Ks. prof. Andrzej Kobyliński: Rewolucja zielonoświątkowa - zdjęcie
26.01.20, 17:50

Ks. prof. Andrzej Kobyliński: Rewolucja zielonoświątkowa

30

Od kilkunastu lat trudno nie zauważyć głębokich zmian, zachodzących w polskiej religijności katolickiej. Są one widoczne gołym okiem w niektórych parafiach, zakonach, sanktuariach maryjnych, grupach modlitewnych. Wielu ludzi wierzy w furtki złego ducha, pije wodę egzorcyzmowaną, stosuje olejek radości czy sól egzorcyzmowaną, przeżywa podczas nabożeństw tzw. upadki (spoczynek w duchu, hipnoza, trans, autosugestia), przesadnie koncentruje swoją uwagę na działaniu szatana, doświadcza podczas spotkań modlitewnych histerycznego śmiechu, nazywanego Błogosławieństwem z Toronto itp. W księgarniach katolickich można znaleźć bardzo wiele książek dotyczących diabła i różnych form uwalniania ludzi od działania złych duchów. Wypowiedzi i obrazy związane z szatanem i egzorcyzmami stały się ważnym elementem kultury masowej.

Nowe treści religijne przekazuje się także dzieciom i młodzieży. Jednym z najbardziej spektakularnych wydarzeń duszpasterskich, potwierdzających zmiany religijne zachodzące obecnie w Polsce, były rekolekcje szkolne w Lesznie, zorganizowane na terenie archidiecezji poznańskiej w Wielkim Poście 2016 r. Wzięło w nich udział ok. 700 dzieci. W trakcie nabożeństw niektóre osoby padały na ziemię, trzęsły się, krzyczały. Tym niebezpiecznym praktykom religijnym towarzyszyli księża i nauczyciele. Niestety, nowe formy ewangelizacyjne są już stałym elementem naszej polskiej pobożności katolickiej. Rekolekcje podobne do tych w Lesznie organizuje się w setkach polskich szkół i parafii.

Jaka jest przyczyna zachodzących zmian? W jaki sposób pojawiły się w Polsce nowe metody ewangelizacji? Wydaje się, że proces głębokich zmian naszej tradycyjnej religijności bardzo przyspieszył po 2007 roku. Dlaczego? Ponieważ wówczas zaczęto zapraszać do Polski z innych kontynentów wielu ewangelizatorów, którzy na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat przemawiali w kościołach, na stadionach, w telewizji, w radiu oraz w Internecie do milionów mieszkańców naszego kraju. Najbardziej znane postaci to Gloria Polo z Kolumbii, James Manjackal i Jose Maniparambil z Indii, Maria Vadia z USA, John Bashobora z Ugandy, Myrna Nazzour z Syrii, włoscy duchowni Antonello Cadeddu i Enrico Porcu, którzy obecnie pracują w Brazylii itd. Jak można określić nauczanie tych osób? Jest to najczęściej synkretyczna religijność chrześcijańska, nasycona wieloma elementami zielonoświątkowymi, która jest przyjmowana w Polsce bezkrytycznie przez wielu księży, kleryków, siostry zakonne czy osoby świeckie.

Nowe praktyki religijne trafiły w naszym kraju na podatny grunt. Z jednej strony, nauczanie zagranicznych ewangelizatorów spotkało się z naszą żywą religijnością, z drugiej – zostało bezkrytycznie przyjęte przez wielu katolików, których wiedza religijna jest bardzo ograniczona. W niektórych przypadkach można nawet mówić o analfabetyzmie religijnym, który sprawia, że katolicy nie potrafią odróżnić nauczania własnego Kościoła od interpretacji prawd wiary i moralności proponowanych przez inne wspólnoty chrześcijańskie.

Zmiany religijne zachodzące w Polsce są częścią procesu globalnego, który jest nazywany przez niektórych naukowców pentekostalizacją chrześcijaństwa i katolicyzmu. W 2014 roku stworzyłem nowe polskie słowo „uzielonoświątkowienie”, które jest synonimem pentekostalizacji. Co oznacza to pojęcie? Pentekostalizacja to wielowymiarowy proces religijno-społeczny w obrębie chrześcijaństwa, który w ostatnich latach wyraźnie przyspieszył. Jego efektem są powstające na całym świecie nowe kościoły i wspólnoty zielonoświątkowe. Także tradycyjne kościoły chrześcijańskie – katolicki, anglikański, episkopalny czy metodystyczny – przekształcają się coraz bardziej w jedną, uniwersalną wersję pentekostalną. Chrześcijaństwo na świecie staje się coraz bardziej zielonoświątkowe.

Kościoły pentekostalne narodziły się w Stanach Zjednoczonych w 1901 roku. W XX wieku wspólnoty zielonoświątkowe rozwijały się raczej powoli. Prawdziwa eksplozja rozpoczęła się pod koniec ubiegłego stulecia. Od końca lat 90. XX wieku we wspólnotach pentekostalnych pojawiają się m.in. elementy zaczerpnięte z religii pierwotnych oraz zostaje bardzo poważnie dowartościowana pobożność ludowa. Coraz większą rolę zaczyna odgrywać tematyka cudów i uzdrowień.

Bardzo ważnym elementem nowej religijności stała się amerykańska forma Ewangelii sukcesu, zdrowia i dobrobytu. Chodzi tutaj o przekonanie, że zdrowie, powodzenie materialne i osobisty sukces są wyrazem Bożego błogosławieństwa. Tak głęboki synkretyzm umożliwił w dużym stopniu gwałtowny wzrost liczebny wspólnot pentekostalnych. W 2000 roku żyło na świecie około sto milionów chrześcijan zielonoświątkowych. Dziś – siedmiokrotnie, a nawet ośmiokrotnie więcej. Za kilka lat będzie na świecie miliard chrześcijan należących do różnego rodzaju kościołów i wspólnot pentekostalnych. To prawdziwa rewolucja, która w radykalny sposób zmienia oblicze chrześcijaństwa na całej planecie.

Główną przyczyną gwałtownego rozwoju rewolucji zielonoświątkowej jest niezwykła atrakcyjność nowych form religijności. Propozycja ruchu pentekostalnego jest szeroka, nawiązuje do podstawowych potrzeb człowieka: zdrowia, szczęścia, spełnienia, uzdrowienia a nawet marzeń o sukcesie i bogactwie. Rewolucja zielonoświątkowa doprowadziła do głębokich zmian m.in. w Ameryce Południowej, gdzie Kościół katolicki utracił już połowę swoich wiernych, którzy odeszli do nowych wspólnot pentekostalnych. O głębokich skutkach tego rewolucyjnego procesu można mówić także w odniesieniu do katolików mieszkających w naszym kraju.

 

Źródło: A. Kobyliński, Rewolucja zielonoświątkowa, „Rycerz Niepokalanej” 764(2020)1, s. 19-20.

Komentarze (30):

anonim2020.01.27 13:50
Jezus kazał ewangelizowaać i uzdrawiać wszystkim którzy w Niego wierzą. Czy uczony w Piśmie ks. Kobyliński otworzył się na te charyzmaty? Zazdrość o dary i charyzmaty jest grzechem.
kt2020.01.27 10:04
Dobrze, że są Zieloni, przynajmniej ktoś jeszcze wierzy w Chrystusa. U katolików to prawdziwa rzadkość, tu raczej wierzy sie w Kościół, czyli po prostu w ludzi.
Kubiak2020.01.26 23:46
Ksiądz Profesor .Ludzie odchodzą do zielonoświątkowców bo tam nie ma profesorów co sie na wszystkim znaja ale nic nie umieją.
Wierzący 2020.01.26 23:45
Panowie i Panie z Portalu Fronda, Z całym szacunkiem dla Waszej pracy, ale jak długo będziecie jeszcze jątrzyć, umieszczając na swojej stronie stale te same, stare odgrzewane kotlety? To, co robicie jest żenujące.
anonim2020.01.26 23:37
Pisze Ksiądz Profesor o naszej ograniczonej wiedzy religijnej, swoistym analfabetyzmie, czy nie czas najwyższy rozpocząć edukację i ewangelizację, tym bardziej, że jak wyjaśnił Benedykt XVI w Ratyzbonie, tym wyróżnia się katolicyzm od wszelkich innych form kultu religijnego, oddaniem i zaufaniem do Miłującego Logosu, którego ukazał nam Chrystus.
Marek2020.01.26 22:19
Temu księdzu Kobylińskiemu już wszystko się pomieszało,takich bzdur wypowiadanych przez tego księdza już dawno nie słyszałem,większość wymienionych osób to księża katoliccy.A teraz przykład co by buło gdyby w Kościele Katolickim ogłoszono dzień np.dialogu z zielonoświątkowcami (są to chyba chrześcijanie),podejrzewam,że ksiądz ten chyba by się zapluł ,a teraz ciekawy jestem co ma do powiedzenia na temat dnia islamu w ,kościele katolicki,jestem ciekawy co ksiądz Kobyliński ma dopowiedzenia na ten temat
Pawe\305\202 2020.01.26 21:53
Moim zdaniem ciekawy jest wątek protestancki albo częściowo ze Starego Testamentu.. który próbuje się zaszczepić w katolicyzmie że "zdrowie, powodzenie materialne i osobisty sukces są wyrazem Bożego błogosławieństwa". U nas najważniejszy jest symbol Krzyża, Maria - Matka Boża, u Braci Protestantów Pismo Św. W końcu Jezus - niewinny z najniewinniejszych umarł zamęczony. Czy odwróciło się od niego lub jemu podobnych tzw. szczęście ? Niech zwycięża Jezus u nas i u braci z innych wyznań chrześcijańskich.
KATOLIK2020.01.26 21:00
Rewolucja zielonoświątkowa niszczy Kościół, bo to sami księża wprowadzają takie nowinki. Jak mamy się bronić przed zapraszaniem takich rekolekcjonistów jak Bashabora, Manjackal, a z polskich szarlatanów Marcin Zieliński, Witek Wilk? Jeśli ks. Kobyliński posiada wiedzę o szkodliwości tych ludzi to dlaczego nie ma odgórnego zakazu z episkopatu, by ci ludzie nie mieli dostępu do kościołów?
athos2020.01.26 20:49
Trochę mnie pogięło. Wódka.
athos2020.01.26 21:37
Ten athos jest nieprawdziwy! To przebieraniec!
PancerAsshole, wycieraj doopska bo ci za to płacą.2020.01.26 19:49
PancerAsshole Wycieraj doopska bo ci za to płacą.
athos2020.01.26 19:03
Tacy jak Kobyliński wprowadzili do Kościoła po II Soborze Watykańskim swoją niewiarę, letniość i obojętność, która zabiła ducha żarliwości, uchwycili się różnych współczesnych pseudo-mądrości filozoficznych i teologicznych, pochodzących od ateistów i agnostyków typu Nietzsche, Heidegger, Rorty, Vattimo, wypierając z Kościoła prawdziwą teologię św. Augustyna, św. Bonawentury czy św. Tomasza z Akwinu. Wprowadzili do niego intelektualny bełkot, który zamula umysły i odwodzi od zdrowej nauki, o której kiedyś mówił św. Paweł Apostoł.
athos2020.01.26 18:52
John Bashobora z Ugandy jest księdzem katolickim, a nie żadnym zielonoświątkowcem, jak sobie ubzdurał Kobyliński!!! To biedny chłopak z Ugandy, sierota, który w pewnym momencie odkrył swoje powołanie, poszedł do miejscowego seminarium, został wyświęcony na katolickiego księdza, potem na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie doktoryzował się z duchowości chrześcijańskiej. Ten głęboko wierzący katolicki ksiądz prowadzi w Ugandzie dom dla ok. 6000 sierot. Przyjeżdża do Europy, głosi kazania, rekolekcje, z ofiar utrzymuje ten dom sierot. To jest katolik a nie żaden zielonoświątkowiec. Różnica między nim a Kobylińskim jest taka, że ten pierwszy wierzy w Boga, a ten drugi jest kościelnym celebrytą, który z głoszeniem Ewangelii niewiele ma wspólnego. Kobyliński nikogo nie nawróci, nie zbliży do Boga, John Bashobora z całą pewnością tak. Dziś w Polsce potrzebujemy księży głęboko wierzących a nie niedowiarków z ich socjologiczno-politologicznymi pseudo-mądrościami.
PancerCrystal2020.01.26 19:23
Bashobora odkrył w sobie powołanie do dojenia naiwnych owieczek. Policz sobie tylko koszt wstępu na narodowy razy kilkadziesiąt tysiecy naiwniaków. Odejmij koszt wynajęcia stadionu. Ponóż razy kilkadziesiąt rocznie na całym świecie. Milioner. Z opowiadania bajek.
athos2020.01.26 21:41
Na wynajęcie stadionu (to duży koszt) złożyli się wierni. To nie były państwowe pieniądze, więc niech cię o to głowa nie boli. Ty nie dajesz. Ateiści i komuniści lubią rozporządzać cudzymi pieniędzmi sami od siebie nikomu nic nie dając.
Stanis\305\202awa pielgrzymuj\304\205c 2020.01.26 22:08
Bashobora to murzyński szaman. Żaden murzyński szaman nie będzie pouczał polskich Katolików w obcych językach. Won do Afryki!
katolik2020.01.26 18:39
Ja mam wielki szacunek do Franciszkanów, Dominikanów, Ojca Józefa Witko, ks Piotra Glassa, ks Bashabory-to Wspaniali Kapłani.
Lupaszko2020.01.26 18:36
pomieszanie z poplątaniem: woda i sól egzorcyzmowana to czysto katolickie sakramentalia. aj te "profesorki"
JS2020.01.26 18:33
Ruch zielonoświątkowy stał się enzymem powolnie trawiącym Kościół głośną muzyką, piosenkami, tańcami, monologami liderów. Wkrótce nastąpi przyspieszenie w łączeniu największych religii. Pisałem o tym, że doprowadzić do tego może jakaś katastrofa. Może nią być i myślę że będzie, właśnie rozpoczynająca się pandemia nowego wirusa. W obliczu masowego umierania, niemocy lekarzy i ich leków, papież i inni duchowi przywódcy będą wzywali do połączenia wysiłków i wspólnych modlitw do wspólnego Boga o powstrzymanie zarazy. To ma zjednoczyć religie, ludzi i przez strach pokonać wzajemne uprzedzenia religijne dla powstania jednej ogólnoświatowej religii dla antychrysta. Jak do tego jeszcze dojdzie wojna z Iranem, a do tego jeszcze brexit, spadnie coś z nieba to można szykować się nie na recesję ale na kryzys i to bardzo poważny, który był już zapowiadany. Uwaga ! Ponieważ nasz kraj jest szczególnie znienawidzony przez szatana i jego kolaborantów, możemy spodziewać ataku na nasz kraj ! My możemy jako pierwsi w Europie przejść przez oczyszczenie. Oby te doświadczenia przekonały nas, że znikąd nie otrzymamy pomocy tylko od Jezusa Króla Polski. Dobrze, że rośnie ruch intronizacyjny także wśród świadomych nadchodzących zagrożeń kapłanów. Tylko zbyt ufni w swoją mądrość i w ten świat, otoczeni wygodami hierarchowie mają problem w zrozumieniu i zastosowaniu tego co Niebo mówi do Kościoła. Króluj nam Chryste Pozdrawiam
T2020.01.26 21:45
Totalne brednie, jak można być tak głupim
JS2020.01.27 7:31
Dziękuję za przeczytanie mojego wpisu. Skoro już nazywasz mnie głupcem to owszem w takich jak te sprawy o których tu piszę, kiedyś nim byłem. Głupim jest ten kto nie rozumie tego świata, lekceważy i nazywa bredniami to co ktoś odkrył. Zacznij szu szukać prawdy o tym świecie, póki nie jest za późno. Czas kończy się w dramatycznym tempie. Dusze czyśćcowe już wiele lat temu powiedziały Marii Simma'ie, że ludzkość stoi u progu czegoś wielkiego. Zanim to nadejdzie przeżyjemy wstrząsy jakich świat nie widział. Pozdrawiam
PancerCrystal2020.01.26 18:28
Kolejny akt rozkradania Polski przez Watykan. Tym razem w Szczecinie. Miasto ma na zbyciu działkę blisko centrum. Mieszkańcy chcieliby aby tam powstało przedszkole lub żłobek. Niestety wmieszała się kuria i dzięki złodziejskiemu prawu pozwalającemu kościołowi katolickiemu dokonanie pierwokupu ziemi za 1% wartości rynkowej. Kościół tłumaczy że chce tam postawić kolejny kościół, piąty na kilku km. kwadratowych. Mieszkańcy dzielnicy wysłali pismo do kurii prosząc biskupa od odstąpienia przejęcia działki, gdyż kościołów mają w obrębie już cztery. Ten odmówił prośbie mieszkańców. Radni też rozkładają ręce gdyż Państwo Watykańskie ma prawo pierwokupu wystawionej działki na sprzedaż. W dodadku Szczecin straci miliony, które by mógł zarobić sprzedając tę działkę po cenie rynkowej. Nie do końca można też wierzyć kurii że chce tam postawić kościół, równie dobrze może sprzedać działkę za miliony deweloperowi który postawi tam mieszkania za który polskie rodziny zapłacą pętlą kredytową. A kościołowi kasa będzie pasować, wszak doją tak Polskę od lat. Czy wam ,katolikom, takie rozkradanie Polski nie przeszkadza?
obserwator2020.01.26 19:30
Puknij się w czółko kandydacie na manipulatora
anonim2020.01.26 21:26
Ta dzielnica niby blisko centrum jest na prawobrzeżu miasta ,a to oznacza ,że jest bardzo daleko od centrum miasta,
Anna2020.01.27 22:32
Jestem katoliczką,ale nie wszystko mi się podoba odnośnie władzy kościelnej.
man.of.Stagira2020.01.26 18:27
errata Jest to postawa tzw. 'strażników prawd'. Wówczas wybieramy c z ę ś ć zamiast całości, przynależenie to tego lub innego kręgu bardziej niż przynależność do Kościoła . Stajemy się 'fanami' danej części zamiast być braćmi i siostrami w tym samym Duchu, chrześcijanami którzy są bardziej 'prawicowi lub lewicowi' niż J e z u s o w i; nieugiętymi stróżami przeszłości lub awangardystami przyszłości b a r d z i e j niż pokornymi i wdzięcznymi dziećmi Kościoła. koniec erraty
Taka jest prawda2020.01.26 18:25
Ten ruch zielonoświątkowy przyjmowany jest rzeczywiście w wielu polskich parafiach bezkrytycznie i czasami wypacza autentyczną religijność katolicką.
man.of.Stagira2020.01.26 18:24
„Innymi słowy sam Duch stwarza różnorodność i jedność, kształtując w ten sposób lud nowy, zróżnicowany i zjednoczony: Kościół p o w s z e c h n y. Najpierw z wyobraźnią i nieprzewidywalnością tworzy różnorodność. W każdej bowiem epoce sprawia, że rozkwitają nowe i różne charyzmaty. Następnie ten sam Duch tworzy jedność: łączy, gromadzi odbudowuje harmonię: << Swoją obecnością i swoim działaniem łączy w jedno duchy, różne i odrębne między sobą >> (Cyryl Aleksandryjski , Komentarz do Ewangelii świętego Jana XI, 11)”. Tak aby była jedność prawdziwa według zamysłu Boga, która nie oznacza jednolitości, ale j e d n o ś ć W r ó ż n o r o d n o ś c i. Aby tego dokonać, warto abyśmy starali się wystrzegać dwóch często powtarzających się pokus. Pierwszą jest dążenie do różnorodności b e z jedności. Dzieje się tak, kiedy chcemy się wyróżnić, kiedy tworzą się koalicje i partie, gdy dochodzi do usztywnienia stanowisk wzajemnie się wykluczających, gdy zamykamy się w swoich partykularyzmach, być może uważając się za lepszych lub tych, którzy zawsze mają rację. Jest to postawa tzw. <<strażników prawdy>>. Wówczas wybieramy c z ę ś ć zamiast całości, przynależenie to tego lub innego kręgu bardziej niż przynależność do Kościoła . Stajemy się <<fanami>> danej części zamiast być braćmi i siostrami w tym samym Duchu, chrześcijanami którzy są bardziej <<prawicowi lub lewicowi>> niż J e z u s o w i; nieugiętymi stróżami przeszłości lub awangardystami przyszłości b a r d z i e j niż pokornymi i wdzięcznymi dziećmi Kościoła. Tak wygląda różnorodność BEZ jedności. Przeciwną pokusą jest natomiast dążenie do j e d n o ś c i BEZ r ó ż n o r o d n o ś c i. Jednakże przez to jedność staje się ujednoliceniem, obowiązkiem czynienia wszystkiego razem i w taki sam sposób, wymaganiem, by wszyscy myśleli j e d n a k o w o. Tak jedność staje się w końcu uniformizacją i nie ma już wolności. Ale, jak mówi św. Paweł, <<gdzie jest Duch Pański –tam wolność>> (2 Kor 3,17)” P a p i e ż FRANCISZEK Homilia w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego (4 czerwca 2017)
Katolicka Kretynizacja Polski2020.01.26 18:21
dotychczasowy monopolista na rynku wiary czyli kościół katolicki zaczyna tracić swe wpływy! skandale pedofilskie, obłuda, buta i pazerność na kasę duchownych, dziesiątkuje wiernych jak i samych klechów! Ludzie wybierają inne instytucje religijne gdzie czują jakąś kontrole i mają wpływ na to co się dzieje we wspólnocie do której należą!
re2020.01.26 19:38
No to jest chyba nieprawda poniewaz liczba Polaków wierzacych, że Boga nie ma jest też liczna.