Abp Marek Jędraszewski: Polska nie zginie, jak długo będzie z Chrystusem! - zdjęcie
14.02.21, 18:25Fot. Joanna Adamik (Archidiecezja Krakowska) via Flickr

Abp Marek Jędraszewski: Polska nie zginie, jak długo będzie z Chrystusem!

57

Polska nie zginie, jak długo będzie z Chrystusem, jak długo będzie wpatrywała się w Jego krzyż – mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski w czasie Mszy św. w katedrze na Wawelu sprawowanej w 79. rocznicę utworzenia Armii Krajowej.

Na początku homilii abp Marek Jędraszewski zwrócił uwagę, że Polacy po 1. i 17. września 1939 r. stawiali sobie dwa pytania – czy możemy zgodzić się na klęskę i czy możemy pogodzić się z tym, że Polska znowu zostanie wykreślona z map politycznych Europy, podobnie jak to było przez 123 lata między rokiem 1795 a 1918. – Odpowiedź brzmiała krótko: NIE. „Nie”, dlatego, że to słowo w kluczowych sytuacjach dla dziejów Polski jest wpisane w nasz kulturowy kształt – mówił metropolita krakowski przywołując fragment Mazurka Dąbrowskiego: „Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy…” i słowa Józefa Piłsudskiego: „Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach, to klęska”.

Arcybiskup zaznaczył, że głęboko wpisane w polski kod kulturowy „nie” nie budziło wówczas wątpliwości, ponieważ społeczeństwo wyrastało z tradycji powstańców styczniowych, uczestników zmagań o niepodległość z 1918 r.; odwoływało się do etosu polskiej inteligencji, duchowieństwa katolickiego i nowego patriotycznie ukształtowanego Pokolenia Kolumbów. – Jeżeli było takie społeczeństwo, to mimo tragedii września 1939 r. i wszystkich jego następstw, dominowała nadzieja – zauważył metropolita wskazując na świadomość ciągłości państwa polskiego, którą budowała obecność polskich władz na Zachodzie, a później tworzenie struktur Państwa Podziemnego.

14 lutego 1942 r. powołano Armię Krajową po to, aby pokazać i Polakom żyjącym pod okupacją, ale i wszystkim sojusznikom na Zachodzie, że to nie są rozproszone grupki oporu, ale to jest armia, armia polska, armia tego kraju – mówił abp Marek Jędraszewski i przywoływał Rotę Przysięgi AK. Zaznaczył, że największym heroizmem i zarazem największą tragedią AK było Powstanie Warszawskie; że Żołnierzy Niezłomnych (Wyklętych) komunistyczne władze przedstawiały jako kolaborantów hitlerowców i „zaplute karły reakcji”. – To trudne dzieje. Nawet na dzisiejsze czasy, kiedy do nich wracamy jedynie historyczną pamięcią – mówił arcybiskup.

Metropolita przywołał postać kard. Stefana Wyszyńskiego, który podczas Powstania Warszawskiego był kapelanem Armii Krajowej – posługiwał się pseudonimem „Radwana III”. Arcybiskup zacytował m.in. wspomnienia Prymasa Tysiąclecia z 17 czerwca 1962 r. Kard. Wyszyński opisał spotkanie z niemieckimi oficerami, którzy pokazali mu fotografię Chrystusa z frontonu kościoła Świętego Krzyża w Warszawie, leżącego na bruku, ale z dłonią wskazującą na napis na cokole: «Sursum Corda». „Na warszawskim bruku zburzonego miasta, zamienionego w popioły i zgliszcza – pozostał Chrystus. Obalony wprawdzie, niemocny, leżący na swym krzyżu, ale dłonią pokazujący zburzonej stolicy niebo, aby nie przestała wierzyć, iż może się odrodzić. Jednego tylko potrzeba – nadziei! «Sursum corda, w górę serca!»” – pisał kard. Wyszyński.

Ostateczna nadzieja w Chrystusie, który „do końca nas umiłował” – mówił arcybiskup podkreślając, że takie jest przesłanie, które płynie z tamtych czasów. – Kiedy dzisiaj przeżywamy swoje niepokoje i lęki o Polskę, o jej tożsamość, o wierność wartościom, o to, aby nie zginęła. Nie zginie, jak długo będzie z Chrystusem, jak długo będzie wpatrywała się w Jego krzyż – zakończył abp Marek Jędraszewski.

Diecezja.pl

Komentarze (57):

Bulli2021.02.15 13:48
Eee tam, Polska nie zginie z Chuck Norris. Jak da z obrotu to Rosja a Niemcy ze swoimi Passatami zniewalającymi polskiego patriotę-narodowca do piekła. A co.
Historia2021.02.15 13:02
Tak się śmiesznie składa, że totalnie zburzoną Warszawę odbudowali komuniści, a nie Wyszyński i inni purpuraci. Wyszyński upatrywał, że Niemcy napadną na ZSRR i zniszczą bolszewizm. Był współautorem paktu Ribentropp Beck.
Anonim2021.02.15 19:07
Warszawę odbudowali LUDZIE, a nie żadni tam komuniści. Komuniści w tym czasie koncentrowali się na mordowaniu Polaków.
Anonim2021.02.15 11:04
jest taka anegdota.Dokładnie, takie same bajanie biszkopta
Johan2021.02.15 9:01
Jest taka anegdota: Gdy umrzemy w niebie zadziwią nas trzy rzeczy. Pierwsza, ze tam się dostaliśmy, druga, że jest tam człowiek który po moim uważaniu nie powinien tam się znaleźć, trzecia to to że nie ma tam ludzi o których byliśmy pewni, że się dostaną do nieba. :) O czym to świadczy ? Ano op tym, że Pan Bóg patrzy na serce człowieka, a jego skrucha, pokora plus miłosierdzie Boże zrobią resztę. Co do biskupa Jędraszewskiego to nie są to zwykłe czcze gadanie, ale fakty historyczne. Kto zna historię ten wie, że Polacy przed rozbiorami byli w większości apostatami, odeszli od wiary i stali się rozwiąźli. Stąd ta kara w postaci rozbiorów i zsyłek na Sybir. Stało się tak, gdyż przecież byliśmy narodem maryjnym i Jej przysięgaliśmy, i Ją sami wybraliśmy na swoją królową ! Warszaw przedwojenna też była po Paryżu drugim burdelem Europy, nie wspominając o skrobankach na duża skalę. Stąd ta kara w postaci zrównania jej z ziemią. Polska nie przetrwa bez wiary nie tylko z powodów religijnych, ale z prostych powodów społecznych. Wiara to ETYKA i POSZANOWANIE, a ateizm to czyste rozpasanie. A z takim motłochem i bydłem na pokładzie utonie każdy statek()łącznie z Tytanikiem :). Myślę, że zakumali co niektórzy ?!
Oko2021.02.15 8:56
Przyszedł czas na "Szczecińskiego Jankowskiego "- ks.Dymera po dekadach pedofilowania przy cichym przyzwoleniu biskupów.
...2021.02.15 8:52
Ciekawe czy mielibyście okazję o tym przeczytać tutaj albo obejrzeć w tvp: https://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,26789270,dominikanin-wspomina-ze-gdy-byl-chlopcem-ks-dymer-polozyl.html#s=BoxOpImg9
ZERRO2021.02.15 8:35
Obrońca mafii sodomicko - pedofilskiej w Kościele. Dla odwrócenia uwagi atakuje LGBT.
Anonim2021.02.15 8:40
A kiedy takie prymitywne teksty wyrzucisz na śmietnisko? /stp
Jarek2021.02.15 8:30
Jędraszewski, sądzę, że Chrystus łapie się za głowę patrząc na to, co wyprawiają duchowni, a zwłaszcza polscy hierarchowie i nie tylko. Ogłaszanie świętymi morderców - Konstantyn Wielki, zabił żonę i syna, i wiele innych osób, ogłoszony świętym. Św. Augustyn - nigdy się nie spowiadał, co nie grzeszył nawet myślą? To chyba pycha była jego największym grzechem. Teraz kilku papieży: Jan XII cudzołożnik; Pius VI - proszący carycę Katarzynę o interwencję w Polsce po ogłoszeniu Konstytucji 3-go maja; Pius XI - jego powiązania z faszystami; Pius XII - błogosławiący Wehrmacht, przynajmniej na początku wojny, potem zmienił front; No i kardynałowie i biskupi Watykanu, którzy stworzyli kanał przerzutowy dla SS-manów. Na pewno Chrystus jest z tego dumny - cokolwiek zwiążecie na ziemi ..., czy aby na pewno?
Anonim2021.02.15 8:42
A to Ty nie wiesz, co potrafią "kawalerowie" jak Ty i małżonkowie wyczyniać? Popatrz na siebie i dokoła... /stp
Marcin2021.02.15 7:55
Hulaj dusza piekła nie ma !
Anonim2021.02.14 23:00
Czy Andrzej Bobola został skatowany za nawracanie chrześcijan?
Tfu2021.02.15 0:53
S********J
Krakus2021.02.14 22:36
To właśnie przez takich jak Jędraszewski młodzi odchodza od Kościoła.
Ludmiła2021.02.15 0:07
ja własnie przez niego dokonałam apostazji
Beata2021.02.15 0:55
A ja razem z cała swoją rodziną nawróciłam się.
Anonim2021.02.15 4:34
Na nienawiść ?
Natalja Siwiec2021.02.15 11:02
Ja nie dokonałam apostazji, ale rozpiera mnie duma z ekskomuniki.
Anonim2021.02.15 8:45
W Krakowie, Krakusie, plugastwa młodzieżowego nigdy nie brakowało! /stp
Abp Marek Jędraszewski:2021.02.14 19:59
Polska nie zginie, jak długo będzie z Chrystusem! Polska nie zginie, jak długo będzie z Chrystusem, jak długo będzie wpatrywała się w Jego krzyż – mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski w czasie Mszy św. w katedrze na Wawelu sprawowanej w 79. rocznicę utworzenia Armii Krajowej. Na początku homilii abp Marek Jędraszewski zwrócił uwagę, że Polacy po 1. i 17. września 1939 r. stawiali sobie dwa pytania – czy możemy zgodzić się na klęskę i czy możemy pogodzić się z tym, że Polska znowu zostanie wykreślona z map politycznych Europy, podobnie jak to było przez 123 lata między rokiem 1795 a 1918. – Odpowiedź brzmiała krótko: NIE. „Nie”, dlatego, że to słowo w kluczowych sytuacjach dla dziejów Polski jest wpisane w nasz kulturowy kształt – mówił metropolita krakowski przywołując fragment Mazurka Dąbrowskiego: „Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy…” i słowa Józefa Piłsudskiego: „Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach, to klęska”. Arcybiskup zaznaczył, że głęboko wpisane w polski kod kulturowy „nie” nie budziło wówczas wątpliwości, ponieważ społeczeństwo wyrastało z tradycji powstańców styczniowych, uczestników zmagań o niepodległość z 1918 r.; odwoływało się do etosu polskiej inteligencji, duchowieństwa katolickiego i nowego patriotycznie ukształtowanego Pokolenia Kolumbów. – Jeżeli było takie społeczeństwo, to mimo tragedii września 1939 r. i wszystkich jego następstw, dominowała nadzieja – zauważył metropolita wskazując na świadomość ciągłości państwa polskiego, którą budowała obecność polskich władz na Zachodzie, a później tworzenie struktur Państwa Podziemnego. c.d.
c.d.2021.02.14 20:00
– 14 lutego 1942 r. powołano Armię Krajową po to, aby pokazać i Polakom żyjącym pod okupacją, ale i wszystkim sojusznikom na Zachodzie, że to nie są rozproszone grupki oporu, ale to jest armia, armia polska, armia tego kraju – mówił abp Marek Jędraszewski i przywoływał Rotę Przysięgi AK. Zaznaczył, że największym heroizmem i zarazem największą tragedią AK było Powstanie Warszawskie; że Żołnierzy Niezłomnych (Wyklętych) komunistyczne władze przedstawiały jako kolaborantów hitlerowców i „zaplute karły reakcji”. – To trudne dzieje. Nawet na dzisiejsze czasy, kiedy do nich wracamy jedynie historyczną pamięcią – mówił arcybiskup. Metropolita przywołał postać kard. Stefana Wyszyńskiego, który podczas Powstania Warszawskiego był kapelanem Armii Krajowej – posługiwał się pseudonimem „Radwana III”. Arcybiskup zacytował m.in. wspomnienia Prymasa Tysiąclecia z 17 czerwca 1962 r. Kard. Wyszyński opisał spotkanie z niemieckimi oficerami, którzy pokazali mu fotografię Chrystusa z frontonu kościoła Świętego Krzyża w Warszawie, leżącego na bruku, ale z dłonią wskazującą na napis na cokole: «Sursum Corda». „Na warszawskim bruku zburzonego miasta, zamienionego w popioły i zgliszcza – pozostał Chrystus. Obalony wprawdzie, niemocny, leżący na swym krzyżu, ale dłonią pokazujący zburzonej stolicy niebo, aby nie przestała wierzyć, iż może się odrodzić. Jednego tylko potrzeba – nadziei! «Sursum corda, w górę serca!»” – pisał kard. Wyszyński. – Ostateczna nadzieja w Chrystusie, który „do końca nas umiłował” – mówił arcybiskup podkreślając, że takie jest przesłanie, które płynie z tamtych czasów. – Kiedy dzisiaj przeżywamy swoje niepokoje i lęki o Polskę, o jej tożsamość, o wierność wartościom, o to, aby nie zginęła. Nie zginie, jak długo będzie z Chrystusem, jak długo będzie wpatrywała się w Jego krzyż – zakończył abp Marek Jędraszewski.
TakaPrawda2021.02.15 0:56
Krócej and treściwiej.Max 5 linijek tekstu.
Foster2021.02.14 21:14
a Arabia Saudyjska, a Kuwejt a Indie ?
Anonim2021.02.14 22:36
Tamte ludy mają swoje religie - gdy je porzucą, szlag je trafi w jedno, może dwa pokolenia. Poza tym - to nie arabia, kuwejt czy indie dały światu nowoczesną cywilizację naukowo-techniczną, tylko chrześcijańska europa. Teraz chrystofobiczna, podobna cuchnącemu zombie, zgniła i martwa. Parszywa.
antoni.s2021.02.14 19:54
W przyrodzie nazywa się to symbiozą pasożyta z żywicielem, żywiciel jeśli stanie się zbyt silny, do czego z kolei nie może dopuścić pasożyt..., jeżeli stanie się wystarczająco silny może odrzucić pasożyta, ta zależność trwa od wieków, jednak ostatnimi czasy pasożyt stał się zbyt zachłanny i stracił czujność, i w tym wietrzmy nadzieję.
Anonim2021.02.15 0:58
Cieszę się gdy ktoś składa szczerą samokrytykę.
Abp Marek Jędraszewski:2021.02.14 19:36
Polska nie zginie, jak długo będzie z Chrystusem! Polska nie zginie, jak długo będzie z Chrystusem, jak długo będzie wpatrywała się w Jego krzyż – mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski w czasie Mszy św. w katedrze na Wawelu sprawowanej w 79. rocznicę utworzenia Armii Krajowej. Na początku homilii abp Marek Jędraszewski zwrócił uwagę, że Polacy po 1. i 17. września 1939 r. stawiali sobie dwa pytania – czy możemy zgodzić się na klęskę i czy możemy pogodzić się z tym, że Polska znowu zostanie wykreślona z map politycznych Europy, podobnie jak to było przez 123 lata między rokiem 1795 a 1918. – Odpowiedź brzmiała krótko: NIE. „Nie”, dlatego, że to słowo w kluczowych sytuacjach dla dziejów Polski jest wpisane w nasz kulturowy kształt – mówił metropolita krakowski przywołując fragment Mazurka Dąbrowskiego: „Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy…” i słowa Józefa Piłsudskiego: „Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach, to klęska”. Arcybiskup zaznaczył, że głęboko wpisane w polski kod kulturowy „nie” nie budziło wówczas wątpliwości, ponieważ społeczeństwo wyrastało z tradycji powstańców styczniowych, uczestników zmagań o niepodległość z 1918 r.; odwoływało się do etosu polskiej inteligencji, duchowieństwa katolickiego i nowego patriotycznie ukształtowanego Pokolenia Kolumbów. – Jeżeli było takie społeczeństwo, to mimo tragedii września 1939 r. i wszystkich jego następstw, dominowała nadzieja – zauważył metropolita wskazując na świadomość ciągłości państwa polskiego, którą budowała obecność polskich władz na Zachodzie, a później tworzenie struktur Państwa Podziemnego. c.d.
c.d.2021.02.14 19:37
– 14 lutego 1942 r. powołano Armię Krajową po to, aby pokazać i Polakom żyjącym pod okupacją, ale i wszystkim sojusznikom na Zachodzie, że to nie są rozproszone grupki oporu, ale to jest armia, armia polska, armia tego kraju – mówił abp Marek Jędraszewski i przywoływał Rotę Przysięgi AK. Zaznaczył, że największym heroizmem i zarazem największą tragedią AK było Powstanie Warszawskie; że Żołnierzy Niezłomnych (Wyklętych) komunistyczne władze przedstawiały jako kolaborantów hitlerowców i „zaplute karły reakcji”. – To trudne dzieje. Nawet na dzisiejsze czasy, kiedy do nich wracamy jedynie historyczną pamięcią – mówił arcybiskup. Metropolita przywołał postać kard. Stefana Wyszyńskiego, który podczas Powstania Warszawskiego był kapelanem Armii Krajowej – posługiwał się pseudonimem „Radwana III”. Arcybiskup zacytował m.in. wspomnienia Prymasa Tysiąclecia z 17 czerwca 1962 r. Kard. Wyszyński opisał spotkanie z niemieckimi oficerami, którzy pokazali mu fotografię Chrystusa z frontonu kościoła Świętego Krzyża w Warszawie, leżącego na bruku, ale z dłonią wskazującą na napis na cokole: «Sursum Corda». „Na warszawskim bruku zburzonego miasta, zamienionego w popioły i zgliszcza – pozostał Chrystus. Obalony wprawdzie, niemocny, leżący na swym krzyżu, ale dłonią pokazujący zburzonej stolicy niebo, aby nie przestała wierzyć, iż może się odrodzić. Jednego tylko potrzeba – nadziei! «Sursum corda, w górę serca!»” – pisał kard. Wyszyński. – Ostateczna nadzieja w Chrystusie, który „do końca nas umiłował” – mówił arcybiskup podkreślając, że takie jest przesłanie, które płynie z tamtych czasów. – Kiedy dzisiaj przeżywamy swoje niepokoje i lęki o Polskę, o jej tożsamość, o wierność wartościom, o to, aby nie zginęła. Nie zginie, jak długo będzie z Chrystusem, jak długo będzie wpatrywała się w Jego krzyż – zakończył abp Marek Jędraszewski.
fdf2021.02.14 19:33
Chrystus to patrząc na działania wielebnych zdecydowanie za mało. Tu musi być bat, odpowiednie prawo, milicja z pałami, kotły, ścieżki zdrowia, bandyterka w wejściu do kościoła. Po prostu trzeba za r..ja trzymać motłoch.
Tfu2021.02.15 0:59
S********J
antoni.s2021.02.14 19:33
Tak długo jak polska będzie dźwigała na plecach biskupów i cały kościół kat, tak długo na tle świeckich krajów europy zachodniej będzie zniewolonym dziadem, wiecznie na dorobku, od tego aby tak było zależy przetrwanie w polsce tych pasożytów i ich pałaców.
Tfu2021.02.15 1:00
Tak po krótce...S********J..won.
Abp Marek Jędraszewski:2021.02.14 19:06
Polska nie zginie, jak długo będzie z Chrystusem! Polska nie zginie, jak długo będzie z Chrystusem, jak długo będzie wpatrywała się w Jego krzyż – mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski w czasie Mszy św. w katedrze na Wawelu sprawowanej w 79. rocznicę utworzenia Armii Krajowej. Na początku homilii abp Marek Jędraszewski zwrócił uwagę, że Polacy po 1. i 17. września 1939 r. stawiali sobie dwa pytania – czy możemy zgodzić się na klęskę i czy możemy pogodzić się z tym, że Polska znowu zostanie wykreślona z map politycznych Europy, podobnie jak to było przez 123 lata między rokiem 1795 a 1918. – Odpowiedź brzmiała krótko: NIE. „Nie”, dlatego, że to słowo w kluczowych sytuacjach dla dziejów Polski jest wpisane w nasz kulturowy kształt – mówił metropolita krakowski przywołując fragment Mazurka Dąbrowskiego: „Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy…” i słowa Józefa Piłsudskiego: „Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach, to klęska”. Arcybiskup zaznaczył, że głęboko wpisane w polski kod kulturowy „nie” nie budziło wówczas wątpliwości, ponieważ społeczeństwo wyrastało z tradycji powstańców styczniowych, uczestników zmagań o niepodległość z 1918 r.; odwoływało się do etosu polskiej inteligencji, duchowieństwa katolickiego i nowego patriotycznie ukształtowanego Pokolenia Kolumbów. – Jeżeli było takie społeczeństwo, to mimo tragedii września 1939 r. i wszystkich jego następstw, dominowała nadzieja – zauważył metropolita wskazując na świadomość ciągłości państwa polskiego, którą budowała obecność polskich władz na Zachodzie, a później tworzenie struktur Państwa Podziemnego. c.d.
c.d.2021.02.14 19:06
– 14 lutego 1942 r. powołano Armię Krajową po to, aby pokazać i Polakom żyjącym pod okupacją, ale i wszystkim sojusznikom na Zachodzie, że to nie są rozproszone grupki oporu, ale to jest armia, armia polska, armia tego kraju – mówił abp Marek Jędraszewski i przywoływał Rotę Przysięgi AK. Zaznaczył, że największym heroizmem i zarazem największą tragedią AK było Powstanie Warszawskie; że Żołnierzy Niezłomnych (Wyklętych) komunistyczne władze przedstawiały jako kolaborantów hitlerowców i „zaplute karły reakcji”. – To trudne dzieje. Nawet na dzisiejsze czasy, kiedy do nich wracamy jedynie historyczną pamięcią – mówił arcybiskup. Metropolita przywołał postać kard. Stefana Wyszyńskiego, który podczas Powstania Warszawskiego był kapelanem Armii Krajowej – posługiwał się pseudonimem „Radwana III”. Arcybiskup zacytował m.in. wspomnienia Prymasa Tysiąclecia z 17 czerwca 1962 r. Kard. Wyszyński opisał spotkanie z niemieckimi oficerami, którzy pokazali mu fotografię Chrystusa z frontonu kościoła Świętego Krzyża w Warszawie, leżącego na bruku, ale z dłonią wskazującą na napis na cokole: «Sursum Corda». „Na warszawskim bruku zburzonego miasta, zamienionego w popioły i zgliszcza – pozostał Chrystus. Obalony wprawdzie, niemocny, leżący na swym krzyżu, ale dłonią pokazujący zburzonej stolicy niebo, aby nie przestała wierzyć, iż może się odrodzić. Jednego tylko potrzeba – nadziei! «Sursum corda, w górę serca!»” – pisał kard. Wyszyński. – Ostateczna nadzieja w Chrystusie, który „do końca nas umiłował” – mówił arcybiskup podkreślając, że takie jest przesłanie, które płynie z tamtych czasów. – Kiedy dzisiaj przeżywamy swoje niepokoje i lęki o Polskę, o jej tożsamość, o wierność wartościom, o to, aby nie zginęła. Nie zginie, jak długo będzie z Chrystusem, jak długo będzie wpatrywała się w Jego krzyż – zakończył abp Marek Jędraszewski.
ludu mój ludu2021.02.14 19:04
naród Polski nie zginie tylko wówczas jeżeli ogłosi Pana Jezusa KRÓLEM POLSKI
Anon2021.02.14 21:59
Ja uważam że takie działanie byłoby sporym nadużyciem
DJ Jędru2021.02.14 19:02
Manager zespołu Paetz Sex Boys.
Tfu2021.02.15 1:02
WYP********J
Abp Marek Jędraszewski:2021.02.14 19:02
Polska nie zginie, jak długo będzie z Chrystusem! Polska nie zginie, jak długo będzie z Chrystusem, jak długo będzie wpatrywała się w Jego krzyż – mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski w czasie Mszy św. w katedrze na Wawelu sprawowanej w 79. rocznicę utworzenia Armii Krajowej. Na początku homilii abp Marek Jędraszewski zwrócił uwagę, że Polacy po 1. i 17. września 1939 r. stawiali sobie dwa pytania – czy możemy zgodzić się na klęskę i czy możemy pogodzić się z tym, że Polska znowu zostanie wykreślona z map politycznych Europy, podobnie jak to było przez 123 lata między rokiem 1795 a 1918. – Odpowiedź brzmiała krótko: NIE. „Nie”, dlatego, że to słowo w kluczowych sytuacjach dla dziejów Polski jest wpisane w nasz kulturowy kształt – mówił metropolita krakowski przywołując fragment Mazurka Dąbrowskiego: „Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy…” i słowa Józefa Piłsudskiego: „Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach, to klęska”. Arcybiskup zaznaczył, że głęboko wpisane w polski kod kulturowy „nie” nie budziło wówczas wątpliwości, ponieważ społeczeństwo wyrastało z tradycji powstańców styczniowych, uczestników zmagań o niepodległość z 1918 r.; odwoływało się do etosu polskiej inteligencji, duchowieństwa katolickiego i nowego patriotycznie ukształtowanego Pokolenia Kolumbów. – Jeżeli było takie społeczeństwo, to mimo tragedii września 1939 r. i wszystkich jego następstw, dominowała nadzieja – zauważył metropolita wskazując na świadomość ciągłości państwa polskiego, którą budowała obecność polskich władz na Zachodzie, a później tworzenie struktur Państwa Podziemnego. c.d.
c.d.2021.02.14 19:02
– 14 lutego 1942 r. powołano Armię Krajową po to, aby pokazać i Polakom żyjącym pod okupacją, ale i wszystkim sojusznikom na Zachodzie, że to nie są rozproszone grupki oporu, ale to jest armia, armia polska, armia tego kraju – mówił abp Marek Jędraszewski i przywoływał Rotę Przysięgi AK. Zaznaczył, że największym heroizmem i zarazem największą tragedią AK było Powstanie Warszawskie; że Żołnierzy Niezłomnych (Wyklętych) komunistyczne władze przedstawiały jako kolaborantów hitlerowców i „zaplute karły reakcji”. – To trudne dzieje. Nawet na dzisiejsze czasy, kiedy do nich wracamy jedynie historyczną pamięcią – mówił arcybiskup. Metropolita przywołał postać kard. Stefana Wyszyńskiego, który podczas Powstania Warszawskiego był kapelanem Armii Krajowej – posługiwał się pseudonimem „Radwana III”. Arcybiskup zacytował m.in. wspomnienia Prymasa Tysiąclecia z 17 czerwca 1962 r. Kard. Wyszyński opisał spotkanie z niemieckimi oficerami, którzy pokazali mu fotografię Chrystusa z frontonu kościoła Świętego Krzyża w Warszawie, leżącego na bruku, ale z dłonią wskazującą na napis na cokole: «Sursum Corda». „Na warszawskim bruku zburzonego miasta, zamienionego w popioły i zgliszcza – pozostał Chrystus. Obalony wprawdzie, niemocny, leżący na swym krzyżu, ale dłonią pokazujący zburzonej stolicy niebo, aby nie przestała wierzyć, iż może się odrodzić. Jednego tylko potrzeba – nadziei! «Sursum corda, w górę serca!»” – pisał kard. Wyszyński. – Ostateczna nadzieja w Chrystusie, który „do końca nas umiłował” – mówił arcybiskup podkreślając, że takie jest przesłanie, które płynie z tamtych czasów. – Kiedy dzisiaj przeżywamy swoje niepokoje i lęki o Polskę, o jej tożsamość, o wierność wartościom, o to, aby nie zginęła. Nie zginie, jak długo będzie z Chrystusem, jak długo będzie wpatrywała się w Jego krzyż – zakończył abp Marek Jędraszewski.
ludu ludu2021.02.14 19:01
naród Polski nie zginie tylko wówczas jeżeli ogłosi Pana Jezusa KRÓLEM POLSKI
AAAtomek2021.02.14 19:00
Mówi to facet, którego organizacja zapędziła Polskę w niewolę na 123 lata?... :Paradne!
Tfu2021.02.15 1:06
Wyp..alaj wszarzu.
AAAtomek2021.02.15 7:58
Gdybym był prawakiem czyli nie myłbym się, zabolałyby mnie twoje słowa o wszarzu.
Anonim2021.02.15 10:36
Typowy lewak - gimbazjalista i ignorant historyczny. W sumie całe szczęście, że doszło do rozbiorów, bo ówcześni LEWACY szykowali w Polsce ludobójstwo na wzór rewolucji francuskiej. Ówcześni lewacy przed rozbiorami rozpoczęli morderstwa polityczne i atak na katolików i Kościół. Bóldupisz że twoi poprzednicy zawalili sprawę i nie mogli masowo mordować katolików?
Felek2021.02.14 18:51
Polskę dojną racz nam dać Panie
Hehe2021.02.15 1:03
Słychać wycie?Znakomicie!
Abp Marek Jędraszewski:2021.02.14 18:49
Polska nie zginie, jak długo będzie z Chrystusem! Polska nie zginie, jak długo będzie z Chrystusem, jak długo będzie wpatrywała się w Jego krzyż – mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski w czasie Mszy św. w katedrze na Wawelu sprawowanej w 79. rocznicę utworzenia Armii Krajowej. Na początku homilii abp Marek Jędraszewski zwrócił uwagę, że Polacy po 1. i 17. września 1939 r. stawiali sobie dwa pytania – czy możemy zgodzić się na klęskę i czy możemy pogodzić się z tym, że Polska znowu zostanie wykreślona z map politycznych Europy, podobnie jak to było przez 123 lata między rokiem 1795 a 1918. – Odpowiedź brzmiała krótko: NIE. „Nie”, dlatego, że to słowo w kluczowych sytuacjach dla dziejów Polski jest wpisane w nasz kulturowy kształt – mówił metropolita krakowski przywołując fragment Mazurka Dąbrowskiego: „Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy…” i słowa Józefa Piłsudskiego: „Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach, to klęska”. Arcybiskup zaznaczył, że głęboko wpisane w polski kod kulturowy „nie” nie budziło wówczas wątpliwości, ponieważ społeczeństwo wyrastało z tradycji powstańców styczniowych, uczestników zmagań o niepodległość z 1918 r.; odwoływało się do etosu polskiej inteligencji, duchowieństwa katolickiego i nowego patriotycznie ukształtowanego Pokolenia Kolumbów. – Jeżeli było takie społeczeństwo, to mimo tragedii września 1939 r. i wszystkich jego następstw, dominowała nadzieja – zauważył metropolita wskazując na świadomość ciągłości państwa polskiego, którą budowała obecność polskich władz na Zachodzie, a później tworzenie struktur Państwa Podziemnego.
c.d.2021.02.14 18:49
– 14 lutego 1942 r. powołano Armię Krajową po to, aby pokazać i Polakom żyjącym pod okupacją, ale i wszystkim sojusznikom na Zachodzie, że to nie są rozproszone grupki oporu, ale to jest armia, armia polska, armia tego kraju – mówił abp Marek Jędraszewski i przywoływał Rotę Przysięgi AK. Zaznaczył, że największym heroizmem i zarazem największą tragedią AK było Powstanie Warszawskie; że Żołnierzy Niezłomnych (Wyklętych) komunistyczne władze przedstawiały jako kolaborantów hitlerowców i „zaplute karły reakcji”. – To trudne dzieje. Nawet na dzisiejsze czasy, kiedy do nich wracamy jedynie historyczną pamięcią – mówił arcybiskup. Metropolita przywołał postać kard. Stefana Wyszyńskiego, który podczas Powstania Warszawskiego był kapelanem Armii Krajowej – posługiwał się pseudonimem „Radwana III”. Arcybiskup zacytował m.in. wspomnienia Prymasa Tysiąclecia z 17 czerwca 1962 r. Kard. Wyszyński opisał spotkanie z niemieckimi oficerami, którzy pokazali mu fotografię Chrystusa z frontonu kościoła Świętego Krzyża w Warszawie, leżącego na bruku, ale z dłonią wskazującą na napis na cokole: «Sursum Corda». „Na warszawskim bruku zburzonego miasta, zamienionego w popioły i zgliszcza – pozostał Chrystus. Obalony wprawdzie, niemocny, leżący na swym krzyżu, ale dłonią pokazujący zburzonej stolicy niebo, aby nie przestała wierzyć, iż może się odrodzić. Jednego tylko potrzeba – nadziei! «Sursum corda, w górę serca!»” – pisał kard. Wyszyński. – Ostateczna nadzieja w Chrystusie, który „do końca nas umiłował” – mówił arcybiskup podkreślając, że takie jest przesłanie, które płynie z tamtych czasów. – Kiedy dzisiaj przeżywamy swoje niepokoje i lęki o Polskę, o jej tożsamość, o wierność wartościom, o to, aby nie zginęła. Nie zginie, jak długo będzie z Chrystusem, jak długo będzie wpatrywała się w Jego krzyż – zakończył abp Marek Jędraszewski.
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2021.02.14 18:42
pasożyt jędraszewski jest najbardziej miłosierny i wyrozumiały dla osób LGBT, tak po katolicku...
Zydowska kretynizacja Holocaustu2021.02.14 19:49
pasożyt trzaskowski jest najbardziej guwniarski preziem i wyrozumiały dla osób LGBT, tak po zydowsku...
jędraszewski to taki sam chuj jak rydzyk!2021.02.14 18:37
.
trzaskowski to taki sam chuj jak tusk!2021.02.14 19:50
bul duppy lewaczków
Nauczyć2021.02.14 22:52
gówniarza, to chodzi i powtarza.
Zimny Lech2021.02.14 18:36
Zimny gad z tego biszkopta.
Zimny Bolesław Bierut2021.02.14 19:51
Zimny gad tusk i trzaskowski na czele w doopie biedronia i merkel