11.07.19, 14:35zdj. screen Youtube/Tomasz Lis, Pixabay, CC0, edytowane

Opozycjo, nie graj ludzkimi dramatami! Prawda o samobójstwach młodzieży

Prezydent Gdańska, Aleksandra Dulkiewicz wykorzystała delikatny i trudny temat, realny i poważny problem, do uderzenia w przeciwników politycznych.

Próby samobójcze młodzieży nie sposób sprowadzić do tego, jaka partia akurat rządzi Polską (są statystyki, które wskazują, że problem narasta od lat, był poważny również za rządów PO-PSL, ale ówczesna opozycja, czyli m.in. politycy PiS, nie obwiniała ekipy rządzącej o samobójstwa nastolatków), do tego, że "kiedyś" było inaczej, w domyśle: lepiej, że wszystko przez mityczne "bezstresowe wychowanie" dzieci czy zabawy ze smartfonami i tabletami. Problem jest dużo bardziej złożony.

Jak pokazują dane GUS, w 2016 r. na swoje życie targnęło się prawie 10 tys. (dokładnie: 9861) prób samobójczych, z czego w 5405 nie udało się uratować osoby, która podjęła próbę samobójczą. Było to o 283 mniej śmierci w wyniku samobójstwa niż w roku 2015. W kolejnych latach liczba dokonanych samobójstw sukcesywnie spadała (5276 w 2017 i 5182 w 2018 r.). Dla porównania, w latach 2013-2014 ponad 6 tys. osób rocznie odbierało sobie życie. Nie oznacza to jednak, że problem został zażegnany, bo odsetek samobójstw w Polsce wciąż jest wysoki, zwłaszcza w przypadku młodych ludzi. Pod tym względem Polska jest w niechlubnej czołówce. W zestawieniu Eurostatu z 2014 r. zajmujemy drugie miejsce, tuż za Niemcami.

W ubiegłym roku próbę samobójczą podjęło 746 nastolatków (13-18 lat). Ten odsetek rośnie, bo w 2017 r. były to 702 przypadki. W grupie wiekowej 19-24 lat na swoje życie targnęły się w 2018 r. 1143 osoby. W 2017-dokładnie tyle samo. Co prawda zmalał odsetek zgonów wskutek samobójstwa wśród młodych Polaków (2017: 468, 2018: 436 osób), ale tu również trudno mówić o wielkim sukcesie.

Według przedstawionych przed trzema laty przez GUS statystyk Komendy Głównej Policji, najczęstszymi powodami, dla których młody człowiek próbuje odebrać sobie życie, są zaburzenia psychiczne, zawody miłosne i konflikty rodzinne. KGP zwraca również uwagę na samobójstwa spowodowane „problemami w szkole i pracy- w 2017 r. z tego powodu na swoje życie targnęło się w naszym kraju 41 osób, rok później- 38.

Swój raport w sprawie problemów polskiej młodzieży przygotowała również Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę. W poprzednich latach młodzież zwracająca się do Fundacji z prośbą o pomoc najczęściej zwierzała się z problemów szkolnych (np. przemoc rówieśnicza) lub kłopotów w domu. Dziś są to najczęściej zaburzenia psychiczne, takie jak depresja, gdzie u chorego nierzadko pojawiają się myśli samobójcze.

W tym wszystkim należy pamiętać, że stare przysłowie „Dzieci i ryby głosu nie mają” powinno się włożyć do lamusa (co nie jest równoznaczne z tym, aby dorośli pozwolili pociesze wejść sobie na głowę i nie wyznaczali żadnych zasad czy norm). Otóż.dziecko czy nastolatek to... "też człowiek". Mały czy bardzo młody, ale jednak człowiek. Zawsze z pewnym potencjałem, zawsze jedyny w swoim rodzaju, zawsze wyjątkowy. Z tym że nie w pełni jeszcze ukształtowany. W okresie dzieciństwa i adolescencji kształtuje się charakter takiego człowieka, przekonania, nawyki, poglądy, sposób postrzegania siebie i innych, pasje, zainteresowania czy umiejętności, talenty, które później, już w dorosłym życiu, mogą, ale nie muszą, przekuć się na wybór drogi dalszego kształcenia i drogi zawodowej. Ogromny wpływ na dziecko mogą mieć także różnego rodzaju czynniki zewnętrzne. Odrębną sprawą są natomiast zaburzenia i choroby psychiczne i rozwojowe. Dziecko czy nastolatek również może cierpieć na depresję, która nie jest wymysłem, fanaberią czy próbą usprawiedliwienia „lenistwa”. Jest chorobą wymagającą leczenia (przy tym niekoniecznie związaną z problemami, których doświadcza młody człowiek, nierzadko wynikającą z zaburzonej chemii mózgu). Zwykle przy pomocy terapii, niekiedy niezbędna staje się farmakologia. Niesłyszany, lekceważony głos dziecka doświadczającego trudności może przerodzić się w krzyk rozpaczy.

Co się tyczy tego ostatniego tematu, w Polsce mamy rzeczywiście duży problem, co, skądinąd słusznie, zauważyła na antenie Polsat News prezydent Aleksandra Dulkiewicz. Trudno jednak upraszczać sytuację, mówiąc, że przyszedł zły PiS i z dnia na dzień zniszczył psychiatrię. Ta dziedzina jak w soczewce odbija kondycję całej polskiej służby zdrowia. Tak ogromnej gałęzi funkcjonowania państwa nie da się w kilka lat ani zniszczyć, ani naprawić. Zwłaszcza, gdy problem narastał przez całe lata. Służba zdrowia pozostawała niedofinansowana. Przez lata, zamiast docenić naszych specjalistów, „wypychaliśmy” ich za granicę. Problem ten jest widoczny również w psychiatrii, gdzie lekarzy najzwyczajniej w świecie brakuje. Szczególnie zatrważające są statystyki dotyczące psychiatrii dziecięcej. Istnieją województwa, w których jest tylko jeden lekarz świadczący pomoc dzieciom z zaburzeniami psychicznymi. Standardy i warunki bytowe panujące w polskich szpitalach psychiatrycznych również pozostawiają wiele do życzenia. O kolejkach do lekarzy, przepełnionych szpitalach i problemach z przyjęciem na oddział dziecka pilnie potrzebującego pomocy już nie wspominając. Według raportu NIK z 2017 r., w latach 2014-2016 dzieciom w naszym kraju „nie zapewniono wystarczającej opieki psychologiczno-pedagogicznej.” Wina Prawa i Sprawiedliwości, byłej szefowej MEN Anny Zalewskiej, która w całości przeprowadziła reformę edukacji polegającą m.in. na wygaszeniu gimnazjów i powrocie do 8-letnich szkół podstawowych i 4-letnich liceów, lub ministrów zdrowia w rządach Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego: Konstantego Radziwiłła czy Łukasza Szumowskiego nie jest tu więc tak oczywista, jak może chciałaby pani prezydent Dulkiewicz. W latach rządów PO, kiedy wskaźnik samobójstw również był wysoki, próżno było szukać wypowiedzi polityków PiS oskarżających ówczesny rząd o samobójstwa dzieci i nastolatków. Mówimy o wieloletnich zaniedbaniach i, być może, braku pomysłów u kolejnych rządów na naprawę służby zdrowia, a więc i psychiatrii. Pomysłów, dodajmy, dobrych, skutecznych i wykonalnych.

Oprócz problemów z służbą zdrowia, istnieje jeszcze inna poważna bolączka polskiej psychiatrii oraz pacjentów korzystających z tej dziedziny pomocy medycznej. Jest to niska świadomość społeczna w zakresie chorób psychicznych i ich leczenia. Zaburzenia psychiczne wciąż jeszcze kojarzą nam się stereotypowo: osoby z tego typu problemami postrzegamy jako niebezpieczne, nieobliczalne czy całkowicie oderwane od rzeczywistości, a placówki medyczne zajmujące się leczeniem zaburzeń psychicznych kojarzą nam się z mrocznymi, strasznymi „domami wariatów”. W przestrzeni publicznej używa się stygmatyzującego, dyskryminującego języka. Wielu chorych, zwłaszcza w mniejszych ośrodkach, wstydzi się szukać pomocy.

Choć doskonale wiemy, jak dbać o kondycję fizyczną, zdrowie psychiczne wciąż traktowane jest po macoszemu. Zapominamy, że każdy człowiek ma inną wrażliwość i inny charakter i że przysłowie „co cię nie zabije, to wzmocni” jest tylko częściowo prawdziwe- jednego człowieka wzmocni, innego... Będzie zabijać powoli, sukcesywnie, efektem śnieżnej kuli. Zwłaszcza w przypadku, gdy mamy do czynienia z człowiekiem bardzo młodym, przy tym- wysoce wrażliwym, może nieco poranionym. Nawet najlepszy rodzic, mimo najszczerszych chęci, nie uchroni swoich pociech przed problemami, niepowodzeniami czy stresem. Trzeba umieć je przepracowywać. Nie „wypalać ran”, jak Sylvester Stallone w filmach o Johnie Rambo, ale dać sobie czas na ich wyleczenie, a także... Szukać pomocy u specjalistów. Nie bagatelizować nieodwzajemnionej miłości, problemów z jakimś przedmiotem czy szykan ze strony rówieśników.

Jeżeli zaś chodzi o rozwiązania systemowe, rolą polityków nie jest wykorzystywanie dramatów dzieci i rodziców jako pałki do okładania adwersarzy. W przypadku problemu samobójstw najmłodszych jak nigdy i nigdzie w Polsce potrzeba, aby rząd dogadał się z opozycją, również w porozumieniu z rodzicami, nauczycielami, pedagogami, psychologami, lekarzami i opiekunami dzieci i młodzieży, ale także np. duchownymi katolickimi (a Kościół może mieć naprawdę duży potencjał w zapobieganiu samobójstwom, zwłaszcza że coraz częściej, korzystając również z współczesnej wiedzy medycznej, nie potępia osób targających się na swoje życie, ale coraz lepiej rozumie ich dramat, rozpacz i cierpienie). A przecież po skandalicznej wypowiedzi prezydent Gdańska pojawiły się podobne, zwłaszcza po stronie opozycji. Niemal to samo, również w Polsat News, powiedziała dziś wicemarszałek Sejmu, Małgorzata Kidawa-Błońska, która przekonywała, że przez reformę edukacji autorstwa PiS dzieci są przeciążone nauką, przez co nie wytrzymują presji.

Niedawno budować kapitał polityczny na ludzkich nieszczęściach próbowały również środowiska lewicowo-liberalne oraz ruchy LGBT+, które sprowadzały kwestię problemów psychicznych i myśli samobójczych młodych ludzi do „homofobii” i szykan nastolatków mających problem z własną seksualnością (a przecież źle wychowane czy również mające poważne problemy dzieci i młodzież mogą szykanować swoich rówieśników z bardzo różnych powodów).

Opozycjo, nie idź tą drogą! Rządzie, zamiast wyśmiewać czy krytykować wypowiedzi polityków opozycji o problemach młodzieży, zaproponuj rozmowy. Politycy, usiądźcie, porozmawiajcie i wspólnie ratujcie nasze dzieci. Byle szybko!

JJ/Fronda.pl

Komentarze

Toni2019.07.15 11:24
Głupota Dukiewicz to wina uszodzonych plemników tego co ją zrobił.
Stach2019.07.19 1:53
BRAWO, BRAWO, BRAWO, ale swoją drogą to ciekawe kim był ten dawca uszkodzonych plemników, że Ją tak "naznaczył" - taka bidulka o mocno ograniczonych horyzontach myślowych, ale za to "wierna przyjaciółeczka" żonki swojego poprzednika chętnie chłonąca Jej "dobre rady". To dopiero CYRK.
twitter:@PromocjaPWS2019.07.14 17:50
Polecam Program Wiedzy Społecznej K. Karonia - na youtube.com/HISTORIASZTUKI2011 i jego stronę historiasztuki.com.pl. Zbiór wszystkich jego prelekcji na wiedzaspoleczna.pl.
Małopolanin2019.07.14 10:36
Ta Ola to inteligentna dziewucha, oj inteligentna, wyjątkowo. Skąd ona to ma?
Stach2019.07.19 1:41
Odziedziczyła tę "elokwencję" po swoim byłym szefie, przekazał Jej tę "niezwykłą umiejętność" w kontaktach osobistych i teraz "błyszczy" jak cekin przyszyty na d.pie . Otrzaskała się dziewucha znikąd przy ratuszowych gwiazdach i teraz swoimi debilnymi wystąpieniami kompromituje miasto Gdańsk i jego mieszkańców. Chociaż nieporadnie usiłuje naśladować swojego poprzednika to do Jego "sprytu" jeszcze Jej dużo, oj dużo brakuje Wchodzi w d..... Niemcom bez mydła, pluje jadem na rząd bo tylko tyle potrafi i jak się ludzie w porę nie ockną z letargu i nie "podziękują tej pani za usługi to niebawem może dorównać byłemu szefowi w dziwnym pomnażaniu swojego majątku.
Facio2019.07.12 20:55
Problem samobojstw w Polsce, i nie tylko w Polsce, bo te zjawisko wystepuje prawie wszedzie na zachodzie, jest najprawdopodobniej skutkiem wywolywania chorob dwobiegonowych poprzez fale elektromagnetyczne i radiowe ustawione na specyficzne czestotliwosci.. ta sa fale na ktorych dzialaja np. telefony komorkowe, internet bez przewodowy, czy mikrofalowki, itp.. Dopiero sie zacznie zabawa jak wejdzie 5G pelna para.. Wpuszczono zydo-masonerie do Polski a wiec mamy to co mamy...
oo2019.07.12 18:07
Ten portal niby katolicki to zwykłe szambo!sam jad i nienawiśc.Jak wam nie wstyd!
emil2019.07.12 1:19
Do tej pory mocno podkreślano fakt rosnącego uzależnienia od mediów społecznościowych i narastania cyberprzemocy jako podstawowej przyczyny depresji i fali samobójstw. Wystarczyła jedna głupia wypowiedź histeryczki Dulkiewicz, aby wszystkie obserwacje na temat zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży uznać za nieaktualne.
Sesina2019.07.11 20:39
A dulska z danzin ma zaprawdę kretynski wyraz swojej facjaty
Suweren2019.07.11 22:05
Widywałem gorsze. Ot, żcyie.
Maria Blaszczyk2019.07.11 22:46
To rzeczywiście kończy sprawę. Pani prezydent ma nietaki wyraz twarzy - więc niech dzieciaki w wieku lat 15-stu wypierd...ją za granicę. Albo się wieszają na skakankach. Bardzo logiczne.
Laura2019.07.13 17:00
A ty skąd masz te wieści??????
Suweren2019.07.11 19:34
Hej Waćpany z Pisu, kiedy wreszcie weźmiecie odpowiedzialność za Polskę i przestaniecie jak mantrę powtarzać, że to wina Tuska? Nędzne wyliniałe tchórze!
Sesina2019.07.11 20:36
jaki ty suweren ty idiota
Suweren2019.07.11 21:43
Z płyty sobie te komentarze przed snem dla zapiętania odtwarzacie? Czyta Jarosław Kaczyński?
Sandra2019.07.19 1:17
Ten suweren to psychopata, chyba przy..pas tej durnej dulczy d.py. Taki sam prymityw jak jego idolka Dwa dna w kupie to już nadmiar głupoty i prostactwa.
anonim2019.07.11 18:19
Jak to mozliwe taki prymityw zostala prezydentem ABDERYTKA
z W-wy2019.07.11 16:06
Maryśka wie wszystko... PIS to, PIS tamto I wszystko w liczbie mnogiej. Co za pier.... stare lesbo! But can't answer one stupid question: how is your English, you fat, dykie bitch?
Sebastian Lorenc2019.07.11 16:33
Marysia wie dużo, pisze merytorycznie i na temat. Można się z Nią zgadzać, albo nie, można podjąć merytoryczną dyskusję (Zerr0 jest w tym mistrzem), ale Ty, z braku wiedzy i kontrargumentów wybrałeś wyzywanie Marysi i popisywanie się umiejętnością korzystania z tłumacza google.
z W-wy2019.07.11 17:02
Mila Agnieszko, Maryska pier...li takie pseudo-naukowe znaleziska, ze dyskusja z nia z to jak z przyslowiowa "doopa w nocy". I merytorycznie mozna propagande siac, cytowac bez koniecznego kontekstu. Ona to nie jest jedna, ona jest jedna z olbrzymiej wiekszosci blogowych tzw. hejterow. A nienawisc mozna w pseudo-naukowe banialuki ubrac Musze cie zmartwic sloneczko, jestem bardzo dobry nie tylko z angielskiego.
Sebastian Lorenc2019.07.11 17:20
Wow! Dałeś radę napisać do mnie komentarz bez wulgaryzmu, wyzwiska, Jak zaczniesz tak pisać do Marysi, to staniesz się moim ulubionym frondowym trollem i mącicielem :) . To z czego jesteś jeszcze taki dobry? Albo w czym?
Maryśka jest trollem!2019.07.12 7:11
nie myśli i gowno wie, jej "wiedza" to pseudonaukowe, lekko zredagowane gotowce od fundacji.
Suweren2019.07.11 19:37
Tobie akurat nic po merytorycznej dyskusji. A teraz weźże, prostaku pozbieraj swoją słomę i włóż sobie spowrotem w buty, bo nam tu syf robi.
nikt2019.07.11 15:52
Wszystko to , co miałam zamiar napisać zostało już napisane przez innych komentatorów . A więc napiszę : brak miłości , czego ewidentnym przykładem jest rodzina szefa i idola pani Dulkiewicz , byłego prezydenta Gdańska . W tamtej rodzinie nie wyłoniła się nawet krzta bliskości po stracie męża i ojca . Poza tym nie będzie mi byle przybysz znikąd stawiał diagnoz odnośnie psychicznego stanu moich rodaków . Jeżeli Żydzi są psychicznie osłabieni to ich problem . Słowianie są genetycznie silni .
zatroskany2019.07.11 15:41
Samorządowy czas przedrozbiorowy
Maria Blaszczyk2019.07.11 15:36
Rozmowy???? Jak rozmawiać z kimś, kto zajmuje się manipulacjami. Zobaczmy, co powiedziała pani prezydent Dulkiewicz: "TEJ WIOSNY, niemal każdego dnia, dostawałam wiadomości o tym, że są kolejne próby samobójcze w ostatnich klasach podstawówki czy gimnazjum". I połączyła to z brakiem miejsc w szkołach. A Wy na to odpowiadacie czym? Danymi z POPRZEDNICH LAT. Nie skorygowanymi np. o dane dotyczące całkowietej liczby osób w interesującym nas wieku - a mówimy o rocznikach z roku na rok znacznie mniej licznych. No więc nie wiem, czy pani Dulkiewicz ma rację czy jej nie ma. Naprawdę. Prawdę mówiąc osobiście uważam, że większość młodych ludzi ma jednak rozsądny stosunek do instytucji oświatowych i nie sądzę, by niemożność kontynuowania edukacji sama w sobie miała nagminnie powodować samobójstwa. Ale musimy zebrać dane, porównać miejsca, gdzie zabrakło dużo miejsc do tych, gdzie tak się nie stało - i nam wyjdzie. Na razie - nie wiemy. Prezydent miasta, dysponująca pełnymi danymi wie jednak więcej od nas. Wiem, że wykorzystujecie dane, które nie mają nic do rzeczy. A likwidacja psychiatrii dziecięcej jest faktem. W tym kontekście jaja sobie robicie, zalecając wizyty iu specjalistów. Na wizytę u psychiatry dzieci i młodzieży w Warszawie czeka się coś koło roku. Jak dziewczynę skierowano do szpitala z myślami samobójczymi, to po całym kraju szukano dla niej miejsca, w końcu w Gdańsku trafiła na odddział dla dorosłych, co się skończyło jej zgwałceniem. Faktem jest brak ochrony dzieci przed przemocą. PiS zlikwidowa wsparcie dla organizacji takich jak Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, która im pomagały. Obserwujemy napędzanie nienawiści do osób LGBT czy innych wyznań.
Sesina2019.07.11 20:37
Maryśka i dulkiewicz pieprza bez ładu i składu za to z nienawiścią do PIS!!!
Maria Blaszczyk2019.07.11 22:44
Warszawie, na cały region jest jeden oddział psychiatryczny dla dzieci pracujący na ostro (+ jeden na Sobieskiego - ale tylko dla młodzieży). Czyli o połowę mniej niż jeszcze 3 lata temu. Wizyty do psychiatrów dziecięcych umawia się na za rok. Na cito - już za kilka miesięcy. To również jakieś dwa razy dłużej niż jeszcze 3 lata temu. Co roku jest mniej psychiatrów dziecięcych. I będzie jeszcze mniej, bo sa to głównie kobiety, o średniej wieku 60 - czyli właśnie przejdą na emeryturę, i z ponad 300 psychiatrów dziecięcych w Polsce zrobi nam się zaraz 200. Rocznie są 3 miejsca dla rezydentów w tej dziedzinie. A i tak oni się wycofują w trakcie, bo za te pieniądze mało kto zdecyduje się na tak skrajnie niezdrową robotę, bez żadnego wsparcia. Rzecznik praw dziecka każe odróżniać klapsy od bicia. I z sentymentem wspomina, jak ojciec go tak skatował, ze nie mógł siedzieć - czyli to sa te klapsy. Przemoc wobec dzieci jest jednym z najsilniej korelujących z zaburzeniami psychicznymi u dzieci czynników. Próbę reduckji zjawiska poprzez wsparcie dla młodzieży LGBT pan prezes developer skomentował rzeczywiście dowcipnie "Ręce precz od naszych dzieci". No i interesujące nas zagadnienie, czyli zrujnowanie oświaty, które zaowocowało zaleceniem dla 15-latków, by jechali za granicę.
dr hab.psychiatra2019.07.13 16:59
Przyjmuje we wtorek od 13 do 19 zapraszam
Sandra2019.07.19 1:11
Masz rację, ta Dulkiewicz to dulczy d.pa, przyszło toto nie wiadomo skąd, dostało schedę po Adamowiczu, nie miało i nie ma pojęcia o rządzeniu miastem, była tylko marną, ale za to "posłuszną" sekretareczką, Wiedzy żadnej, umiejętności ZERO, o ptasim rozumku, służalcza wobec Niemiec ale za to agresywna wobec rządu. Pusta, durna baba, która wymyśliła sobie, że dzieci popełniają samobójstwa bo nie dostały się do wymarzonej szkoły, a za to wszystko odpowiedzialność ponosi PiS. Ludzie, zacznijcie myśleć i popatrzcie krytycznie jakiego pustaka wybraliście na swojego prezydenta. Masakra.
toni2019.07.11 15:30
W roku 1948 komuniści zlikwidowali gimnazja, w roku 2019 PIS zlikwidował gimnazja. Historia lubi się powtarzać.
Olin2019.07.11 15:03
to ta laleczka co z ochroniarzami w godzinach pracy chadza po pół litra do monopolowego...... Gratuluję jednokomórkowcom z Danzig
Andrzej Malik2019.07.11 15:36
Pomyliłeś ją z Szydło....
Olin2019.07.11 15:51
jesteś taki tępy czy udajesz wypranego z mózgu pełowca? https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Aleksandra-Dulkiewicz-kupila-wodke-w-asyscie-ochrony.-Prawica-nie-kryje-oburzenia
Cool2019.07.12 6:58
Nie, to tobie znów coś sie pomyliło!
arbiter elegantiarum2019.07.11 14:56
Samobójstwa były, są i będą. Każdy ma prawo rozporządzać swoim własnym życiem.
Maria Blaszczyk2019.07.11 15:37
Oczywiście, że ma. Ale samobójstwa na ogół są efektem problemów zdrowotnych. Każdy ma prawo do pomocy medycznej - przynajmniej w teorii.
nikt2019.07.11 17:18
Samobójstwa to najczęściej efekt działania czynników zewnętrznych i medycyna niewiele tu wskóra . Może tylko zaleczyć objawy . Choroba ( jeśli można to tak nazwać ) pozostaje .
Maria Blaszczyk2019.07.12 1:17
No nie. Zwłaszcza w przypadku nastolatków. Z których psychiką rozwojowo dzieją się rzeczy podobne do stanów chorobowych. Przy jednoczesnym braku kompetencji i zasobów nastolatków, by sobie z problemami radzić. Istnieje sporo zidentyfikowanych czynników patofizjologicznych, które do samobójstwa predestynują. Jeśli zdołamy takiego nastolatka i młodego dorosłego przeprowadzić przez ten czas wspierając go - czasem terapeutycznie, czasem lekami - to na ogół jednak będzie potem zdrowy. (Choć istnieje drugi szczyt samobójstw u osób starszych, ale tu przyczyny są trochę inne). Do tego wiele chorób naprawdę leczymy na tyle skutecznie, że ludzie mogą prowadzić satysfakcjonujące życie.
alcapone2019.07.11 14:52
Takie mam spostrzeżenie ( jako niefachowiec ) że teraz mamy już drugie pokolenie różnych tzw. reform oświatowo wychowawczych, różnych dziwnych niby naukowych pomysłów na wychowanie. Bo to zaczęło się już za schyłkowej komuny. No i też mamy drugie pokolenie "dzieci" Owsiaka, czyli róbta co chceta bawimy się i jest wesoło. Jakby mi się wydaje że bardzo wielu młodych ludzi nie jest wychowanych do odpowiedzialności i ponoszenia ciężarów życia, tylko umpa, umpa, bawimy się i jest wesoło. A co jasne obrywają za to ich dzieci, bo z dzieckiem zawsze jakiś kłopot jest. A jak rodzice bardzo nie lubią kłopotów? A inna sprawa że młodzi są wychowywani niby bezstresowo, czyli są nieodporni na stres. To się jedno na drugie nakłada. Dla mnie jest oczywiste że od przynajmniej 40 lat profesorki od pedagogiki i wychowania przeprowadzają w Polsce jakiś makabryczny eksperyment, z dużą ilością trupów. I oni to muszą wiedzieć, ich trzeba pytać. W mojej okolicy w ostatnich latach popełniło samobójstwo trzech młodych ludzi, makabra. Ja jestem zupełny amator ignorant, jak bym chciał aby te mądrale profesorki powiedziały coś sensownego. Tyle że prawdopodobnie to są kompletni idioci, nagadają głupot.