Prof. Dudek o "niemieckich pieniądzach" Tuska - zdjęcie
28.04.14, 17:54fot. spot

Prof. Dudek o "niemieckich pieniądzach" Tuska

4

Tezę o finansowaniu Kongresu Liberalno-Demokratycznego, dawnej partii Tuska, przez CDU lansuje Paweł Piskorski oraz najnowszy „Wprost”.

„Dla mnie jest oczywiste, że CDU wspierało finansowo KLD” – powiedział Piskorki, były polityk KLD i PO.

Prof. Antoni Dudek, historyk i politolog z UJ, skomentował sprawę w rozmowie z Tokfm.pl.

Prof. Dudek uważa, że sprawa ewentualnego finansowania KLD przez niemieckie fundacje jest sprawą „delikatną” i „powinna być zbadana”. „Zawsze niemieckie i rosyjskie pieniądze budzą w Polsce najgorsze skojarzenia” – dodał prof. Dudek.

Wskazał też, że ustawa regulująca działalność partii politycznych z 1990 roku zabraniała przyjmowania pieniędzy z zagranicy. „Gdyby udało się udowodnić, że KLD wprost brał pieniądze z zagranicy, pojawiłby się zarzut łamania prawa. Ale diabeł tkwi w szczegółach” – mówi prof. Dudek.

„Nie powinniśmy dać się zwariować. Dopiero gdyby Tuskowi wykazano, że jako poseł KLD lobbował w interesie niemieckich firm, sprawa byłaby kompromitująca” – dodał profesor.

Pac/gazeta.pl

Komentarze (4):

anonim2014.04.28 18:37
Pieniądz trzeba skądś brać. Jedni brali od Rosjan, inni od Niemców, jeszcze inni przez społkę Telegraf...
anonim2014.04.28 20:25
Niestety, pan Dudek nieco się ośmiesza z tą delikatnością i udowadnianiem, że Tuskowi należałoby udowodnić lobbowanie na rzecz jakichś niemieckich firm. Przywołam tu przykład sprawy pana Millera, który przywiózł z Moskwy w walizce ponad 700 tysięcy dolarów na założenie partii politycznej. Potem postawiono mu zarzuty dotyczące nielegalnego przewozu, pożyczki (czy jakoś tak) waluty z obcego kraju. Nie był to w żadnym razie zarzut polityczny, no bo i na jakiej podstawie go sformułować. Ciężko też sformułować zarzut lobbowania na rzecz jakiejś konkretnej firmy albo państwa, a już tym bardziej powiązać z branymi pieniędzmi. Ale tak się jakoś złożyło, że kiedy później pan Miller został premierem, to jedną z pierwszych decyzji było wycofanie się z umowy dotyczącej przesyłu gazu z Norwegii do Polski rurą po dnie Bałtyku. Tak się jakoś składa, że gdyby tę rurę położono, to nie tylko mielibyśmy zdywersyfikowane dostawy gazu ale Rosja nie mogłaby położyć swojej rury do Niemiec ponieważ prawo morskie zabrania krzyżowania tego rodzaju przesyłu. Argument jaki podnoszono, że gaz norweski był droższy jest bardzo słaby, bo na ceny Norwegów też moglibyśmy wpływać dogadując się z Rosją o tranzycie kolejnej rury przez Polskę. Nasza pozycja byłaby tez lepsza w stosunku do Niemiec. A tu pan Miller jedną decyzją zrobił dobrze i Rosji i Niemcom. Ale broń Boże to nie był wpływ żadnych tam "moskiewskich pieniędzy".
anonim2014.04.29 12:40
Tusk nie musi być lobbystą... wystarczy że wyniszcza (świadomie, nie jest przecież głupcem sterowanym z tylnego fotela) gospodarkę i rabuje Polaków z pieniędzy. Straty tuskie są większe niż wojenne. On wciela w życie koncept Mitteleuropa.
anonim2014.04.29 22:30
Tusk jest dziwką Niemców