Sprawiedliwość jest ostoją mocy i trwałości Rzeczypospolitej - zdjęcie
29.05.13, 06:50Sąd Okręgowy w Warszawie (Fot, Szczebrzeszynski/Wikimedia Commons)

Sprawiedliwość jest ostoją mocy i trwałości Rzeczypospolitej

7

Tym samym jasne stało się, że mimo wieloletnich śledztw, procesów a nawet jednego wyroku skazującego NIKT, ze sprawców, zleceniodawców i nadzorców morderstwa na Grzegorzu nie spędzi ani godziny w więzieniu. A jeszcze kilka dni temu wszystkie media trąbiły o 30 rocznicy Jego śmierci. Od tego czasu zdążono napluć na pamięć chłopaka dwa razy- raz zrobił to pewien poseł swoją arogancką próbą zapobieżenia uchwale sejmu w tej sprawie a teraz tym orzeczeniem.

Pan Leopold Przemyk, ojciec Grzegorza, nie chciał komentować. Rozumiem Go- co niby miałby powiedzieć człowiek, któremu zatłuczono na śmierć syna a oprawcy i ich zleceniodawcy, wszystkim doskonale znani, chodzą sobie bezpiecznie po tej ziemi i pobierają tłuściutkie emerytury, o jakich zwykli emeryci, którzy całe życie ciężko pracowali, nie mogą nawet pomarzyć?

Wychodzi na to, że jedyną osobą, która zapłaciła za śmierć Grzegorza, był Bogu ducha winny były sanitariusz pogotowia, pan Michał Wysocki, któremu złamano życie, ale… jak pisze  swojej książce, uratowano wiarę. Niestety, sprawa ta zburzyła wiarę wielu ludzi. Nie w Boga i jego Sprawiedliwość ale w tę mniejszą lecz niezbędna nam do życia sprawiedliwość ziemską. I to boli tak mocno…

W tym momencie przychodzą tylko na myśl słowa Poety”… Który skrzywdziłeś człowieka biednego… nie bądź bezpieczny, poeta pamięta. Choćbyś go zabił- narodzi się nowy. Spisane będą czyny i rozmowy…” Śp. Grzegorz Przemyk był poetą. Mam nadzieję, że już narodził się ten, który utrwali pamięć o nim.

Monika Nowak

Komentarze (7):

anonim2013.05.29 7:34
Sąd droga Pani działa na podstawie przepisów prawa, więc skoro w kodeksie jasno stoi po ilu latach się, w zależności od tego jakie przestępstwo/zbrodnia się popełniło, się czyn przedawnia to się przedawnia. To smutne i przykre, że czasami z różnych powodów sprawiedliwości nie staje się zadość ale to nie wina sądu.
anonim2013.05.29 9:04
A prawa... szkoda że to "prawo" ma tyle wspólnego z prawem co krzesło elektryczne z krzesłem ....
anonim2013.05.29 9:22
Niestety jest to kolejne pokłosie kantów "okrągłego stołu" wynikłych z układania się komuny z "umiarkowanym" i kontrolowanym przez komunę skrzydłem opozycji, gdyż najprawdopodobniej to podczas tych rozmów zagwarantowano nietykalność za czyny sprzed 1989 r. ówczesnej "czerwonej sitwy", która nadal szantażuje posiadanymi "hakami" obecną ekipę rządzącą, która także stała sią w dużej mierze nowa sitwą, zgodnie z założeniami kapitalizmu kompradorskiego. Jeżeli prawo już nie działa to powinny zająć się znalezieniem tych oprawców wolne media - w imię moralnej odpowiedzialności tak propagowanej przez niektórych sędziów. Ale czy mamy jakieś prawdziwe wolne media w naszym kraju?
anonim2013.05.29 9:33
To nie pierwszy i nie ostatni przypadek działania sądów zgodnie z politycznym zapotrzebowaniem, a Grzegorz to jedna z milionów ofiar komunistycznego reżimu, którego poplecznicy pobierają wysokie emerytury i mają się w "wolnej" Polsce znacznie lepiej niż ich ofiary.
anonim2013.05.29 9:52
Że widzi i nie grzmi, nie mogę was czytać. Co ma sąd wspólnego z tym wspólnego? Jestem w stanie zrozumieć Miriaam, bo skarży się na prawo a nie wyimaginowane teorie spiskowe. Dajcie jakiś argument, pokażcie artykuł, wskażcie paragraf, dokonajcie wykładni przepisów a nie piszcie te oklepane durnoty o brzydkich upolitycznionych sądach, tylko dlatego że orzekają nie po waszej myśli. Poza tym w tym konkretnym przypadku duża część winy leży po stronie waszego ukochanego IPNu o czym Autorka napisała tylko trzy słowa.
anonim2013.05.29 10:08
@Wrog_Z_Papieru Fakty proszę: np. procesy Kiszczaka i Jaruzelskiego, proces p. Sawickiej, procesy wytaczane przez p.Michnika oponentom i wile innych. Niezawisłości sądów brak, a prawo ustalane jest w kuluarach: afera medialna, hazardowa itd. Nie ma mowy o żadnych teoriach spiskowych. W Polsce rządzi oligarchia postkomunistyczna dokładnie tak samo jak w Rosji i to jest powszechnie znany fakt. Jeśli go negujesz, to są możliwe tylko dwa powody: albo jesteś bezbrzeżnie naiwny, albo należysz do tego układu. Tertium non datur.
anonim2013.05.29 10:38
Pesymista: Wytoczył Pan takie argumenty że nie sposób o nich dyskutować w sposób efektywny i dostatecznie zrozumiały tym trybem dyskursu który tutaj prowadzimy. W Polsce nie rządzi żadna oligarchia, w Polsce rządzi demokratycznie wybrana władza. Rządziła lewica, potem skrajna prawica, teraz trochę mniej skrajna prawica. Może Pan głosować na kogo ma Pan ochotę, może też Pan stworzyć partię która będzie reprezentowała dowolnie wybrane przez Pana poglądy. Spieranie się jednak czy żyjemy w wolnym kraju czy nie też nie ma sensu, ponieważ Pan żyje w kraju zniewolonym bo tak Pan sobie to wyobraził, taki obraz stworzył Pan sobie w głowie i jest Pan pewnie z tego powodu mało szczęśliwy. Natomiast obraz w mojej głowie jest inny, może nie skrajnie różny i ja osobiście żyję w kraju w miarę wolnym i jestem w miarę zadowolony z otaczającej mnie rzeczywistości. Natomiast możemy spróbować dojść razem do tego, czemu akurat w tym konkretnym przypadku sąd działał z pobudek nieprawidłowych bo politycznych a nie na podstawie prawa. Ja twierdzę że jest odwrotnie, sąd działał tak jak powinien, czyli na podstawie obowiązujących przepisów, doszło do przedawnienia czynu a nie mieliśmy w tym przypadku żadnej z wymienionych w kodeksie karnym zbrodni wymienionych w katalogu zbrodni nie ulegających przedawnieniu a przypominam że jest to katalog zamknięty. Słucham Pana argumentu.