„Uruchamiam postępowanie karne i prokuratorzy będą badać tę sytuację” – oświadczył Żurek, dodając, że chce ustalić, „które pomogły prezydentowi w takim zachowaniu”. Wcześniej zarzucał, że „prezydent nagle zaczął sobie wybierać z tej szóstki, poza prawem, z naruszeniem konstytucji”.
Na te słowa szybko odpowiedzieli współpracownicy prezydenta. Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz skomentował krótko: „Komik!”. Z kolei szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz ocenił: „Najgorszym momentem dla każdego polityka jest ten, kiedy staje się śmiesznym. Pan Żurek przekroczył te granice już dawno temu”.
W tle sporu pozostaje kwestia procedury powoływania sędziów oraz zakresu kompetencji prezydenta i jego kancelarii. Żurek wskazywał m.in. na wątpliwości dotyczące działań urzędników, pytając „na jakiej podstawie prawnej” analizowano kandydatów. Z kolei otoczenie prezydenta odpiera zarzuty, podkreślając polityczny charakter działań resortu sprawiedliwości.
Komik! https://t.co/x3sksynmyu
— Sławomir Cenckiewicz (@Cenckiewicz) April 13, 2026
Najgorszym momentem dla każdego polityka jest ten, kiedy staje się śmiesznym.
— Marcin Przydacz (@marcin_przydacz) April 13, 2026
Pan Żurek przekroczył te granice już dawno temu. https://t.co/yFL6kn2WjY
