Ks. Isakowicz-Zaleski dla Fronda.pl: Tezy ks. Bochyńskiego dyskwalifikują go w kontekście jakiejkolwiek pracy wychowawczej. - zdjęcie
06.11.13, 10:41Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski (fot.Agencja BEW)

Ks. Isakowicz-Zaleski dla Fronda.pl: Tezy ks. Bochyńskiego dyskwalifikują go w kontekście jakiejkolwiek pracy wychowawczej.

53

Jestem zaskoczony, a nawet zszokowany wywiadem, jakiego udzielił ks. dr Bochyński. Głoszone przez niego poglądy są sprzeczne z nauczaniem Kościoła katolickiego. Stanowisko, jakie już w latach '90 zajęła Stolica Apostolska oraz kard. Ratzinger, ówczesny prefekt Kongregacji Nauki Wiary, jednoznacznie klasyfikują pedofilię i metody, jakimi powinna ona być zwalczana. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla pedofilii.

W ostatnim czasie przeczytałem dwa bardzo ciekawe teksty na ten temat, które szczerze polecam. Pierwszy, autorstwa ks. Andrzeja Kobylińskiego zatytułowany „Dramat pedofilii” (można go znaleźć TUTAJ) oraz drugi – książka ks. Fortunato Di Noto „Tysiąc twarzy cichego Holocaustu”. Sycylijski duchowny pisze o tym, że zgoda i usprawiedliwianie pedofilii to dramaty setek tysięcy dzieci, zwłaszcza z Trzeciego Świata, więc nie boi się użyć tak mocnego porównania do Zagłady.

Wypowiedź duchownego z Piotrkowa Trybunalskiego jest absolutnie sprzeczna z tym, co mówi Kościół. To ogromny problem! Jak ktoś, kto ma doktorat, pełni ważną posługę w mocy biskupa archidiecezji łódzkiej może w ogóle wypowiadać takie słowa? Mówiąc kolokwialnie, Kościół po raz kolejny strzelił sobie w stopę. Po raz kolejny wiele środowisk będzie mogło oskarżać duchownych, że usprawiedliwiają pedofilię.

Nowy arcybiskup łódzki Marek Jędraszewski to człowiek światły, o ogromnej wiedzy. Powinien moim zdaniem zająć stanowisko w sprawie wypowiedzi ks. Bochyńskiego. Uważam, że w tej chwili jest to wręcz jego obowiązkiem moralnym. Słów ks. dr Bochyńskiego nie można potraktować jako zwykłego głosu w dyskusji. To głos, który wyraźnie zaprzecza dotychczasowym działaniom Stolicy Apostolskiej i usprawiedliwia pedofilów.

Tym, co mnie szczególnie zszokowało w słowach ks. Bochyńskiego jest twierdzenie, że dziecko samo wchodzi do łóżka. To absurd! Dziecko jest dzieckiem, oczywiście. Ale osoba dorosła nie może przecież wykorzystywać nieświadomości dziecka, jego naiwności czy nawet pewnej głupoty. Dziecko ma do tego prawo, a dorosły nie może tego wykorzystywać. On musi reagować. Nawet jeżeli dziecko zachowuje się niewłaściwie to, kto jak kto, ale duchowny, nauczyciel a przede wszystkim rodzic, musi mu powiedzieć, że to nie jest dobre. Tłumaczenie, że dziecko samo wchodzi do łóżka usprawiedliwia wszystko. Dziecko może przecież podpalić dom i co? Też będzie to jego wina, a nie dorosłego, który go nie upilnował? Tezy głoszone przez ks. Bochyńskiego, w mojej ocenie, dyskwalifikują go w kontekście jakiejkolwiek pracy wychowawczej.

Wychowanie katolickie polega na tym, że dzieciom pokazuje się, także przez własny przykład, co jest dobre, a co złe. Nie daje się przyzwolenia na rozwijanie jakichś instynktów i żądz, które mogą w nim być. Inaczej nie wychowa się dziecka.

W ostatnim czasie wielokrotnie w moich rozmowach spotykałem się z twierdzeniem, że to ofiara jest winna. Że to ofiara prowokuje. To jest bardzo niebezpieczne! Gdzie jak gdzie, ale w Kościele powinien być wyraźny podział na to, kto jest ofiarą, a kto oprawcą. Nie ma usprawiedliwienia, w ramach którego ofiara staje się współsprawcą. W ten sposób zacierają się granice pomiędzy dobrem a złem, podstawowymi wartościami chrześcijańskimi.

Polecam wszystkim przeczytanie dwóch publikacji, o których mówiłem – ks. dr Kobylińskiego i ks. Fortunato Di Noto. Gdyby szukać dla polskiego Kościoła wzorów postępowania w przypadku pedofilii, to można je znaleźć właśnie we wskazanych pozycjach.

Rozmawiała Marta Brzezińska-Waleszczyk


CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Skandaliczna wypowiedź księdza: Dzieci „wchodziły” do łóżek dorosłych, chcąc być spełnionym


Komentarze (53):

anonim2013.11.6 10:57
Tacy ludzie jak ks.Bochyński szkodzą KK. Chyba jest to ich obrona, którą trzeba usunąć z KK. Lewactwo zapewne się cieszy, będą mieli temat do plucia na KK. Cz biskupi mają zamiar być obojętni w tej i podobnych sprawach. Księża Biskupi, waszym obowiązkiem jest stanąć po stronie moralności, prawości tego nauczał Jezus.
anonim2013.11.6 10:59
@Zanarkand My walczymy i mówimy otwarcie o nieprawości w KK. Ty natomiast popierasz demoralizację i bronisz jej.
anonim2013.11.6 11:16
Ręce opadają po takiej wypowiedzi Bochyńskiego! Czy ten rozum postradał?
anonim2013.11.6 11:17
Nie widzę innego wyjścia, jak nominować ks. T. Isakowicza-Zaleskiego na prymasa. Inaczej nie wybrniemy z bagna.
anonim2013.11.6 11:20
Przecież dziecko może wejść komuś do łóżka. Prosze sobie wyobrazić taką sytuację. Tata jest uzależniony od pornografi. Ogląda porno w domu i świerszczyki. Dziecko w takim domu nie będzie się wychowywało normalnie. Jeżeli ojciec mu będzie wmawiał że sex jest ok. Jeżeli takie dziecko jest ministrantem i spotka księdza ,który się mu spodoba fizycznie to mogę sobie wyobrazić sytucję gdzie dziecko wchodzi do łóżka pierwsze i zachęca księdza. Oczywiście nie jest to wina dziecka ale rodziców a ksiądz powinien być mądrzejszy.
anonim2013.11.6 11:30
takie opinie nt.pedofilii świadczą o jednym - ewidentna piąta kolumna rogatego podnosi łeb co na to ich Przełożeni? cisza, a jak czerscy rozpętają piekło---może odpowiedź ....za tydzień...
anonim2013.11.6 11:41
@ Progzmaster Jak długo żyję, nie spotkałem się z takim przypadkiem. Dlaczego dziecko, które uważa, że pornografia jest ok, miałoby zostać ministrantem? Wybacz, ale jesteś mocno zdewiowyny.
anonim2013.11.6 11:56
Ksiądz doktor,dzisiaj mówi jak głupiec, czy jej oznaki,głupoty, były wcześniej?Jeśli tak, to skąd tytuł naukowy?
anonim2013.11.6 12:01
@ jula Skąd to zdziwienie? Nie miałaś jeszcze okazji poznać idiotów z tytułami naukowymi? A kto uzasadnia coraz liczniejsze teorie "naukowe" kłócace sie ze zdrowym rozsądkiem? Takie jak o ociepleniu klimatu, o homoseksualizmie jako normie płciowej itp.
anonim2013.11.6 12:07
@PiotrZW Miałam,miałam,jestem w szoku.
anonim2013.11.6 12:33
Niech ten madrala spotka się z rodzicami molestowanego dziecka i nich im ten wykład powie prosto w twarz. Chyba madrala myśli czyms innym niż głową
anonim2013.11.6 13:25
Próbuję nadążyć za argumentacją. To ofiary prowokują szatana? Byłby całkiem dobrym szatanem, gdyby go ludzie nie prowokowali ?
anonim2013.11.6 14:05
W Kosciele sa Judasze, to oni burza harmonie i rownowege wsrod wierzacych, raz po raz w odpowiednich chwilach udzielajac kontrowersyjnych wypowiedzi, ktore nijak maja sie ze stanowiskiem KK. Ludzie, ktorzy szukaja prawdy odnajda ja, natomiast ludzie ktorych pozywka jest nienawisc zwlaszcza do ludzi wierzacych (i ich wiary) zrobia z tego sensacje i wloza te slowa w usta kazdego szlachetnego ksiedza czy tez wierzacego... Tak bylo jest i bedzie choc zgodze sie ze moze nigdy az na taka skale. Walka o wartosci nie toczy sie tylko na zewnatrz Kosciola ale co bardziej nie bezpieczne w srodku... " A więc: poznacie ich po ich owocach." Mt 3,31
anonim2013.11.6 14:17
@zibi33 Piszesz - ...gdzie byli jego rodzice, pytam, gdzie byli???!!". Lepiej zadaj pytanie, dlaczego dopuszcza się do takiej demoralizacji. Kto jest temu winny. Lewactwo chce jeszcze większej demoralizacji, zaczynając na etapie dziecięcym. Każdy rodzić na miarę swoich umiejętności chce jak najlepiej dla swojego dziecka.
anonim2013.11.6 14:23
Nie mówie że tak było w jakimś konkretnym przypadku ale tylko że sytuacja jaką przedstawiłem teoretycznie nie jest niemożliwa. Jeżeli ludzie dzisiaj są wyjątkowo zdegenerowani a to sie przekłada na dzieci które "zrobili" to jest to jak najbardziej możliwe. Świadczy to o głębokim wypaczeniu moralnym ale świat dzisiejszy właśnie tak operuje. Dzieci nie maja dobrze wykształconego myślenia i nie potrafią oceniac wielu rzeczy więc jest im łatwiej coś wmówić. Dzieci przeważnie przyjmują system wartości rodziców które ich wychowują. Jeżeli rodzic przeklina to dziecko tez będzie przeklinało itp. Nie mowie że tak jest w każdej sytuacji ale w wielu napewno tak.
anonim2013.11.6 14:40
Proponuje, zejść trochę z emocji. 1. Spotkałem się z podziałem współżycia z nieletnimi na : pedofilie i efebofilie - dla mnie i jednych i drugich strzelać - ale niestety należy o nim pamiętać. 2. Ksiądz B. przegiął bo jeżeli by mówił o 13-14 latkach miałby sporo racji. Każdy kto uczył pannice w tym wieku /13-15/ wie o czym mówie. Kokietowanie, czarowanie jest na porządku dziennym. Niestety. Mądry nauczyciel sobie z tym poradzi. Dupek wpakuje się w kłopoty i skrzywdzi dziecko / bo mimo często ciala kobiety, psychika jest dziecka/. 3. Rok czy dwa lata temu spotkałem się z wyrokiem z Włoch za wspólżycie 30 latka z 10 latką : 2 lata w zawieszeniu, argumentacja sądu : ona go kochała i było to za jej zgodą....... 4. Trochę młodszy ode mnie kolega, nauczyciel był opiekunem w tym roku na kolonii. Miał grupę dziewczyn 2,3 klasa gimnazjum. Pannice musiał pilnować, bo szukały starszych "narzeczonych" i wyganiać ze swojego pokoju bo pakowały się mu do łóżka. Powiedział : nigdy więcej 5. Galerianki. Mówi wam to coś ?
anonim2013.11.6 15:52
Biskup Michalik powiedział prawdę i jego diagnoza zjawiska jest wciąż jedyną obowiązującą - winę za zło ponosi gender, feminizm i rozwodnicy. Jaka wina, taka kara. Każda wina wymaga kary i jest nią właśnie molestowanie pomiotu rozwodnika, feministki, dzieciatej starej panny. Który to zresztą pomiot sam się lubieżności domaga. Oburza nas oczywiście, iż to dziecko ponosi karę za błędy rodziców, ale jakże nam to oceniać, to boska wszak omnipotencja. Jego osąd, jego wybór czasu i formy kary odbywania. I księży za nic nie wińmy - oni są tylko bezwolnym narzędziem w rękach Pana.
anonim2013.11.6 17:01
Kot1 - przepraszam ale wypisujesz głupoty. Akurat Szanowny Panie jestem nauczycielem z wykształcenia. Studia pedagogiczne kończyłem w 1987 roku. Od 3 roku studiów do 1992 pracowałem w oświacie / pogotowie opiekuńcze, LO, szkoła podstawowa/. Moja żona do dziś dnia w szkole pracuje. Masz człowieku antykościelną fobie. Radzę wybrać się do dobrego lekarza. To właśnie zwolennicy lewicy wciskają, że należy eksponować swoją seksualność. Gdy była mowa o ograniczeniu dostępu do pornografii ci sami co oburzają się dziś na wypowiedzi o zepsuciu młodzieży krzyczeli o wolności. Gdy na początku lat 90 kioski i sklepy zalały wydawnictwa pornograficzne i Kościół oraz grupa rozsądnych ludzi próbowała to ucywilizować najbardziej zajadłymi obrońcami pornografii były panie feministki mówiąc, że porno pomaga przełamywać seksualne tabu i stereotypy. Jakież może być większe tabu niż współżycie z dzieckiem ? Jakiż może być większy stereotyp niż sex z małolatą ? to są prawdziwe powody.
anonim2013.11.6 18:36
Tych szczelający Kościołowi w stopę należy zafundować szczegółowe prześwietlenie, zwane inaczey lustracją. To nie są przypadkowe osoby.
anonim2013.11.6 20:38
Jak widać,słychać i czuć kościół nie daje sobie rady z tym problemem.Po prostu krew zalewa jak się słyszy takie brednie jak ten "dochtór" Bochyński wypowiada.Zenujące do bólu.
anonim2013.11.7 0:34
Coś sporo ostatnio tych postrzeleń ze strony kościelnej w członki Kościoła? Większość to ślepaki dla huku jak z kaliflorków. Duchowni sami dorzucają do pieca takie teksty, że zachodzi pytanie co za diecezja wyświęca takich "unikatowych filozofów"?
anonim2013.11.7 1:41
Ech, Głównym problemem księży jest to, że ich nauka, pełna logiki i scholastyki nie uwrażliwia ich na to, jak łatwo jest manipulować ich własnymi słowami. A szkoda, bo kto jak kto, ale ksiądz powiniem dbać przede wszystkim o to, co i jak mówi. Ale ad rem. Słowa ks. Bochyńskiego są bardzo interesujące. Dziecko chce uprawiać seks z dorosły, a więc "wchodzi mu do łóżka" i jest to decyzja dziecka. Do takiego problemu możemy odnieść się dwojako. Możemy uznać, że to dziecko jest istotą wolną, więc decyzja o uprawianiu seksu jest równoważna analogicznej decyzji dorosłego, to raz. Możemy jednak uznać, że dziecko z racji swoich ograniczeń poznawczych i małego doświadczenia nie jest w stanie podejmować dobrych decyzji, więc dorosły powinien mieć władzę nad dzieckiem, dzięki której może mu czegoś zabronić, to dwa. Innymi słowy, ludzie oburzający się na odczytane dosłownie słowa ks. Bochyńskiego muszą przyznać, że są swolennikami silnej władzy rodzicielskiej. Chciałbym też przypomnieć, że takiej dyskusji nie da się prowadzić bez odniesienia do konkretnych przypadków. W dzisiejdszych czasach granica dorosłości przesuwa się w górę. Za moich czasów 18-latek był młodym dorosłym. Dzisiaj jest traktowany praktycznie jak dziecko. Kiedy jednak mówimy o kontakcie seksualnym z _nieletnim_, musimy odwoływać się do faktów. Łatwo krzyczeć "uwaga, pedofil, macał czternastolatki, zwyrodnialec jeden!" ale w wielu krajach Europy 14 lat to właśnie wiek zgody. W Polsce to raptem rok więcej. Co więcej, popęd seksualny opiera się w dużej mierze na bodźcach wizualnych a nie danych osobowych, więc człowiek odczuwający pociąg do 13-latki rozwiniętej jak niejedna dorosła dziewczyna wcale nie musi być pedofilem (dlatego w każdym normalnym prawie karalna jest nie pedofilia, a kontakty seksualne z osobą poniżej wieku zgody). Oczywiście nie widzę żadnego usprawiedliwienia dla ksieży, gdyż duchownym katolickim nie wolno uprawiać seksu nawet z dorosłymi, koniec, kropka. Podobnie jak nie ma usprawiedliwienia dla ludzi posiadających wiedzę o wieku ich partnerów. @mille - W Watykanie wiek zgody wynosi de iure 18 lat, chociaż de facto obowiązuje tam prawo włoskie, a to ustala wiek zgody na 14/16 lat (jak w większości krajów europejskich), duchownych zaś obejmuje prawo kanoniczne, które zabrania każdego pozamałżeńskiego kontaktu seksualnego. @kot1 - Nauczyciele też nie posiadają większych zdolności wychowawczych. Zwłaszcza w krajach takich, jak Polska, gdzie kluczowe są studia kierunkowe a pedagogika jest traktowana po macoszemu. Poza tym, mówisz o kształtowaniu postaw, a to raczej domena programu i metod kształcenia, czyli pracy kuratorium/dyrektorów, nie pojedynczych nauczycieli. Swoją drogą, mówcie co chcecie, ale z moich obserwacji wynika, że na "szkolnych wychowawców" (nie mylić z formalną funkcją wychowawcy) dużo lepiej nadają się mężczyźni, niż kobiety. Poza tym, rodzice wychowywali dzieci od niepamiętnych czasów, także w czasie "komuny". Te 20 lat temu raczej pojawił się raczej trend odwrotny, czyli stopniowe zmniejszanie władzy rodzicielskiej. Nawiasem mówiąc, bandytyzm to nie wina wychowania - to prędzej problem ekonomiczny oraz organizacyjny (mam na myśli sypiącą się Policję). W Rosji szkoła odgrywa bardzo istotną rolę w wychowaniu, a bandytyzm kwitnie w najlepsze, podczas gdy w Holandii jest znacznie bezpieczniej pomimo dość powszechnego permisywizmu.
anonim2013.11.7 5:40
Nie ma takiego wydarzenia w Kościele, takiej wypowiedzi, biskupa, księdza, teologa katolickiego, która dawałaby najmniejszy powód do wściekłego ataku na Kościół, a której takie "autorytety moralne" jak Ks. Zaleski czy red Terlikowski, nie wykorzystałyby aby "dowalić" całemu Kościołowi i pokazać jak zdemoralizowaną instytucją cały ten Kościół jest! W zasadzie bez wywiadów ks. Zaleskiego czy artykułów red. Terlikowskiego to cały ten Kościół, musiałby ulec natychmiastowej korozji, autodestrukcji i całkowitej degrengoladzie moralnej. Tylko dzięki takim "światłym" i "bezkompromisowym" (w walce ze złem toczącym nieustannie cały Kościół) "rottwailerom" jak ks. Zaleski i red Terlikowski, zagryzającym na śmierć każdego kto da się im zaszczuć, nasz Kościół w ogóle jeszcze żyje i funkcjonuje. To jest oczywiste i każdy kto cierpi na kompletne bezmózgowie musi się ze mną zgodzić. Nieprawdaż..? Powiem szczerze że nie czytałem artykułu, który z taką wściekłością atakuje ksiądz Zaleski i specjalnie nie mam na to czasu ani ochoty. Wystarczy posłuchać jazgotu ks. Zaleskiego i od razu wiadomo o co chodzi. Nie sądzę aby ks. Bochyński w jakimkolwiek słowie powiedział że całkowitą winę za seksualne wykorzystanie 14 /15/ czy 16 latki przez osobę dorosłą 30/40/ czy 50 latka ponosi tylko i wyłącznie to dziecko a dorosły jest zupełnie bez żadnej winy. Takiej bzdury nie napisze nikt przy zdrowych zmysłach. Ale taką bzdurę ks. Zaleski czy red. Terlikowski "przeczyta" zawsze i zawsze tę "przeczytaną" bzdurę opublikuje, spotęguje, wyolbrzymi, nagłośni, rozdmucha i rozbucha do niebotycznych wręcz rozmiarów. Powtarzam: nie czytałem wywiadu ks. Bochyńskiego, ale znając wypowiedzi ks. Zaleskiego czy red Terlikowskiego bez trudu domyślam się o co chodzi. Ks. Bochyński, po prostu zwrócił uwagę na oczywisty fakt, że młodzież w wieku lat 13/14/15 osiąga powoli stan biologicznej dojrzałości seksualnej. To jest oczywiste. Stan takiej dojrzałości powoduje że w osobach w takim wieku budzą się potrzeby seksualne, które powodują że człowiek w tym wieku, w naturalny sposób dąży do ich zaspokojenia. To też jest oczywiste. Kolejną sprawą jest to, że osoba w wieku lat 13/14/15 a czasem nawet dużo starsza nie posiada jeszcze pełnej dojrzałości psychicznej, moralnej, duchowej, nie posiada jeszcze pełnej dojrzałości osobowej i dlatego łatwo ulega tym instynktom, które wynikają z tego co nazywamy dojrzałością biologiczną a konkretniej dojrzałością seksualną. To też jest oczywiste. Kolejną sprawą jest to, że pod wpływem odpowiednich działań wychowawczych niektóre osoby, nawet w wieku lat 13/14/15 czy starsze mogą nauczyć się panować nad swoimi instynktami tak aby przejść przez okres dojrzewania a później dorastania w sposób całkowicie dla tych osób bezpieczny. Inne osoby znajdujące się w tym wieku maja z tym trudności i to czasem bardzo poważne trudności. I tutaj właśnie pojawia się problem o jakim próbuje zapewne pisać ks. Bochyński a wcześniej mówił o tym arcy biskup Michalik. Każdy kto choć przez kilka lat zajmował się sprawami wychowania nastolatków, rozumie doskonale jak trudny i złożony jest to problem. Jak dotąd nikt nie napisał żadnego algorytmu na wychowanie nastolatków w taki sposób aby ten algorytm działał zawsze bez zarzutu. Nawet przy podjęciu stuprocentowo słusznych i poprawnych działań wychowawczych trzeba liczyć się z możliwością porażki. Dlaczego tak jest? Ano dlatego że człowiek zawsze nawet w wieku lat -nastu będzie podatny na takie zachowania, które są nieobliczalne. W wieku lat -nastu te zachowania są nad wyraz częste. Jeżeli zatem ktoś napisze że nastolatek czy nastolatka, może osobie dorosłej "wejść do łóżka" tym samym "domagając się seksu", to oczywiście taka osoba posługuje się językiem trywialnym i niewłaściwym, ale także tym językiem opisuje takie sytuacje, które mogą mieć miejsce i które zapewne mają miejsce. Udawanie że takich sytuacji nie ma, byłoby oczywistym ukrywaniem prawdy i zakłamywaniem rzeczywistości. Byłoby to także wpisywaniem swojej wypowiedzi w fałszywy obraz dziecka wywodzący się z pism J.J. Rousseau, pokazujący, że każde dziecko w każdym okresie swojego rozwoju jest zawsze czyste, niewinne wręcz święte a niszczy je tylko i wyłącznie świat ludzi dorosłych. Otóż każdy normalny pedagog i każdy normalny wychowawca wie, że dzieci, zwłaszcza w wieku lat -nastu też czasem potrafią być czemuś winne. Tutaj jasno podkreślam: w każdym kontakcie natury seksualnej, jaki dokonuje się pomiędzy nastolatkiem a osobą w pełni dorosłą zdecydowanie większą winę ponosi osoba w pełni dorosła i to jest oczywiste, nikt normalny i nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie temu zaprzeczał. Niemniej jednak przy opisie tego rodzaju zjawisk nie można całkowicie pomijać decyzji dziecka. Owszem, decyzji, nie w pełni dojrzałych, decyzji nie w pełni odpowiedzialnych ale jednak decyzji ludzi, którzy już jakiś swój własny rozum posiadają. Ludzi którym ktoś kiedyś już podał znaczenie szóstego przykazania. Ludzi, którzy też już w jakimś stopniu dokonali osobistego odrzucenia zakazu, który to przykazanie wyraża. To tez są prawdy o których wychowawca ma prawo i obowiązek mówić. Wychowawca, który cały czas będzie mówił nastolatkowi że za wszystkie błędy, winy i grzechy nastolatka winę ponosi tylko i wyłącznie jakiś dorosły, po prostu tego nastolatka zdemoralizuje. Jeśli ktoś tego nie rozumie, niech raz na zawsze przestanie się wypowiadać w sprawach wychowania. A teraz w stylu ks. Zaleskiego i redaktora Terlikowskiego: Kapłana, który nie rozumie że nastolatki tez mają grzechy, to najlepiej od razu przenieść do stanu świeckiego, publicystę katolickiego, który tego nie rozumie najlepiej od razu ukarać zakazem wykonywania zawodu. A potem obydwóch natychmiast ekskomunikować i spalić na dwóch stojących obok siebie stosach. Może tak być? Czy za niski to wymiar kary..? I teraz dobitnie: Wkładanie tez według których nastoletnie dziecko "gwałci" osobę dorosłą, lub "zmusza" ją do seksu, w usta hierarchów Kościoła czy profesorów teologii jest nie tylko niemoralną manipulacją ale jest skrajnym ordynarnym pomówieniem a wręcz chamstwem. Tak mogą postępować lewackie hieny i lewackie ścierwojady. Nie mogą jednak w ten sposób postępować katoliccy kapłani pokroju ks. Zaleskiego czy katoliccy publicyści w rodzaju red. Terlikowskiego. Od katolików: duchownych czy świeckich publikujących swoje teksty w mediach katolickich wymaga się jednak trochę więcej rozumu niż od lewackich ścierwojadów. Jasne? .
anonim2013.11.7 7:11
Przeczytałem wywiad z ks. Bochyńskim i teraz mogę potwierdzić. Oskarżenia ks. Zaleskiego dyskwalifikują ks Zaleskiego jako kaplana. W wypowiedziach ks. Bocyńskiego nie ma żadnego usprawiedliwiania pedofilii. Ks. Bochyński odpowiadał po prostu na pytania w taki sposób w jaki były one stawiane. Wyrwanie z kontekstu całej wypowidzi, kilku zdań i opatrzenie ich tytułem: "usprawiedliwianie pedofilów" jest karygodnym nadużyciem.
anonim2013.11.7 8:06
@ Gandalf Napisałeś elaborat na temat dojrzewania seksualnego młodych i można się z nim zgodzić, jednak trafiłeś kulą w płot, bo nie o tym jest dyskusja. Dziennikarka pyta ks. I. Bochyńskiego: - Czy w takim razie dorosły człowiek może powiedzieć, że ma problem, bo dzieci go prowokują?. Ks. I. Bochyński: - Trzeba by porozmawiać z ludźmi, którzy w życiu tego doświadczyli. Nie wiem, o jakim czasie bycia dzieckiem mówimy. Bo jeżeli mówimy o dziecku 3-letnim (bo i takie przypadki pedofilii miały miejsce), to dotyczyły one rodzin, bo pod ich ścisłą opieką znajduje się wtedy dziecko. Ale mamy i dzieci 10-letnie, trochę starsze i znam przypadki, gdzie ich życie intymne potrzebowało wcześniejszego zaspokojenia. Same dzieci „wchodziły” do łóżek dorosłych, chcąc być spełnionym. I to był wybór dziecka”. W czasie studiów pracowałem jako wychowawca kolonijny. Marzyłem wtedy, żeby jakaś zgrabna nastolatka weszła mi do łóżka. Niestety, nie chciały wchodzić – a nie byłem wtedy mało atrakcyjnym młodzianem. Rozumiem, że teraz czasy sa inne i nastolatki są inne. Nie rozumiem jednak, co ks. I. Bochyński chce powiedzieć, mówiąc o potrzebie wcześniejszego intymnego zaspokojenia nastolatek (nastolatków?) i o pragnieniu przez nich „spełnienia”. Chce powiedzieć, że zadaniem księdza jest zaspokajanie poprzez łóżko intymnych potrzeb nastolatek.
anonim2013.11.7 8:08
@ Gandalf Piszesz: „Nie ma takiego wydarzenia w Kościele, takiej wypowiedzi, biskupa, księdza, teologa katolickiego, która dawałaby najmniejszy powód do wściekłego ataku na Kościół, a której takie "autorytety moralne" jak Ks. Zaleski czy red Terlikowski, nie wykorzystałyby aby "dowalić" całemu Kościołowi i pokazać jak zdemoralizowaną instytucją cały ten Kościół jest!” Powiem zupełnie szczerze, że dopiero teraz otwarły mi się oczy i widzę, że nei chodzi o incydentalne przypadki zboczeń wśród kleru, ale szerokie zjawisko. Lepiej mnie nie prowokuj, nie chcę o tym pisać, żeby nie szkodzić Kościołowi. A oczy otwarły mi się dopiero po informacjach z zboczeńcach z Dominikany, nie na skutek „wściekłych ataków” ks. T. Isakowicza-Zaleskiego czy red. T. Terlikowskiego. Obydwaj piszą oględnie. Niestety, w nasz polski Kościół pogrąża się w bagnie i nie są temu winni obaj wyżej wymienieni: 1. Nie dokonano rozliczenia z księżmi-kolaborantami. Skutek jest taki, że mam biskupa, który postraszony przez esbeków groźbą ujawnienia, że przewoził pełen bagażnik szynki, zgodził się z nimi spotykać w ich samochodzie w ciemnych uliczkach. Oczywiście, twierdzi, że nie powiedział im nic istotnego. Faktem jest jednak, że wysługiwał się im niszcząc dobre imię opozycjonisty Kazimierza Świtonia. W pierwszym liście pasterskim nawoływał do przestrzegania przepisów drogowych, w pierwszym Kazaniu w Piekarach – do niekupowania dzieciom militarnych zabawek. Czy sądzisz, że człowiek o złamanym kręgosłupie może doprowadzić lub Boży do celu? 2. Cały czas podnoszę sprawę odpowiedzialności Kościoła w Polsce za utworzone po 1989 r. struktury grzechu. Ogromne rozwarstwienie społeczne, nędza całych warstw społecznych, ogromne bezrobocie, 2,5 mln młodych Polaków w sile wieku pracujacych dla obcych, fala idącej z Zachodu demoralizacji. Czy to ks. T. I.-Zaleski odpowiada za ten nawał demoralizacji? Nie, jeśli już to nasi biskupi. Oni wiedzieli, jak to jest na Zachodzie, a przynajmniej powinni byli wiedzieć i nie nawoływać do wstępowania do Unii Europejskich. Mogli przynajmniej postawić graniczne warunki wstąpienia: zakaz promocji wszelkich dewiacji, homoseksualizm pozostaje oficjalnie zboczeniem itd. To można było zrobić. Nasi biskupi w swojej naiwności uwierzyli, że jak tylko otworzą granice, to oni tę zepsutą Europę na nowo zewangelizują. No, ale oni mieli ważniejsze sprawy na głowie: walkę o „odzyskanie koscielnego majatku”. Z tego postwuu sukna, którym była kiedyś polska gospodarka – wyszarpnąć coś dla siebie. 3. O szerokim zakresie pedalstwa i pedofilstwa wśród kleru ks. T. I.-Zaleski pisał już dawno. Czy cokolwiek zrobiono, żeby kler ze zboczeńców oczyścić? Nie, i Gandalf, i biskupi, i naiwni na tym portalu pisali o zamachu na dobre imię Kościoła. To jest wina ks. T. I.-Zaleskiego, że takiego zboczeńca jak Wesołowki uczyniono arcybiskupem? Wypadałoby nie oburzać się, tylko poszukać, kto jest za to odpowiedzialny. Jak w ogóle było możliwe, że tak wysoko zaszedł? Na te pytania trzeba sobie odpowiedzieć.
anonim2013.11.7 8:44
@Józef1962 Zgadzam się z tobą.! Ks.Bochyński skrótowo określił swe poglądy nie określając rozbudzonych seksualnie dzieci co lewactwo podchwyciło jako następna burzę wokół pedofilii . Dobrze by było gdyby ksiądz to sprostował i zważał na słowa.
anonim2013.11.7 9:04
PiotrZW Naucz się człowieku czytać: "Dziennikarka pyta ks. I. Bochyńskiego: - Czy w takim razie dorosły człowiek może powiedzieć, że ma problem, bo dzieci go prowokują?. Ks. I. Bochyński: - Trzeba by porozmawiać z ludźmi, którzy w życiu tego doświadczyli." Potem ks. Bochyński mówi o "decyzji dziecka", które osiągnęło już pełną dojrzałość seksualną ale jeszcze nie osiągnęło ani pełnej dojrzałości moralnej ani pełnej dojrzałości osobowej. Gdzie w tych słowach ks. Bochyński "chce powiedzieć" że "obowiązkiem" jakiegokolwiek księdza jest "zaspokajanie" tego rodzaju potrzeb dziecka czy nawet zgadzanie się z tego rodzaju "decyzją dziecka"? To co rzeczywiście powiedział ks. Bochyński a to co Twoim zdaniem, zdaniem ks. Zaleskiego czy zdaniem redaktora Terlikowskiego "chciał powiedzieć" ks. Bochyński to są dwie kompletnie różne sprawy. Nauczcie w końcu "chorzy moralizatorzy" czytać rzeczywisty tekst, który został rzeczywiście napisany i na ten tekst odpowiadać a nie tworzyć w swojej chorej wyobraźni jakieś swoje własne podteksty, a potem obrzucać kamieniami autorów rzeczywistych tekstów.. I druga sprawa: Ks. Zaleski i red. Terlikowski nie odpowiadają za żaden "nawał demoralizacji", która rzekomo niszczy polski Kościół. Nigdzie tego nie napisałem. Nie napisałem tego nie tylko dlatego, że w polskim Kościele nie ma żadnego "nawału demoralizacji" (jak chciałbyś Ty, ks. Zaleski czy red. Terlikowski) a ale także dlatego że gdyby taki nawał był, to sam ks. Zaleski nawet przy współudziale red. Terlikowskiego takiej odpowiedzialności wziąć by nie byli w stanie. Ja piszę tylko o nawale medialnych manipulacji, oszczerstw, pomówień, dyskredytacji mających zniszczyć jakikolwiek autorytet Kościoła. W tego rodzaju działaniach ks. Zaleski i red. Terlikowski biorą udział z całym swoim wręcz fanatycznym zaangażowaniem. Odnośnie lustracji w Kościele nie będę się już wypowiadał. Ten temat dawno został kompletnie skompromitowany. Lustratorzy Kościoła i całego społeczeństwa już dawno przekonali się o tym, że najlepszymi źródłami informacji a potem sędziami w tej sprawie staną się szybko byli oficerowie komunistycznej służby bezpieczeństwa. W Polsce nie lustracja jest potrzebna ale deubekizacja i nie chodzi tu tylko o kwestie moralne ale przede wszystkim chodzi tu o kwestie kryminalne. Byłych ubeków trzeba powsadzać do kryminału, nie tylko za korumpowanie ludzi opozycji czy księży katolickich ale przede wszystkim za realne mordowanie ludzi opozycji i księży katolickich. Ja dotychczas żaden z ubeków nie został skazany za zbrodnie komunistyczne a tych zbrodni jest bez liku. I to jest podstawowy warunek odzyskania przez Polskę pełnej suwerenności a nie szukanie jakichś ubeckich "kwitów" na księży czy ludzi opozycji. Ostatnia sprawa: Jeżeli według Ciebie to biskupi polscy ponoszą główną odpowiedzialność za wprowadzenie Polski do Unii Europejskiej, to idź chłopie pogadaj z hipopotamem, na pewno się dogadasz. Spadaj.
anonim2013.11.7 9:07
i jeszcze jedno: Pełna zgoda z wypowiedziami AdamaWeishaupta oraz Józefa 1962. Wypowiedzi tych ludzi świadczą o zachowaniu zdrowego rozsądku, którego tak często brakuje ks. Zaleskiemu i red. Terlikowskiemu.
anonim2013.11.7 9:21
PiotrZW I jeszcze jedno: Piszesz że red. Terlikowski i ks Zaleski wypowiadają się "oględnie". Oto przykłady: red. Terlikowski pisze że ks. Bochyński opisując proces dojrzewania dzieci posługuje się "językiem pedofila" i stosuje "pedofilską argumentację". To są te "oględne" sformułowania jakimi posługuje się red. Terlikowski? Redaktorowi Terlikowskiemu wtóruje ks. Zaleski, który domaga się zakazu pracy pedagogicznej i wychowawczej dla ks. Bochyńskiego, który całe życie pracuje z dziećmi i młodzieżą i nigdy o nic nie był oskarżony. Trzeba zatem zniszczyć mu całe życie za to tylko że napisał że dziecko w określonym okresie swojego rozwoju osiąga dojrzałość seksualną, rodzą się w nim określone potrzeby i w związku z tym faktem i dziecko czasem to okazuje? Za napisanie czegoś takiego należy wylać na człowieka wiadro pomyj, powiedzieć że to jest "język pedofila" i zakazać mu pracy z młodzieżą? To są "oględne" wypowiedzi..? Porozmawiałeś już z hipopotamem..?
anonim2013.11.7 9:33
@ Gandalf Może ja nie umiem czytać, a może ty. Spróbujmy per analogiam. Siostra miłosierdzia, zajmująca się dziećmi ulicy (to ważne!), mówi w wywiadzie: Te dzieci chodzą głodne, ich organizmy potrzebują białka, witamin i tłuszczu. Wyciągają ręce po pomoc. Jak rzrozumiesz takie słowa. Jako suchą informację o fakcie istnienia niedożywionych dzieci czy jako apel o pomoc? O to, by jak takie dziecko wyciągnie ręke, dać mu coś do niej? Niestety, wy już nie jesteście w stanie spojrzeć na siebie obiektywnie. „W Polsce nie lustracja jest potrzebna ale deubekizacja.” Na Polsce ja już położyłem krzyżyk, nie da się nic zrobić. To tragedia, bo tu będą żyły moje dzieci i wnuki. W oczyszczenie Kościoła wciąż jeszcze wierzę. Jak przestanę się upominać na tym forum, to będzie oznaczało, że na Kościele (w Polsce) też już postawiłem krzyżyk. Do tego już niedaleko. „Jeżeli według Ciebie to biskupi polscy ponoszą główną odpowiedzialność za wprowadzenie Polski do Unii Europejskiej, to idź chłopie pogadaj z hipopotamem, na pewno się dogadasz.” Widzisz, jaka to twoja rzetelność jest? Sam sprowadzasz zarzuty przeciwnika do absurdu, a wszystkich przeciwników o to oskarżasz. Otóż, ja nie napisałem, że „biskupi polscy ponoszą główną odpowiedzialność za wprowadzenie Polski do Unii Europejskiej”. Napisałem dokładnie tak: „Oni wiedzieli, jak to jest na Zachodzie, a przynajmniej powinni byli wiedzieć i nie nawoływać do wstępowania do Unii Europejskich. Mogli przynajmniej postawić graniczne warunki wstąpienia”. Nie napisałem, że „ponoszą główną odpowiedzialność za wprowadzenie Polski do Unii Europejskiej”.
anonim2013.11.7 9:40
@ Gandalf Mówiąc oględnie, ks. I. Bochyński prezentuje racje i postawę pedofila. Oni dokładnie tak uzasadniają swoje draństwa. Mówiąc mniej oględnie, biskup powinien ks. I. Bochyńskiego natychmiast wypieprzyć ze stanu duchownego, nie szukając drugiego dna w jego wypowiedzi. W przeciwnym wypadku ryzykuje, że za kilka lat, a może miesięcy, obudzi się z ręką w nocniku, jak jakaś redaktorka przedstawi reportaż z zaspokajania przez niego "intymnych potrzeb" małoletnich.
anonim2013.11.7 9:59
PiotrZW Przykład z siostrą miłosierdzia, to kolejna manipulacja z Twojej strony. Polega ona na tym, ze Ty z góry założyłeś, że siostra miłosierdzia opisując sytuację dzieci chce im pomóc, natomiast ks. Bochyński opisując sytuację dzieci chce im szkodzić. Wystarczy jednaki rozpętać medialną nagonkę na siostry miłosierdzia oskarżając je 15 razy dziennie o to że w swoich ośrodkach nieustannie okradają dzieci z tych darów, które ofiarowują im ludzie dobrej woli i wtedy kazdy wywiad siostry miłosierdzia natychmiast zostanie zakwalifikowany jako wyłudzanie pieniędzy od społeczeństwa. Cały "ogromny" problem pedofilii w Kościele został wyolbrzymiony także przez takich "oczyszczaczy" jak ks. Zaleski i red. Terlikowski do monstrualnych rozmiarów, skutkiem czego każda wypowiedź kapłana na temat seksualności nastolatków będzie zakwalifikowana z automatu jako wypowiedź pedofilska. Zaleski i Terlikowski w bezmyślny sposób wpisują się w ten chory medialny kontekst w jakim oceniane są wszelkie zachowania duchownych w Polsce. Sprawa druga: Jasne że biskupi nie wprowadzili Polski do Unii Europejskiej. To zrobili politycy. Biskupi zachęcali do wstąpienia do tej instytucji mając na uwadze niewątpliwy awans cywilizacyjny jaki się z tym wiąże. Równocześnie jednak przestrzegali bardzo mocno i bardzo odważnie Polaków, przed zagrożeniami z jakimi ten awans się wiąże. Takie słowa jak "cywilizacja śmierci" odnosiły się także do niektórych rozwiązań cywilizacyjnych jakim hołduje Unia Europejska. Tego terminu nie używali politycy SLD czy Unii Wolności. Tego terminu używali głownie biskupi przestrzegając społeczeństwo przed zagrożeniami z jakimi wiąże się wstąpienie do Unii Europejskiej. Twierdzenie że biskupi ponoszą winę za to że społeczeństwo ich nie posłuchało jest absurdem i Ty takie absurdy głosisz mój drogi..
anonim2013.11.7 9:59
Ciekawe kiedy ks. Bochyński przyzna, że to był lapsus językowy albo, że miał na myśli co innego. Taka argumentacja jakoś ostatnio się modna zrobiła. Niestety.
anonim2013.11.7 10:16
PiotrZW Ks. Bochyński reprezentuje postawę normalnego człowieka. To, że ktoś zarzuca mu argumentację typową dla pedofila, może świadczyć jedynie o chorobliwej wyobraźni człowieka, który czyta wypowiedź ks. Bochyńskiego. Wywalanie kogoś ze stanu duchownego za wypowiedź którą potem ktoś wykorzystuje w sposób zgodny ze swoimi własnymi chorobliwymi wyobrażeniami jest totalnym absurdem. Na tej drodze można by wywalić wszystkich księży. Nie ważne jest przecież co ten ksiądz w istocie powiedział. Ważne jest tylko to jak taką wypowiedź ktoś może wykorzystać. Na tej zasadzie można powiedzieć: Wypowiedź ks. Bochyńskiego może być wykorzystana do celów jakie przyświecają pedofilowi , czyli do usprawiedliwiania czynów pedofilskich. Wypowiedź ks. Bochyńskiego może być wykorzystywana do celów jakie przyświecają ks. Zaleskiemu czyli do szkalowania Kościoła. A może by tak "wykorzystać" wypowiedź ks. Bochyńskiego do tych celów które istotnie przyświecały ks. Bochyńskiemu..? Jakoś ani ks. Zaleskiego ani red Terlikowskiego nie stać na podjęcie tego, wszak nie aż tak wielkiego, wysiłku intelektualnego czy interpretacyjnego. Ono wolą jak zwykle oszkalować, osądzić i skazać. Nieprawdaż..?
anonim2013.11.7 10:20
@ Gandalf Z tobą się nie da dyskutować. Wciąż odwracasz kota ogonem. Pozostawmy to tak: w moim przekonaniu obciążeni jesteście jakąś skazą w moralnym rozeznawaniu. Mówię o tobie i biskupach. Pierwszą reakcją prymasa i twoją chyba na informacje o pedofilach z Dobinikany było: ale Kościół cały za nich nie odpowiada. Potem była próba zwalenia na mafię narkotykową, która rzekomo tych zboczeńców "wrobiła". Potem był słynny "lapsus" bpa J. Michalika, który - co ciekawe - szadł tym samym torem co ks. I. Bocheński - że winne są dzieci, bo same pchają się do łóżka. To nie może być przypadek. Nieco później jeden z biskupów, ten z krótkim karkiem i bródką (Dydycz?) napisał o tym, że Kościół nie może porzucać grzeszników. Ani słowem nie wspomniał o dzieciach.
anonim2013.11.7 10:26
@ Gandalf "Równocześnie jednak [biskupi] przestrzegali bardzo mocno i bardzo odważnie Polaków, przed zagrożeniami z jakimi ten awans się wiąże." To jest po prostu nieprawda. Po pierwsze, nie przestrzegali, a po drugie - powinni byli postawić warunki poparcia akcesu Polski do UE. To mogli zrobić i politycy nie odważyli by się podpisać traktatów zjednoczeniowych bez spełnienia tych warunków. Osobiście sądzę, że rację ma St. Michalkiewicz, który otwarcie pisze, że biskupów kupiono. Podobno dostają z Unii jakieś ogromne pieniądze, już nie wiem za co - jako instytucja wyznaniowa, czy za to, że nie uprawiają ziemi kościelnej.
anonim2013.11.7 10:35
@ Gandalf, cytat dla ciebie: "W propagandzie Anschlussu znajdowały się również akcenty „duchowe”. Nieboszczyk Ekscelencja abp Józef Życiński na przykład utrzymywał, że Polska powinna przyłączyć się do UE, by dzięki temu ewangelizować zlaicyzowana Europę. Patrząc na dzisiejszą bezradność Ekscelencji wobec rewolucyjnej, antychrześcijańskiej strategii a la Gramsci, która stała się trzonem systemu prawnego Unii Europejskiej, możemy sobie dzisiaj tamte buńczuczne deklaracje „ewangelizacyjne” spokojnie włożyć między bajki. JE bp Tadeusz Pieronek straszył maluczkich alternatywą „Władywostoku”, a w najlepszym razie - „Białorusi”. Takie postawy były następstwem pielgrzymki delegacji Episkopatu do Brukseli w 1997 roku, podczas której uczestnicy doznali jakiejś iluminacji i nawrócili się na Unię. Cokolwiek jednak tam im powiedziano, miało taką samą wartość, jak zapewnienia generała Kiszczaka, że dokumentacja IV Departamentu MSW została zniszczona. Bardziej miarodajna wydaje się oferta, jaką przed kilkoma laty przedstawił francuski prezydent Sarkozy mówiąc, że jeśli Kościół zaakceptuje zasadę „laickości republiki” to znaczy - raz na zawsze wyrzeknie się pretensji do moralnego przewodnictwa na rzecz promotorów owej „laickości”, a zwłaszcza - forsowania etyki chrześcijańskiej jako podstawy systemu prawnego Unii, to może nawet zostać objęty finansowaniem ze środków publicznych. A jeśli nie - no to nie." [Stanisław Michalkiewicz] To na razie. Postaram się znaleźć felieton, gdzie wprost pisze o pieniądzach dla Kościoła z Unii Europejskiej.
anonim2013.11.7 10:52
To co powiedział KSIĄDZ ! Bochyński jest tak przerażające, że w moich oczach dyskwalifikuje go nie tylko jako wychowawcę. Dyskwalifikuje go jako księdza właśnie. A może nawet.... człowieka?
anonim2013.11.7 10:58
PiotrZW Po pierwsze, to Ty jesteś dotknięty jakąś moralną skazą dotyczącą wszystkiego co w jakikolwiek sposób może uderzyć w Kościół. Dla Ciebie każdy "kij" będzie dobry jeśli da się go wykorzystać aby "dowalić" Kościołowi. Po drugie, owszem Kościół posiada swój wymiar polityczny i ekonomiczny. Nikt przy zdrowych zmysłach temu nie zaprzecza. Ty jednak widzisz w Kościele wyłącznie wymiar polityczny oraz wyłącznie wymiar ekonomiczny. Żadne inne wymiary wchodzące w skład tej rzeczywistości jaką jest Kościół nie są przez Ciebie w żaden sposób dostrzegane. Za wyjątkiem może wymiaru etycznego ale to tylko w takim celu aby ukazywać instytucję Kościoła wyłącznie w negatywnym sensie tego wymiaru czyli jako instytucję kompletnie zdemoralizowaną, nieetyczną, skorumpowaną i przekupną. Taki jest sens większości Twoich wypowiedzi. On musi wynikać albo z Twojej złej woli albo z zafałszowanego obrazu Kościoła jaki sobie utworzyłeś. Współczuję.
anonim2013.11.7 11:11
@ Gandalf Jak napisałem wcześniej, w oczyszczenie Kościoła wciąż jeszcze wierzę. Jak przestanę się upominać na tym forum, to będzie oznaczało, że na Kościele (w Polsce) też już postawiłem krzyżyk. Do tego już niedaleko.
anonim2013.11.7 11:19
EwaKatarzyna Jasne! Jak ktoś powie że: dziecko w pewnym okresie swojego rozwoju osiąga dojrzałość seksualną co wiąże się z określonymi pragnieniami, które takie dziecko może wyrażać, i chcieć zaspokajać, to taki ktoś nie zasługuje na miano człowieka bo jest z pewnością pedofilem albo używa argumentacji pedofilskiej, albo broni i usprawiedliwia pedofilów! Tak..? Tutaj dla księdza Zaleskiego i redaktora Terlikowskiego konieczne dopowiedzenie: Zaspokajanie seksualnych potrzeb dziecka przez osobę dorosłą jest zawsze złem za które największą odpowiedzialność zawsze ponosi osoba dorosła. Co więcej każde zaspokojenie takiej potrzeby przez dziecko świadczy o poważnych problemach wychowawczych przed jakim stoją przede wszystkim rodzice i wychowawcy tego dziecka. Za właściwe rozwiązanie tych problemów zawsze odpowiedzialność ponoszą rodzice i wychowawcy. Przecież to jest oczywiste!!! Piszę to dlatego ponieważ jak tego nie napiszę, to oczywiście zostanę natychmiast, nieodwołalnie i bezapelacyjnie uznany za pedofila. Ks. Bochyński tez piętnaście razy tego nie napisał, no i teraz jest uznany za propagatora pedofilii i obrońce pedofilów. Uff.. Dla wszelkiej pewności skopiuję to raz jeszcze: Zaspokajanie wszelkich potrzeb seksualnych dziecka przez osobę dorosłą jest zawsze złem za które największą odpowiedzialność ponosi osoba dorosła. Co więcej każde zaspokojenie takiej potrzeby nawet przez samo dziecko świadczy o poważnych problemach wychowawczych przed jakim stoją rodzice i wychowawcy tego dziecka. Za właściwe rozwiązanie tych problemów zawsze odpowiedzialność ponoszą rodzice i wychowawcy. Mam to wkleić jeszcze 15 razy żeby nie być uznanym za pedofila albo obrońcę pedofilów..?
anonim2013.11.7 11:22
PiotrZW Postaw na tym Kościele krzyżyk. W ten sposób naprawdę najlepiej temu Kościołowi pomożesz. Zaręczam Ci, Kościół bez Twojej pomocy naprawdę sobie poradzi, nie tylko z pedofilią ale z całą Unia Europejską. Twoje "zbawcze" działanie naprawdę nie jest temu Kościołowi do zbawienia koniecznie potrzebne. Żyj chłopie w pokoju...
anonim2013.11.7 11:45
Durniów nie sieją sami rosną. Pokój i Dobro.
anonim2013.11.7 12:55
@ Gandalf Pisałem o postawieniu krzyżyka na Kościele w Polsce. Nie wiem, czy można mu jeszcze pomóc. Widziałem, jak upadł Kościół na Zachodzie, w Polsce idzie tą samą drogą. Kościół Chrystusowy nie upadnie, są jeszcze na świecie regiony, gdzie nie ma problemu z pedofilią i homoseksualizmem kleru.
anonim2013.11.7 13:24
PiotrZW To co Ty nazywasz upadkiem Kościoła na Zachodzie Europy nie jest upadkiem Kościoła na Zachodzie Europy, tylko jest upadkiem a właściwie Zachodem Europy. Europa powoli schodzi z firmanentu współczesnego świata, tak jak zeszło z tego firmanentu wiele innych cywilizacji. Jeżeli Ty uważasz o "Zbawco" że swoimi działaniami uratujesz Kościół w Polsce, to ja Ci "dobry" człowieku z serca gratuluję "dobrego" samopoczucia. W istocie natomiast bardzo Ci współczuję.
anonim2013.11.7 13:56
@ Gandalf 1. To jest upadek Kościoła na Zachodzie. 2. Nie prowadzę żadnej "działalności" w celu uratowania Kościoła w Polsce. Tyle, co sobie tu popiszę na tym forum. Chcę mieć czyste sumienie i móc sobie powiedzieć, ze zrobiłem wszystko co w mojej mocy, żeby zapobiec złu. Z mojej perspektywy sytuacja wygląda tragicznie i czasami dziękuje Bogu, że nie ponoszę za nią większej odpowiedzialności. Współczuć mi nie musisz. Współczuj raczej - że sprafrazuję Pana Jezusa - Kościołowi w Polsce. Gdzieś tam we wrocławskim kopią grób, aby pobrać DNA od zmarłego rektora seminarium (czy prefekta, w każdym razie wysokiego urzędnika) w celu ustalenia ojcostwa.
anonim2013.11.7 14:34
PiotrZW No właśnie, "popiszesz" sobie i w ten sposób opluwając innych, "oczyszczasz" swoje własne sumienie... Odkopali grób rektora seminarium w celu ustalenia ojcostwa..? A grobów południowoamerykańskich indian nie odkopali w celu ustalenia zbrodni jakie popełnili chrześcijańscy konkwistadorzy..? Szkoda! Wtedy dopiero miałbyś pole do popisu w zakresie "oczyszczania" własnego sumienia. Na całe "szczęście" czasy współczesne dostarczają Ci ciągle nowego "mięsa" niezbędnego do "czyszczenia" tego Twojego niezwykle przecież czystego sumienia. Pozdrawiam z rosnącym poczuciem współczucia.
anonim2013.11.7 23:50
"a kto mieczem wojuje ten od miecza ginie, to i poległ ks. Bochynski, oj poległ, szkoda bo zasług miał bez liku," polegl, bo jego slowa interpretuja IDIOCI W AMOKU. Na dodatek fronda miala w tym duuuuuzy udzial.
anonim2013.11.8 9:57
Bocheński rozwinął myśl bp Michalika ,widać wyraźnie że oni obydwaj myślą i robią to samo w sprawie pedofilii,czyli jak jest okazja to trzeba ją wykorzystać,a zę Watykan mówi coś onnego,to już problem ..Watykanu,ot moralność głosicieli Ewangelii.
anonim2013.11.8 12:46
Śmieszy mnie oskarżanie Frondy o szkodzenie Kościołowi przez niektórych forumowiczów. To może jeszcze postawicie Frondę w jednym rzędzie z Gazetą Wyborczą? Trzeba być ślepym, głuchym i pełnym złej woli, żeby nie zrozumieć, co powiedział Bochyński.
anonim2013.11.9 2:10
zyga, To, że interpretacja słów księdza Bochyńskiego, jakiej dokonał red. Terlikowski jest interpretacją "idioty w amoku" nie stanowi dla mnie przedmiotu najmniejszej wątpliwości. Biskup ordynariusz poświęcił swojego kapłana po to aby zamknąć usta "idiotom w amoku". Czy zrobił dobrze? Zapewne tak. W przeciwnym wypadku "idioci w amoku" zrujnowaliby mu całą diecezję. Decyzja Biskupa jest sukcesem "idiotów w amoku", ale ta decyzja była konieczna aby zadowolić "idiotów w amoku" i powstrzymać ich przed dalszą ekspansją. Pozdrawiam.
anonim2013.11.9 14:43
@Gandalf "Po pierwsze, to Ty jesteś dotknięty jakąś moralną skazą dotyczącą wszystkiego co w jakikolwiek sposób może uderzyć w Kościół. Dla Ciebie każdy "kij" będzie dobry jeśli da się go wykorzystać aby "dowalić" Kościołowi." Współczuję Gandalfowi który w swoim zaślepieniu nie widzi że nie trzeba specjalnie doszukiwać się "sposobu" uderzenia w Kościół słowami księdza Bochylińskiego. On sam uderza w ten Kościół i nie trzeba mu pomagać żeby "dowalić" Kościołowi. To nie jest sprawa na zasadzie "ksiądz Bochyliński na pewno sam jest pedofilem" , bo takie głosy w społeczeństwie zawsze będą, szczególnie podjudzone tak idiotycznymi wypowiedziami jak ta właśnie, o dzieciach które "same pchają się do łóżka". Ale to nie zmienia faktu że ta wypowiedź jest skandaliczna. Skłania bowiem nie tylko do refleksji nad tym co ksiądz ukrywał i jak zasłaniał się "tajemnicą spowiedzi" żeby tylko nie wydać kogoś policji. Skłania do refleksji nad mentalnością księdza, który uważa że jest prawdą że to dzieci same (świadomie lub nie) zachęcają pedofilów do molestowania. Tak więc dopóki istnieją tacy ludzie jak Gandalf, którzy będą pisać że "ta wypowiedź była całkowicie normalna" dopóty wspólnota Kościoła będzie zmierzać do samozagłady. Nawet Terlikowski miał nieco rozumu w głowie żeby potępić Bochylińskiego, zdobyć się na ten moment refleksji i pomyśleć czy rzeczywiście nie naruszył swoją wypowiedzią jakichś "standardów". Gandalfowi to nawet przez myśl nie przeszło, ba, jak fanatyk potępia Terlikowskiego, który wg. mnie jako pierwszy na całym portalu Fronda.pl potępiałby wszelkie nagonki na Kościół, ale tutaj zdał sobie sprawę że rzeczywiście z takim księdzem coś trzeba zrobić. "(...) a której takie "autorytety moralne" jak Ks. Zaleski czy red Terlikowski, nie wykorzystałyby aby "dowalić" całemu Kościołowi i pokazać jak zdemoralizowaną instytucją cały ten Kościół jest! " Taka wypowiedź Gandalfa pokazuje tylko jak skrajnie radykalnym kato-tradsem jest, jak nawet kogoś takiego jak Terlikowski potrafi obrócić w "kogoś kto tylko szuka jak dowalić Kościołowi". Świętszy od papieża, wie doskonale co się w sercu Terlikowskiego kryje, mimo że sam krytykował komentujących: " Polega ona na tym, ze Ty z góry założyłeś, że siostra miłosierdzia opisując sytuację dzieci chce im pomóc, natomiast ks. Bochyński opisując sytuację dzieci chce im szkodzić." A Gandalf z góry zakłada że teraz to z kolei taki Terlikowski próbuje zaszkodzić Kościołowi. To już paranoja na tak abstrakcyjnym poziomie że mowę mi odbiera... "Jeżeli zatem ktoś napisze że nastolatek czy nastolatka, może osobie dorosłej "wejść do łóżka" tym samym "domagając się seksu", to oczywiście taka osoba posługuje się językiem trywialnym i niewłaściwym, ale także tym językiem opisuje takie sytuacje, które mogą mieć miejsce i które zapewne mają miejsce." Nastolatki? Ja myślałem że Bochyliński posłużył się słowem DZIECI. DZIECI nie mają jeszcze instynktów seksualnych, a jeżeli nawet wiedza co to seks to raczej nie proszą dorosłych by im "pokazały jak to jest", nie "wchodzą komuś do łóżka". "Byłoby to także wpisywaniem swojej wypowiedzi w fałszywy obraz dziecka wywodzący się z pism J.J. Rousseau, pokazujący, że każde dziecko w każdym okresie swojego rozwoju jest zawsze czyste, niewinne wręcz święte a niszczy je tylko i wyłącznie świat ludzi dorosłych." Dzieci SĄ czyste w tym sensie, że od początku swojego istnienia nie znają szczegółowych sposobów grzeszenia. Z czasem same odkrywają np. kłamstwo, ale dopóki ktoś im nie pokaże co to seks albo nie zbiorą informacji na ten temat w procesie dorastania to nie wyobrażam sobie jak 12-latek, 12-latka same z siebie prowokują księdza do molestowania. "Niemniej jednak przy opisie tego rodzaju zjawisk nie można całkowicie pomijać decyzji dziecka. Owszem, decyzji, nie w pełni dojrzałych, decyzji nie w pełni odpowiedzialnych ale jednak decyzji ludzi, którzy już jakiś swój własny rozum posiadają. Ludzi którym ktoś kiedyś już podał znaczenie szóstego przykazania." Ja bym rozpatrywał taką decyzję tylko w charakterze osoby która już jest molestowana - przyzwalania na to, nieopierania się - a nie "wchodzeniu komuś do łóżka" czy "prowokowaniu" jakie to wypowiedzi ostatnio się pojawiały. "Wychowawca, który cały czas będzie mówił nastolatkowi że za wszystkie błędy, winy i grzechy nastolatka winę ponosi tylko i wyłącznie jakiś dorosły, po prostu tego nastolatka zdemoralizuje." Ale to jest odwracanie kota ogonem, bo dzieci nie mają pojęcia o seksie i ciężko nawet powiedzieć by rozumiały w jakim sensie jest on grzeszny. Bardzo ciężko jest tu mówić o jakiejkolwiek winie dziecka.