Tylko u nas
„Nie sądzę, aby Tusk był aż tak bardzo naiwny, oszołomiony czy wręcz głupi, żeby wierzył, iż przy pomocy tych ludzi oraz tego rodzaju haseł - mógłby wygrać nadchodzące wybory. Wydaje się, że ta sekta jest Donaldowi Tuskowi potrzebna raczej do tworzenia bojówek na kształt tych funkcjonujących już tzw. Lotnych Brygad Opozycji, które mogłyby w pewnym momencie wziąć na siebie rolę wspomnianych przez Tuska w jednym z jego przemówień „silnych ludzi”, którzy będą siłą wyprowadzali z urzędów i ministerstw obecnych rządzących” - mówi w wywiadzie udzielonym portalowi Fronda.pl legendarny opozycjonista z czasów PRL, Krzysztof Wyszkowski.