Wyższy Sąd Krajowy w Szlezwiku-Holsztynie wyraził podejrzenia co do zachowywania przez polskie więziennictwo wynikających z praw człowieka standardów podkreślając, że polskie władze nie rozwiały tych podejrzeń. W związku z tym sąd zdecydował o odrzuceniu wniosku polskich organów ścigania i zwolnieniu mężczyzny poszukiwanego w związku ze śledztwem dot. handlu narkotykami. Podkreślono, że ekstradycja jest niemożliwa w sytuacji, w której nie ma pewności, że osoba ścigana nie będzie narażona na nieludzkie warunki, a polskie władzy – w przekonaniu niemieckiego sądu – takiej gwarancji nie dają. Uzasadniając swoją decyzję, sąd przywołał raporty wskazujące na przypadki łamania praw człowieka w polskich jednostkach penitencjarnych. Przywołano zdjęcie więźnia śpiącego w kajdankach w celi z zapalonym światłem, który miał być budzono co dwie godziny. Na innym zdjęciu przedstawiono żelazną klatkę, w której można jedynie stać lub siedzieć

- „Właśnie to ostatnie pokazuje, że stosowane są nawet urządzenia, które od samego początku mają na celu nieludzkie traktowanie więźniów. Istnieje podejrzenie, że takie nieprawidłowości dotyczą całej sytuacji w krajowych zakładach karnych”

- ocenił niemiecki sąd.

Na decyzję tę w kontekście sprawy posłów Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego uwagę zwrócił mec. Bartosz Lewandowski.

- „Niemiec sąd właśnie wymierzył potężny cios w Ministerstwo Sprawiedliwości Waldemara Żurka, w którym za więziennictwo odpowiada p. min. Maria Ejchart, a który ma także ogromny wpływ na sytuację pana ministra Zbigniewa Ziobry czy Marcina Romanowskiego”

- napisał prawnik.

Wyjaśnił, że „sąd w kraju o wyższej kulturze prawnej - jak niektórzy twierdzą - właśnie przejechał się po stanie naszego więziennictwa, który był krytykowany przez np. Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara, a obecnie nic nie dzieje się w kierunku jego poprawy”.

- „Jeśli teraz Prokurator Generalny i do tego minister sprawiedliwości Waldemar Żurek chce domagać się wydania Marcina Romanowskiego i Zbigniewa Ziobry w politycznym śledztwie, w którym np. jeden sąd stwierdził naciski, to po słynnej wypowiedzi o uprowadzeniu posłów opozycji i przewiezieniu ich w bagażniku, dochodzi teraz nowy argument: Polska pod rządami Waldemara Żurka i Donalda Tuska nie gwarantuje odpowiedniego stanu więziennictwa, a tym samym przestrzegania praw człowieka”

- stwierdził.