Burdelmama zarobiła miliony na polskich i ukraińskich prostytutkach! Grupa przestępcza rozbita - zdjęcie
26.11.19, 09:19(fot. policja.pl)

Burdelmama zarobiła miliony na polskich i ukraińskich prostytutkach! Grupa przestępcza rozbita

13

Lubelski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie wspólnie z funkcjonariuszami Wydziału do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Kryminalnej Zarządu w Lublinie Centralnego Biura Śledczego Policji prowadzi postępowanie dotyczące działalności międzynarodowej zorganizowanej grupy przestępczej składającej się z obywateli Polski i Ukrainy, której członkowie zajmowali się nakłanianiu do uprawiania prostytucji kobiet narodowości polskiej i ukraińskiej oraz czerpaniu korzyści majątkowych z nierządu.

 

W toku postępowania zatrzymano cztery osoby, w tym kierującą grupą przestępczą, które usłyszały zarzuty. Na wniosek prokuratora Sąd zastosował wobec kierującej grupą tymczasowe aresztowanie.

Usłyszeli zarzuty

Prokurator Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie przedstawił Katarzynie J. zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą kwalifikowany z art. 258 par. 1 i 3 kodeksu karnego oraz czerpania korzyści majątkowych z uprawienia prostytucji kwalifikowane z art. 204 par. 2 kk. Pozostali zatrzymani usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej kwalifikowane z art. 258 par. 1 kk oraz nakłaniania do uprawiania prostytucji kwalifikowane z art. 204 par. 1 kk.
Za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności, pozostałe czyny zarzucane podejrzanym zagrożone są karą do 5 lat pozbawienia wolności.

Prokurator zabezpieczył mienie o wartości 5 milionów złotych

W trakcie postępowania, na poczet przyszłych kar, prokurator dokonał zabezpieczenia mienia podejrzanych o wartości 5 milionów złotych w tym pieniędzy w różnych walutach, samochodu i nieruchomości.
Na wniosek prokuratora Sąd zastosował wobec Katarzyny J. środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Wobec pozostałych podejrzanych prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci dozoru Policji, poręczeń majątkowych w kwocie po 10 tysięcy złotych, zakazu opuszczania kraju.

Wyszukiwali kobiety w trudnej sytuacji materialnej i życiowej

W toku postępowania prokurator Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie ustalił, że grupa działała w latach 2008-2019 na terenie Polski i Francji.
W skład grupy przestępczej, kierowanej przez Katarzynę J., wchodzili obywatele Polski i Ukrainy odpowiedzialni za wyszukiwanie i pozyskiwanie na terytorium Polski oraz Ukrainy kobiet do pracy w „agencji towarzyskiej” znajdującej się we Francji. Zwerbowane kobiety pochodziły zazwyczaj z ubogich rejonów Polski i Ukrainy, z reguły znajdowały się w trudnej sytuacji materialnej i życiowej. Członkowie grupy za zwerbowanie kobiet do pracy mieli otrzymywać jednorazowo 1000 euro, natomiast kierująca grupą otrzymywała udział w zysku z pracy danej kobiety. Po wyszukaniu i zwerbowaniu kobiet szefowa grupy przestępczej Katarzyna J. załatwiała wszelkie formalności związane z wyjazdem zagranicznym. Zdjęcia do umieszczanych anonsów poszczególnym kobietom wykonywali, na zlecenie Katarzyny J., profesjonalni fotografowie. Katarzyna J. w momencie wprowadzania nowej dziewczyny do pracy, zlecała wykonanie profesjonalnej rozbieranej sesji zdjęciowej. Następnie kobiety przeznaczona do pracy w agencji udawała się na dwu – trzy tygodniowy pobyt „próbny” we Francji, podczas którego świadczyła usługi seksualne otrzymując za nie od 200-300 euro za godzinę spotkania. Liderka grupy przestępczej pobierała od każdej zarobionej kwoty ok. 35%.

Umawiała klientów

W toku postępowania prokurator ustalił, że kontakt klientów z wybranymi kobietami był możliwy dzięki dostępnemu na portalach internetowych ogłoszeniach z numerem telefonu. Mężczyźni, którzy chcieli skorzystać z usług seksualnych wysyłali wiadomość SMS na wskazany numer z informacją, z usług której kobiety chcą skorzystać, w jakim terminie i jakie mają preferencje odnośnie zakresu usług i ubioru. Numer ten należał do Katarzyny J., która odpowiadała na otrzymaną wiadomość, podając jednocześnie adres, kod do drzwi wejściowych oraz dokładne wskazówki co do lokalizacji mieszkania. W tym samym czasie Katarzyna J. z innego numeru telefonu kontaktowała się z wybraną dziewczyną przekazując jej informacje o kliencie. O przyjściu i wyjściu klienta Katarzyna J. była informowana sms-owo. Na koniec dnia każda z kobiet telefonicznie informowała o osiągniętych przez siebie dochodach w danym dniu.

Kierująca grupą zarobiła ponad 3,8 miliona złotych

Miejscem świadczenia usług seksualnych przez zwerbowane kobiety były wynajmowane mieszkania m.in. w Paryżu, Tuluzie, Lyonie. Pieniądze za świadczone usługi seksualne przekazywane były przez kobiety wracające z Francji Katarzynie J. lub innym wysłanym w tym celu przez nią osobom. W przypadku gdy brak było możliwości odbioru gotówki, pieniądze przesyłane były za pośrednictwem przekazów pieniężnych Money Gram lub Western Union. Korzyści majątkowe jakie miała z popełnienia przestępstw osiągnąć kierująca grupą przestępczą wyniosły ponad 3,8 mln złotych.
Sprawa ma charakter rozwojowy, prokurator nie wyklucza dalszych zatrzymań w tej sprawie

źródło: pk.gov.pl

Komentarze (13):

Antoni2020.04.10 21:59
nie porywali, an tez siła nie zmuszali do nierządu , na którym panie miały zarabiać po kilka tysięcy eurakow i odstawić dla swojaków w kraju jako zarobione np w gastronomii. Za dobrą organizacje pracy i jakże dochodową Kaśce słusznie należały się udziały w zyskach i wychodzi na to zę chętnych i nie narzekających pań nie brakowało. Sama na pewno tego bisnesu nie prowadziła. Dziwne tylko, że współsprawcy dostali tylko po 10 tysiecy kaucji bez aresztu.
Jo2019.12.1 1:02
A nam często prokuratorka gwałci ciszę nocną koszmarnie hałaśliwym uprawianiem seksu. I to na innym piętrze domu. PRYWATNEGO. Dzisiaj też.
gumowa kaczka2019.11.26 19:04
dzwoń do banasia
Dam2019.11.26 18:49
A jak tam "kryształowy człowiek" Banaś? Stanowisko już stracił? A nie, on jest z partii, więc nic mu się nie stało.
...2019.11.26 17:38
"Wyszukiwali kobiety w trudnej sytuacji materialnej i życiowej" to wskazuje że miała lewicową wrażliwość, na pewno była też feministką
NajwyższaIzbaJestWynajmowanaNaGodziny2019.11.26 11:40
Gdyby nieżyjący AK-owiec przekazał Katarzynie J. kamienicę na prowadzenie burdelu, to byłaby ona szanowaną postacią PiSocjalistycznego establishmętu, a może nawet prezeską Zakładu Ubezpieczeń Społecznych albo Narodowego Funduszu Zdrowia.
Ura-Bura - syn Baby Jagi2019.11.26 9:54
Usługi seksualne - jak wszystkie inne powinny być zalegalizowane - prawnie uregulowane - opodatkowane.
Agnieszka2019.11.26 10:43
A oferty pracy w burdelu dostępne w Miejskich Urzędach Pracy i jak bezrobotna nie będzie chciał jej podjąć, to ją wypisać z ubezpieczenia zdrowotnego?
Ura-Bura - syn Baby Jagi2019.11.26 11:37
Jeśli tak uważasz - to będziesz walczyć o taki zapis.
Antoni2019.12.20 21:39
nic w tych zarzutach wobec Katarzyny J. nie ma o jakimkolwiek sposobie przymuszani dupodajek do wykonywania usług. Jeśli ktoś pomógł im to organizować i realizować ze zgrabnym zyskiem to katarzynie wynagrodzenie i dywidendy należ sie jak byk, zwłaszcza, że wykonywano usługi na terenie Francji gdzie tego typu czyny nie są ścigane. po wielkim nadymaniu sprawy Kaśce gówno zrobią
PiS to partia lewicowa2019.11.26 9:31
To jest bardzo dobry biznes. macie kogo spytać w kręgach pisowskich. Zróbcie serię wywiadów, oczywiście zmieńcie nazwiska:) Będzie ciekawie.
OBECNI ZYDZI SOBIE GRABIA NA CALYM SWIECIE A POZNI2019.11.26 9:57
NAZWISKA ICEK TO ZMIENIAJA ZYDKI BO SWOICH SIE WSTYDZA/
Marek Tomaszczyk2019.11.26 9:59
Dlatego wstydzisz się podpisać.