Prof. Sławomir Cenckiewicz poinformował dziś, że zrezygnował z urzędu szefa prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Zaznaczył przy tym, że nie rezygnuje z walki z rządem Donalda Tuska, zapowiadając włączenie się w kampanię prowadzoną przez prof. Przemysława Czarnka. Sam kandydat PiS na premiera decyzję prof. Cenckiewicza skomentował na antenie Telewizji wPolsce24.
- „Rządzą nami prorosyjscy ludzie w rządzie Tuska. Sam Tusk - najbardziej prororsyjski premier w historii III RP, w ramach tej prorosyjskości, bezpardonowo zwalczał BBN i zwalczał osobiście Sławomira Cenckiewicza. Nie respektował przy tym wyroków sądów i paraliżował pracę Biura Bezpieczeństwa Narodowego, nie dopuszczając pana profesora do wszystkich informacji”
- przypomniał polityk.
- „Tusk i Żurek terroryzowali KPRP rozmaitymi próbami stawiania zarzutów, które chcieli stawiać i panu profesorowi, i innym ministrom w Kancelarii Prezydenta. Pan profesor Cenckiewicz jako jeden z najodważniejszych ludzi, jakich znam, podjął po prostu decyzję, że nie będzie dalej pozwalał Tuskowi na paraliżowanie BBN”
- dodał.
Wyraził jednocześnie radość z deklaracji prof. Cenckiewicza co do zaangażowania się w kampanię przed wyborami parlamentarnymi.
- „Jestem ogromnie wdzięczny, że jego wiedzę, doświadczenie i odwagę będę mógł wykorzystywać także ja. Ale dziękuję również panu prezydentowi Karolowi Nawrockiemu za to, że posyła w bój i do współpracy ze mną jednego z najwierniejszych swoich współpracowników”
- powiedział prof. Czarnek.
Zapowiedział, że wkrótce wystąpi z prof. Cenckiewiczem na otwartym spotkaniu, w czasie którego Polacy poznają więcej szczegółów na temat ich przyszłej współpracy.
- „Na pewno będą wspólne wystąpienia, wspólne konferencje, ale też codzienna, permanentna praca konsultacyjna z panem profesorem. To jest to, co na tym etapie mogę powiedzieć”
- zdradził.
