Jarosław Kaczyński zwrócił uwagę na bierność policji wobec zachowania prowokatorów.

- „Bezkarnie, bez właściwej reakcji sił porządkowych, bez właściwej reakcji sądów, bez właściwej reakcji polskiego państwa. Tego państwa z dykty, które dzisiaj mamy. Ale zapewniam państwa, że weszliśmy na drogę ku temu, by to państwo przeszło do historii, haniebnej historii, a zbudowana została naprawdę silna Polska i ona z tą nędzną agenturą da sobie radę”

- stwierdził.

- „Ci ludzie znajdą się tam, gdzie powinni być. Jedni w więzieniach, inni w zakładach psychiatrycznych. I to będzie koniec tego wszystkiego, co tutaj się wyprawia. I będzie można spokojnie obchodzić co miesiąc to wszystko, co obchodzimy, mimo tych wszystkich przeszkód”

- dodał.

Prezes PiS podkreślił, że „mimo tej furii, mimo tej nienawiści, zwycięży Polska, zwycięży dobro. A to wszystko, co tutaj widzimy, przejdzie do haniebnej historii”.