Polityka
„Po zapowiedzi zmian w zakresie nauczania religii swego czasu zaprotestował lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Na zgrzyt wewnątrz koalicji zareagował premier. W lutym tłumaczył, że wszystkie sprawy dotyczące religii ‘tam, gdzie wymagają tego przepisy, będą konsultowane ze stroną kościelną’. Na kilka miesięcy przycichło i dziś z wnętrza obozu rządzącego nie słychać żadnych głosów w obronie religii” – zauważa red. Tomasz Krzyżak podkreślając, że chodzi nie tylko o religię w szkole, ale również o praworządność. Rozporządzenie minister Nowackiej jest wszak w sposób oczywisty sprzeczne z obowiązującym prawem.