Polityka
Decyzja Emmanuela Macrona o ograniczeniu liczby uczestników nadzwyczajnego szczytu w Paryżu wywołała falę oburzenia w Europie Środkowo-Wschodniej. Czechy, Rumunia i Słowenia ostro skrytykowały francuskiego prezydenta za arbitralne wykluczenie ich z rozmów dotyczących przyszłości Ukrainy, podkreślając, że taki wybiórczy format podważa europejską solidarność. „To nie jest Europa, do której dążymy” – komentuje prezydent Słowenii Natasa Pirz Musar. Tymczasem spotkanie liderów ośmiu krajów nie przyniosło żadnych konkretnych ustaleń, a brak wspólnego komunikatu uwidocznił poważne różnice zdań wśród zaproszonych „sojuszników”.