12.09.16, 14:20Fot. Wikipedia

Morawiecki: Smoleńsk, ostatni akord II wojny światowej

W rozmowie z Kornelem Morawieckiem, marszałkiem seniorem Sejmu VIII kadencji, przeprowadzonej przez portal Wirtualna Polska, pojawił się temat katastrofy smoleńskiej. Morawiecki określił ją mianem ostatniego aktu II Wojny Światowej.

Wp.pl: Duże kontrowersje wywołała końcowa scena, gdzie duchy ofiar katastrofy witają się z duchami zabitych w Katyniu. Pana zdaniem taki symbolizm jest uzasadniony?

- Patrzę na Smoleńsk, jak na ostatni akord II Wojny Światowej. Tam przecież zginęli najwyżsi rangą reprezentanci polskiego narodu, którzy lecieli by oddać cześć elitom pomordowanym w Katyniu. W Smoleńsku zginął cały przekrój polskiego życia politycznego - od lewicy do prawicy.

 

Przyznaje on jednak, że nie uwierzył do tej pory w teorię o zamachu. W dalszej części rozmowy czytamy także o nazbyt emocjonalnych słowach Pawła Kukiza na temat obchodów rocznicowych Sierpnia 80'. Pojawia się także wątek syna Kornela Morawieckiego, Mateusza, obecnego wicepremiera i członka PiS oraz jego stosunków z Jarosławem Kaczyńskim:

 

Patrząc na to, jakie Mateusz ma wsparcie w Jarosławie Kaczyńskim, może być pan chyba spokojny o jego przyszłość. Zastanawiał się pan z czego ono wynika?

- O to najlepiej byłoby spytać Jarosława Kaczyńskiego. Ich dobre relacje zaczęły kształtować się już jakiś czas temu. Przypominam sobie, że był taki moment, gdy Jacek Rostowski odchodził z Ministerstwa Finansów i premier Donald Tusk zaproponował Mateuszowi, by go zastąpił. Mój syn bardzo poważnie to rozważał, gdyż chciał służyć Polsce. Wówczas miał też spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim, rozmawiał z nim na ten temat i być może to wtedy zawiązały się jakieś więzy, które trwają do teraz. Patrząc na tę relację od strony politycznej, przypomina to nawet ojcowski stosunek do syna.

Jako ojciec nie ma pan za złe, że to właśnie Jarosław Kaczyński jest dla syna mentorem, a nie pan?

- Nie, ja się mogę z tego powodu tylko cieszyć. Widać tu dojrzałość Jarka. Zresztą Mateusz też go bardzo ceni. Uważa, że ma duże wyczucie polityczne i może się od niego uczyć. To pokazuje, że też traktuje go trochę jak ojca.

 

Kornel Morawiecki wypowiada się także na temat afery reprywatyzacyjnej. Jest zdania, że Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna poddać się do dymisji, a problemy takie, jak w Warszawie, występują także w innych miastach:

 

Pokłosiem afery reprywatyzacyjnej są dymisje na coraz wyższych stanowiskach, jednak Hanna Gronkiewicz-Waltz nadal piastuje urząd prezydenta. Pana zdaniem powinna podać się do dymisji?

- Oczywiście, ale warto pamiętać, że w przypadku reprywatyzacji nie mówimy tylko o Warszawie. Podejrzane rzeczy dzieją się również w Łodzi, Krakowie i innych polskich miastach. Tak jak mówiłem, ta dzika reprywatyzacja jest dla mnie zgodna z duchem kapitalizmu, który zapanował po okrągłym stole. Zabrakło w tym wszystkim przede wszystkim solidaryzmu, on został zabity. Zwracając majątki, opierano się tylko i wyłącznie na literze prawa, swoją drogą oszukańczego.

 

Cały wywiad jest dostępny tutaj.

dam/wp.pl/Fronda.pl