Bronisław Komorowski: Strasznie łatwo popełnić grzech pychy - zdjęcie
22.09.15, 07:20(fot. tvp)

Bronisław Komorowski: Strasznie łatwo popełnić grzech pychy

11

Bronisław Komorowski był gościem programu "Tomasz Lis na żywo". – Dla mnie ważniejsze jest pytanie, dlaczego Polacy ulegli mitowi nieszczęścia w Polsce, mitowi państwa w ruinie – zastanawiał się były prezydent.

Bronisław Komorowski mówił, że "ludzie mają prawo oczekiwać" zmian. Odniósł się także do swojej przegranej w wyborach.

– Polacy wysoko oceniają efekty tych 25 lat wolności, jeśli chodzi o własne życie. Myślą sobie: w moim życiu jest w porządku, w życiu rodziny jest znakomicie, w mojej gminie też sprawy idą w dobrą stronę, ale słyszałem, że gdzieś w Polsce są ruiny, katastrofy, kogoś zabili, kogoś zgwałcili, jest korupcja, inne nieszczęścia. Wtedy mówią, że w Polsce jest kiepsko – mówił.
Były prezydent przyznał również, że trzeba uważać na grzech pychy i zadufania w sobie. Odniósł się do dobrych sondażowych wyników Prawa i Sprawiedliwości przed październikowymi wyborami parlamentarnymi.

– Strasznie łatwo jest popełnić grzech pychy i takiego zadufania w sobie. Mówię to z własnego doświadczenia. Przegrałem kampanię wyborczą m.in. dlatego, że ogromna część środowisk mi życzliwych była przekonana, że wygram wybory w każdej sytuacji – mówił.

Skrytykował także projekt odwrócenia reformy emerytalnej, przedstawiony w poniedziałek przez prezydenta Andrzeja Dudę. Zakłada on powrót do wieku emerytalnego 65 lat dla mężczyzn i 60 dla kobiet.

– To jest pomysł katastrofalny. Jeśli się mówi „A”, że wrócimy do poprzedniego systemu, to trzeba też powiedzieć „B”, że to będzie wszystkich kosztowało pogorszeniem systemu emerytalnego. Niech się emeryci zastanowią, czy to jest dobry pomysł. I czy to nie oni mają zapłacić za swoistą polityczną fanaberię, jaką jest obsesja odwracania reform w Polsce – demonizował.

Jak przekonywał Komorowski, prezydent Duda powinien „codziennie sobie powtarzać, że wybory się skończyły”.

– Widać, że taka logika kampanijna dominuje nad logiką państwową. Prezydent już powinien pełnić rolę stabilizatora, a nie uczestnika kampanii wyborczej. To może nie służyć wyborom, ale będzie służyć Polsce – dodał.
Gość Tomasza Lisa odniósł się również do słów prezydenta Dudy, które wypowiedział podczas pierwszych wizyt zagranicznych.

– Ja nie chcę być krytykiem obecnego prezydenta, ale chcę być zwolennikiem pewnego sposobu uprawiania polityki przez prezydentów. Uważam, że prezydentowi jest do twarzy – i to wynika z jego ustrojowej roli – występować w roli piewcy państwa polskiego, dokonań tego państwa. Prezydent powinien być cały czas źródłem dobrej promocji Polski w świecie – podkreślił były prezydent, mówiący o bigosie.

Bronisław Komorowski odniósł siię także do rozpisanego przez siebie referendum.

– Ludzie zaoszczędzą na tym o wiele więcej. Przyjęcie zasady, ze wątpliwości w prawie podatkowym rozstrzyga się na korzyść podatnika, to wymierne korzyści dla wielu polskich podatników – przypominał.

Według Komorowskiego spór w sprawie uchodźców nie jest tak ważny.

– Istota problemu polega na tym, że tego zjawiska nie da się uniknąć. Polska – wbrew temu, co niektórzy twierdzą – nie jest w ruinie, tylko jest krajem rozwijającym się. I im będziemy bogatsi, tym szybciej tu się pojawią przybysze z zewnątrz – prognozował były prezydent.

– I teraz tą sprawą istotną, wymagającą działania władz, jest przygotowanie państwa do mądrej polityki imigracyjnej. Państwo polskie może ma nie najlepszą, ale ma koncepcję polityki imigracyjnej, czyli wie, jak przyjmować przybyszów. Ale nie ma polityki integracyjnej, czyli nie ma pomysłu, jak chcemy przybyszów integrować ze społeczeństwem, żebyśmy się ich nie bali – wskazywał.

Były prezydent przyznał, że nie rozumie, dlaczego w tak ważnej sprawie, jakim jest problem z uchodźcami, nie doszło dotąd do spotkania premiera i prezydenta.

– Nie ma wytłumaczenia, dlaczego nie doszło do spotkania prezydenta i premiera, tego się nie da zrozumieć nawet w logice kampanii wyborczej – mówił.

– Istotne jest to, aby sensowną miarą mierzyć sobie własne życie, własne dokonania, ale i własne plany. Były prezydent to także funkcja publiczna i będę z niej korzystać – podsumował Bronisław Komorowski.

KZ/Tvp.info

Komentarze (11):

anonim2015.09.22 7:33
Nie oglądałem, bo antypolskich programów nie oglądam, ale jeśli ktoś oglądał to mam pytanie, czy bronek przyniósł ze sobą zaginione obrazy z kancelarii prezydenta i czy stanął na koniec, zgodnie ze swoim zwyczajem, na krześle?
anonim2015.09.22 7:51
Bronek - pycha to była wtedy, gdy zapytałeś: "A kto to jest Andrzej Duda?".
anonim2015.09.22 8:09
Ależ boli oderwanie od koryta, furda przyzwoitość!, furda uczciwość!, furda naród!, furda Polska!...że jakiejkolwiek klasie nie wspomnę, - jak trudno pożegnać się z żyrandolem, pałacem, dworem lizusów i pochlebców...jak trudno, jak trudno... no cóż, właśnie pycha...i komunistyczne przekonanie: "raz zdobytej władzy nie oddamy nigdy..." - a jednak... Nawet teraz chłopina z WSI się ośmiesza zamiast zaszyć się w Ruskiej Budzie... oj straszny to upadek pana nikt.
anonim2015.09.22 8:22
@Romek_Atomek Komorowski nie stanął na krześle. To była zmyślona historia, element czegoś, co Kaczyński nazwałby "przemysłem nienawiści".
anonim2015.09.22 8:27
ja bym temu gosciowi na temat pychy uwierzyl to jest pierwszy taki ,,gosc", ktory ma bardzo duze doswiadczenie w tym temacie.
anonim2015.09.22 8:29
Bronek, gdzie są obrazy z Kancelarii ??? O rzeźbie nie wspomnę...
anonim2015.09.22 8:31
Gnojki po cichu wprowadzili podwyżkę wieku emerytalnego, a teraz mówią, że nie ma kasy na powrót do stanu poprzedniego (normalnego !!) . Niech bul z Tuskiem ze swojej kasy dołoży !!
anonim2015.09.22 8:48
bredzisław w akcji !!! hahahahahaha
anonim2015.09.22 9:11
Polacy się cieszą z pracy za 1500zł, podczas gdy prezydent rozdaje swoim premie po 60 tysięcy.. oraz czyści budżet kancelarii prezydenta, tak by Duda nie miał pieniędzy! jak tu nie być szczęśliwym w tym kraju?
anonim2015.09.22 9:50
"dlaczego Polacy ulegli mitowi nieszczęścia w Polsce, mitowi państwa w ruinie – zastanawiał się były prezydent" Może dlatego, że tam ludzie pracują, a nie żebrzą o dotacje unijne: "Zgodnie z danymi Banku Światowego średnie roczne tempo wzrostu PKB Chin w latach 1978-2012 wynosiło 9,9%, a PKB per capita 8,8%. W roku 1978 PKB per capita Chin stanowiło zaledwie 1,% PKB per capita Stanów Zjednoczonych, 8,9% Brazylii, 74%Indii. W 2012 roku wskaźniki te wynosiły odpowiednio 12,4%, 54,6% i 415,6% [World Bank, 2013]" W Polsce przez 25 lat zlikwidowano przemysł i wybudowano mnóstwo zagranicznych supermarketów. Typowe państewko kolonialne, których "władze" na życzenie eksploatujących ich metropolii próbują podniecić swoich poddanych polskich Murzynów ogłupianych 24 godziny na dobę TVP i TVN "ogromnym" wzrostem PKB na poziomie 1,5%.
anonim2015.09.22 13:04
Tak, rozwijają się ludzie WSI, UB, wojska, różnych tajnych służb i aparatu. Rozwijają się lewackie kondominia, złodziejskie fundacje i stowarzyszenia. Rzeczywiście Polska się rozwija.