Sprawa dotyczyła wpisów publikowanych w mediach społecznościowych, w których kobieta określała lekarza jako „aborcjonistę” i ostrzegała inne osoby przed korzystaniem z jego usług. Sąd w dwóch instancjach uznał ją za winną zniesławienia, nakazując wykonanie prac społecznych oraz publiczne przeprosiny.

Wyrok nie został jednak przez skazaną wykonany, co – według informacji kuratora – mogło skutkować jego zamianą na karę aresztu. Wówczas sprawą zainteresowały się środowiska katolickie i pro-life, które apelowały do prezydenta o interwencję.

W uzasadnieniu decyzji Kancelaria Prezydenta wskazała, że „Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej podejmując decyzję o skorzystaniu z prawa łaski, miał na uwadze m.in. incydentalny charakter czynu, ustabilizowany tryb życia, sytuację rodzinną – sprawowanie opieki nad trójką małoletnich dzieci, w tym jednego z niepełnosprawnością, zasady sprawiedliwości i racjonalności represji karnej, jak również względy społeczne”.