Autor przypomina, że początki sprawy sięgają końcówki PRL. „19 lipca 1990 roku był dniem, który bardzo zaważył na trzydziestu pięciu latach współczesnej historii Polski” – pisze Grysiak, wskazując moment, w którym do organów ścigania trafiły pierwsze materiały dotyczące nieprawidłowości finansowych.

Kluczową postacią jego opowieści jest Michał Falzmann – kontroler Najwyższej Izby Kontroli, który jako jeden z pierwszych miał dostrzec skalę problemu. „Wykrywa, że (…) Fundusz Obsługi Zadłużenia Zagranicznego (…) w istocie jest gigantyczną pralnią pieniędzy” – podkreśla autor. Według tej relacji Falzmann próbował alarmować przełożonych i polityków, jednak jego działania nie przyniosły oczekiwanych skutków.

Sprawa FOZZ była rzeczywiście przedmiotem śledztw i procesów sądowych w latach 90. i 2000., a jej główni bohaterowie – w tym Grzegorz Żemek i Janina Chim – zostali skazani za nadużycia finansowe. Jednak interpretacja szerszego kontekstu afery pozostaje przedmiotem sporów.

Grysiak idzie znacznie dalej, sugerując, że FOZZ miał być elementem szerszej operacji służb specjalnych. „Dziś już wiemy kto stał za FOZZ. Zarząd II Sztabu Generalnego LWP” – pisze autor, wskazując na rolę wojskowego wywiadu PRL. Tego typu tezy pojawiały się już wcześniej w części publicystyki, jednak nie zostały jednoznacznie potwierdzone w oficjalnych ustaleniach sądowych.

W swoim tekście Grysiak kreśli również obraz powiązań między światem polityki, biznesu i dawnych struktur państwowych. „FOZZ to Polska. Za wydrenowane z kraju miliardy powstały tutaj główne partie polityczne i tysiące spółek” – pisze, formułując jedną z najbardziej radykalnych ocen tej afery.

Nie brakuje także wątków osobistych i dramatycznych. Autor przypomina śmierć Michała Falzmanna oraz tragiczne losy innych osób związanych z kontrolą FOZZ, sugerując istnienie szerszego kontekstu tych wydarzeń.

Warto przypomnieć, że FOZZ został powołany ustawą z 1989 roku, a jego celem było wykupywanie polskiego zadłużenia na rynkach wtórnych. Mechanizm ten, choć legalny w założeniu, w praktyce doprowadził do licznych nadużyć i wyprowadzenia znacznych środków finansowych. Według ustaleń śledczych straty państwa sięgnęły setek milionów dolarów.

Grysiak przywołuje także nazwiska osób, które – jego zdaniem – odegrały istotną rolę w tej historii oraz wskazuje na możliwe powiązania międzynarodowe. „Żemek (…) dostał polecenie znalezienia za granicą firmy, która zajęłaby się lokowaniem agentów w mediach” – cytuje autor zeznania z procesu. Tego typu fragmenty budują obraz FOZZ jako zjawiska wykraczającego poza klasyczną aferę gospodarczą.

Historia FOZZ nadal pozostaje skomplikowana i do dziś jest przedmiotem badań historyków, dziennikarzy i analityków.

Niezależnie od ocen, sprawa ta jest jednym z najważniejszych symboli trudnego okresu transformacji. Jak zauważa Grysiak: „Bez zrozumienia istoty FOZZ, nie ma możliwości zrozumieć historii Polski po 1989 roku”.