Na niespójność tłumaczeń encykliki Magnifica humanitas uwagę w mediach społecznościowych zwraca ks. dr Grzegorz Strzelczyk. Dogmatyk wskazuje na fragment, w którym papież pisze o konieczności łagodnego głoszenia prawdy, a nie jej narzucania.
- „W tym samym duchu przypomniałem, że Kościół nie chce rościć sobie prawa do posiadania prawdy [17], ponieważ prawda nie jest terytorium, którego należy bronić, lecz dobrem, którym należy się dzielić”
- napisał Leon XIV, przywołując swoje przemówienie do członków Fundacji „Centesimus Annus Pro Pontifice” z maja ub. roku.
Fragment ten na inne języki został jednak nieco inaczej przetłumaczony. W ojczystym języku papieża, po angielsku czytamy: „the Church 'does not claim to possess a monopoly on truth” – „Kościół nie twierdzi, że posiada monopol na prawdę”. To tłumaczenie jednak również odbiega od sensu, który widzimy w językach niemieckim, francuskim czy wreszcie – włoskim. W języku włoskim fragment ten brzmi: „'la Chiesa «non vuole alzare la bandiera del possesso della verità»” – „Kościół nie chce podnosić sztandaru posiadania prawdy”. Sformułowanie „alzare la bandiera” jest metaforą oznaczającą ostentacyjne manifestowanie czegoś. Właśnie tego sformułowania papież użył, kiedy to, przemawiając po włosku, pierwszy raz wypowiedział to zdanie rok temu. Gdy więc we włoskim tekście czytamy o manifestowaniu posiadania prawdy, polski tłumacz sprowadza to do samego posiadania prawdy. Manifestowanie posiadania prawdy i posiadanie prawdy to tymczasem dwa różne problemy.
Z polskiego tłumaczenia można by wysunąć wniosek, że Leon XIV zajmuje pozycję relatywistyczną, odchodząc od przekonania o pełni prawdy w Kościele. Widzimy jednak, że papież nie podaje tej prawdy w wątpliwość, a jedynie wzywa do głoszenia jej w pokorze i miłości.
