13 czerwca przypada rocznica urodzin Ryszarda Kuklińskiego – oficera Sztabu Generalnego Ludowego Wojska Polskiego, który przez blisko dekadę przekazywał amerykańskiej CIA informacje o planach wojskowych Związku Sowieckiego i Układu Warszawskiego. Działając pod pseudonimem „Jack Strong”, dostarczył tysiące stron tajnych dokumentów dotyczących strategii wojskowej Moskwy, planów użycia broni jądrowej oraz przygotowań do wprowadzenia stanu wojennego w Polsce.

Tadeusz Płużański na łamach „Tygodnika Solidarność” przypomniał, że misja Kuklińskiego miała znaczenie nie tylko dla Polski, ale również dla bezpieczeństwa całego Zachodu.

„Z pewnością to najwyższe polskie odznaczenie cywilne bardziej należy się Ryszardowi Kuklińskiemu niż Wołodymyrowi Zełenskiemu” – napisał publicysta.

Autor podkreśla, że działalność Kuklińskiego należy rozpatrywać w szerszym kontekście polskich zmagań z komunizmem i sowieckim imperializmem.

„Samotna misja Kuklińskiego to dalszy ciąg walki Polaków z okupantami o wolność waszą i naszą” – stwierdził Płużański, porównując działania oficera do tradycji walki niepodległościowej od wojny polsko-bolszewickiej po działalność Żołnierzy Niezłomnych.

W podobnym tonie o znaczeniu Kuklińskiego wielokrotnie wypowiadał się Jerzy Bukowski, wieloletni rzecznik prasowy generała. Jak przypomniał Płużański, Bukowski podkreślał:

„Nie byłoby niepodległej Polski bez bohaterskiej misji, jakiej podjął się z czysto patriotycznych pobudek gen. Kukliński. W wyniku nuklearnej hekatomby zniknęłaby ona z mapy Europy”.

Znaczenie działalności Kuklińskiego dostrzegali również przedstawiciele amerykańskich służb. Były dyrektor CIA William Casey określał przekazane przez niego informacje jako jedne z najcenniejszych danych wywiadowczych pozyskanych podczas zimnej wojny. Z kolei były dyrektor CIA Robert Gates napisał po latach, że materiały dostarczane przez polskiego oficera miały ogromne znaczenie dla zrozumienia planów militarnych Kremla.

Historia Kuklińskiego pozostaje jednak przedmiotem sporów. W czasach PRL został skazany zaocznie na karę śmierci za „dezercję i zdradę”. Wyrok uchylono dopiero po upadku komunizmu. W 2016 roku prezydent Andrzej Duda awansował go pośmiertnie do stopnia generała brygady.

Płużański uważa ponadto, że proces przywracania należnego miejsca Kuklińskiemu w historii nie został zakończony.

„Dziś trzeba mieć nadzieję, że tak jak śp. płk Ryszard Kukliński został w 2016 r. przez prezydenta Andrzeja Dudę awansowany na stopień generała, tak w końcu zostanie kawalerem Orderu Orła Białego” – napisał.

Publicysta nie ukrywa także krytycznego stosunku do decyzji o przyznaniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu. W jego ocenie zasługi Kuklińskiego dla polskiej niepodległości, bezpieczeństwa i obalenia komunizmu pozostają niedocenione, mimo że wielu historyków uważa go za jednego z najważniejszych bohaterów zimnej wojny.