Niedawno Fronda pisała o komentarzu sekretarza Episkopatu Włoch, bp Nunzio Galantino, w którym skrytykował działania pro-liferów. Uznał, że Kościół zbyt mocno skupił się na kwestii aborcji. Powiedział też, że „nie identyfikuje się” z tymi, którzy odmawiają różaniec przed klinikami aborcyjnymi (czytaj więcej TUTAJ).
Inni duchowni zdecydowanie nie zgodzili się z takim stanowiskiem i udzielili bp Galantino swojej odpowiedzi.
„Gdy ktoś mówi, że Kościół skoncentrował się za bardzo na aborcji i eutanazji, uznaję to za komplement” – powiedział o. Frank Pavone, który działa w organizacji „Księża dla życia” (Priests for Life). „Uważam to za pochwałę dokonań takich organizacji jak „Księża dla życia”, która wzywała i będzie wzywać duchowieństwo i cały Kościół, do głośniejszego jeszcze bicia na alarm wobec tych bestialstw. Nie przestaniemy o tym mówić, dopóki nie przestanie się zabijać” – dodał o. Pavone.
Ponadto wielu włoskich obrońców życia zażądało sprostowania komentarzy od bp Galantiny. Wskazano, że jego słowa wprost sprzeciwiają się encyklice „Evangelium Vitae” Jana Pawła II, która domaga się od katolików protestowania przeciwko prawu godzącemu w świętość ludzkiego życia.
Jak na razie żadne sprostowanie nie zostało jeszcze wydane. A to wielka szkoda, bo podobne komentarze są niezwykle szkodliwe nie tylko dla Kościoła katolickiego. Zdają się relatywizować zbrodnie aborcji i eutanazji, a przedstawiane jako głos Kościoła, mogą skłonić niektórych legislatorów do zmiany prawa. To ogromne niebezpieczeństwo dla życia, któremu trzeba przeciwstawiać się z całą mocą.
Pac/lsn
