Bauman, czyli zamazywanie odpowiedzialności - zdjęcie
28.06.13, 05:45Zygmunt Bauman (Fot. Agencja BEW)

Bauman, czyli zamazywanie odpowiedzialności

26

Patrząc na drogę, jaką od ideowego, zaangażowanego komunisty i oficera bezpieki przebył ten człowiek, można dojść do wniosku, że poglądy, które wypracował są dla niego idealnym usprawiedliwieniem.

Bauman w komunistycznej Polsce tuż po wojnie, poza tym, że był oficerem politycznym Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, który kulami w tył głowy, ewentualnie wielodniowym taśmociągiem przesłuchań mordował polskie podziemie patriotyczne, do 1968 roku wykładał ideowe podstawy marksizmu.

Wikipedia: Studia rozpoczął w 1943 jeszcze w Związku Radzieckim, następnie studiował podczas służby w wojsku, w Akademii Nauk Społecznych i Politycznych. Później studiował filozofię na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie został asystentem Juliana Hochfelda. Był wykładowcą marksizmu na wydziale filozofii, po październiku 1956 prekursor socjologii w Polsce.

Stanowisko naukowe Baumana zaczęło mocno się zmieniać dopiero, kiedy w 1968 roku wyjechał z Polski i trafił do Wielkiej Brytanii. Tam, już na uniwersytecie w Leeds,  porzucił marksizm i materializm dialektyczny, którego do tej pory, w komunistycznej Polsce, był gorącym wyznawcą.

Na Zachodzie  naukowiec wypracował nowy zbiór pojęć , mających opisać ‘nową” rzeczywistość. Otóż, współczesność, wg Baumana to epoka ponowoczesna (postmodernizm), będąca, jak sama nazwa wskazuje, następczynią nowoczesności.

A nowoczesność właśnie, jako prąd myślowy, zaowocowała wydaniem ludobójczych systemów totalitarnych. W swej najbardziej znanej książce Nowoczesność i Zagłada z 1989 roku,  stwierdził nawet, że istotą państw nowoczesnych była zdolność do ludobójstwa.

Społeczeństwa nowoczesne (Bauman pisał głównie o III Rzeszy) cechowała wiara w możliwość wypracowania „państwa idealnego”, wiara w utopię, dodatkowo popartą różnymi autorytetami i badaniami naukowymi, które utwierdzały masy w konieczności zmian, w tym eksterminacji grupy, która pełni rolę kozła ofiarnego.

Nowoczesność  zasadzała się na karności, rozroście biurokracji i ewidencji. Każdy wykonywał  tylko swoją pracę, we własnej świadomości nie robił nic złego, nic niemoralnego, nic nieetycznego, nikogo nie zabijał, nikogo nie krzywdził – każdy  był tylko drobnym urzędnikiem, niewielkim trybikiem w ogromnej maszynie. Nikt z osobna nie miał wpływu na to, co się działo. Specjalizacja prowadziła do rozproszenia odpowiedzialności. W ten sposób dzięki maksymie biurokratyzacji – jak dowodził Bauman – i pewnej technicyzacji działań można było odrzucić jakiekolwiek wartości moralne i  podejść do eksterminacji Żydów jak do zadania praktycznego.

Podejście to jest specyficznym rodzajem usprawiedliwienia. Z jednej strony Bauman opisał świadomość jednostki i społeczności w III Rzeszy, z drugiej niejako uwolnił ją od odpowiedzialności, bo przecież ona sama była poddana ogromnej indoktrynacji, presji, zajmowała się jedynie wycinkiem rzeczywistości itp.

Z kolei, w Związku Radzieckim i bloku wschodnim, wg teorii naukowca, budowa „świetlanej przyszłości” opierała się nie – jak w III Rzeszy – na eksterminacji elementów niepasujących do reszty, a na praniu mózgów i urabianiu wyróżniających się członków społeczności, tak – by stracili cechy wyjątkowe – i stali się kolejnymi, nieodróżnialnymi elementami masy.

Ciekawe to podejście, biorąc pod uwagę, że w Polsce tuż po wojnie wg ostrożnych szacunków zamordowano około 20 tys. członków podziemia niepodległościowego. Przy okazji – wspomnianym wyżej „praniem mózgów” zajmował się właśnie Bauman, który jako oficer polityczny w KBW odpowiedzialny był m.in. za propagandę.

Wszystko to jednak nie ma znaczenia. Dziś bowiem przeszłość się nie liczy. Zgodnie z nauką „wybitnego socjologa” weszliśmy w epokę ponowoczesną.  Tę cechuje natomiast niechęć do „wielkich narracji”, czyli całościowych ujęć historii, wartości. Wielkimi narracjami określa się w nomenklaturze postmodernistycznej nie tylko ideologie, ale także różne koncepcje historyczne czy religie.

To wg Baumana dziś już jest nieistotne.  Króluje relatywizm, oraz wolność jednostki. Człowiek ponowoczesny, to człowiek, który woli życie fragmentaryczne, złożone z epizodów, często nawet niepowiązanych ze sobą. Wybiera rozwiązania cząstkowe, praktyczne.  Żyje w oderwaniu od ciągłości historycznej. To go nie dotyka, nie implikuje żadnych konieczności, żadnych wyborów. Ponowoczesność znosi też przywiązania w sferze prywatnej. Ideałem przecież jest wolność, a zamiast twardej, zdefiniowanej rzeczywistości mamy tzw. hiperrzeczywistość pełną chaosu wrażeń i fantazji. Wszystko jest tymczasowe, nietrwałe, jest doświadczeniem, a indywidualne i nieporównywalne z innymi przeżycia jednostki, które nie podlegają ocenie, są gwarancją wolności.

Zadziwia to, jak długą drogę od twardego, zdefiniowanego marksizmu, w imię którego w Polsce po wojnie zabijano tysiące ludzi, do pełnego relatywizmu postmodernizmu, gdzie historia nie podlega ocenie, podobnie jak ludzkie losy i wybory, przebył Bauman.

Być może dlatego – będąc wiernym swojej własnej teorii – nie poczuwa się do obowiązku, by kiedykolwiek przeprosić za swoją stalinowską przeszłość? A może teoria naukowa powstała jako podświadome usprawiedliwienie własnych wyborów i doświadczeń? 

Sam Bauman udowodnił, że w pełni akceptuje postmodernistyczną koncepcję życia, jako zbioru, niezwiązanych ze sobą projektów, czegoś na wzór pudełka czekoladek z Forresta Gumpa. O swojej przeszłości mówi mało, lub zgoła nic.

Pytany w 2007 roku przez brytyjskiego dziennikarza o działalność w stalinowskiej bezpiece stwierdził jedynie, że w tamtych czasach komunizm był najlepszym systemem dla Polski, a walka z Akowcami była czymś na podobieństwo współczesnej walki z terroryzmem.

A więc wszystko jasne – to tylko my nie rozumiemy postmodernistycznego prawa do wolności jednostki, które elimninuje pytania o jakąkolwiek odpowiedzialność za swoje czyny.

Ironią losu jest fakt, że ostatnie wydarzenia z Wrocławia pokazały jak bardzo Bauman się pomylił – i jako intelektualista i jako człowiek. Postmoderna nie zastąpiła tęsknoty jednostek i grup za wielką narracją, za ideałem, za wartościami. Dziś, gdy upada jednocześnie wiele mitologii współczesności utkanych przez lewicowych intelektualistów, gdy widzimy miliony ludzi na ulicach Paryża w proteście przeciw małżeństwom homoseksualnym,  gdy obserwujemy dążenia separatystyczne w Hiszpanii, gdy widzimy wzrost nastrojów nacjonalistycznych w „ponowoczesnej” Unii Europejskiej, możemy śmiało stwierdzić, że ponowoczesność okazała się jedynie gładką, wyprutą z sensu i nieprzekładalną na rzeczywistość, kanapową, mrzonką.

Bauman pomylił się też jako człowiek. Wybory życiowe i to, po której jest się stronie, nie jest tylko rodzajem prywatnych „projektów”, zwłaszcza jeśli wiązały się one z bólem i niesprawiedliwością zadawaną innym. Ciągle są bowiem tacy, którzy pamiętają i którzy o tę sprawiedliwość potrafią się upomnieć.

Jerzy Moneta

 

Komentarze (26):

anonim2013.06.28 5:57
Ałtorytet. Jeden z wielu, bardzo wielu na naszych szklanych ekranach...
anonim2013.06.28 6:15
trzy modele rewizjonistów komuszych (poprawiaczy czerwonego ustroju): 1. Bauman - ucieczka w ,,dobroduszne'' nihilistyczne bajania 2. Michnik - dyktatura wielkiego żarcia i dobrego ubawu 3. Kołakowski - powolne opadanie w stronę spraw ducha
anonim2013.06.28 7:56
@stop_katofobii: Wrogów nie musimy szukać - ścierwa same przyłażą. Jak wszy ...
anonim2013.06.28 8:49
Panie Jerzy miesza pan w swoim tekście dwa różne porządki narracji. Bauman nie jest hipisem, on ponowoczesność opisuje. Dokładnie na takiej samej zasadzie, jak Kapitał Marksa opisywał XIX wieczny kapitalizm, chociaż trudno przecież Marksa podejrzewać o bycie kapitalistą. Podobnie trudno jest Baumanowi zarzucać, że się w swoim opisie pomylił. To tak jakby krytykować Marksa, że jego opis XIX wiecznego kapitalizmu ma się nijak do XXI wiecznego korporacjonizmu. Bauman po prostu opisał epokę, która ma się już ku końcowi. Co ją zastąpi, tego chyba jeszcze do końca nie wiemy.
anonim2013.06.28 9:06
Czy komunizm powinien być piętnowany na równi z faszyzmem? http://votepush.com/p/0ErSezsV8--0
anonim2013.06.28 9:21
@Pitekantropus Ooooo przyszedłeś. Tak zupełnie sam, jak w....a
anonim2013.06.28 9:22
@artur.db5 "Bauman rok temu prowadził wykład na KUL. Wtedy rozumiem, że nie było problemu i nikt z was nie protestował? :)" Wtedy mało kto o tym wiedział. Teraz też raczej wykład przeszedłby bez echa gdyby nie kibice śląska wrocław. Poza tym ci co wiedzieli protestowali: http://www.pch24.pl/kul--kongres-otwarty-na-piewcow-komunizmu,6283,i.html
anonim2013.06.28 9:31
Szkoda go tykać ... wkrótce stanie przed sędzią świata.
anonim2013.06.28 11:14
Bauman = zydowska szuja
anonim2013.06.28 11:52
Od wielu lat Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu zwracał uwagę kolejnym ekipom władz PRL , a także III RP i IV, na stalinowską przeszłość Bronisława Geremka. Zygmunta Baumana, Karola Modzelewskiego i im podobnym stalinowcom. Bronisław Geremek np. w najbardziej ponurym okresie PRL, w latach 50-tych należał do grupy uprzywilejowanej, wyróżniał się nadgorliwością i służalczością wobec reżimu stalinowskiego. Jako aktywny działacz partyjny na Uniwersytecie Warszawskim wraz płk Zygmuntem Baumanem sprawił lub przyczynił do uwięzienia nieprawomyślnych studentów. W wyniku jego nadgorliwości jeden z naszych członków –( założycieli Komitetu Pamięci Ofiar Stalinizmu) więziony był we Wronkach. Od roku 1989, od momentu powołania Komitetu Pamięci Ofiar Stalinizmu, pan Józef Chlabicz, bezskutecznie domagał się, przynajmniej publicznych przeprosin. W złożonej deklaracji członkowskiej pisze on. m.in. …pragnę prosić stalinowca, doc. Geremka, aby mnie publicznie przeprosił . Oprócz niego przyjmę przeprosiny od płk Zygmunta Baumana ”. Niestety. Podobnie jak wielu wrogów Polski zostali oni bezkarni , a nawet uhonorowani najwyższymi państwowymi odznaczeniami: ( m.in. Bronisław Geremek, Karol Modzelewski, Marek Edelman) i wielu innych wrogów Narodu Polskiego. Uważam, że nierozsądne, a nawet głupotą i prowokacją było zapraszanie do Polski i do Wrocławia tak haniebnej postaci , jak płk Zygmunt Bauman. Jego kariera naukowa budzi wiele uzasadnionych wątpliwości i zapewne sterowana była przez KC PZPR i UB. W tamtych czasach istniała praktyka na uczelniach by znaczących działaczy partyjnych ,przeważnie bez akademickiego wykształcenia, zatrudniać na stanowiskach z tzw. tytułem „zastępców profesora”. Prawdopodobnie taką drogą dostał się na Uniwersytet Warszawski płk Zygmunt Bauman i jemu podobni politrucy. Zresztą po marcu 1968 podobny manewr zastosowała PZPR mianując tzw. „docentów marcowych” ( dziś zapewne są już oni profesorami i mnożą niedouczoną kadrę pseudo naukową). Dlatego nie dziwię się oburzeniu i protestom Młodzieży Narodowej we Wrocławia. http://piotrbein.wordpress.com/
anonim2013.06.28 12:02
Dziś Bauman wystąpił w Poznaniu. Ładną sobie datę wybrali, żeby go zaprosić. A właśnie, trzeba powiedzieć. Dzisiaj rocznica Poznańskiego Czerwca '56. Tak wspominam, bo w mediach jak zwykle cichutko o rocznicach niepowiązanych z warsiafką.
anonim2013.06.28 12:16
@ Ryk Niedźwiedzia Dzięki ,że o tym przypomniałeś dziś jest 57 rocznica Poznania 56
anonim2013.06.28 12:20
W tłumieniu zamieszek w Poznaniu wziął udział 10 Wielkopolski pułk KBW .
anonim2013.06.28 12:42
To prawda, że za granicą chętnie cytują różnej maści lewaków i modernistów. Ten człowiek z bronią w ręku zwalczał podziemie niepodległościowe i do tej pory uważa, że robił co trzeba. Teraz za jakimś pajacem z Japonii głosi koniec historii, bo się boi rozliczeń. Może spać spokojnie, w obecnej Polsce grozi mu co najwyżej wygwizdanie, które skutecznie stłumi policja.
anonim2013.06.28 12:47
Zagranica chętnie cytuje lewaków i modernistów. @Marker Dzięki za konkretne informacje. Dla nieświadomych dodam jeszcze, że działalność Baumana nie ograniczała się do jednego uniwersytetu. Przyczynił się do oczyszczania wydziałów filozofii z takich wybitnych postaci jak Ingarden, Tatarkiewicz czy Dębska.
anonim2013.06.28 13:11
A widziałeś majora z poboru?
anonim2013.06.28 13:20
Thorgal tacy ludzie jak Baumann zawsze są ustawieni jak dzi.... przy ruskich koszarach . Zawsze im dobrze i zawsze na cztery łapy spadają . Stalinizm , którego funkcjonariuszem był Bauman złamał wielu ludzim życie a wielu życia pozbawił. I chdozi o to żeby on do tegoż stalinizmu sie ustosunkował i nie w kategorii błedy młodości bo o błedach młodosci mówi ktos kto za młodu nosił długie włosy , pił piwo słuchał metau i chodził na wagary. Tylko o to mi chodzi . Nie porównuj sytuacji B XVI bo on znalazł się w Wehrmachcie z poboru podobnie jak wielu jemu podobnych i był zwykłym szeregowcem a Bauman to major.
anonim2013.06.28 14:29
@Tomek513: Ja tu jestem GWnojadzie od zawsze.
anonim2013.06.28 14:37
@Tomek513: P.S. Uderz w stół ... $-)
anonim2013.06.28 15:09
@Thorgal - czyli rozumiem, że Bauman (1) został do KBW wcielony z poboru, jako nastolatek, nigdy nie awansował wyżej szeregowca i w życiu nie brał udziału w walkach, a z kolei (2) jego uczestnictwo w akcjach pacyfikacyjnych jest sugerowane przez byłego członka bojówek faszystowskich, swoją relację opierającego rzekomo na zeznaniach poszkodowanych, którzy dziś przeczą jego udziałowi? Cóż, w takim razie mogę powiedzieć tylko jedno: No i zrobili profesorem ch...a, który mordował AKowców.
anonim2013.06.28 15:16
Niedźwiedziu to na nic z nimi nie można rozmawiać używając argumentów. Dla Thorgala nie ma różnicy między szeregowcem a starszym oficerem pełniącym ważną funkcję.
anonim2013.06.28 15:30
@2013 - prawda, trochę się zagalopowałem. Po prostu ta kombinacja, że w moim mieście, akurat w rocznicę zrywu przeciwko komunistom, zaproszono do zainaugurowania festiwalu przedstawiciela czerwonego terroru, bardzo mnie dotknęła. I durne zrównywanie młodości Baumana i Josepha Ratzingera, jakim szafują różne Thorgale od kilku dni, wcale mnie nie uspokaja.
anonim2013.06.28 17:24
szyderczszts ale ty p.... studiujesz idiokrację?
anonim2013.06.29 0:04
@szyderczyszats //'' O ile niezbyt się cieszę czytając o jego dziłalności 60 lat temu, to za bardziej niebezpieczne DZISIAJ uważam hordy narodowców, które chcą decydować, kto może wykładać, a kto nie. Bauman mi już niczym nie zagrozi. I nie dotyczyło to przecież tylko Baumana, ale np. Środy i Biedronia. Czyli tu nie chodzi czy ktoś był komunistycznym oprawcą - tu chodzi jedynie o autorytarną czystość poglądów.''// To już morderców prawo nie sądzi? A złodziei? Gwałciciele zaraz zaczną mieć swoje prawa, dzięki takiej ''moralności'' i takiemu ''prawu''. Nie filozuj kolego, bo nie z nami Polakami te numery. Czytamy jeszcze Biblię, przynajmniej ci którzy wiedzą kim są i znają swoich przodków. Narodowcy mają rację i będziemy na nich głosować.
anonim2013.06.29 15:01
Bauman to w tłumaczeniu może być Drzewiecki /hm!!/
anonim2013.07.5 17:01
Z bolszewikami, którzy we wrześniu 1939 napadli na naszą Ojczyznę, przyszli w 1944 w szeregach Armii Czerwonej zbolszewizowani chazarscy żydzi. Do dzisiejszego dnia pobierają sowite emerytury z naszych składek, podczas gdy polscy patrioci broniący nas przed bolszewizmem nie żyją, a nieliczni którzy przeżyli, mają urągające elementarnej przyzwoitości znikome emerytury.