Narkotyki zabijają częściej niż broń i wypadki drogowe - zdjęcie
10.11.15, 11:07

Narkotyki zabijają częściej niż broń i wypadki drogowe

9

W USA w 2013 r. ponad 46 tys. osób zmarło z powodu przedawkowania narkotyków. Ponad połowa z nich brała heroinę.

Statystyki przedstawiła amerykańska agencja antynarkotykowa DEA. Dokładnie 46 471 osób zmarło w 2013 r. z powodu zażycia zbyt dużej dawki narkotyków. Dla porównania, w wypadkach samochodowych w tym samym czasie zginęło 35 369 osób. 33 636 osób poniosło śmierć w wyniku zdarzeń związanych z użyciem broni. Ponad połowa ofiar narkotyków przedawkowała heroinę. Zdarzają się jednak także przypadki śmiertelnego zażycia środków przepisanych przez lekarzy.

DEA zwraca uwagę, że po narkotyki sięgają coraz młodsi Amerykanie. Na handlu środkami odurzającymi najwięcej zarabiają gangi meksykańskie.

Od kilku lat w Stanach Zjednoczonych trwa kampania na rzecz dopuszczenia legalnej sprzedaży niektórych narkotyków. Zażywanie marihuany dopuszczono już w Kolorado, Waszyngtonie, Oregonie i Alasce, a także stołecznym Dystrykcie Kolumbii. W 19 amerykańskich stanach legalne jest zażywanie marihuany mające pełnić funkcje lecznicze. Przed tygodniem mieszkańcy Ohio opowiedzieli się w referendum przeciwko legalizacji tej używki.

KJ/lastampa.it

Komentarze (9):

anonim2015.11.10 11:58
Można umrzeć od przedawkowania heroiny, można od alkoholu. Nie można od marihuany. Alkohol jest legalny, marihuana nie. Ot, logika.
anonim2015.11.10 14:31
Zalegalizujcie narkotyki, niech pęczek konopi indyjskich kosztuje tyle, co pęczek koperku, a zniknie wokół tego zielska otoczka zakazanego owocu i w krótkim czasie jego popularność wśród młodszych i starszych spadnie. Państwowy zakaz produkcji i używania narkotyków wynika w moim odczuciu po pierwsze: z tego, że ci u żłoba muszą z czymś walczyć co by udowodnić swoją pożyteczność w polityce i uzasadnić pobieranie państwowych pieniędzy; po drugie: dzięki temu szereg polityków może żyć w korzystnej symbiozie z producentami, napędzając im ceny, a dzięki temu pobierając słuszne "dowody wdzięczności".
anonim2015.11.10 15:32
@Mniemanologia - gdyby działka heroiny kosztowała złotówkę, też bym jej nie wstrzyknął. Nie tylko porównanie różnych typów jest drugorzędne; drugorzędne są jakiekolwiek liczby mające odstraszyć, a w rzeczywistości napędzają koniunkturę narkotykowemu biznesowi.Wprowadźmy zakaz sprzedaży Butaprenu i rozkręćmy kampanię antybutaprenową, bo ma właściwości odurzające, a tubka niech na czarnym rynku kosztuje ze 100 złotych, a okaże się, że wśród młodych wzrasta problem "butaprenomanii". Rzecz prosta natychmiast rząd stworzy komórkę z problemem przez siebie stworzonym walczącą, rzesza swoich dostanie dostęp do państwowego paśnika i tak to się w socjalizmie kręci.
anonim2015.11.10 17:47
@Mniemanologia - tak, zapoznałem się z Twoim wpisem, choć nie uważam, że Fronda manipuluje i przeinacza, tylko bezkrytycznie powtarza utarte schematy myślenia (jestem przekonany, że mając dobre intencje), że narkotyki są złe i państwo musi z nimi walczyć.
anonim2015.11.10 17:51
Jeżeli Palikot lansował siebie jako lider partii obiecującej zalegalizować miękkie narkotyki, to tylko dla ściągnięcia do siebie młodego, naiwnego elektoratu. I to było złe, bo to on swoim postępowaniem lansował trawkę, która rzecz jasna herbatką na przeziębienie nie jest i jest z pewnością w jakimś stopniu szkodliwa.
anonim2015.11.11 10:31
@Mniemanologia - kiedyś może i bym się starał bronić Frondy, a teraz już nie. Co nie znaczy, iż członkowie redakcji nie mogą być zindoktrynowani, i choć ludźmi o najlepszych intencjach, to są to tylko ludzie. Każdy może się mylić. Ja uważam, że wszystkie narkotyki (z najcięższymi opiatami, heroiną włącznie) powinno się zalegalizować. Z przyczyn, które wczoraj przedstawiłem.
anonim2015.11.11 10:35
Ahha, od prawie roku gdzieś w szufladzie leży nowiutka tubka Butaprenu i jakoś jej regularnie nie wącham:-)
anonim2015.11.11 10:40
Gdyby jeszcze Butaprenem odurzał się jakiś Cobain, i media reklamowały go jako "wielkiego artystę", to Butapren stałby się takim samym państwowym "problemem" jak trawka.
anonim2015.11.13 10:24
BTW Bro” nie zabija. Zabija ten co pociąga za spust. Najczęściej dlatego, że ofiary broni nie mają. Wszystkie strzelaniny, które w ostatnich latach były nagłaśniane przez media, a w których zginęło co najmniej kilka osób, miały miejsce w strefach tzw. gun-free, gdzie nawet ochrona obiektu najczęściej nie jest uzbrojona.