„Wciąż nie dotarło do naszych wiernych…”. Kard. Ryś problem widzi w edukacji katolików
Atmosfera wokół listu KEP z okazji 40. rocznicy wizyty św. Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej to naprawdę fenomen. Dokument wywołał gorącą dyskusję katolików i ogromne protesty wielu z nich. Wedle szacunków Marcina Palade, przeczytano go w ok. 10 proc. parafii, co nawet biorąc pod uwagę okres rekolekcji wielkopostnych wskazuje, że przez większość polskich proboszczów został po prostu zignorowany, o ile nie zbojkotowany. Krytycznie na jego temat wypowiedziało się szereg cenionych teologów, z ks. prof. Waldemarem Chrostowskim na czele. Nawet wiceprzewodniczący KEP abp Józef Kupny przyznał, że to nie był najlepszy czas na ogłaszanie tego listu. Kard. Grzegorzowi Rysiowi nie przychodzi jednak do głowy pomysł, że publikacja listu mogła być błędem. Problemem jest według niego… niewykształcenie polskich katolików.