Politically Incorrect (PI) – to nazwa strony internetowej, gdzie niemieckim muzułmanom lepiej nie zaglądać. Tu nie przepuści się żadnej okazji, aby napiętnować wszystkich wyznawców Allaha – pisze "Rzeczpospolita" i jako przykład podaje tzw. honorowe zabójstwa, czyli przypadki gdy muzułmanie zabijają swoje córki czy żony za niemoralne, w ich rozumieniu, prowadzenie się. Jedynie w ostatnich miesiącach zapadły w Niemczech trzy wyroki w takich sprawach.
Czytelnicy strony utworzyli w całym kraju 38 grup, które organizują spotkania, prelekcje i dyskusje. Przychodzą na nie setki ludzi, którzy składają podpisy pod żądaniami zakazu budowy kolejnych meczetów w Monachium, Kolonii czy Berlinie.
– Bronimy chrześcijańskich wartości, które leżą u podstaw organizacji naszego społeczeństwa – twierdzą na stronie Politically Incorrect. Takiego wsparcia od dawna oczekiwało antyislamskie ugrupowanie Pro NRW z Nadrenii Północnej-Westfalii. – Głosuje na nas coraz więcej obywateli świadomych zagrożenia, jakie niesie islam. Mamy już swych przedstawicieli w radach 50 miast i gmin landu – mówi Markus Wiener, sekretarz generalny ugrupowania.
Powstało kilka lat temu w Kolonii, organizując protesty przeciwko planom budowy okazałego meczetu w dzielnicy Ehrenfeld. Dwa lata temu tysiące przeciwników tego ruchu uniemożliwiło organizację wielkiego europejskiego kongresu antyislamskiego w Kolonii.
W tym roku - 28 marca - kongres antyislamski ma się odbyć na zamku Horst w Gelsenkirchen. Swój udział zapowiedzieli przedstawiciele Ligi Północnej z Włoch, Austriackiej Partii Wolnościowej, ugrupowania Geerta Wildersa z Holandii oraz podobnych grup z wielu innych krajów. Z Polski żadnej delegacji nie będzie.
Niemal w całej Europie Zachodniej rośnie dziś lęk, a co najmniej krytycyzm wobec obecności islamu na Starym Kontynencie. Jednak nie zawsze jest motywowany chęcią obrony wartości chrześcijańskich, czy też tożsamości i interesów narodów europejskich. - Trzeba traktować muzułmanów jako ludzi równych innym. Nie mogą być ponad innymi. Muzułmanie przyzwyczają się w końcu do tego, że sztuka może obrażać. - powiedział szwedzki rysownik Lars Vilks, który zasłynął karykaturą psa z głową Mahometa. - Chrześcijanie generalnie już się do tego, przynajmniej w Szwecji, przyzwyczaili. Niektórzy krytykowali postać Jezusa jako homoseksualisty na wystawie w katedrze w Uppsali. Ekspozycja jednak miała wsparcie arcybiskupa Szwecji. Nie wyobrażam sobie jednak obrazu proroka Mahometa jako psa wystawionego w meczecie! Straszny brak tolerancji dla sztuki panuje w Polsce. Polska to pod tym względem straszny kraj. Potępia się tam sztukę, taką jak obraz papieża trafionego przez meteoryt. To hańba! Polska, Grecja i w mniejszym stopniu Włochy to kraje, które powinny się wstydzić.
AJ/Rp.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

