zacząć głosić Ewangelię życia. Nie tylko w jej wymiarze aborcyjnym, ale także związanym z antykoncepcją" - komentuje Tomasz Terlikowski. 

ISKK bada religijność Polaków od 1991 roku. W najnowszym raporcie zatytułowanym „Postawy Społeczno-religijne Polaków 1991-2012” szeroko omawia m.in. zmiany postaw Polaków wobec norm moralnych dotyczących seksualności, prokreacji, relacji małżeńskich oraz eutanazji.

Więcej na ten temat podczas dzisiejszej konferencji prasowej, promującej książkę Marty Brzezińskiej-Waleszczyk „Wszystko, co chcecie wiedzieć o seksie bezantykoncepcji, ale boicie się zapytać”, która właśnie ukazała się nakładem wydawnictwa Fronda. Wśród prelegentów na konferencji pojawi się m.in. dr Ewa Ślizień-Kuczapska i abp Henryk Hoser. Publikację patronatem objął "Gość Niedzielny" i portal Fronda.pl. Książkę poleca NPR.pl. Dołącz do fanpage'u książki na Faceoboku TUTAJ

AK

Komentarze

anonim2013.11.21 10:40
Antykoncepcja nie jest żadnym grzechem, ludzie tak wymyślili.
anonim2013.11.21 10:59
Wazektomia i sterylizacja też zabijają dzieci?
anonim2013.11.21 11:15
@Marek22: Skoro tak, to w takim razie więzienia powinny być pełne księży-onanistów.
anonim2013.11.21 11:19
Antykoncepcja to także uchylanie się od powinności małżeńskiej w dni płodne. Niezapłodniona komórka jajowa ginie. Pomyśleć ile milionów istnień ludzkich zostało w ten sposób zamordowanych!
anonim2013.11.21 11:32
Nikt mi nie bedzie mówił kiedy mam sie kochać z żoną: w dni płodne czy niepłodne. Won facetom w sukienkach od mojego ... i co na niego zakładam.
anonim2013.11.21 11:37
Też nie rozumiem czemu niby metoda kalendarzyk-owa, której celem jest to samo co używanie prezerwatyw i innych form antykoncepcji, czyli brak potomstwa jest dozwolona. Co za różnica skoro naszym celem jest to samo?
anonim2013.11.21 11:39
potencjalne zabijanie poprzez stosowanie prezerwatywy? to wsiadając do samochodu potencjalnie zabijam pieszych bo są wypadki? Pokręcona argumentacja. Kościoły prawosławne czy protestanckie kwestię antykoncepcji zostawiły wiernym. Po 15 latach małżeństwa zaczęliśmy stosować antykoncepcję i jest między nami świetnie. A co z ludźmi, którzy pracują z dala od domu i spotykają się w weekendy. Maja przestać się kochać bo wypada dzień płodny? Nauczanie powinno iść za czasem, bo przecież jest to wymysł papieży.
anonim2013.11.21 11:41
Pigułki antykoncepcyjne z małą ilością hormonów mogą (zamiast zablokowania owulacji) uniemożliwić zagnieżdżenie się (a więc zabicie) poczętego zarodka. O tym się nie mówi.
anonim2013.11.21 11:50
@narodowieckatolik Kto się borsuczy jak królik, niechaj płodzi jak królik. To naturalna konsekwencja i głęboko ludzka odpowiedzialność za to, co się robi. Unikanie borsuczenia w dni płodne jest zwykłym tchórzostwem i ucieczką od odpowiedzialności. Jest także okazywaniem wzgardy dla łaski pańskiej, jaką stanowi przywilej posiadania potomstwa.
anonim2013.11.21 11:50
tzn że nie są katolikami tylko im się tak wydaje
anonim2013.11.21 11:51
Do narodowieckatolik: no przecież piszę, że jeśli dawka hormonów jest zbyt mała i nie uda się zatrzymać owulacji, to dochodzi do zapłodnienia i następuje mimowolna aborcja, o której kobiety zazwyczaj nie mają pojęcia. Tak działają niektóre środki antykoncepcyjne. Dokształć się!
anonim2013.11.21 12:18
@Marek22 Najnowsza technologia w służbie Kościoła;)
anonim2013.11.21 13:09
@Refael72 To jak to w końcu działa? Wszystko czego nie ma w biblii jest zakazane czy dozwolone. Czy zależy od interpretacji?
anonim2013.11.21 13:18
Przekazywanie życia jest sprawą świętą, dlatego każde nadużycie będzie karane, bo to jest życie. Każde zamordowanie życia ludzkiego nawet jeśli dziecko jeszcze się nie narodziło będzie ukarane. Nie miejcie wątpliwości , kwestia czasu, jeśli to będzie Sąd Ostateczny to tylko wam współczuć. Wasze własne teorie i przekonania na nic się zdadzą. Będą obowiązywać reguły Boga. W biblii jest napisane o Onanie i kwestii blokowania zapłodnienia, poczytaj sobie Rafael73 zanim zaczniesz wymachiwać łapkami o braku poparcia. Istnieje coś takiego jak działanie wczesnoporonne. Jak będziecie oskarżeni o zabicie dziecka nic wam nie dał płacz i zgrzytanie zębów "ja nie wiedziałem, ja sobie żartowałem, byłem młody, teraz zrobiłbym inaczej, nie dowiedziałem się jakie są reguły Boga bo mi w telewizji nie powiedzieli, a na fronda pisali że to wszystko wymysł" .
anonim2013.11.21 16:59
@Listwa "W biblii jest napisane o Onanie i kwestii blokowania zapłodnienia, poczytaj sobie Rafael73 zanim zaczniesz wymachiwać łapkami o braku poparcia." W Starym Testamencie jest napisane nie tylko o Onanie, ale również o wielu innych rzeczach których nie powinieneś robić. I katolicy się do tych zasad nie stosują, np. o nienoszeniu ubrań w dwóch rodzajów przędzy albo o jedzeniu skorupiaków. Nie martw się, na sądzie będą obowiązywać reguły Boga, na pewno da Ci niski wyrok za tak obrzydliwe przestępstwa.
anonim2013.11.21 18:43
bo to nie katolicy
anonim2013.11.21 22:03
@Anonymous napisał(a): Nie przejmuj się skorupiakami i przędzą, los dzieci to nie żywność i kwiatek do kożucha.
anonim2013.11.22 17:36
@Listwa Ty tak mówisz, bo swoje ziemskie pojmowanie przykładasz do tekstu objawionego. A napisane jest, że zarówno homoseksualiści jak i skorupiaki są w oczach Boga obrzydliwością, mam więc prawo mniemać że na równi nienawidzi gender jak i ludzi obżerających się krewetkami :) Gdybyś rzeczywiście znał oficjalną doktrynę swojego "Kościoła" to wiedziałbyś że marnowanie nasienia jest grzechem już wyłącznie dla starozakonnych, czyli żydów, jedynych chyba pozostałych wiernym "oryginalnemu chrześcijaństwu". Nie żebym jakoś szczególnie wierzył w to co oni, bo dla mnie, jako dla agnostyka, wszystkie religie są równie bezsensowne w formułowaniu sądów o Bogu i jego atrybutach na podstawie pism pisanych rzekomo "uświęconą", ale mimo wszystko, ręką człowieka. Więc na przyszłość dobra rada: Chcesz kogoś zagiąć z Pisma Onanem to przeczytaj Stary Testament raz jeszcze i zastanów się czy na pewno wszystko co tam jest stosujesz (a powinieneś skoro wierzysz w Boga Starego Testamentu!) i czy rzeczywiście CHCESZ to stosować. W przeciwnym razie argumenty powołujące się na autorytet Pisma zachowaj dla siebie, skoroś zelotą dla jednego wersetu Pisma, ale drugiego nie stosujesz - bo wyłazi z Ciebie religijny hipokryta.
anonim2013.11.22 18:16
Anonymous napisał(a): Jak zrobiłeś z siebie agnostyka to nie rób z siebie jednocześnie eksperta w poznawaniu rzeczywistości dla siebie niepoznawalnej. Moralność katolicka jest dla ciebie obca, hipokryzją jest więc udawanie że ją znasz. Zajmij się prostszymi sprawami : zauważeniem różnic, aby nie mieszać pojęć , osoba, a ideologia, homoseksualista, a krewetki. Może kiedyś dojrzejesz do poznania różnic miedzy Nowym a Starym Testamentem. Czego ci życzę, ale nie bedę zajmował sie usuwaniem luk w twoim rozumowaniu. Nikomu nie robisz łaski, abyś był mądry. A mordowanie dzieci to nie jakies odpięcie kwiatka od kożucha.
anonim2013.11.23 16:40
@Listwa "Jak zrobiłeś z siebie agnostyka to nie rób z siebie jednocześnie eksperta w poznawaniu rzeczywistości dla siebie niepoznawalnej." Och, myślę że słowa z księgi Powtórzonego Prawa, Kapłańskiej czy Mądrości są tak samo poznawalne dla Ciebie jak i dla mnie. I ja i Ty umiemy czytać, tak mniemam, ze zrozumieniem. "Moralność katolicka jest dla ciebie obca, hipokryzją jest więc udawanie że ją znasz." Mylisz się. Nie znasz mnie, byłem pół życia chrześcijaninem. Udawanie że znasz kogoś przez Internet i wygarnianie mu "że czegoś nie zna", obcemu człowiekowi - to jest właśnie hipokryzja. "Zajmij się prostszymi sprawami : zauważeniem różnic, aby nie mieszać pojęć , osoba, a ideologia, homoseksualista, a krewetki." Ależ ja nie mieszam tych pojęć! Zabawny jesteś. Jak ktoś Cię przyprze do muru i pokaże czarno na białym że Bóg ma jednakowy stosunek do homoseksualistów jak i do skorupiaków, że takie słowo "obrzydliwość" zostało użyte w podobnym kontekście zakazu jedzenia/spółkowania z własną płcią to kombinujesz jak koń pod górkę żeby mnie jakoś ośmieszyć, że niby "mieszam jakoś pojęcia". Ja ich nie mieszam, bo dla mnie to zupełnie inne rzeczy, natomiast wskazuję na fakt że Bóg Starego Testamentu traktuje je jednakowo, fakt który tak Ci nie pasuje, że aż musisz mnie atakować personalnie :) Ewidentnie jak nie masz argumentów to musisz chwytać się takiej taniej erystyki... "Może kiedyś dojrzejesz do poznania różnic miedzy Nowym a Starym Testamentem." Mój drogi, ja pół życia poznawałem te różnice. Byłem wierzącym człowiekiem, ba, ministrantem. Znam Pismo jak własną kieszeń. I wiem że to Ty nie dostrzegasz tych różnic, bo dla Twojego Kościoła wygodnie jest je zacierać i tak Cię nauczono. "A mordowanie dzieci to nie jakies odpięcie kwiatka od kożucha." Jeszcze raz powtórzę, żebyś zrozumiał: TY, w swoim światopoglądzie tak uważasz i w ten sposób czytasz Biblię. Wymaga to niestety trochę krytyki literackiej i umiejętności przejrzenia przez własne uprzedzenia, aby zauważyć że w Piśmie Bóg jednakowo źle zapatruje się i na homoseksualistów i na ubrania z dwóch przędzy czy skorupiaki. Masz tam nawet opisaną stosowną karę która wg. mnie jest wcale surowa, co znaczy że Bóg wcale nie lekceważy takich przewinień. A ty je świadomie lekceważysz, choćby nie wiem jak najmniejsze by nie były. Pomijając to nawet, ja nic nie pisałem o "mordowaniu dzieci", aborcji. To Ty nagle się tego uczepiłeś. Ja pisałem o antykoncepcji, która w żadnym wypadku mordowaniem nikogo nie jest. Ty zaś atakowałeś koncept marnowania nasienia a nie zabijania kogokolwiek. No chyba że plemnik to też dla Ciebie jest już człowiek. Nie masz też o żadnym marnowaniu nasienia jako grzechu w żadnym punkcie KKK ani nigdzie indziej, więc Twoja retoryka nie jest poparta nawet przez autorytet Kościoła, fakt na który starałem Ci się zwrócić uwagę, ale widzę że muszę powtórzyć: to starozakonni, żydzi, wciąż traktują marnotrawstwo nasienia jak grzech. Dla katolika grzechem może być masturbacja (wywodzą to właśnie z historii o Onanie) ale nie marnowanie nasienia, mimo że na to właśnie wskazuje ta historia. Inaczej NPR również byłoby jego świadomym marnotrawstwem, bo świadomość że nawet ze zdrowego nasienia nie urodzi się dziecko w okresie niepłodnym jest podstawą do jego marnotrawstwa - NPR to taka sama forma antykoncepcji jak inne.