30.06.19, 17:50

Cudowne ,,ożywienie'' obrazów w Rzymie

Latem 1796 r, francuskie wojska, pod wodzą Napoleona Bonaparte, przygotowywały się do inwazji na państwo kościelne i zajęcia Rzymu. Z niezwykle bogatej dokumentacji, przechowywanej w archiwum Kurti Rzymskiej, dowiadujemy się, że w tym właśnie czasie mieł miejsce niezwykły fenomen. Było to zjawisko obserwowane przez setki tysięcy ludzi, katolików, wyznawców innych religii, niewierzących, 101 obrazów Matki Bożej w Rzymie, oraz 21 w innych miejscowościach prowincji rzymskiej, w cudowny sposób "ożywiło się". Matka Boża na obrazach poruszała oczami, wargami, płakała.

Nadchodziły niezwykle trudne czasy dla Kościoła katolickiego. Napoleon Bonaparte za wszelką cenę chciał sobie podporządkować i zniszczyć Kościół. Po zajęciu Rzymu przez jego wojska, papież Pius VI został uwięziony i osadzony we francuskiej twierdzy w Yalence. Większość kardynałów również uwięziono. Zawieszono funkcjonowanie dykasterii Stolicy Świętej. Wszystko wskazywało na to, że Napoleonowi uda się zniszczyć Kościół. 29 sierpnia 1799 r. w ubogiej celi więzienia w Yalence, w obecności kilku pospolitych przestępców, umierał 81-letni papież Pius VI. W karcie zgonu, którą funkcjonariusz więzienny wysłał do Rewolucyjnego Rządu w Paryżu, było napisane: "Ja, niżej podpisany obywatel, stwierdzam zgon niejakiego Braschi Giovanni Angelo, który pełnił zawód Papieża i nosił artystyczne imię Piusa VI". I z ironią dopisał: "Pius VI i ostatni". Tak tryumfowali i cieszyli się ludzie oraz władze ziejące nienawiścią do Kościoła katolickiego.

To był jeden z najtrudniejszych okresów w historii Kościoła. Rozpoczął się w czerwcu 1796 r. kiedy młody generał Bonaparte, po rozgromieniu wojsk austriackich i piemonckich, wkroczył do Mediolanu, oraz zajął północną część państwa kościelnego z Bolonią, Rawenną i Ferrarą. Papież został zmuszony do zwrócenia się z prośbą o zawieszenie broni. Armia francuska przygotowała się jednak do zdobycia Rzymu i zajęcia całego państwa kościelnego. Żołdacy żądni byli grabieży oraz pałali chęcią upokorzenia i całkowitego zniszczenia katolicyzmu, który był przez nich uważany za największy zabobon. W zdobywanych miastach wojska francuskie zachowywały się jak hordy barbarzyńców, grabiąc lub niszcząc najcenniejsze dzieła sztuki, budynki sakralne i klasztory. Większość zagrabionych dzieł wywożono do Paryża. Tak na przykład postąpiono z figurką Matki Bożej z Loreto, po ograbieniu całego sanktuarium. Figurkę wywieźli do Paryża, gdzie została złożona z mumiami egipskimi w magazynie muzeum Luwru.

Barbarzyńska postawa okupacyjnych wojsk napoleońskich sprawiła, że ludność znalazła się w sytuacji tragicznej. W sobotę 25 czerwca, tłumy wiernych zgromadziły się na modlitwie przed obrazem Matki Bożej w katedrze w San Ciriaco (północne Włochy). W pewnym momencie, wszyscy zgromadzeni zobaczyli, że na obrazie Maryja zaczyna otwierać i zamykać oczy, kierując pełen miłości wzrok na zgromadzonych ludzi, jakby chciała dodać odwagi i przyjść im z pomocą. To cudowne zjawisko powtarzało się codziennie aż do lutego następnego roku. Badania przeprowadzone przez władze kościelne i cywilne stwierdziły prawdziwość cudu, który był widziany przez przeszło 50 000 osób.

Wiarygodne źródła historyczne stwierdzają, że na początku tego dramatycznego okresu, od lipca 1796 r. aż do pierwszych miesięcy 1797 r. postacie Matki Najświętszej na 101 obrazach w Rzymie i 21 obrazach, w innych miastach państwa kościelnego, były "ożywione", poruszały oczami, wargami oraz płakały. Trzeba tutaj podkreślić fakt, że to cudowne zjawisko jest tak dobrze udokumentowane, że współcześni historycy nie mają wątpliwości co do jego prawdziwości. Cud ten trwał przez kilka miesięcy. Jego świadkami byli wszyscy mieszkańcy Rzymu, czyli około 200 tysięcy osób, w tym również, przebywający w Wiecznym Mieście przedstawiciele innych narodów. Ponadto dziesiątki tysięcy osób były świadkiem podobnego cudu poza Rzymem, w 21 miastach państwa watykańskiego, od Ankony przez Frosi-none, Yeroli, Ceprano, Frascati, Urbania, Mercatello, Calcata aż do Todi.

W Rzymie, cudowne zjawiska zaczęły się w lipcu 1796 r. "Ożywienie" namalowanych postaci Matki Bożej, zaobserwowano na 101 obrazach, znajdujących się w najróżniejszych punktach Wiecznego Miasta. Kardynał Wikariusz Rzymu, Giuglio delia Somaglia powołał do istnienia specjalny Trybunał, aby jego sędziowie, przy pomocy najsurowszych norm jurydycznych i kanonicznych, rejestrowali i oceniali nadzwyczajne fakty. Ponieważ było fizyczna niemożliwością, aby szczegółowo zbadać i ocenić wszystkie przypadki, wobec tego wybrano do badania 75 obrazów, spośród których 26 poddano niezwykle skrupulatnej obserwacji i analizie, aby mieć absolutną pewność, że nie było zbiorowej iluzji lub oszustwa. Przesłuchano setki naocznych świadków. Wszystkie akta tego kanonicznego procesu znajdują się w archiwum Wikariatu Rzymskiego. Z setek protokołów zeznań wynika, że nie ma ani jednego głosu wyrażającego wątpliwości, co do wiarygodności obserwowanych zjawisk. Wszyscy świadkowie zeznali pod przysięgą, że niezliczoną ilość razy widzieli na obrazach, jak Matka Boża poruszała powiekami, ustami, płakała. O prawdziwości tych zjawisk, świadczyli również wyznawcy innych religii oraz naukowcy, którzy badając przy pomocy różnych przyrządów, stwierdzili, że nie było to złudzenie optyczne, czy gra światła lub zbiorowa histeria. Sędziowie Trybunału każdego dnia, przez kilka miesięcy dokonywali obserwacji i badań w kilkudziesięciu punktach miasta. Trybunał zakończył pracę 28 lutego 1797 r. stwierdzając prawdziwość tych cudownych zjawisk, które w takim zakresie i ilości nigdy jeszcze nie pojawiły się w historii Kościoła. Władze kościelne ustanowiły podobne Trybunały również w innych miastach włoskich, gdzie przez kilka miesięcy, wszyscy mieszkańcy mogli obserwować cudowne "Ożywienie" obrazów Matki Bożej.

W samym Rzymie, cud ten po raz pierwszy zdarzył się w sobotę 9 lipca 1796 r. rano, około godz. ósmej. "Madonna dell'Archetto" była jednym z wielu obrazów namalowanych na murach rzymskich kamienic. Do dzisiaj znajduje się w tym samym miejscu na wąskiej uliczce via delFArchetto, która łączy się z via deli' Umilta, przed placem delia Pilotta, gdzie znajduje się Uniwersytet Gregoriański. Była to najbardziej zaludniona część Rzymu. Kiedy zauważono cudowny fakt "ożywienia" obrazu, natychmiast zebrał się wielki tłum ludzi. Wszyscy ze zdziwieniem i wielkim wzruszeniem obserwowali niespotykany fenomen. W krótkim czasie rozeszła się wiadomość, że podobny cud jest widoczny na wielu innych obrazach Matki Bożej, w innych dzielnicach Rzymu. Naliczono 101 takich obrazów. Wszyscy mieszkańcy wyszli z domów, z miejsc pracy i gromadzili się przed obrazami Matki Bożej, modląc się i obserwując cudowne zjawisko. Maryja jakby chciała w ten sposób uświadomić ludziom, że w tym trudnym czasie jest z nimi i ogarnia ich swoją matczyną miłością. Trzeba tutaj podkreślić fakt, że to cudowne "ożywienie" obrazów Matki Bożej nie miało miejsca w bazylikach rzymskich, ale na murach kamienic, w małych kapliczkach, w oratoriach, publicznych placach, na rogach ulic, a więc tam gdzie, wszyscy mogli bezpośrednio cud zobaczyć.

Warto odnotować świadectwo głównego architekta Rzymu Giuseppe Yaladier, które znajduje się w aktach rzymskiego procesu. Yaladier wielokrotnie obserwował cud i stwierdził, że z całą pewnością nie było to złudzenie optyczne, a faktu nie można inaczej wytłumaczyć, jak tylko działaniem sił nadprzyrodzonych. Próbę wytłumaczenia tego zjawiska przez halucynację kolektywną trzeba odrzucić dlatego, że psychiatria i psychologia już od dawna wykazały, że taki fenomen w rzeczywistości nie może zaistnieć. Jeżeli można mówić o halucynacji, to tylko w przypadkach indywidualnych. Przewidzenie lub halucynacja setek tysięcy osób, w tak wielu miejscach i przez tak długi okres czasu, byłaby większym cudem aniżeli ten, który rozpoznał Trybunał. Spośród 101 rzymskich obrazów "dotkniętych" cudem, wyróżniał się obraz Matki Bożej z Guadalupe, w kościele San Nicola in Carcere, blisko teatro di Marcello(niedaleko Piazza Yenezia). Najpierw kościelne dzwony samoczynnie zaczęły bić na alarm, co spowodowało przybycie tak wielkiego tłumu, że w kościele zabrakło miejsca. Wtedy na oczach wszystkich zebranych twarz Matki Bożej na obrazie "ożywiła się". Ten fenomen trwał kilka miesięcy, przyciągając wielkie tłumy ludzi, którzy przed obrazem modlili się w dzień i w nocy.

Na rozpoczynającej się wtedy, niezwykle bolesnej drodze krzyżowej całego Kościoła, Matka Boża pragnęła dać odczuć wszystkim wierzącym swoją macierzyńską obecność i miłość, oraz ukazać jedyną nadzieję zwycięstwa nad wszelkim złem. Jest nią zjednoczenie się przez wiarę z Jej Synem Jezusem Chrystusem. W najtrudniejszych momentach historii, w chwilach największych kryzysów i zagrożeń, Maryja w szczególny sposób okazuje swoje zatroskanie o nasz wieczny los. Wezwanie do nawrócenia i życia wiarą według wymagań Ewangelii, oraz pewność ostatecznego zwycięstwa dobra, Maryja potwierdziła poprzez nadzwyczajne znaki, które miały miejsce w Rzymie pod koniec XVIII w. a także przez późniejsze objawienia na "rue du Bac" w Paryżu w 1830 r., w La Salette w 1846 r., w Lourdes w 1858 r., czy w Fatimie w 1917 r.

"Miłujcie się", nr 11-12/2000 

Komentarze

andrzejhahn32019.07.2 0:15
poganska sekta katolicka to najbardziej idiotyczna sekta na planecie Ziemia
qwerty2019.07.1 20:20
każdy z pseudo "wielkich wodzusiów" haniebnie upada - kościół jest i trwa...
Olgierd2019.07.1 11:18
Nie mam pojęcia co tam się stało jednak zastanawia mnie jeden fakt. Jaki cel informacyjny był w tym pokazie, co ta istota miała przekazać lub pokazać?Dlaczego nie zeszła w majestacie chwały i w rozbłyskach tylko nagle postaci na obrazach zaczęły się poruszać? Podstawowy fakt, nikt z nas nie wie jak wyglądała Maryja, to co lub kto poruszał się na obrazach?
tt:@PromocjaPWS2019.07.1 10:17
Ciekawe, trzeba się temu przyjrzeć.
anonim2019.07.1 6:54
Mamy też tradycję króla, który jest primus inter pares, a nie rządzi z tylnego siedzenia, na zasadzie dla mnie korzyści, dla was praca i odpowiedzialność!
anonim2019.07.1 6:46
Mamy w naszej historii tradycją unii: Polska, Litwa, tradycję wolnej gospodarki: w Średniowieczu nasi włościanie byli wolni, w końcu tradycję bycia oazą wygnańców: Polacy, Żydzi. Wystarczy czerpać!
anonim2019.07.1 5:55
Francja to monarchia, Niemcy to cesarstwo, bądź rzesza, mówię o tradycji tych państw, ich duchu.
anonim2019.07.1 5:51
A najciekawsze jest to, iż jedyne państwo w Europie o realnie republikańskiej tradycji to Polska.
anonim2019.07.1 5:48
Tutaj również bardzo ważna korekta dotycząca osoby Napoleona, Europa Zachodnia, łącznie z Francuzami, nie ma wątpliwości co było początkiem jej końca.
nikt2019.07.1 1:52
A wiecie co to są listy odpustowe ? Jeszcze w XVI w sprzedawali je księża w Europie Zachodniej . Za kilka guldenów można sobie było kupić list np. z 1000 letnim zmniejszeniem kary w czyśćcu . Lud kupował za parę groszy( na większe nie miał pieniędzy ) zmniejszenie kilkudziesięcioletnie . Mieli to na piśmie i z tym listem szli przed oblicze Boga okazując papier . Bardzo bogaty się wykupywał u księży i po śmierci czyściec go omijał . Szedł więc od razu do Nieba . Razem z kopytami . Tak się robi pieniądze moi drodzy . Same przychodziły do szkatuły . To był biznes . Obecny " ma na noc " .
andrzejhahn32019.07.1 0:22
jakim trzeba byc imbecylnym kretynem aby w podobne wierzyc idiotyzmy.......tylko poganscy sekciarze katoliccy moga byc takowymi durniami
infor2019.07.1 9:05
dla ciebie głupawy lewacki śmieciu może to są idiotyzmy - ale dlatego jesteś tylko głupawym śmieciem
Man f Stragan2019.06.30 23:27
Kourrrrwa, cały artykuł przeczytałem a lnku brak. Redakcjo gdzie link do filmu? Szukałem na Youtube ale nie znalazłem.
Mnichu2019.06.30 20:51
Baju, Baju a tymczasem mamy XXI wiek.
man woman albo gender2019.06.30 20:19
Buzia widzę w tym tęczu!
DoSchlanegoGłódziaPrzemówiłDanielSamica2019.06.30 19:53
Esencja kato-pierdów: malowane gęby mrugały do widzów z obrazów. Wydawałoby się już bezdenna głupota katolików jest jednak stale pogłębiana przez kler. Z figur, obrazów i świeczek zawsze coś się sączy, skapuje, wytrąca. Ślimaczą się śluzy, jucha tryska, wafel zaczyna pełzać. A to znów coś rozbłyśnie hucznie, oślepiająco wypali gały gapiom, pastuszkowie mają spotkanie trzeciego stopnia z ufo-bozią. Problem w tym, że od czasu masowej popularyzacji cyfrowej rejestracji obrazu i dźwięku, ilość wykwitów bozijnych na szybkach i krwiste łzawienie świątków spadło do zera. Czyli ku wartości właściwie definiującej całość tych "zjawisk".
AB2019.06.30 20:07
Oby Pan Bóg miał nad tobą litość, malowana gębo. Język nienawiści z piekła rodem, plucie jak szatan na egzorcyzmach.
KamiLL882019.06.30 19:29
Nie rozumiem - dlaczego tacy abnegaci jak dzielnicowy czy jonasik czytają artykuł o cudownych "ożywieniach"obrazów Matki Boskiej? Przecież i tak jesteście szydzącymi z katolików niewiarkami. Setki tysięcy ludzi to widziało jak i inne objawienia, ale dla was - bolszewików - to psychologia tłumu. Czytałem Le Bona już 30 lat temu i tajniki manipulacji tłumem poznałem już wtedy. Te techniki w dalszym ciągu stosowane są przez lewactwo - neobolszewię., Natomiast przywołane w artykule emanacje zostały PRZEBADANE i sprawdzone. One miały miejsce w rzeczywistości! Wiem, że baaardzo przeszkadza lewactwu istnienie Kościoła Katolickiego w kolejnej próbie zdobycia władzy nad światem, ale pamiętajcie Napoleon też był silny i wiemy jak skończyły się jego podboje, tak samo Stalin, Hitler, Mao, Pol Pot. I możecie szczekać jak wiejskie kundle - bo wydaje się wam, że teraz jest wasz czas, ale ostateczny Czas i tak należy do Boga. Cieszcie się, że macie jeszcze możliwość nawrócenia się i naprawienia krzywd. Może Bóg wam pomorze, o co się pomodlę.
AB2019.06.30 20:14
Przymus obrażania, atakowania i wulgarnego plucia na katolików to symptom szatańskiego opętania. Jeśli ci ludzie to nie opłaceni hejterzy, bo tacy też pewnie się zdarzają, są to właśnie osoby, którym demony pomieszały w głowach i oni MUSZĄ pluć przeciwko Bogu i Kościołowi. Nieszczęśni ludzie.
Urszula2019.06.30 21:59
A tobie może pomoże nauczyć sie pisać poprawnie. Nie narzucajcie innym swojej pogańskiej religii. Jeśli wierzyć i ufać to wyłącznie Bogu i mod;litwy zanosić do Niego przez Jezusa. Nie ma innego pośrednika. Modlitwy do Marii i innych przez czlowieka uświęconych ludzi na nic się zdają.
Lublinianka2019.07.1 7:22
Pisz te swoje protestanckie herezje na swoich portalach, bo tutaj nic nie zdziałasz i nikogo na protestantyzm nie konwertujesz!!!!!! WON!!!!!!
Max Fiend2019.06.30 22:07
Może ich wkurza żerowanie na ludzkiej naiwności i wciskanie ciemnocie głodnych i bzdurnych kawałków? W tamtych czasach takich tanich sztuczek z mrugającymi obrazami, płaczącymi figurami i ruchomymi krzyżami było na kopy. Potem KK strasznie się miotał gdy te fałszerstwa były ujawniane podczas różnych powstań i rewolucji. Ale jak widać stara chęć robienia maluczkim rzadkiej kupy z mózgu nadal u katoszamanów pozostała :-D
Lublinianka2019.07.1 7:26
Podaj jeden prawdziwy przykład, gdy jakieś powstanie lub rewolucja " ujawniły " fałszywy "cud", bo na razie to wijesz się w kłamstwach jak piskorz, a konkretów żadnych nie podales.
Max Fiend2019.07.1 9:56
Boxley Abbey
Max Fiend2019.07.1 19:44
No podałem przykład i jak widzę, rurka zmiękła :-D :-D :-D
JONASIK2019.07.1 0:08
Ja tylko staram się dbać o jakość wiary, a dokładniej bronię boga przed ośmieszaniem. Bóg jest bytem wszechmogącym. Sprowadzenie jego działania do poruszania oczami, wargami, na obrazach jest oczywistym kpieniem z jego wielkości. Nie rozumiecie, że sprowadzanie wielkiego twórcy świata w jego pięknie, złożoności, mądrości do poruszania oczkami na obrazku jest beznadziejnie głupie...
JONASIK2019.07.1 0:11
Aaaa zapomniałem zapytać, kim jest "abnegat"? Dlaczego z moich wpisów wyglądam na abnegata?
violencja2019.07.1 20:08
Dlatego się tak dzieje , bo zrozpaczone ich dusze i aniołowie stróżowie napominają ich , kręcą się tutaj , bo potrzebują Boga.
Max Fiend2019.06.30 19:07
W Boxley Abbey też rzekomo były cuda i wiadomo jak się skończyły :-D
JONASIK2019.06.30 18:59
Ja też widziałem wczoraj taki cud. Przez przypadek przewijając kanały trafiłem na tvp1. I nagle zobaczyłem jej obraz, tobyła ona Danuta Holecka, która w cudowny sposób "ożywiła się, na ekranie poruszała oczami, wargami, robiła głupie miny. Potem okazało się, że to cudowne zjawisko obserwowane było przez setki tysięcy katolików, wyborców PiS i jednego niewierzącego (chyba chodzi o mnie). To był znak, że Napoleon Kaczyparty za wszelką cenę chce sobie podporządkować i zniszczyć Polskę. Biada nam biada, biada....
Marian2019.07.1 7:27
Biada, biada to na takich jak Ty przyjdzie po jesiennych wyborach.Wtedy to nad wasza oswiecona Polska zapadnie dluga noc Kaczyzmu - Pisizmu.Oj biada,biada.
doradca2019.07.1 9:04
spisz to dla innych głupawych lewackich śmieci twojego pokroju - będziecie się tym podniecać
violencja2019.07.1 19:56
Jestem katoliczką , nie jestem za PIS i nie cierpię Choleckiej czy Holeckiej, nie oglądam tvp1 , bo mnie wkurza , nie oceniaj , nie klasyfikuj. PiS nie jest katolickie , bo nie jest przeciwne aborcji. Teraz mamy POPIS, raz jedni , raz drudzy , biją się tylko po kostkach , krzyku wiele , ale krzywdy sobie nie robią . Rządzą od wielu lat te dwie partie , jedna warta drugiej, a my mamy jak mamy.
anonim2019.06.30 18:23
A o psychologii tłumu katole słyszały? Wiele osób widzi, bo chce to widzieć. Idą już tam z nastawieniem co chcą zobaczyć. Tak się dzieje w psychologii tłumu! Istnieje sprawdzony pogląd, że kłamstwo powtarzane tysiąckrotnie staje się prawdą. Tak więc Ci którzy tam byli i widzieli "płaczące" obrazy, nim tam przyszli mieli już wiele razy powiedziane co mają zobaczyć i lecą te osoby "niczym baranki na rzeź prowadzone" i widzą to co im kościelna propaganda powiedziała! teraz w dobie techniki,internetu,postępującej medycyny jakoś coraz mniej tych "cudów"... a jak taka religijna psychoza wygląda przedstawia ten filmik: https://www.youtube.com/watch?v=YxobYlQ_rm4
ed2019.06.30 18:53
ty taki prosty dzielnicowy a mondry jak syn sołtysa.
AB2019.06.30 20:05
Psychologia tłumu to całkiem co innego, ignorancie. Żadnych tzw. zbiorowych halucynacji po waszemu, czy cudów dla wyznawców Jezusa Chrystusa ona nie obejmuje.
Urszula2019.06.30 22:02
To w końcu czyimi wyznawcami jesteście? Przecież zamieniliście Boga na Maryję, a imię Jezusa wymieniacie przy okazji. Tak sfałszowaliście swoją religię, że sami się w niej gubicie.
Lublinianka2019.07.1 7:17
Zajmij się sobą biedna kobieto, a nie doktrynami wiary katolickiej, bo prochem jesteś i w proch się obrucisz, a nosisz się ze swoją pychą, jakbys co najmniej po prawicy Boga miała zasiąść.
krzyżowiec nauki2019.06.30 20:49
Z cudami podobnie jak z UFO. Im więcej aparatów w powszechnym użyciu, tym mniej wiarygodnych zdjęć nie mówiąc już o filmach, bo przecież dzisiaj większość ludzi w krajach rozwiniętych nosi w kieszeni cyfrową kamerę w jakości HD.
anonim2019.06.30 21:52
Podobny cud obserwowano w Polsce. Ponoć wśród gałęzi drzew pojawiła sie Maryja ( skąd wiadomo, że to Maryja?) Ludziska się zbiegli. Przyszła tez matka z kilkuletnim synem. Synek zawołał: gdzie ta pani? Ja jej nie widzę. - Boś głupi - odpowiedziała matka. :D Oprócz tego dzieciaka cudu nie widział też miejscowy sołtys. Widać też głupi. :D
Lublinianka2019.07.1 7:12
Podpieranie swoich klamliwych opinii doktryną Goebbelsa " kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą " jest na miarę twojego niskiego intelektu. Na dodatek w ogóle nie rozumiesz sensu tego zdania, które Goebbels wymyślił i powtarzał swoim podwładnym, piszącym artykuły, plakaty i broszury antysemickie oraz produkującym filmy o tych treściach (Żydzi przedstawiani w nich byli za pomocą sfilmowanych stad szczurów, które niszczą Niemcy, Europę i cały świat). A sens tego zdania jest taki: opublikowanie i wielokrotne powtarzanie jakiegokolwiek kłamstwa sprawia, że społeczeństwo zaczyna UWAŻAĆ je za prawdę, dlatego trudno to kłamstwo odkręcić. Kłamstwo nie może "stać się" prawdą, bo to zaprzecza wszelkim prawom logiki - 0 nigdy nie będzie 1, a 1 nigdy nie "stanie się" 0!!!!! Niestety to zbyt skomplikowane, aby twój gimbazowy móżdżek ogarnął tę matematyczną zasadę. Lepiej się poducz, bo strasznie jesteś głupi ( to nie jest przytyk, tylko stwierdzenie faktu), a obrażanie innych, gdy sam jesteś głupcem - to tylko dowodzi twojej małości intelektualnej.
infor2019.07.1 9:03
dla głupawego lewackiego smiecia - twojego pokroju - to jest psychologia tłumu. Ale dlatego lewackich głupawych śmiecfi nie warto przekonywać, zgodnie ze słowami Jezusa. "Nie rzuca się perły przed świnie."
ja2019.07.1 15:16
https://www.youtube.com/watch?v=f2b6tSiBDg0 Obecnie objawień wcale nie jest mniej, jest nawet swego rodzaju kilkukrotne nasilenie. Jednak nie każde objawienie które jest uznane za nadprzyrodzone pochodzi od Maryi , bowiem bardzo często objawienia są udawane przez demona.