O sporze pomiędzy prezydentem a ministrem spraw zagranicznych dot. obsady polskich placówek dyplomatycznych szef BPM mówił w czasie dzisiejszej konferencji prasowej, kiedy poinformował o zaplanowanym na 26 stycznia spotkaniu głowy państwa z szefem resortu dyplomacji.

- „Wszyscy wiemy, że kluczową jest tutaj obsada placówki w Waszyngtonie. Jak wiedzieliśmy z pisma ministra Sikorskiego jest on już pogodzony z faktem, że pan Klich nie będzie ambasadorem w Waszyngtonie, wycofuje się z tej propozycji. To dobrze, że się wycofuje”

- powiedział minister Przydacz.

Ocenił, że „dni pana Klicha są już policzone w Waszyngtonie”.

- „Dobrze by było, gdyby jednak, po pierwsze – znaleźć dobrego, wspólnego kandydata, a po drugie – znaleźć też, usłyszeć uzasadnienie ze strony MSZ, dlaczego dobrzy ambasadorowie, także i Marek Magierowski, zostali bez słowa merytorycznego uzasadnienia zawróceni do kraju”

- dodał.