Kulminacją serii prowokacji był sobotni wieczór, kiedy anonimowe zgłoszenia o rzekomym pożarze i zagrożeniu życia skierowały policję oraz straż pożarną pod dom rodzinny Karola Nawrockiego w Gdańsku. Funkcjonariusze wyważyli drzwi i weszli do środka, by odkryć, że mieszkanie jest puste. Wcześniej identyczne fałszywe alarmy dotyczyły lokalu prof. Sławomira Cenckiewicza, a także mieszkań Tomasza Sakiewicza i innych dziennikarzy oraz współpracowników Telewizji Republika.

Kierwiński zaznaczył, że zatrzymani to dwudziestolatkowie, którzy już wcześniej mieli problemy z prawem i posiadają określone sympatie polityczne. Jak podkreślił minister, w tego rodzaju sprawach zazwyczaj mamy do czynienia z grupą osób działających wspólnie i pozostających ze sobą w kontakcie – a krąg powiązań zatrzymanych jest znacznie szerszy. Zapowiedział wprost kolejne zatrzymania i przeszukania. Pierwszego podejrzanego służby namierzyły już w ubiegły czwartek, co świadczy o szybkiej reakcji śledczych. Ze względu na dobro postępowania policja i prokuratura nie ujawniają na razie szczegółów sprawy.