Rosja to stan umysłu- miał rację Tiutczew - zdjęcie
04.02.16, 11:05(fot. youtube.com)

Rosja to stan umysłu- miał rację Tiutczew

2

Rosjanie bezgranicznie ufają swojemu wodzowi, który według raportu „Życie niewolnika na galerach. Pałace, jachty, samochody, samoloty i inne akcesoria” posiada 20 pałacowych rezydencji, luksusowych jachtów, samoloty, samochody i zegarki....

„Pamiętamy straszne lata 90-te. Jak obcy chodziliśmy po własnym rozgrabionym kraju. A on – Putin troszczy się o nasze sprawy, przywrócił Rosji Krym” – mówią jedni.

„Naszego prezydenta trzeba popierać pomimo zastrzeżeń w sprawach gospodarczych, bo to, co zrobił i robi w polityce zagranicznej jest bardzo słuszne” – dodają inni.

„Tylko Putinowi wierzę. Dba o biednych. Dla nas, zwykłych ludzi, stara się coś zrobić. Może nie zawsze mu się udaje, ale próbuje. Kryzys? No i co z tego. Różnie bywa. A Ameryka? Ameryka zazdrości Putinowi" - mówi jeszcze jedna osoba.

Jak wynika z raportu „Życie niewolnika na galerach. Pałace, jachty, samochody, samoloty i inne akcesoria”, opracowanego przez rosyjską opozycję, prezydent Rosji posiada 20 pałaców, domów willowych i rezydencji (dziewięć z nich wybudowano podczas sprawowania przez niego władzy na Kremlu), korzysta z 43 samolotów, 15 śmigłowców, 4 luksusowych jachtów i kilkunastu luksusowych samochodów oraz 11 modeli różnych marek zegarków o łącznej wartości przekraczającej 690 tys. dol. To i tak nie wszystko!

No tak. Rosja to stan umysłu...

"Umysłem Rosji nie zrozumiesz,
I zwykłą miarą ją nie zmierzysz:
Postać szczególną ona ma —
W Ruś można tylko wierzyć." - pisał rosyjski poeta, Fiodor Tiutczew...


bg/kresy24.pl

Komentarze (2):

anonim2016.02.4 12:29
Nie ma co się śmiać z Rosjan - to przecież całkiem jak nasi ogłupieni przez Michnika emeryci na KODowskich spędach.
anonim2016.02.4 13:22
Komunizm w Rosji Carskiej wg Memoriału Zygmunta Krasińskiego Tak Rosję określił Zygmunt Krasiński w „Memoryał dla Napoleona III” z X 1854 „(…) Rosya jest wielkim komunizmem, rządzonym przez władzę zarazem wojskową i teokratyczną; ta władza zaś jest równa terrorowi z roku 1793 r. (Rewolucji Francuskiej – która była w istocie swojej również rewolucją socjalistyczną) - w okropności, jest od niego niezrównanie wyższą w swojej organizacji i w swojej zdolności trwania Danton, Robespierre to figury blade, jeżeli się je postawi obok rewolucjonistów takich jak Iwan Groźny, Piotr Wielki, Mikołaj I. (…) Rosyanie to istoty najnieszczęśliwsze na świecie, a przez to i najprzewrotniejsze, bo nadmiar nieszczęścia podnosi tylko wielkie dusze, ale ogół ludzi zawsze w końcu ogłupia. Rosyanie to potępieńcy tego świata i jak potępieńcy, mają jedną tylko pociechę, swoją pychę. W skrytości serca oni sobie przyznają głęboką degradację, ale nie mają ani dość rozumu, ani dość godności ludzkiej, żeby jej położyć koniec. Wolą wynosić ją do rzędu jakiegoś niewolnictwa, a roszczą sobie i marzą, że prędzej czy później cały ten świat będzie poddany tej niewoli tak, jak oni. Stąd ten u nich namiętny pęd podbojów; on jeden pozwala im zapomnieć o ich własnych mękach, bo im daje nadzieję ucisku i cierpienia drugich. Idea monarchii uniwersalnej to jest w Rosyi milczący pakt zawarty między rządem a poddanymi; za tę cenę dana jest pierwszemu moc złamania wszelkiego oporu w drugich. To jest prawdziwa zasada konserwatywna tego strasznego stanu rzeczy, to jest tajemnica i dusza tego cesarstwa. Niech nikt się nie spodziewa, że wyrzeknie się jej kiedy czy ten rząd, czy ten lud; nie wyrzekną się, bo to jest razem i formą ich bytu i racya ich bytu. Jeżeli Rosya ma przestać być plagą, gotową zawsze spaść na Kościół, na cywilizację, na świat, to jest nim jeden tylko sposób, doprowadzić ją do zupełnej niemocy. Wszelki pokój, zawarty przed tym ostatecznym rezultatem, pogorszy tylko sytuacje i popchnie nieprzyjaciela do nowych i straszniejszych wysileń. (…) Poda rękę wszystkim tajnym stowarzyszeniom, wszystkim konspiratorom i skrytym konszachtom. Będzie je opłacał swojem złotem a podpierał swojemu intrygami. Jednym słowem odda całą swoją potęgę na usługi rewolucji socjalnej, by obalić trony tych dynastyi , co świeżo zerwały z nim przymierze, albo nim wzgardziły. Jeżeli mi ktoś zarzuci, że rząd rosyjski głosił przed całym światem swoje zasady, iżby mógł zwrócić się w tę stronę, temu odpowiem, że jedyną zasadą tego rządu jest, nie mieć żadnej zasady. Odpowiedziałbym nadto, że jest i było zawsze ukryte a głębokie pokrewieństwo między duchem rosyjskim, a duchem rewolucyjnym. Te dwa duchy zdają się odpychać i walczyć z sobą wzajemnie, ale nie dlatego, jakoby różniły się od siebie, istotą swojej natury, tylko dlatego właśnie, że oba dążą do tego samego celu, a każdy chciałby osiągnąć ten cel sam dla siebie. Bo istotnie, tę rolę jaką gra stronnictwo demagogiczne w każdym narodzie europejskim z osobna, Rosya gra od dawna względem wszystkich narodów razem wziętych. Ona także zapowiada erę nową, nieznaną, ona także obwieszcza nowego Boga, nowy Kościół, przyjście nowego społeczeństwa, religią poddaną w niewolę świeckiej władzy, duszę poddaną ciału, zniesienie wszelkiej arystokracyi, wymazanie indywiduum ludzkiego z księgi żywota, równość absolutną - (osiągniętą co prawda przez najohydniejszą tyranię, ale ona inaczej osiągnięta być nie może) – wreszcie zapowiada wyrzucenie zasady własności z organizacji pracy. Na ukoronowanie zaś całego tego systemu obiecuje używanie zwierzęce na jedyną pociechę rodu ludzkiego. I nie są to – z małymi zaledwie różnicami; - instynkta, namiętności i teorye zachodniego socjalizmu? Ale kiedy ten socjalizm od 2-go grudnia (1851-tj. od zamachu stanu Ludwika Napoleona) jest rewolucją złamaną, zrozpaczoną, w rozsypce, to w Rosyi przeciwnie, rewolucja stoi, zorganizowana, karna wyćwiczona, zbrojna milionem bagnetów i pukająca do wrót świata. Jeżeli się nie będzie na straży, jeżeli się jej nie powstrzyma na czas, to prędzej czy później ona do swego celu dojdzie. Sytuacja Europy gdyby ona zawarła pokój taki, jak wyżej wspomniano, dopomogłaby niezmiernie planom rosyjskim. (…) Wszystko byłoby tymczasowe i pełnym nieustannym postrachów. Państwa sprzymierzone na to, by mieć oko na rosyjski kolos i pilnować go, musiałyby w takim razie trzymać na stopie wojennej siły daleko większe niż przedtem. Jedyny sposób, by nastarczyć ogromnym wydatkom, na utrzymanie tak wielkich wojsk i takich flot, to podnoszenie podatków bez końca i kresu. To zaś usposabia bardziej, ni cokolwiek podatkujących przeciw rządom, a ten sam przygotowuje i ułatwia rewolucję. Tymczasem zbytek ośmielony pozorami stałego stanu rzeczy, szedłby dalej torem szalonych marnotrawstw (…) Rosłoby z dnia na dzień głębokie zepsucie spraw i ludzi, a to na gruncie coraz bardziej piekącym /piekielnym/ (…) Ludzie upadli nie podnoszą się inaczej, jak przez praktykę dobrych uczynków. Ludy, które z wycieńczenia wskutek niezgód wewnętrznych, doszły do najdalszych kresów cywilizacji, nie obronią się od zwątpienia, które je gryzie, od zniechęcenia, które je przygniata, od społecznego rozkładu, który im grozi, od powrotu do barbarzyństwa – nie obronią się inaczej, jak przez wielkie czyny. (…) Budzić je do bohaterstwa, to znaczy wskrzeszać je, ratować je od siebie samych. (…) Zatem w razie pokojowego rozwiązania spraw dzisiejszych, Rosya znajdzie straszne posiłki i pomocników w ogniu anarchii, której nie przestanie podżegać wszędzie, a prócz tego w samej naturze rzeczy, złożonego z braku przewidywania u możnych, z niepokoju nędznych, i z tej moralnej przestrogi o której wyżej. Z tego wynika, że warunki na przyszłość odtąd będzie miało to państwo. Obdarzone przenikliwością niezrównaną tam gdzie chodzi o zniszczenie, nie opuści ono żadnej sposobności, by na korzyść obrócić wszystkie nienawiści, wszystkie żądze i wszystkie podłości naszej epoki. Będzie umiało najzręczniej wyzyskać z jednej strony nadzieje legitymistów, a z drugiej wściekłość demagogów. (…) Nadejdzie wreszcie dzień wybuchu, a po nim dzień drugi, w którym Europa zalana krwią i zawalana gruzami, upadnie bezładnie pod ciężarem tysiąca zbrodni i tysiąca klęsk. Wtedy konserwatyści, uwiedzeni w złudzeniu, że rząd rosyjski, wyobraża porządek, wezwą go jako oswobodziciela; w tej samej chwili socjaliści, uznają w nim swego prawdziwego pana powitają go imieniem najwyższego imperatora. On z nich wszystkich zadrwi, a wszyscy padną mu do nóg. Żeby uniknąć takiego żałosnego końca, jest tylko jeden sposób, powtarzamy : prowadzić wojnę aż do zupełnego osłabienia Rosji. // Dalej Z Krasiński wywodzi, że jest to możliwe tylko przez odbudowanie silnej Polski, przeciw Rosji i Niemcom z Francjom Bonapartego i Włochami Papieża.// *Polska wobec burzy * /1848/ Z. K.. „Pisma” t. VII (…) Moskwa czyha na rozkład cywilizacji zachodniej – czeka, aż i świat wszystek, znękany krwi upływem niezmiernym i ubytkiem równie wielkim prawości, z mordów przerzuciwszy się w przedajność i zepsucie, jak Francya po 93 –cim roku, (1793) aż sam świat mówię, zawezwie ją do siebie, podda się jej (…) – Wtedy azjatycką stopą nastąpi na Europę i knut da do pocałowania suchotnikom europejskim, znędzniałym, wycieńczonym, leżącym na gruzach dymiących, śród kałuż czerwonych! Wtedy Moskwa przekonana, że się jej nic nie oprze, pewna że wszystkie proroctwa Piotra Wielkiego spełnione, zacznie grasować, a tak obmierźle i nie po ludzku, że obudzi ostatnią rozpacz w Europie. – Od tej chwili, dopiero nawracać się myśli ludzkie, ku zacnym, ku cnotliwym, ku miarowym, ku dobrym. (…) Szukać będą narodu, który by się zachował jako ludzki śród rozhuzdanej i obłąkanej na czas ludzkości! I naród taki stanie się wówczas Europy i rodu człowieczego pocieszycielem prostu przez to, że zacnym pozostał, że w nim ukryło się i dochowało ziarno świętości i boskości na ziem. (…) Ten wieniec wieków Polszcze przeznaczon. (…) Zygmunt Krasiński 22. / Nie ma tu błędu w tej opinii jednego z największych naszych poetów i myślicieli, jeżeli przeanalizuje się główne motywy działania Carów, to realizowali komunizm, bo lud rosyjski był wychowany w takim duchu. Ta idea obecna w tym państwie jest w bezpośrednią przyczyną powstania ateistycznej Rosji. Lenin wzrastał, był wychowywany w takim komunizmie, korzystał z jej dorobku myślowego i on sam niczego nowego nie wymyślił. Tylko komunizm w Rosji zrealizował w jego najgorszej wersji w „Ateistycznej mutacji”- „Talmudycznej i Turańskiej wersji”. Lenin z bolszewikami wykorzystał „Ateizm Przyrody” Darwina, głosząc także swoje tezy „Ateizmu Dialektycznego” tj. Władzy. Dał w ten sposób podstawę religijną dla socjalizmu Czerwonej Rosji. Rosja aby uśpić czujność Europy co do swych dalekosiężnych planów, zawsze kłamała i Europa, wierzyła bo chciała wierzyć i w dalszym ciągu wierzy. Przykład fałszu Rosyjskiego potwierdzając tę ww. tezę, oraz pokazującego prowadzoną przez Cara tajnej walki z Bogiem, w postępowaniu; gen. Gubernator Szuwałow -„Dekret ten jest dla Europy, a drugi – sekretny - żeby wszelkimi sposobami dążyć do zupełnego wytępienia zakonników i klasztorów.” Kościoła Rzymsko - Katolickiego