Komentatorzy podkreślają, że proces ten nie jest nagły, lecz narasta od lat. Jak zauważają analitycy cytowani w prasie, „rosnące poparcie dla partii separatystycznych to efekt długotrwałych napięć politycznych i gospodarczych”. W Szkocji od dawna silną pozycję utrzymują środowiska dążące do niepodległości, a kwestia kolejnego referendum pozostaje jednym z głównych tematów debaty publicznej.

Również w Walii obserwowany jest stopniowy wzrost poparcia dla idei większej samodzielności. Choć tamtejsze nastroje są bardziej umiarkowane niż w Szkocji, eksperci wskazują, że „zmiana polityczna może przyspieszyć wraz z kolejnymi kryzysami gospodarczymi i społecznymi”.

Szczególną sytuację ma Irlandia Północna, gdzie już dziś władzę współtworzą ugrupowania o wyraźnie republikańskim charakterze. W kontekście porozumienia wielkopiątkowego oraz napięć związanych z Brexitem coraz częściej powraca pytanie o przyszłość regionu i możliwość zjednoczenia z Republiką Irlandii.

Wielu obserwatorów zwraca też uwagę, że źródłem obecnych napięć są nie tylko kwestie tożsamościowe, ale także ekonomiczne i polityczne decyzje podejmowane w Londynie. „Centralizacja władzy i różnice w podejściu do polityki gospodarczej pogłębiają poczucie odrębności w regionach” – wskazują eksperci.