Franciszek: Dlaczego Mesjasz poprosił o chrzest? - zdjęcie
12.01.20, 13:30

Franciszek: Dlaczego Mesjasz poprosił o chrzest?

24

Do zrozumienia daru chrztu i konsekwentnego życia nim w codziennych sytuacjach zachęcił Papież w rozważaniu na „Anioł Pański”. Przypominając o znaczeniu tego sakramentu w życiu chrześcijanina Franciszek zaapelował do wierzących, by odkryli datę własnego chrztu i świętowali to wydarzenie. Wskazał, że jest to ważne, ponieważ właśnie wtedy zostaliśmy odrodzeni.

 

Papież przypomniał, że Jezus prosi Jana o chrzest, choć sam nie musi być oczyszczony, bo to On oczyszcza. Zauważył, że „Bóg jest Święty, Jego drogi nie są drogami naszymi, a Jezus jest Drogą Boga, drogą nieprzewidywalną”. Za opisem Ewangelii Mateusza wskazał, że Jan oświadczył, iż między nim a Jezusem istnieje ogromna przepaść, której nie da się pokonać. Dlatego też powiedział: „Nie jestem godzien nosić Mu sandałów” (Mt 3,11).

„Syn Boży przyszedł właśnie po to, by zniwelować otchłań między człowiekiem a Bogiem. Jeśli Jezus jest w pełni Bogiem, to jest także w pełni człowiekiem i łączy to, co było oddzielone. Dlatego też odpowiedział Janowi: „Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe” (w. 15). – mówił Franciszek. - Mesjasz prosi o chrzest, aby wypełniła się wszelka sprawiedliwość, to znaczy, aby zrealizowany został plan Ojca, który obejmuje drogę synowskiego posłuszeństwa i solidarności ze słabym i grzesznym człowiekiem. Jest to droga pokory i pełnej bliskości Boga względem swoich dzieci.“

Ojciec Święty przypomniał, że Jezus pełni swą misję w stylu całkowicie odmiennym od światowego. „Jest to postawa łagodności, prostoty, szacunku, umiarkowania i ukrycia, której wymaga się także i dzisiaj od uczniów Pana” – mówił Franciszek. Wskazał, że nie jest dobrym uczniem ten, kto się puszy jak paw. „Dobry uczeń jest łagodny i pokorny, czyni dobro będąc niezauważonym” – mówił Papież. Podkreślił, że w działalności misyjnej wspólnota chrześcijańska powołana jest do wyjścia na spotkanie z innymi, zawsze proponując, a nie narzucając, dając świadectwo, dzieląc konkretne życie ludzi.

„W święto Chrztu Jezusa ponownie odkrywamy nasz chrzest – mówił Ojciec Święty. –Tak, jak Jezus jest umiłowanym Synem Ojca, tak i my, odrodzeni z wody i Ducha Świętego, wiemy, że i my jesteśmy umiłowanymi dziećmi, przedmiotem radości Boga, braćmi wielu innych braci, zaangażowanymi w wielką misję, aby świadczyć i głosić wszystkim ludziom bezgraniczną miłość Ojca. Święto Chrztu Pańskiego przypomina nam o naszym chrzcie. My też odrodziliśmy się przez chrzest. W chrzcie Duch Święty przyszedł, aby pozostać w nas. Dlatego właśnie ważne jest, aby znać datę swojego chrztu.“

bsw/Vaticannews.va, Beata Zajączkowska

Komentarze (24):

jkswhiudc2020.01.12 21:38
spadaj głupi dziadu
Katolik2020.01.12 21:34
Co za lucyfer banuje mojego posta, czy tu jest cenzura zgodna z poprawnoscią obecnego nurtu religijnego, czy też jakiś fanatyczny pedał jest cenzorem postów do tego artykułu? Może trzeba go obsmarować na wszystkich możliwych forach tu i ówdzie a może zażądać ujawnienia i argumentów?
Slayer2020.01.12 21:22
Franciszk to KOMUNUSTA
Marek2020.01.13 20:54
Fałszywy prorok, przygotowujący drogę AntyChrysta
anonim2020.01.12 20:19
Dwa problemy: "bezgraniczna " miłość Boga i sugestia stałej obecności w nas Ducha Świętego. U nas również dzisiaj nauczano, że nie ważny jest grzech, ważna jest miłość Boga. Czy miłujący Bóg przekazałby nam prawo, którego łamanie jest grzechem, gdyby przestrzeganie tego prawa nie było niezbędne dla dobra naszego życia i zbawienia? Czy można przeciwstawiać miłość Boga prawu Boga, które dla nas jest i nam służy?!
ja2020.01.12 18:31
Widzę że prawda boli. Widziałem Borgolio podczas wizyty w Krakowie na spotkaniu młodych jak gasił radość młodzieży , jak nie cieszyło go to co widział w Polsce ... wtedy myślałem że to efekt zmęczenia , mylnie sadziłem że to pokora, ale po wizycie Borgolia w Częstochowie już miałem pewność , że ta mina nie ma nic z wiarą czy czcią do Matki Bożej .... przejawia lekceważenie i strach oraz próba stanięcia jak równy Bogu.
prawda boli2020.01.12 19:39
głupota też jest bolesna i nie daje rozeznania
ja2020.01.12 23:45
pomyliłeś z pychą
prawda boli2020.01.13 15:47
pycha też jest bolesna i tym bardziej nie daje rozeznania
janek2020.01.12 21:23
zgadzam się
Ateistyczna Kretynizacja Polski2020.01.13 10:04
To prawda.
ja2020.01.12 14:08
https://www.youtube.com/watch?v=31qXrK329kc https://www.youtube.com/watch?v=cTzX5y_Kb0E Proszę porównajcie te dwa zachowania wobec NMP
prawda boli2020.01.12 17:45
lepiej pokaż swoje filmiki z twoimi zachowaniami -porównamy
Ateistyczna Kretynizacja Polski2020.01.13 10:03
Stul ryj podjudzaczu.
prawda boli2020.01.13 15:51
strach czuć, że będą oglądane na dachach z cybersexu
Ateistyczna Kretynizacja Polski2020.01.13 10:14
Co tu porównywać? Pokora i uwielbienie dla Matki Bożej u Benedykta kontra niezginające się kolana Bergoglia.
NosaczSundajski2020.01.12 14:02
Panie, jaki tam papież. Po Janie Pawle to już nie ma papieży...
ja2020.01.12 14:09
Bzdury gadasz, dopóki żyje Benedykt XVI nadal jest papieżem, czy nawet on by tego chciał czy nie.
prawda boli2020.01.12 17:48
kto zrobił wakat na ,,etacie,, papieża
ja2020.01.12 18:27
Pracodawca go nie zwolnił.
prawda boli2020.01.12 19:42
Pracodawca go nie zwolnił sam się zwolnił a Pracodawca zapełnił ,,wakat,,
ja2020.01.12 23:41
tylko ze inny pracodawca
prawda boli2020.01.13 15:44
pracodawca twój i ci o tym powiedział
Ateistyczna Kretynizacja Polski2020.01.13 10:06
Pewnie, że to nie papież, to tylko biskup Rzymu. Papież Benedykt jest w klasztorze, ale nadal jest i już nie milczy.