Niemcy: Urzędy muszą rejestrować 'trzecią płeć'!
Od teraz niemieckie urzędy będą zmuszone do rejestrowania trzeciej płci – wynika z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w niemieckim Karlsruhe.
Autor
Redakcja
Migrated legacy fallback author.
Artykułów: 230644
Od teraz niemieckie urzędy będą zmuszone do rejestrowania trzeciej płci – wynika z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w niemieckim Karlsruhe.
„Rzeczpospolita” informowała o wystawieniu na londyńskiej aukcji przez prywatnego kolekcjonera z Niemiec obrazu Henryka Siemiradzkiego „Taniec wśród mieczów”, który znajduje się na liście polskich strat wojennych. Sprawą zajęło się już Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Tak skrajny pesymizm, wręcz nihilizm, doprawdy zbija z tropu. Przywodzi na myśl zdumienie Jana, gdy ten ujrzał Nierządnicę czerpiącą sadystyczną przyjemność z zagłady sprawiedliwych. Wobec nieszczęść, które mają spaść na lud Izraela, prorok Habakuk zadawał Bogu pytanie:
Papież Franciszek mianował ks. Andrzeja Kaletę biskupem pomocniczym diecezji kieleckiej – ogłosiła w środę Nuncjatura Apostolska. Dotychczas był on wikariuszem biskupim ds. stałej formacji kapłanów i diecezjalnym ojcem duchownym księży. Ojciec Święty przydzielił biskupowi nominatowi stolicę tytularną Massita.
Prawo i Sprawiedliwość w dalszym ciągu nie ma sobie równych w sondażach. Tym razem, według najnowszego badania IBRiS dla „Rzeczpospolitej”, na PiS zagłosowałoby 37 procent respondentów
Wielu krytyków ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza z góry wróżyło klęskę jego pomysłom ożywienia patriotycznego i militarnego ducha polskiej młodzieży, wydziwiając na tworzenie Wojsk Obrony Terytorialnej oraz Legii Akademickiej.
Sobór Watykański II wypowiedział się jasno i dobitnie na temat zła: ma ono trzy źródła, przyczyny oraz trzy wymiary. Są nimi: szatan — jako zło uosobione (Zły jako taki); świat rozumiany jako wielka rodzina ludzka wraz z tym, co ją otacza i „wśród czego ona żyje” (DKD 2); a w końcu człowiek jako człowiek — rozdarty wewnętrznie na skutek grzechu, nieczyniący już tego, co chce i co powinien, lecz popełniający zło, którego sam nie chce (por. Rz 7,14 n.).
Tomasz Wandas, Fronda.pl: Bp Tadeusz Pieronek na antenie TVN wyraził obawę, że duchowni dążą do stworzenia "Kościoła partyjnego". Czy faktycznie można dojrzeć ślady takiego działania, czy to fantazje biskupa emeryta?
„Myślę że wiceministrowi obrony nie wypada komentować słów prezydenta. Natomiast mogę powiedzieć że polityka kadrowa MON jest przemyślanym i długofalowym procesem, który realizuje kierownictwo MON-u.” - mówił w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim w programie „Jeden na jeden” na antenie TVN24 wiceminister obrony narodowej Michał Dworczyk.
„Jakoś tak preferuje się w niej uczelnie techniczne. Czy to nie pójdzie za daleko, czy np. teologia, filozofia, uważana za nie naukę...” - mówił o. Tadeusz Rydzyk do prezydenta Andrzeja Dudy w wywiadzie, jakiego głowa państwa udzieliła na antenie Telewizji Trwam. Redemptorysta pytał go o to, jak widzi reformę szkolnictwa wyższego.
Uchodźcy... Zapraszani do Europy, fetowani. Młodzi mężczyźni szukający pracy, socjalu, czasem po prostu pospolici przestępcy i terroryści. A co się dzieje ze słabymi? Straszliwy ,,ładunek'' odkryto przy włoskim wybrzeżu.
Chyba będę musiał zacząć od podpowiedzi kim w ogóle jest Adrianek. Nie jest o znów takie skomplikowane, jak samo zdrobnienie podpowiada. Adrianek to dziecko, mały chłopczyk, który dopiero poznaje prawdziwe życie. Niestety istnieją Adrianki dorosłe, przynajmniej fizycznie i z takimi jest największy problem. Małe Adrianki tradycyjnie przekłada się przez kolano, a w wersji nowoczesnej zaprowadza do psychologa, żeby wyleczył ADHD. Co robić z dużym, dorosłym Adriankiem, który tupie nogami i sam nie wie czego chce, i dlaczego?
Jak informuje „Rzeczpospolita”, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zapowiada nowelizację ustawy o kombatantach. Świadczenia utracić miałyby osoby, które nie posiadają żadnych zasług dla niepodległości Polski lub podejmowały działania przeciw obywatelom Polski,
Na początku lat siedemdziesiątych XX wieku we Francji ukazała się książka „Wielcy homoseksualiści” J.W. Sokołowa. W Związku Sowieckim krążyła ona jako wydanie samizdatowe (publikacja rozpowszechniana w Związku Radzieckim bez wiedzy i zezwolenia władz) zagrożone wieloletnim więzieniem dla każdego posiadacza. W książce tej jako jednym z najważniejszych „wielkich homoseksualistów” jest Lenin. Dopiero w 2010 roku książka została opublikowana. Od czasów, gdy Sokołow mógł dotrzeć do surowo wcześniej zakazanych dokumentów, zainteresowały go dokumenty osobiste działaczy tak zwanego „leninowskiego” naboru /zaciągu/, czyli elitarny rdzeń sowieckiego bolszewizmu. Zwrócił szczególną uwagę na tych działaczy, którzy zostali poddani represjom po śmierci Lenina. Udało mu się przejrzeć dokumenty niektórych i opublikować.