Wyrażając nadzieję na działania Unii Europejskiej w tej sprawie, szef francuskiej dyplomacji podkreślił na antenie France Info, że Francja stawia sobie na cel doprowadzenie do tego, by „rząd izraelski zmienił swą politykę i zezwolił na dostęp pomocy humanitarnej do Strefy Gazy” oraz „położył kres nielegalnemu osadnictwu i eksplozji przemocy ze strony ekstremistycznych osadników.

- „Te europejskie sankcje są od roku blokowane przez weto Węgier, które mogłoby zostać wycofane. Sądzę, że uda się nam przyjąć te sankcje w najbliższych dniach”

- powiedział.

Cześć państw unijnych chce pójść jeszcze dalej i zawiesić umowę stowarzyszeniową pomiędzy UE a Izraelem. W tej kwestii Barrot wypowiedział się już bardziej sceptycznie podkreślając „niezachwiane przywiązanie” Francji do kwestii bezpieczeństwa Izraela. Zaznaczył jednak, że jeśli władze Izraela nie zmienią swojego podejścia do sytuacji w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu, to nie będzie można „działać tak, jakby nic się nie stało”.