Do tej pory paczki, których wartość nie przekraczała 150 euro były zwolnione z cła. Pozwalało to na robienie tanich zakupów na chińskich platformach. Zmieniono to pod pretekstem wyrównania szans dla europejskich sprzedawców. Od 1 lipca od każdej pozycji w zgłoszeniu celnym w paczkach spoza UE pobierane będzie cło w wysokości 3 euro. W ten sposób cło może się okazać wyższe niż wartość tanich zakupów. Co istotne, będzie ono naliczane już w momencie dokonywania płatności za towar, dzięki czemu konsumenci będą mogli od razu uwzględnić dodatkowe koszty, a nie zostaną zaskoczeni przy odbiorze zamówienia.
To jednak dopiero początek zmian. Już w listopadzie zacznie obowiązywać dodatkowa unijna opłata manipulacyjna za towary sprzedawane na odległość. W ten sposób kończy się więc era tanich zakupów z Chin.
