Za pośrednictwem mediów społecznościowych prezydent USA podsumował sytuację w Iranie. Wedle Donalda Trumpa, obrona powietrzna, siły powietrzne, marynarka i dowództwo Iranu zostały zniszczone. Amerykański przywódca przekazał też, że po serii amerykańsko-izraelskich ataków Teheran chciał rozpocząć negocjacje, ale Waszyngton odpowiedział, że jest na to „za późno”.

Trump zapewnił ponadto, że amerykańskie zapasy amunicji „nigdy nie były wyższe”.

- „Jak mi dziś powiedziano, dysponujemy praktycznie nieograniczonymi zapasami tej broni. Wojny można prowadzić w nieskończoność i z powodzeniem, używając tylko tych zapasów”

- napisał na Truth Social.

Tymczasem Iran przestrzega kraje europejskie przed przyłączeniem się do działań Izraela i USA.

- „To byłby akt wojny. Każdy taki akt przeciwko Iranowi byłby uważany za współudział w agresji”

- stwierdził rzecznik irańskiego MSZ Esmail Bagei.

W ten sposób odniósł się do stanowiska przywódców Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec, którzy wyrazili gotowość do podjęcia działań w celu obrony swoich interesów na Bliskim Wschodzie.