„Żołnierze armii izraelskiej prowadzą działania w południowym Libanie i są rozmieszczeni w kilku miejscach w pobliżu granicy w ramach wzmocnienia wysuniętej obrony” – przekazało dowództwo, cytowane przez agencję AFP. Celem operacji – jak podano – jest zwiększenie bezpieczeństwa mieszkańców północnego Izraela.
Rzecznik izraelskiej armii zapowiedział, że Hezbollah będzie bezpośrednim celem działań wojskowych. Minister obrony Izrael Kac oświadczył, że organizacja „poniesie konsekwencje swoich działań”, oskarżając ją o działanie w interesie Iranu.
Do eskalacji doszło po ostrzale ze strony Hezbollahu, który – według izraelskich władz – miał być odpowiedzią na trwającą operację USA i Izraela przeciwko Iranowi. Równolegle Izrael ogłosił mobilizację dziesiątek tysięcy rezerwistów.
W tle działań na granicy libańskiej trwa szeroko zakrojona operacja przeciwko Iranowi. Izrael i Stany Zjednoczone uderzają w cele wojskowe i infrastrukturę związaną z irańskim programem nuklearnym. Teheran odpowiada atakami rakietowymi i dronowymi na Izrael oraz amerykańskie instalacje. Konflikt doprowadził do napięć w całym regionie, w tym zakłóceń w żegludze przez Cieśninę Ormuz oraz wzrostu cen surowców energetycznych.
Władze Libanu oficjalnie dystansują się od działań Hezbollahu i wzywają do deeskalacji, jednak wpływ rządu w Bejrucie na szyicką organizację pozostaje ograniczony. Sytuacja na granicy izraelsko-libańskiej jest napięta, a obserwatorzy ostrzegają przed ryzykiem dalszej eskalacji konfliktu.
