Michnik znowu odleciał i nazwał dekomunizację "bolszewizmem" - zdjęcie
14.09.14, 15:01Adam Michnik (fot. Heinrich Boll Stiftung/Wikimedia Commons)

Michnik znowu odleciał i nazwał dekomunizację "bolszewizmem"

11

Michnik to zaciekły anty-dekomunista. Jeden z nielicznych jej zaciekłych obrońców. Tym razem, po względnym spokoju w tej materii, Adam Michnik na łamach swojej "Gazety Wyborczej" pisze, że "zbiorowa dekomunizacja, jeżeli jest dekomunizacją nie instytucji, tylko ludzi, jest po prostu naśladowaniem wzoru bolszewickiego. To się nazywało w Rosji "liszeńcy", zbędni ludzie: kapitaliści, kułacy. Pozbawiano ich praw".

Powodem do przypomnienia sobie o dekomunizacji byl Tadeusz Mazowiecki i wspomnienia pierwszego "nie-komunistycznego" rządu w Polsce. Adaś Michnik tak mówi: "W publicystyce prawicowej cały czas się mówi, że nie oczyszczono mediów. (...) Tak robił Targalski, gdy wyrzucał z radia ''złogi gierkowskie''. Co to w ogóle jest? . Po czym panie z GW Agata Nowakowska i Dominika Wielowieyska pytają Michnika: To za ileś lat postawimy łuk rządowi Mazowieckiego?, na co odpowiada tak: "Oczywiście, że tak. Łuk triumfalny Tadeuszowi się należy jak psu micha".

Odnośnie dekomunizacji. Adam Michnik na pytanie czy "esbecy niszczyli akta swoich podopiecznych", stwierdza: "Nie tylko agentów. Jak ktoś był w opozycji i miał kochankę, to gdzie mogli, sfotografowali cię, i to wszystko było w tych archiwach. Ja nigdy swoich papierów nie widziałem, ale Krzysztof Kozłowski [szef MSW w okresie 1990-91] mi powiedział: "Nie przejmuj się, głównie są tam dziewczyny, a i tak nie wszystkie, za to te, które są - same ładne". I co oczywiście oczywiste u Michnika, uważa on , że niszczenie akt przez ubeków to akt dobrej woli: "Rozmawiałem o tym z Kiszczakiem, który czuł się jednym ze współarchitektów porozumienia okrągłostołowego i nie chciał, by sprawa archiwów zaciążyła na rządzie Mazowieckiego. On uważał, że gdy ktoś zostaje np. wiceministrem spraw zagranicznych, a jednocześnie go rozpracowywali i są jakieś jego fotografie z dziewczyną, to lepiej te kwity spalić. Pewnie niektórzy te kwity wyjmowali i sobie chowali, nie wiem, jak to tam było".

W wywiadzie Adam Michnik oczywiście pozwala sobie zaatakować Jarosława Kaczyńskiego, bo dlaczego by nie! Odnosi się do wypowiedzi Kaczyńskiego, który powiedział, że należało aresztować szefów bezpieki i partii: "To był szczyt gówniarstwa, skrajna nieodpowiedzialność. Jak Wałęsa doszedł do władzy, nic z tego nie zrealizował. Kaczyńscy mieli hasło przyspieszenia, które oznaczało awanturnictwo. I takiego przyspieszenia nie chciałem".

Widać, Michnik musiał kolejny raz przypomnieć opinii publicznej swój odczyt moralny na temat dekomunizacji. Ludzie o brudnych sumieniach, zawsze muszą publicznie zagłuszać Prawdę!

mod/Gazeta Wyborcza



Komentarze (11):

anonim2014.09.14 15:06
"Łuk triumfalny Tadeuszowi się należy jak psu micha". Porównanie łuku triumfalnego do michy dla psa? Średnie wyczucie językowe ma ten intelektualista Michnik.
anonim2014.09.14 15:14
Faszysta Michnik oczywiscie sam nic nie wyciagnal w czasie,gdy buszowal w archiwach. Rosjanie ani niemcy oczywiscie tez nie wykorzystali zmikrofilmowanych akt, ktore do nich traifly,a ktore w oryginale Kiszczak tak wspanialomyslnie palil. Oczywiscie palono tylko kompromaty obyczajowe, z litosci,a nie kryminalne,dotyczace kolesiow. Michnik kapusciany lbie, Ty i grono Twoich sekciarzy faszystowskich jestescie ostatnimi osobami, ktore jeszcze wierza w te bajery. Skoncz wasc wstydu oszczedz,bo historia i tak Cie zmasakruje w podrecznikach.
anonim2014.09.14 16:16
Ale teraz problemem raczej jest rekomunizacja , a nie jakaś przesadna dekomunizacja . Poza tym rzeczywiście takie procesy jak denazyfikacja , dekomunizacja ,nie są łatwe i wymagają czasu .
anonim2014.09.14 16:30
Natomiast odpowiednie żonglowanie porównaniami może umożliwić nawet zestawienie stalinowskich procesów pokazowych i Norymbergi ,tylko na ile to się "trzyma kupy" .
anonim2014.09.14 16:44
Trochę dalej jest przekonanie ,że prawda nie istnieje ,są tylko dowolne wersje ,narracje , niespójne ,sprzeczne . Próby ustalania faktów to nic nie warta pogoń za wiatrem . Wymiar sprawiedliwości ,czy działalność cyrkowa to właściwie niewiele od siebie odbiegają. ... etc .
anonim2014.09.14 16:47
Herbert wyraźnie opisał tę kreaturę. Poza tym widać, że zaczął się bać i słusznie bo drugiej grubej kreski nie będzie...
anonim2014.09.14 17:27
Bolszewik syn i wnuk bolszewików wyzywa od bolszewików ... coś niedobrze z intelektem .. nasz bolszewizm praktyczny jednak najwyraźniej zły ....
anonim2014.09.14 18:45
Natomiast takie uproszczenie świata jako wojna "ojczyźniana" komunizm - (nazizm,faszyzm) jest tak daleko idące ,że zafałszowuje rzeczywistość . Według niego ktoś jest albo postkomunistą , komunistą , przyszłym komunistą ,bądź z drugiej strony postfaszystą ,faszystą , neofaszystą , potencjalnym faszystą w zależności , jaki się odnosi do tworzenia wspólnot kulturowych , językowych ,narodowych itp .
anonim2014.09.14 19:00
Jeśli patriotyzm równa się faszyzm , alternatywą jest opętańczy internacjonalizm niszczący wszystko co jakkolwiek wiąże się z pojęciem narodu ,czyli właściwie większość wytworów intelektu człowieka .
anonim2014.09.14 20:35
Michnik jest albo głupi, albo naiwny, no albo jest zdrajcą. Jak można w taki spoasób sie wypowiedzieć? ""Rozmawiałem o tym z Kiszczakiem, który czuł się jednym ze współarchitektów porozumienia okrągłostołowego i nie chciał, by sprawa archiwów zaciążyła na rządzie Mazowieckiego. On uważał, że gdy ktoś zostaje np. wiceministrem spraw zagranicznych, a jednocześnie go rozpracowywali i są jakieś jego fotografie z dziewczyną, to lepiej te kwity spalić. Pewnie niektórzy te kwity wyjmowali i sobie chowali, nie wiem, jak to tam było". Czy nie zdawal sobie sprawy, że kopie akt były od dawna w Moskwie? A potem jeszcze w Berlinie, Waszyngtonie i Bóg wie gdzie!
anonim2014.09.15 9:31
@wojak Zdawał, zdawał... Sam buszował dwa tygodnie i powyciągał co chciał. Dzięki temu wie z kim trzymać a kogo atakować.