Prof. Półtawska: Niechaj każdy zwiększa sumę dobra w sobie samym, a naród stanie się lepszy - zdjęcie
18.10.15, 18:58(fot. youtube)

Prof. Półtawska: Niechaj każdy zwiększa sumę dobra w sobie samym, a naród stanie się lepszy

2

- Rozwiązaniem problemu obrony życia jest wykształcenie cywilizacji miłości i życia. O nią właśnie walczył całe życie Karol Wojtyła -powiedziała do uczestników krakowskiego Kongresu Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia prof. Wanda Półtawska.

Podczas sobotniego spotkania przyjaciółka Karola Wojtyły wygłosiłą wykłat pt: „Św. Jan Paweł II obrońca Pięknej Miłości”.

Jak podkreśliła prelegentka,  na młodość Karola Wojtyły złożyły się trudne czasy okupacji, jak i okres totalitarnego systemu komunistycznego, w których bardzo wyraźny był podział narodu i jaskrawa polaryzacja.

- W takim okresie Karol Wojtyła wraca ze studiów zagranicznych do Polski i otrzymuje od kard. Sapiehy teren najważniejszy – duszpasterstwo akademickie i duszpasterstwo lekarzy - przypomniała.

Podkreśliła, że głównym zadaniem przyjętym przez Wojtyłę była pomoc tym środowiskom poprzez ukazywanie właściwej koncepcji człowieka.

Prof. Półtawska zaznaczyła, że walka z aborcją nie jest niczym nowym, że była także za czasów kapłaństwa Karola Wojtyły – a dzieje się tak dlatego, że aborcja nie jest przyczyną, tylko skutkiem.

- Jak mówił wtedy, trzeba dość do takiej cywilizacji, w której do głowy nikomu nie przyjdzie, żeby zabijać dziecko.Ludzi trzeba nauczyć kochać. Prawdziwą, altruistyczną miłością

—podkreśliła.

Według profesor, zjawisko demoralizacji w narodzie polskim trwa.

- Rozwiązaniem jest tylko odwrócenie myślenia. Kim jesteś? Prawdziwej tożsamości człowieka uczył filozof Karol Wojtyła, zwłaszcza w kontekście teologii ciała

—przypomniała.

- Karol Wojtyła powiedział do przerażonej delegacji ‘Solidarności’ z Gdańska jedno zdanie, które odnosi się też do Państwa: Niechaj każdy z Was zwiększa sumę dobra w sobie samym, a naród stanie się lepszy - wspomniała.

Wskazała, że poza aborcją, drugim zagrożeniem dla tożsamości człowieka współczesnego staje się także stosowanie metody in vitro.

- To odrzucenie Boga Stwórcy. Grzech będący apogeum pychy człowieka, który chce Go zastąpić - powiedziała.

 - Trzeba wykształcić cywilizację miłości i duchowości, o którą całe życie walczył św. Jan Paweł II. Dlatego właśnie nazywamy go piewcą miłości – ale nie byle jakiej, tylko prawdziwej, która prowadzi do wyzwolenia

— tłumaczyła

- Karol Wojtyła chciał przede wszystkim ratować młodzież, tudzież uchronić ją od tego, co niesie świat. Młodzież i rodzina do końca życia były terenem jego troski i działania – to Państwo macie przejąć. Przede wszystkim szerzyć pogląd o prawdziwym duchowym obliczu człowieka

—podsumowała profesor.

Kz/wpolityce.pl

Komentarze (2):

anonim2015.10.18 19:20
Obecny polski rząd i wspierające go media twierdzą inaczej, a mianowicie że "in vitro" jest wielkim dobrodziejstwem. Taka jest również opinia chyba jednak większości, zdezorientowanego społeczeństwa. Wielu ludzi nie bierze bowiem pod uwagę niemoralnych aspektów tej metody, a przede wszystkim tego, że polega ona na dokonywaniu selekcji poczętego życia ludzkiego. Takie podejście do ludzkich istot jest groźną zapowiedzią przyszłości, bowiem może ono znaleźć zastosowanie także w stosunku do osób narodzonych, jak to już było w historii. To się określa nieco już zapomnianym wyrazem "eugenika". "In vitro" jest metodą eugeniczną.
anonim2015.10.22 1:00
Robercie, Maxie, ktos kto zamyka uszy na Boze slowa i dzialanie, jak boje sie ze wy zamykacie, nie zrozumie osoby ktora Boga w dzialaniu widziala i widzi... A taka osoba jest pani Poltawska... Wiec walka z jej opiniami z gory jest bezcelowa.