Microsoft znalazł patent na nieśmiertelność? To nie sci-fi - zdjęcie
21.01.21, 11:11Fot. via: Pixabay - geralt

Microsoft znalazł patent na nieśmiertelność? To nie sci-fi

15

To nie science fiction. Microsoft chce „wskrzeszać” zmarłych. Korporacja złożyła wniosek patentowy, w którym prezentuje proces przesyłania danych o osobie (w tym zmarłej) w chatbota.

Według zapewnień korporacji, jest ona w stanie użyć zdjęć i nagrań głosowych do stworzenia modelu 2D lub 3D osoby, wyposażając go nawet w odwzorowany głos. W ten sposób ma powstać coś na wzór tworu sztucznej inteligencji, powstałej na bazie życia zmarłej osoby.

Ów paten został już przyznany. Microsoft może wykorzystać obrazy, dane głosowe, posty w mediach społecznościowych, wiadomości, maile i listy pisane odręcznie do „tworzenia lub modyfikacji indeksu odpowiadającemu osobowości konkretnej osoby”. Kiedy taka „osobowość” zostanie stworzona, kolejnym etapem będzie odtworzenie wizerunku zmarłej osoby i wykorzystanie jej zarejestrowanego głosu.

kak/forsal.pl

Komentarze (15):

łoł2021.01.25 16:09
Zanim ci imbecyle wyprodukują z pomocą swojego guru-szatana te różne kretynizmy - Bóg tylko skinie na wykonawców swojej woli w niebie i na ziemi i cały ten cyrk ogień piekielny w momencie pochłonie. Nawet mokra plama po tym łajnie masońsko-żydowsko-iluminackim na ziemi nie pozostanie. Robactwo igra z Bogiem na swoją wieczną zgubę.
Jan Radziszewski2021.01.23 0:58
wtedy żyjący ostatniej godziny [świata] oraz umarli w ostatniej godzinie, godni Nieba, ale potrzebujący jeszcze oczyszczenia, pójdą do oczyszczającego ognia. Zwiększę żar tego ognia, aby oczyszczenie stało się szybsze i aby błogosławieni niedługo czekali na uwielbienie swoich świętych ciał i na radość oglądania swego Boga, swego Jezusa, w Jego doskonałości i tryumfie. „Wszystkie ciała były nagie, lecz nie było żadnej zmysłowości, jak gdyby zło też umarło: w nich i we mnie. Poza tym ciała potępionych otaczała ciem¬ność, a dla błogosławionych światło stanowiło szatę. To, co w nas jest zwierzęce, znikało wskutek emanacji wewnętrznego ducha, tego pana ciała - bardzo radosnego lub bardzo zrozpaczonego.” Należy tu zadać „Ateistom Przyrody” wierzących „ fałszywemu prorokowi” „widzącemu” Darwinowi pytanie? + Wśród który będą, czy będą odziani w światło, czy w ciemność? Ilu z nich będzie wśród tych pięknych i radosnych? Czy ja będę wśród tych pięknych i szczęśliwych , czy brzydkich i nieszczęśliwych? Wyjaśnienie I-go obrazu: „ + „ Oto dlaczego ujrzałaś ziemię pozbawioną traw i drzew, zwierząt, ludzi, życia oraz oceany bez widocznych na nich ża¬gli, tak wielką przestrzeń wód śpiących w bezruchu. Ruch nie będzie im już potrzebny, aby dać życie rybom w wodach, jak już nie będzie potrzebne ziemi ciepło, aby dać życie zbożom i innym bytom. Dlatego właśnie ujrzałaś sklepienie niebieskie pozbawione swoich lamp, bez ognia i bez świateł. Światło i ciepło nie będą potrzebne ziemi, która się stanie jakby ogrom¬ną martwą istotą, noszącą w sobie zwłoki wszystkich żyją¬cych, od Adama do jego ostatniego syna. Śmierć, moja ostatnia służąca na Ziemi, wykona swe ostatnie zlecenie, a potem i ona zostanie usunięta. (1 Kor.15,26) Nie będzie już śmierci. Tylko Życie wieczne. W szczęśliwości lub w grozie. Życie w Bogu albo życie w szatanie - dla waszego „ja”, ponownie złożonego z duszy i z ciała. To wystarczy na teraz. Odpoczywaj i myśl o Mnie.”
Jan Radziszewski2021.01.23 0:56
„Kiedy czas się skończy i życie będzie już tylko Życiem w niebiosach, cały wszechświat powróci - tak jak pomyślałaś - do tego, czym był na początku, nim się całkiem rozpłynie. To się stanie po moim Sądzie. Wielu myśli, że od chwili końca do Sądu ostatecznego minie tylko chwila. O córko, Bóg będzie dobry do końca: dobry i sprawiedliwy. Nie wszyscy żyjący w ostatniej godzinie będą święci, ale też nie wszyscy będą godni potępienia. Pośród tych pierwszych będą tacy, którzy - choć przeznaczeni do Nieba - będą jeszcze coś mieć do odpokutowania. Byłbym niesprawiedliwy, gdybym im anulował pokutę, jaką zadałem tym wszystkim, którzy ich poprzedzili i którzy w chwili śmierci znajdowali się w takim samym stanie. + Kiedy czas się skończy i życie będzie już tylko Życiem w niebiosach, cały wszechświat powróci - tak jak pomyślałaś - do tego, czym był na początku, nim się całkiem rozpłynie. To się stanie po moim Sądzie. Wielu myśli, że od chwili końca do Sądu ostatecznego minie tylko chwila. O córko, Bóg będzie dobry do końca: dobry i sprawiedliwy. Nie wszyscy żyjący w ostatniej godzinie będą święci, ale też nie wszyscy będą godni potępienia. Pośród tych pierwszych będą tacy, którzy - choć przeznaczeni do Nieba - będą jeszcze coś mieć do odpokutowania. Byłbym niesprawiedliwy, gdybym im anulował pokutę, jaką zadałem tym wszystkim, którzy ich poprzedzili i którzy w chwili śmierci znajdowali się w takim samym stanie. Dlatego właśnie, gdy sprawiedliwość i koniec przyjdą na inne planety, kiedy zgasną gwiazdy jak zdmuchnięte świece i kiedy stopniowo będzie się nasilać chłód i ciemność, w moich godzinach, które są waszymi wiekami - a godzina ciemności już się rozpoczęła, zarówno na sklepieniu niebieskim jak i w sercach - wtedy żyjący ostatniej godziny [świata] oraz umarli w ostatniej godzinie, godni Nieba, ale potrzebujący jeszcze oczyszczenia, pójdą do oczyszczającego ognia. Zwiększę żar tego ognia, aby oczyszczenie stało się szybsze i aby błogosławieni niedługo czekali na uwielbienie swoich świętych ciał i na radość oglądania swego Boga, swego Jezusa, w Jego doskonałości i tryumfie. + Dlatego właśnie, gdy sprawiedliwość i koniec przyjdą na inne planety, kiedy zgasną gwiazdy jak zdmuchnięte świece i kiedy stopniowo będzie się nasilać chłód i ciemność, w moich godzinach, które są waszymi wiekami - a godzina ciemności już się rozpoczęła, zarówno na sklepieniu niebieskim jak i w sercach -
Jan Radziszewski2021.01.23 0:55
. W oczach - czy raczej oczo¬dołach - pojawiają się tęczówki, kości policzkowe okrywają się policzkami, na dolne odkryte szczęki naciągają się dziąsła, formują się wargi i włosy pojawiają się znowu na czaszkach. Ramiona zaokrąglają się, palce stają się zwinne, i całe ciało powraca do życia, stając się jak nasze: identyczne, lecz różne w wyglądzie. Ciała są prześliczne, doskonałe pod względem kształtu i barwy. + Podobne do dzieł sztuki. + Inne są okropne, nie z powo¬du rzeczywistych braków lub zniekształceń, ale z powodu wy¬glądu ogólnego, bardziej podobnego do dzikiego zwierzęcia niż do człowieka. Oczy posępne, twarz skurczona, wygląd zwierzęcy. Najbardziej jednak uderza mnie mrok wychodzący z tych ciał, powiększający siność otaczającej ich przestrzeni. Natomiast ci najpiękniejsi mają oczy śmiejące się, twarze po¬godne, wygląd łagodny. Wychodzi z nich jasność, formując aureolę wokół ich postaci, od głowy do stóp, i promieniuje dokoła nich. Gdyby wszyscy byli jak ci pierwsi, to ciemność sta¬łaby się tak powszechna, że zakryłaby wszystko. Jednak dzięki drugim jasność nie tylko trwa, ale się powiększa, tak że mogę wszystko obserwować. Ci brzydcy - co do których przeklętego losu nie mam wątp¬liwości, gdyż niosą przekleństwo wypisane na czołach -- milczą, rzucając spojrzenia wystraszone i posępne, w dół i w górę, wokół siebie. Gromadzą się z boku, na poufny rozkaz, którego nie rozumiem, ale który musiał być wydany przez kogoś i zo¬stał dostrzeżony przez wskrzeszonych. Ci piękni też się gromadzą, uśmiechając się do siebie wzajemnie, patrząc z litością pomieszaną z przerażeniem na brzydkich. I śpiewają, prześliczni, śpiewają w chórze, powoli i spokojnie, błogosławiąc Boga. Nie widzę nic innego. Rozumiem, że ujrzałam końcowe zmartwychwstanie”
Jan Radziszewski2021.01.23 0:53
Rzeczywiście, lewym ramieniem wykonuje ruch, którym pokazuje mi spustoszoną przestrzeń, na której znajduje się tylko ona, jako królowa, i ja - jedyna żywa istota. Na jej niemy rozkaz, wydany szkieletowymi palcami lewej ręki, kiedy rytmicznie obraca głową w prawo i na lewo, ziemia pęka w tysiącach tysięcy miejsc. Na spodzie tych ciemnych szczelin jaśnieje coś białego porozrzucanego, ale nie wiem, co to jest. Podczas gdy usiłuję dociec, o co chodzi, Śmierć nadal orze swoim spojrzeniem i swoim rozkazem - jak lemieszem - bryły ziemi i te otwierają się co chwila, aż po kres widnokręgu. Równocześnie pruje fale mórz, na których nie widać żagli, i wody otwierają swe płynne otchłanie. Potem z bruzd gleby i z bruzd morskich powstają te białe elementy, które widziałam rozproszone, i łączą się. To miliony, miliony milionów szkieletów. Wychodzą na powierzchnię oceanów i stają na ziemi. Szkielety o różnych wysokościach: od maleńkich dzieci, których dłonie podobne są do małych zakurzonych pajączków, do ludzi dorosłych - aż po olbrzymów, których wielkość każe myśleć o jakichś istotach przedpotopowych. Są zdziwieni i drżący, podobni do tych, którzy budzą się nagle z głębokiego snu i nie mają orientacji, gdzie się znajdują. Widok wszystkich tych szkieletowych istot, bielejących w apokaliptycznym "braku światła", jest straszny. + Potem z bruzd gleby i z bruzd morskich powstają te białe elementy, które widziałam rozproszone, i łączą się. + To milio¬ny, miliony milionów szkieletów. Wychodzą na powierzchnię oceanów i stają na ziemi. + Szkielety o różnych wysokościach: od maleńkich dzieci, których dłonie podobne są do małych za¬kurzonych pajączków, do ludzi dorosłych - aż po olbrzymów, których wielkość każe myśleć o jakichś istotach przedpotopo¬wych. + Są zdziwieni i drżący, podobni do tych, którzy budzą się nagle z głębokiego snu i nie mają orientacji, gdzie się znajdują. Widok wszystkich tych szkieletowych istot, bielejących w apokaliptycznym „braku światła", jest straszny. Potem wokół szkieletów skupia się powoli jakby mglistość, podobna do mgły wychodzącej z otwartej ziemi i z otwartych mórz, nabiera kształtu, nieprzejrzysta, staje się ciałem: ciałem podobnym do naszego, żyjącego
Jan Radziszewski2021.01.23 0:52
Tak Chrystus przedstawia Słudze Bożej Marii koniec świata, czy ta wizja zgadza się z mędrkowaniem wrogów Zbawiciela. „Oto, co widzę dzisiaj wieczorem: Niezmierne rozszerzenie ziemi, jak prawdziwe morze, tak jest nieskończona. Mówię „ziemia", bo widzę ziemię: pola i drogi. Nie ma jednak drzew ani łodygi, ani źdźbła. Pył, pył, tylko pył. Widzę to w świetle, które jakby nie było światłem. To światło ledwie zarysowane, sine, z poświatą zielono-fioletową, jak to, które się pojawia w czasie silnej burzy albo przy całko¬witym zaćmieniu. Światło, które budzi lęk, bo zgasły gwiazdy. Tak. Niebo jest pozbawione gwiazd. Nie ma gwiazd, nie ma księżyca, nie ma słońca. Niebo jest puste, jak pusta jest ziemia. Ono -- odarte z kwiatów światła, ona -- z życia roślinnego i zwierzęcego. To dwa strzępy po tym, co było. Obserwuję dowoli tę smutną wizję śmierci wszechświata i wyobrażam sobie, że tak to wyglądało w pierwszej chwili, (Rodz. 1,1-2) kiedy było już niebo i ziemia, ale kiedy na niebie nie było jesz¬cze gwiazd, a ziemia była pozbawiona życia: kula będąca już ciałem stałym, ale jeszcze niezamieszkałym, które wirowało w przestworzach w oczekiwaniu na to, że palec Stwórcy podaruje jej rośliny i zwierzęta.”. Skąd wiem, że jest to wizja śmierci wszechświata? Dzięki jednemu z tych "drugich głosów", które dochodzą do mnie, choć nie wiem od kogo. Spełniają one we mnie rolę chóru antycznej tragedii: wskazują na pewne aspekty, których główni bohaterowie nie objaśniają + O tym powiem potem. Kiedy oglądam to spustoszenie, którego konieczności nie pojmuję, widzę Śmierć, która wyszła, nie wiem skąd. To szkielet, który się śmieje swoimi odkrytymi zębami i pustymi oczodołami. To królowa tego umarłego świata, owinięta swym całunem jak płaszczem. Nie ma kosy. Wszystko już zżęła. + Obraca puste spojrzenie na swoje żniwo i śmieje się szyderczo. + Ma ramiona skrzyżowane na piersi. Potem rozwiera te szkieletowe ramiona, otwiera ręce mając jedynie nagie kości, a ponieważ jej postać jest olbrzymia i wszechobecna - albo lepiej rzec: wszystkiemu bliska -dotyka mojego czoła palcem: palcem wskazującym prawej ręki. + Czuję chłód wystającej kości. Zdaje się, że mi przedziurawią czoło i wchodzi w moją głowę, jakby igła z lodu. Wiem jednak, że nie ma to innego znaczenia jak tylko to, żeby skupić moją uwagę na tym, co się dzieje.
matis892021.01.21 18:30
Właśnie do tego prowadzi szatanistyczna cyfryzacja Morawieckiego dla Antychrysta. Przypominam że szatanistyczny PIS ściąga do Polski Microsoft i Google. Oraz że szatanistyczny PIS oficjalnie wspiera masoński i apokaliptyczny projekt państwa bezgotówkowego Antychrysta do Znamienia Bestii Chipowania.
comic2021.01.21 19:39
będą głoswać jak im micro... przykaże.
Marcin2021.01.21 17:52
Skomentuję to cytatem św. Franciszka z Asyżu. "Pochwalony bądź, Panie mój, przez naszą siostrę śmierć cielesną, której żaden człowiek żywy uniknąć nie może. ..."
Do głupich frajerów2021.01.21 13:08
To jest takie coś jak samolot prawdziwy i jego model z papieru. A wy jesteście frajerzy co się podniecają byle czym jak ciemni Indianie szklanymi paciorkami.
Anonim2021.01.21 12:58
Będziecie jako bogowie... od Adama i Ewy ten sam obłęd
szok^22021.01.21 12:05
Oni to nazwali wskrzeszanie zmarłych a ja nazwę naigrywaniem się z nich. Dla pieniędzy.
west2021.01.21 11:22
Dysponując taką technologią oraz łącząc ją z ideologią wkrótce możemy się dowiedzieć z samego Hitlera, że był największym przyjacielem żydów a Stalin autentycznym wybawcą i dobrodziejem dla Rosji, Europy i świata. Jak to określają twórcy niektórych programów - jedynym ich ograniczeniem jest fantazja użytkownika. Powiem szczerze. Współczuję kolejnym pokoleniom , że będą żyć takim relatywistycznym matrixie.
i o to właśnie chodzi..2021.01.21 11:38
produkcja nowego świata opartego na kłamstwie i iluzji właśnie ruszyła. Dobry Boże miej nas w swojej opiece.
człowiek2021.01.21 13:34
Wielka technologia, komputer wskrzesi mózg szkieletu (albo i prochu, sam nie wiem) i przejmie kontrole nad światem. prawodpodobne