Piotr Wroński dla Frondy: Wybory do PE się nie liczą. O co toczy się gra? - zdjęcie
27.02.19, 19:30

Piotr Wroński dla Frondy: Wybory do PE się nie liczą. O co toczy się gra?

22

Martyna Ochnik: Jak ocenia Pan dzisiaj tak szybko ewoluującą sytuację na polskiej scenie politycznej?

Piotr Wroński: Na swojej ostatniej konwencji PiS, a dokładnie mówiąc koalicja rządowa, przedstawiła pięciopunktowy program. Można, co robię i ja, poddawać go krytyce pod względem racjonalności ekonomicznej, ale są to przynajmniej konkretne założenia, nad którymi można się zastanawiać. Natomiast kiedy słucham przedstawicieli opozycji czy pytam o to jaki opozycja ma program, nie otrzymuję żadnej odpowiedzi; poza jedną – chcemy wykończyć PiS.

I chociaż mogę uważać założenia, nazwijmy dla ułatwienia PiS-u, za bezsensowne rozdawnictwo, to przynajmniej mam materiał do dyskusji i rozważań. Trzeba też zauważyć, że niezależnie od oceny merytorycznej samego programu, to PiS jako jedyne ugrupowanie pomyślał o zwykłych obywatelach: emerytach, dzieciach i ich rodzicach, o młodych wchodzących na rynek pracy.

 

Tu też pojawiają się te tak wyszydzane pekaesy...

No właśnie. Po prostu jest coś, o czym da się rozmawiać i jest uwaga poświęcona ludziom.

 

Nawet jeśli intencja jest taka, żeby przed wyborami przyciągnąć do siebie jak najwięcej wyborców? Kiełbasa i nawet szynka wyborcza?

Podkreślanie tej intencji stanowi właśnie element programowy tak zwanej opozycji. Przecież PiS w swoich postulatach rozwija tylko to, co zawsze deklarował. Tymczasem jak ustawić w rzędzie całą opozycję łącznie z PS, to słyszymy tylko – wywalić PiS za wszelką cenę. W związku z tym dochodzi do sytuacji, kiedy wyborcy głosować będą wedle zasady selekcji negatywnej – elektorat POKO i reszty będzie głosował na hasło „odsunąć PiS od władzy”, ale i wyborcy PiS będą kierowali się przede wszystkim chęcią uniemożliwienia POKO przejęcia władzy.

 

Czyli nie będzie to głosowanie za czy przeciw programom?

Tak, bo z jednej strony mało kto rozumie konsekwencje realizacji postulatów PiS. Margaret Thatcher powiedziała, że ponieważ rząd nie posiada własnych pieniędzy, więc jeśli chce je komuś dać, to komuś innemu musi je zabrać. Z kolei opozycja żadnego programu nie ma i buduje własną pozycję i siłę wyłącznie na nienawiści do przeciwnika politycznego oraz, co najgorsze - do jego elektoratu. Jest to coś potwornego.

 

Czy możemy więc powiedzieć, że w Polsce nie toczy się walka polityczna, ale trwa wewnętrzna wojna?

Oczywiście. Ogromna siła polityczna budowana jest na nienawiści do drugiej strony. Ci, którzy postulują usunięcie z przestrzeni publicznej języka nienawiści, sami stosują go jako broń w tej wojnie.

 

A Wiosna Roberta Biedronia – czy jest to byt polityczny mający także służyć temu czy jeszcze czemuś innemu?

Jej powstanie jest elementem czegoś co nazywam etapem realizacji czyli ostatnią fazą zmiany świadomości społecznej, a czego początkiem była tragedia z 13 stycznia.

Partia Wiosna to coś, co przećwiczono już na przykładzie partii Palikota i Petru. Z tamtych doświadczeń wyciągnięto wnioski, aby uniknąć powtarzania błędów. Partia Biedronia jest groźna, mimo że przez wielu polityków i komentatorów traktowana z pobłażliwym lekceważeniem. Aby to zrozumieć, warto przyjrzeć się uważnie przebiegowi konwencji założycielskiej na warszawskim Torwarze. Był to zrobiony z rozmachem szoł inteligentnego, przystojnego, podobającego się także paniom faceta, fajnego i delikatnego chłopaczka. Z tym obrazem stały w sprzeczności słowa. Mówił bowiem człowiek twardy i bezwzględny, nie zamierzający brać jeńców. W jednym zdaniu mówił, że nikogo nie wyklucza i wykluczać nie będzie, po to by w następnej części tego zdania złożonego zapowiedzieć kogo się wykluczy, rozliczy i zniszczy. Ja was wszystkim kocham, ale wam którzy myślicie tak i tak, wystawimy słony rachunek i nie będzie dla was taryfy ulgowej.

Jeżeli chodzi o program ekonomiczny, to Wiosna go po prostu nie ma. Nie tylko nic Polakom nie proponuje, ale pomija sprawy bezpieczeństwa czy polityki zagranicznej. Polityka wewnętrzna ogranicza się do zamiaru rozliczenia wszystkich myślących inaczej. Postulat ekonomiczny to z kolei zapowiedź zamknięcia wszystkich kopalni węgla kamiennego.

Jednak partia ta przyciąga coraz więcej zwolenników, bo wielu ludzi daje się nabierać na tę pozorną „europejskość” i postulat fałszywej „równości’.

 

Czy rosnąca popularność Wiosny to rzeczywiście efekt atrakcyjnej dla wielu alternatywy czy może tylko skutek podkręcania sondaży?

Oczywiście, że sondaże są podkręcane, ale to przecież one przyciągają ludzi. Sondaże są narzędziem propagandy. Większość ludzi wybiera tych, którzy reprezentują siłę, władzę, moc, wpływy. Przypomnę, że partia Ryszarda Petru, partia o której nikt wcześniej nie słyszał, startowała z poziomu około 15%. Wiosna adresowana jest do młodych, tych którzy lubią rock’n rolla.

 

(Śmiech)

Sex, drugs an rock’n roll. Cechą młodości jest bunt przeciwko zastanym strukturom i Wiosna wizerunkowo wpisuje się w ten bunt.

Jest jeszcze jedna rzecz, o której rzadko i niechętnie się wspomina – w recepcji społecznej i to nie tylko ludzi młodych klasa polityczna wypaliła się i skompromitowała. Te same postaci od wielu lat, a nawet młodzi politycy są tacy sami. Pojawiło się i wzrasta zapotrzebowanie na zmianę i Wiosna ma być odpowiedzią na to zapotrzebowanie. Im bardziej jest w kontrze do tradycyjnie pojmowanej polityki, w kontrze do tradycyjnych wartości, tym lepiej odbierana jest przez spragnionych zmiany czy pozorów zmiany. Rock’n roll wyrósł przecież na buncie młodych przeciwko wartościom wyznawanym przez pokolenie rodziców. Sam bunt jest też pewną postawą.

 

Czy można wobec tego powiedzieć, że stare kadry tak czy inaczej przegrały, bo młodsze pokolenie pozbędzie się ich prędzej czy później?

Tak, bo ma dość tych opatrzonych postaci, posłów wędrujących od jednej partii do innej, wciąż obecnych w Sejmie ale pod innym szyldem. Sam wiem jak często występuje myślenie w kategoriach numerów na listach wyborczych. Jest niestety wielu polityków, którym wszystko jedno, do jakiej należą partii, byle znaleźli się na szczycie listy wyborczej. Młodzi ludzie widzą to i dokonują oceny.

 

I efekt tego zobaczymy podczas najbliższych wyborów

Powiem teraz coś być może kontrowersyjnego – mnie wybory do Parlamentu Europejskiego zupełnie nie interesują. Bez względu na to co mówią politycy, wybory te niczego nie zmienią. Ważniejsze i decydujące o naszej przyszłości są wybory krajowe.

 

Jednak te „europejskie” dadzą paliwo siłom opozycyjnym i pozwolą im nabrać rozpędu przed wyborami w Polsce.

Za mało będzie czasu na nabranie rozpędu. Są też środowiska, które w tych wyborach wystrzelają całą swoja amunicję. Mam na myśli szeroko pojętych narodowców. Zresztą spośród nich tylko Korwin-Mikke ma rzeczywiście prawicowe postulaty ekonomiczne, bo reszta jest w tej sferze lewicowa, a prawicowe ma tylko hasła ideologiczne. Narodowcy nie mają drugiego garnituru reprezentantów, a jeżeli nawet kilku znaczniejszych wejdzie do Parlamentu Europejskiego, a kto zostanie im w Polsce? Nikt. To jest problem tych środowisk.

 

Niektórzy zarzucają PiS, że ci znaczniejsi posłowie zamierzają startować w wyborach europejskich - oceniane to bywa jako ucieczka od polskich problemów. Wtedy padają odpowiedzi, że nawet jeżeli ktoś z kandydatów dostanie się do Parlamentu Europejskiego, to przecież może złożyć mandat i przekazać go koledze z tej samej partii…

Gdyby Fronda była portalem satyrycznym, to moglibyśmy to rozważać. To kompletna bzdura. Koncepcja Wallenrodów, którzy rozsadzą Unię od środka już się skompromitowała; jakoś od ostatnich wyborów nikt tej instytucji nie rozsadził.

 

Już chyba prędzej Unia rozsadzi się samoistnie. Wystarczy pewnie trochę poczekać a przy narastających problemach i niemożności osiągnięcia konsensusu w tak wielu kwestiach, któregoś dnia nastąpi implozja.

Zresztą tego rodzaju odpowiedź na zarzut wycofywania się z polskiej polityki to przecież woda na młyn opozycji, która znajduje tu punkt zaczepienia dla swojej tezy, że koalicja rządząca chce wyprowadzić Polskę z Unii. Tymczasem PiS chce zmienić Unię, zmienić istniejący w niej układ sił tak, by ją zreformować, a w żadnym wypadku nie planuje opuszczenia przez Polskę Unii.

Czeka nas więc ciekawy ale i trudny czas. Jeszcze w grudniu zrobiłem audycję, w której zabawiłem się w proroka i przedstawiłem najbardziej według mnie prawdopodobny rozwój wydarzeń w 2019 roku. Niestety, już w styczniu moje prognozy zaczęły się potwierdzać.

Dziękuję za rozmowę.

Komentarze (22):

Maryla2019.02.28 22:06
Mówicie niektórzy o rozdawnictwie, ale to przecież nie kradzież ze strony PIS! Afera Vatowska POPSL jest wyliczona na 250 MLD zł. To nie jest rozdawnictwo, to jest dopiero wielka kradzież! Więc na ile lat starczyłoby środków, gdyby te programy to właśnie oni wprowadzili? Ale po co im to było? Wzięła wąska grupa osób i mieli nas gdzieś...... ! Powiedzieli, że "piniędzy nie ma i nie będzie" i koniec!
Marta2019.02.28 9:10
Kochani Alleluja i do przodu! Nie ma innego wyboru, jedyna opcja propolska, proludzka i jak najbardziej normalna to Zjednoczona prawica. Wszyscy popierajmy, bo to jest polski rząd, który spełnia nasze większe czy mniejsze marzenia, tych najzwyklejszych Polaków, których dzieci żyły w biedzie, nie widziały polskiego morza, nie stać ich było na godne życie. Ten rząd broni najsłabszych, wyciąga ich z biedy. Cieszy mnie to, że coraz więcej polskich rodzin wyjeżdża na wczasy, aż miło popatrzeć, przedtem tylko celebryci mieli uprawnienia do bogacenia się i życia w luksusach. Tyle programów osłonowych, socjalnych to jest właśnie DEMOKRACJA. Niech wreszcie oszołomy z PO zrozumieją. Nikogo nie interesuje tęcza, homolobby, LGBT jak pusto w kieszeni i w żołądku. Nie dajmy się oszukać po raz kolejny. A Trzaskowskiego czas wyrzucić, oczekuję referendum i zmiany Prezydenta a co za tym idzie, przede wszystkim Rabiej z urzędu natychmiast.
marek jozef2019.02.28 11:15
tak to prawda
JR2019.02.28 8:52
Mam podobne zdanie co Pan Wroński! Jednak wydaje mi się, że i w parlamencie europejskim też musimy mieć silną reprezentację, która będzie w stanie skuteczniej bronić naszych polskich spraw. Nie może być tak, aby polscy europosłowie składali skargi na swój kraj, jak to było dotychczas! Wybory do parlamentu, to jest najważniejszy moment w obecnej sytuacji. Złodzieje nie mogą dojść do władzy! Złodzieje i zdrajcy nie mogą być dopuszczeni do dalszego okradania Polski!
qazwsx2019.02.28 7:19
Wroński ma objawy syndromy sztokholmskiego. PIS odebrał mu emeryturę stosując odpowiedzialność zbiorową a ten go usprawiedliwia. Tymczasem PIS to taki sam szkodnik jak PO, ucisk fiskalny rośnie, przepisy są mnożone tak że przedsiębiorca nie jest w stanie nadążyć za zmianami i kilku stron na raz może oberwać. Polityka zagraniczna leży. Armia jest przestarzała, a zakupy robione są bezmyślnie np. kupno HIMARS bez żadnego offsetu a do naprowadzania jesteśmy skazani na łaskę i niełaskę USA bo nie mamy własnej satelity (nawet Białoruś taką ma).
Arwial2019.02.28 4:54
Proszę nie snuć peanów na rzecz skompromitowanego bezprawia i niesprawiedliwości oraz antypolskiej zmiany. Nie warto tracić czcionki, czasu i emocji na rozmowę o niegodnych uwagi karierowiczach. Proszę wysłuchać poniższej audycji w YouTube. Pozdrawiam Wszystkich. Audycja opublikowana 16 stycznia 2015. Czym grozi Polsce i Polakom dług publiczny? Prof. dr hab. Grażyna Ancyparowicz (całość 3h 30 min)
Magda2019.02.28 21:51
Arwial! No i co wymyśliłeś! Bez wykładu znam teorię i praktykę! ZNASZ SIĘ NA ZAGADNIENIU DŁUGU PUBLICZNEGO? MYŚLĘ ŻE NIEKONIECZNIE! MOŻEMY PODYSKUTOWAĆ! JA W TYM SIEDZĘ OD 30 LAT! Dajesz nam artukuł z 2015r, a teraz 2019r. Może wiesz też, że wtedy za POPSL dług był przekroczony, koło biliona zł.Wiem co to znaczy, bo znaw Ustawę o finansach publicznych i tworzyłam budżet miasta od lat! Teraz też jest jeszcze dług, ale już kilkakrotnie zmniejszony. Nie da się od razu wszystkiego po nich naprawić! A czy wiesz do jakiej wysokości,ile procent mogą jednostki mieć dług?
jan lesiak2019.02.27 23:58
w tv pokazali ,,wiosnę",, na torwarze, ,,ten diabeł ubiera się u Prady"!
Tonian2019.02.27 23:24
to co zostało zabrane złodziejom i przekazane Polakom nie jest żadnym rozdawnictwem
spederalizowana europa2019.02.27 22:56
Zgoda z StanPio. Ten pan Wroński nie rozróżnia {lub udaje} socjalizmu od polityki prospołecznej. Pewnie nie rozróżnia niemieckiej CSU od SPD. Wybory majowe do PE sa bardzo ważne i byłoby świetnie aby poszło 50% ++++ a nie jak do tej pory 25%. Musimy się naprawdę zmobilizować i rozgromić koalicję POstKOmuchów , folksdojczów i reszty jakichś dziwolągów. Mówi coś o rozsadzaniu unii a jakby nie zauważa breksitu. rząd nie posiada własnych pieniędzy, więc jeśli chce je komuś dać, to komuś innemu musi je zabrać to brzmi chwytliwie ale czy jest tak do końca prawdziwe? Rząd nie ma swoich ale ma nasze z podatków i musi je sprawiedliwie podzielić. Recykling pieniądza, uważam że obecny rząd robi to w rozsądny sposób, prospołeczny{socjalny} +inwestycje. Partia Wiosna rzeczywiście niebezpieczna choćby ze względu na powiązania niemieckie założyciela plus jego i zwolenników kondycję światopoglądową o czym ani słowa . I to oczko do Korwina który od lat 90 agituje za totalnym liberalizmem gospodarczym w sytuacji kiedy kapitalistami stali się z dnia na dzień postsowieccy postkomunistyczni ludzie władzy peerelu.
Zbyszek.2019.03.26 14:01
Szanowni Forumowicze. Czy nie zastanawia Was fakt, że w polskiej "polityce" istnieją tylko niezmiennie dwa stadia: I. Cyrk przed i około wyborczy. II. Depresja powyborcza z dodatkiem notorycznie naiwnego odgrażania się, że przy następnych wyborach na pewno "im" pokażemy. De facto, jak każdy trzeźwo rozumujący człowiek łatwo dostrzeże, pozery mylą. Od 1946, do dzisiejszego dnia, w Polsce nie miały miejsca ani jedne niesfałszowane wybory. Ci co je preparują i w różnych odcieniach politycznej papki dla gawiedzi egzekwują, mają jedną wspólną cechę: są na śmierć i życie, pokoleniowo uzależnieni od swoich mocodawców. Piotr Wroński jest tu klasykiem. Jeżeli komukolwiek, i to nawet na krótko, wydaje się inaczej, ma jak w banku przygotowane spotkanie III stopnia z seryjnym samobójcą. Leper i Petelicki to przerabiali. Sponsorzy nie bawią się w żadne inne, uprzednio niesprawdzone wersje. O ustawie 447 JUST, Kongresu US ani mru mruk. Majestat bezprawia, w zwartym szyku i też niezlustrowany, zapewnia skuteczność jedynie słusznej linii w postępowaniu. Dyplomowany historyk z Wrocławia, vel domorosły bankier, robiący pod okiem prowadzącego oficera, mjr. Jacusia Ksenia, za premiera, zna doskonale swoją powinność.
Mariusz Konieczny2019.02.27 21:51
Nie ma to jak pisać komentarze pod pseudonimem, jak na prawdziwych TW przestało
Rocco_Wawa2019.02.27 21:03
ten pan na Frondzie???? SB-ek i TW, podczas stanu wojennego, sam zgłosił się do MSW i podjął pracę w Służbie Bezpieczeństwa. W czerwcu 1983 ukończył dwumiesięczny kurs podoficerski w Szkole Ruchu Drogowego MO w Piasecznie
Majestic2019.02.27 21:42
Przynzał się do tego wyszystkiego, nie uciekal sie do klamstwa, zyje w Prawdzie, trzeba być czlowiekiem nawet w takich formacjach jak Sb, niestety Obywatele RP Kasprzaka sa tylko obywatelami, to ci powinno dac do namyslu.
Mariusz Konieczny2019.02.27 22:20
Zapomniał pan jeszcze 23 lata w kontrwywiadzie dla III Rzeczpospolitej na kierunku wschodnim. Rozpracował delegaturę ruskich kacapów w Warszawie został ukarany do dziś piętnowany, ciekawe dlaczego ?.
Klon2019.02.27 20:49
Wybory do PE się liczą, bo Bruksela ingeruje w wewnętrzne sprawy krajów, forsuje ideologiczne idiotyzmy i właściwie zniechęca do UE (patrz UK). Ważne aby byli tak ludzie sensowni, a nie to co teraz.
StanPio2019.02.27 20:40
Analiza polityczna u Wrońskiego jest infantylna. Wiedza ekonomiczna nikła.
Alojzy Cedzidlo2019.02.27 23:42
Tez mi się tak wydaje , A myślałem ,że jako były pracownik b. ważnej instytucji , ma wyważoną opinie o swojej wiedzy .
Majestic2019.02.27 20:17
PiS przedstawil program, a Platforma cyrk z demokracja i Konstytucja odstawia. Chcecie miec niebezpiecznych klaunow z PO w EU to wybierajcie cyrkowcow z POKO ktorzy za kase zrobia wszystko.
TomW2019.02.27 21:32
Tylko jaki program? Rozdawnictwo i dalsze dobijanie klasy sredniej podatkami. Ceny pradu juz poszly gore i beda szly dalej, paliwa tak samo. Wymiotowac mi sie chce juz od tych partyjniackich komentarzy PO to PO tamto. Pis i PO to taki sam syf!
Majestic2019.02.27 21:39
Stawiani znaku rownoscie miedzy PiS a PO wynika z obcowania z nieprawymi mediami. Program PiS nie polega na rozdawaniu, to wspieranie Polakow ktorzy przez lata byli okradani przez zbirów takich jak Platforma.
Reytan2019.02.28 15:44
Niestety POPIS caly to smierc Polski. Pora na obudzenie . Kaczynski oddal Polske Zydom i masonom,Rozbiory blisko.