Iskrzy między Rosją a Czechami. Aresztowanie Rosjanina zaangażowanego w aneksję Krymu - zdjęcie
15.09.21, 07:24Fot. kremlin.ru CC 4.0

Iskrzy między Rosją a Czechami. Aresztowanie Rosjanina zaangażowanego w aneksję Krymu

0

12 września na lotnisku w Pradze czeskie służby dokonały aresztowania obywatela Rosji Aleksandra Franchettiego. Franchetti brał udział w aneksji Krymu. 

Franchetti miał przybyć w 2014 roku do Sewastopola na Krymie, a następnie wejść w skład formacji "Obrona Sewastopola" - poinformowała strona internetowa Mirotworec.

Miał następnie zorganizować "grupę rozpoznawczą" o nazwie "Północny wiatr". Grupa ta miała terroryzować proukraińskich mieszkańców Sewastopola.

Franchetti został odznaczony rosyjskim orderem „Za przywrócenie Krymu”.

Ukraiński MSZ zabiega o przekazanie Franchettiego Ukrainie w celu postawienia go przed sądem.

- 12 września organy ścigania Republiki Czeskiej na wniosek Ukrainy zatrzymały w Międzynarodowym Porcie Lotniczym w Pradze obywatela Federacji Rosyjskiej Aleksandra Franchettiego. Zatrzymanie było wynikiem wspólnych działań ukraińskich i czeskich organów ścigania w celu postawienia Franchettiego przed wymiarem sprawiedliwości za popełnienie szeregu zbrodni przeciwko naszemu państwu, w szczególności za udział w rosyjskiej okupacji Krymu - Ołeh Nikołenko, rzecznik ukraińskiego MSZ.

Zasadność wniosku o ekstradycję potwierdziła także ukraińska prokuratura generalna, która o ekstradycję wnioskowała jeszcze w 2020 roku.

W odpowiedzi na aresztowanie Franchettiego Rosja wezwała ambasadora Czech w Moskwie Witesława Piwonkę. Zażądano od niego szczegółowej informacji o motywach działań władz czeskich i przestępstwach obciążających obywatela Federacji Rosyjskiej.

- Ostrzegliśmy Pragę, że kontynuacja destrukcyjnych linii Pragi wobec Rosji i jej obywateli doprowadzi do dalszej degradacji, z inicjatywy czeskiej strony, stosunków dwustronnych i nie pozostanie bez reakcji z naszej strony - zakomunikowała rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa.

Rosja wystosowała do Czech także notę protestacyjną.

jkg/kresy24