Jak poinformowano, przesłuchanie odbywało się w związku z zawiadomieniem złożonym przez prokurator Ewę Wrzosek. W trakcie czynności procesowych stan zdrowia posła nagle się pogorszył. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe, które udzieliło mu pomocy.

Sam Marek Suski odniósł się do sytuacji w emocjonalnych słowach. „Zostałem wezwany do prokuratury (…) jak ją zobaczyłem, to skoczyło mi ciśnienie. Bardzo źle się poczułem, poprosiłem o wezwanie karetki pogotowia” – relacjonował. Dodał również: „Powiedziałem do Wrzosek, że ja tu nie chcę umierać (…)” - nawiązując najwyraźniej do nagłej śmierci Barbary Skrzypek, która zmarła po przesłuchaniu także przez prok. Wrzosek.

Polityk podkreślił, że sprawa dotyczy postępowania związanego z zawiadomieniem wobec posła Jacka Ozdoby. Według jego relacji, obecność prokurator miała wpłynąć na jego stan zdrowia i samopoczucie w trakcie przesłuchania.

Z powodu zasłabnięcia czynności zostały przerwane. Jak przekazano, kolejna próba przesłuchania ma odbyć się 1 kwietnia.