Ks. Marek Dziewiecki dla Fronda.pl: Nie zbawią nas demokracja ani tolerancja. Jedynie Jezus - zdjęcie
11.12.14, 10:16Ks. Marek Dziewiecki (fot. media)

Ks. Marek Dziewiecki dla Fronda.pl: Nie zbawią nas demokracja ani tolerancja. Jedynie Jezus

11

Adwent to dla mnie zaproszenie do wyjścia na spotkanie Boga, który w swoim Synu przychodzi do nas, by nas uświęcać i zbawiać. Adwent przypomina mi o tym, że potrzebuję Zbawiciela, gdyż nie zbawi nas demokracja, tolerancja, postęp techniczny czy konsumpcjonizm. Na spotkanie z przychodzącym Zbawicielem nie jest w stanie wyjść zwierzę, a jedynie człowiek - i to tylko ten człowiek, który wypływa na głębię człowieczeństwa, na głębię mądrości, wolności, miłości, sumienia. Adwent to szansa, by dojrzalej niż dotąd wyjść na spotkanie z Niewidzialnym Bogiem, który w swoim Wcielonym Synu staje się widzialną miłością. A wyjść na spotkanie Boga można w jeden sposób - poprzez wierne naśladowanie Jezusa i stawanie się podobnym do Niego w Jego sposobie komunikowania miłości - ofiarnej i mądrej jednocześnie.

Not. ed

Komentarze (11):

anonim2014.12.11 10:24
"nie zbawi nas demokracja, tolerancja, postęp techniczny czy konsumpcjonizm" Logika na zasadzie "kanapka z szynką jest lepsza niż silnik diesla". Przecież postęp techniczny nie ma nikogo zbawiać. Czy to przypadkiem nie jest jakiś cytat wyrwany z kontekstu?
anonim2014.12.11 10:32
Brak demokracji i tolerancji też nas nie zbawi. :)
anonim2014.12.11 11:04
"Nie zbawią nas demokracja ani tolerancja. Jedynie Jezus" a moderniści w kościele odwiodą cię od Jezusa i KK.
anonim2014.12.11 12:23
@KatoliK90 Na pewno dzięki rozwojowi medycyny ludzie są szczęśliwsi. Na przykład kiedy gruźlica nie oznacza już wyroku śmierci. Powiedz mi proszę czy dzięki jakiejś religii zapanowała powszechna miłość? Dziś znaczenie religii w krajach rozwiniętych drastycznie maleje, ale np. w średniowiecznej Europie - jak było z tą powszechną miłością?
anonim2014.12.11 14:04
Czyli do wyboru mamy albo demokrację, albo Jezusa. Jeśli będziemy postępowi lub tolerancyjni, to nie mamy szans na zbawienie. Ergo, musimy być zacofani, nietolerancyjni, bo inaczej klops z życiem wiecznym. Trochę to smutna perspektywa jeśli chodzi o życie doczesne, ale po śmierci powinno być już OK.
anonim2014.12.11 17:33
pedała żadna tęcza nie zbawi
anonim2014.12.11 17:59
Nauka,demokracja,pieniądze z pewnością mogą służyć ludziom dla ich dobra pod warunkiem,że właściwie z nich korzystają dla dobra wspólnego.Sprawa rozbija się zatem o to jacy ludzie i jak korzystają z nauki,pieniędzy i demokracji.Są zaś w historii przykłady wykorzystywania zdobyczy technicznych i kapitału w sposób wręcz nieludzki.Wypaczeniu może również ulec demokracja,której mechanizmy będą służyć nie dobru wspólnemu społeczeństwa,lecz wybranym grupom dysponującym władzą,pieniędzmi i mediami.Natomiast Pan Jezus identyfikuje się z ludźmi najuboższymi i skrzywdzonymi przez możnych tego świata.Jeśli zaś odrzucają Jego napomnienia,to już teraz niech się przygotują na te słowa: "idźcie precz ode mnie...".
anonim2014.12.11 22:06
Nie zbawi nas takze kosciol katolicki ale o tym zdaja sie zapinac i katole i sami urzednicy tej instytucji :( Tylko Jezus !
anonim2014.12.11 22:10
@KatoliK90 Musze Pana zmartwic, tylko liczba rozwodow jest wieksza w krajach rozwinietych. Zarowno liczba samobojstw, depresji i uzaleznien jest drastycznie nizsza. Nie wiem dlaczego tak jest.
anonim2014.12.12 9:26
Ja postrzegam chrześcijaństwo jako wędrówkę ochrzczonych ze swoimi krzyżykami za Jezusem idącym z przodu ale w oddali. Tylko wielu z podążających zaczyna zbaczać w lewo albo w prawo lub cofać się, tracąc z oczu zbawiciela. Kiedy ten odwróci sie twarzą do idących (powtórne przyjście) powie wielu "nie znam was" I nic w tym dziwnego nie będzie bo z początkowego tłumu zostanie garstka.
anonim2014.12.16 21:40
Zasada jedności Dzięki nauce mamy wiedzę, dzięki filozofii mądrość, dzięki Chrystusowi czystość serca. Te trzy stanowią o człowieku. Nie ma tu dysonansu pomiędzy rzeczywistością a prawym rozumem. Może występować jednak pomiędzy jej "rozumieniem" ale to już sprawa subiektywizmu poznającego podmiotu.