Marsz, kongres i nagroda dla Ateisty Roku. Dni Ateizmu po raz pierwszy w Polsce - zdjęcie
27.02.14, 08:45Dni Ateizmu w Warszawie (fot. Lyszczynski.com/Dni Ateizmu/Facebook)

Marsz, kongres i nagroda dla Ateisty Roku. Dni Ateizmu po raz pierwszy w Polsce

46

Na stronie internetowej poświęconej Dniom Ateizmu możemy przeczytać, że według badań, około 10 proc. Polek i Polaków nie wierzy w Boga. Ludzie ci są ponadto przekonani, że żaden bóg nie istnieje. Co ciekawe, z informacji na portalu dla ateistów możemy się dowiedzieć, że te 10 procent czuje się w Polsce prześladowanych. „Równocześnie wobec polskich ateistów i agnostyków prowadzona jest przez środowiska katolicko-konserwatywno-narodowe systematyczna kampania dyskredytująca, domaganie się w Polsce poszanowania konstytucyjnej zasady neutralności światopoglądowej państwa jest wyszydzane, sama zaś zasada - nagminnie łamana” - czytamy na portalu Lyszczynski.com.

Dlatego warszawscy ateiści zapraszają na Dni Ateizmu, które odbędą się już pod koniec marca. W planie jest Marsz Ateistów oraz rekonstrukcja stracenia Kazimierza Łyszczyńskiego, ateistyczny kongres z udziałem m.in. prof. Jana Hartmana oraz Krystiana Legierskiego (w panelu Religia a demokracja: Wolność słowa i sumienia w Polsce) oraz bankiet, podczas którego zostanie wręczona nagroda Ateisty Roku.

Patronem polskich ateistów jest wspomniany Kazimierz Łyszczyński, skazany w 1689 roku za prace nad dziełem De non existentia Dei („O nieistnieniu bogów”). Był to pierwszy polski traktat filozoficzny pokazujący rzeczywistość z perspektywy ateizmu. W ubiegłym roku ateiści w Warszawie zorganizowali „tylko” happeing, rekonstruujący ścięcie Łyszczyńskiego. W tym roku idą znacznie dalej, organizując dwudniowy ateistyczny festiwal.

„Nie jest naszym celem jakakolwiek indoktrynacja ludzi wierzących, a jedynie pokazanie, że świat się zmienia, cywilizuje… Że kiedyś za ateizm karano śmiercią! Kiedyś – to złe sformułowanie – bo są kraje, w których nadal tak się dzieje!” - grzmi w rozmowie z Natemat.pl Joanna Kownacka-Kacperska, członkini Stowarzyszenia "Koalicja Ateistyczna"

„Chcielibyśmy również zwrócić uwagę na fakt, że ateiści nie są ludźmi ze skarłowaciałym poczuciem moralności. Ostatnia odsłona akcji bilboardowej Fundacji „Wolność od religii” chyba najpełniej odzwierciedla ateistyczną moralność: „nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę”. Nie potrzebuję strachu przed wiecznym potępieniem by nie robić złych rzeczy. Mam sumienie – nie mylić z duszą – które mnie powstrzymuje” - dodaje Kownacka-Kacperska.

Członkini Stowarzyszenia „Koalicja Ateistyczna” nieco mija się z prawdą, twierdząc, że wciąż ateizm karany jest śmiercią. Wiek inkwizycji już dawno i bezpowrotnie przeminął, dziś ateiści mogą się cieszyć pełnią praw i wolności, o czym świadczą choćby zbliżające się Dni Ateizmu. Jeśli już mowa o karaniu śmiercią za wiarę, to w patowej sytuacji znajdują się raczej katolicy, którzy w wielu krajach, zwłaszcza muzułmańskich, prześladowani są za wiarę. Choćby w tym miesiącu szeroko informowaliśmy na Fronda.pl o sytuacji w Republice Środkowej Afryki, gdzie w ogromnym niebezpieczeństwie znaleźli się polscy misjonarze. Niech więc ateiści nie będą śmieszni, szafując rzekomym cierpiętnictwem z powodu ich wiary w to, że Pana Boga nie ma.

Beb/Natemat.pl/Lyszczynski.com/Facebook.com/Fronda.pl 

Czytaj także:

Prof. Pawłowicz dla Fronda.pl: Wzywam do bojkotu jakichkolwiek tzw. dni ateizmu!


Komentarze (46):

anonim2014.02.27 9:30
Ateizm to religia, a właściwie antyreligia budowana na nienawiści do Kościoła
anonim2014.02.27 9:35
Jak widać ateiści też potrzebują swoich świętych i martyrologii.
anonim2014.02.27 9:36
Mijacie się z prawdą, wystarczy minuta "guglania" po wpisaniu "atheism death penalty" i mamy wynik: http://www.thewire.com/global/2013/12/13-countries-where-atheism-punishable-death/355961/, tekst w którym wskazują 13 krajów gdzie za ateizm grozi śmierć. Istnieją ponadto inne uciążliwości gdy jest się niewierzącym. Nie ma za to ani jednego kraju gdzie karzę się oficjalnie karą śmierci za katolicyzm. Więc proszę nie wypłakiwać tych swoich kłamliwych żali. p.s. większość z tych krajów to państwa muzułmańskie, co dowodzi jak szkodliwe są religie monoteistyczne.
anonim2014.02.27 9:49
Ateizm to brak kontaktu z rzeczywistością. A do tego grunt do zdrady i ludobójstwa.
anonim2014.02.27 10:04
Ateizm to nie brak religii, bo agnostyk czy skrajny relatywista też nie uznaje religii, ale ateistą nie jest przynajmniej w ścisłym sensie, można też odrzucać jakąkolwiek religię wierząc w jakiegoś Boga. Z drugiej strony ateizmy są różne, a chrześcijanie wrzucają ich do jednego worka. Mi tam ich dni nie przeszkadzają, choćby dlatego, że Łyszczyński to nietuzinkowa postać, jezuita, który wyciągnął z filozofii typu Suareza ateistyczne wnioski wyprzedzając swoją epokę i rzucił zakon, zabicie go to hańba dla Polski. Dobrze że polscy ateiści się do niego przyznają, znaczy to, że są częścią polskiej tradycji narodowej. Trzeba to docenić.
anonim2014.02.27 10:11
A czy w programie zjazdu będzie: - lanie wosku przez dziurkę od klucza ? - projekcja filmu "Kod Leonarda da Vinci" ? - wykład Kazimiery Szczuki o cipkach ? - panel dyskusyjny z prof. Hartmanem "Kołtuneria polskiego duchowieństwa w przestrzeni dziejów" ? - zaproszeni goście - Ojcowie Dominikanie i ich pogadanka " Jak dzisiaj uwiera habit i propozycje nowego odzienia klasztornego" ? - wykład Magdaleny Środy "polscy Benedyktyni czyli jak zarobić na kiełbasie i nalewkach" ?
anonim2014.02.27 10:16
Członkini Stowarzyszenia „Koalicja Ateistyczna” nieco mija się z prawdą, twierdząc, że wciąż ateizm karany jest śmiercią. Wiek inkwizycji już dawno i bezpowrotnie przeminął, dziś ateiści mogą się cieszyć pełnią praw i wolności, o czym świadczą choćby zbliżające się Dni Ateizmu. -------------------------- Otóż nieprawda !!! Ateiści masowo giną np. w Arabii Saudyjskiej czy Afganistanie i dlatego uważam że te dni ateizmu należy w pierwszej kolejności zorganizować tam gdzie one są najbardziej potrzebne (czyli patrz wyżej). Tam problem niejako sam by się rozwiązał i koalicja ateistów miala by nowych męczenników za wiarę w niewiarę. I to można traktować jako apel do Tuska aby sfinansował lot tych ateistów do pięknej acz gorącej Arabii Saudyjskiej tudzież razem z kontyngentem mogliby polecieć do Afganistanu/ Pakistanu
anonim2014.02.27 10:19
Ateizm to stan nieświadomej hipokryzji. Z jednej strony ateiści negują istnienie Boga, są mocno antyreligijni, propagują kult tzw. rozumu, etc., ale nie zauważają (lub nie chcą zauważać), że swoją ideę propagują z taką zapalczywością i agresją, że przypominają w tym fundamentalistów religijnych, i zaczynają traktować ją jak religię, która staje się sensem ich życia.
anonim2014.02.27 10:21
@Mohero " wykład Kazimiery Szczuki o cipkach ?" ja bym dorzucił jeszcze wykład prof.Pawłowskiej o stosunkach doodbytniczych ;)
anonim2014.02.27 10:26
"Mówi głupi w swoim sercu: Nie ma Boga..." Ps.14.1 To po prostu marsz GŁUPCÓW! i DNI GŁUPCÓW
anonim2014.02.27 10:30
Jak Ateiści chwalą, czcą tego kogoś, to jest pewne, prawdziwe, napewno nie czczą swiętych Pana Boga - tylko świętych dla Lucyfera jego synów (Mt. 13,38), Iluminatów, Medium., Adeptów sztuk diabelskich. Ludzkich lucyferów, lucyferyce. Tzn, że chcą uczcić, tjj. czczą potępionego na pewno Kazimierza Łyszczyńskiego, tak jak wielbią czczcą wielkich potępieńców wiary Ateistycznej - Marksa Engelsa, Darwina, Lenina, Hitlera, Berię, ect.
anonim2014.02.27 10:31
@Zygmunt czy uważasz,że taki prof.Zbigniew Religa to był głupiec?Pawłwicz mu do piet nie dorasta,tyle dobra ile ten człowiek zrobił,i było czuć,ze jest po prostu mądrym człowiekiem,cała ta dyskusja jest smieszna,bo wrzuca wszystkich ateistów do jednego wora
anonim2014.02.27 10:33
10:00 - 12:30 – Marsz Ateistów i rekonstrukcja stracenia Kazimierza Łyszczyńskiego Pomnik Kopernika (Nowy Świat) – Rynek Starego Miasta ------------ a to dobre - marsz głupców ateistów wyruszy spod pomnika duchownego katolickiego jak dzieci we mgle
anonim2014.02.27 10:42
Łyszczyński zadenuncjowany przez sąsiada,który mu nie chciał oddać pożyczonych pieniędzy...prawdopodobnie bardzo wierzącego sąsiada ;)
anonim2014.02.27 11:12
Darcheville, ateistom nie trzeba wykładów o stosunkach doodbytniczych bo na sodomii to oni się znają jak mało kto. W Boga nie wierzą i mają wszystko w d--pie (sic!)
anonim2014.02.27 11:21
I wystarczy poczytać komentarze niektórych użytkowników, aby zrozumieć po co takie akcje powinny się odbywać ( oczywiście akcje umiarkowane i konstruktywne, a nie krzykliwe i wojujące ). Spora część polskiego społeczeństwa jest niestety kompletnie nieoswojona z tematyką ateizmu.
anonim2014.02.27 11:32
Ateiści to bardzo biedni ludzie, chociaz może sami o tym nie wiedzą. Byłam ateistką i wiem, że kazdy ateista jako człowiek potrzebuje Boga, więc wypełnia sobie lukę jakimiś ideologiami. Nie wolno ich wysmiewać, tylko kochać i pokazywać, że Bóg istnieje. Negatywna propaganda nic nie da. Ateistami nie są bez przyczyny, musieli rozczarować się obrazem Boga, jaki do nich dotarł bo nie znali go naprawdę a obraz Boga mógł być wypaczony przez "nadgorliwych, nienawidzących" chrzescijan lub diabła, ktory wykorzystał jakieś sytuacje w ich życiu by odsunąć ich od Boga. Często przed śmiercią wielu ateistow szuka Boga i po prostu z miłością trzeba dac im szansę a nie prześladować. Wbrew klerykalnym nagonkom to nie ateiści stanowią zagrożenie dla chrześcijaństwa, to brak prawdziwej, zywej wiary w samym chrzescijaństwie. Taka prawdiwa, żywa wiara przyciąga jak magnes.
anonim2014.02.27 12:03
JEDEN Łyszczyński ... choć nie do końca wiadomo jak to z nim było ... choć by z perspektywy galileusz ... i kilkadziesiąt milionów chrześcijan zamordowanych przez ateistów .... to jest właśnie MIARA na człowieczeństwo ateistów .... koledzy zdaje się sami potwierdzaja oprześladowania w Arabii Saudyjskiej ... kiedy tam zorganizujecie dni ateizmu???
anonim2014.02.27 12:03
Byłbym zbudowany, gdyby jakiś zakon wybrał się "w pełnym rynsztunku", by uczestniczyć w tym wydarzeniu.
anonim2014.02.27 12:05
Hartman, Środa, Szczuka ... ateiści??? śmiechu warte ... kłamcy po prostu i agresywni antychrześcijanie ....
anonim2014.02.27 12:33
@AirWolf - poczytaj sobie moje komentarze pod artykułem ks Drzewieckiego, może uda ci się zrozumieć a może nie. Ja pewne rzeczy zrozumiałam dopiero po nawróceniu. świat nie jest taki prosty, funkcjonujemy atakowani przez siły zła i trzeba miec ogromną madrość, zeby wykroczyć poza schematy i dojrzeć prawdziwą wartość. Poza tym uważam, ze ks. Drzewiecki broniąc prawdziwej rodziny postępuje bardzo dobrze, bo chroni te rodzinę a w niej dzieci. Nie każdemu złu da się zapobiec, nie każde zło naprawić, ale Bóg może wszysko, człowiek ma ograniczone możliwości - sama się o tym przekonałam.
anonim2014.02.27 12:37
@Drow Metafizyka może też być materialistyczna. Wieloświat to też metafizyka, metafizyka to nie wiara w coś poza materią, ale mówienie o czymś poza tym coś bezpośrednio widać, negacja metafizyki to ni ateizm, lecz pozytywizm, a ten jest raczej agnostycyzmem, względnie ateizmem semantycznym. Ateizmy są różne w tym sensie, że mogą się łączyć z różnymi ontologiami czy koncepcjami społecznymi, prowadzić do różnych etyk, to znaczy z nieistnienia Boga wyprowadzać różne wnioski.
anonim2014.02.27 13:06
@Vrok? konkrety? prosze bardzo 1. Józef Stalin(ZSRR) - ateista-komunista - ponad 45 milionów ofiar ateistycznych zbrodni (w tym 7-15 000 000 z głodu) nie wliczając innych narodowości, wiele milionów zesłańców oraz więźniów politycznych. Zbrodnie dokonywano w latach 1924-1953(do momentu śmierci Stalina) 2. Pol Pot- ateista-maoista - 1,7-2,5 000 000 ofiar egzekucji, eksterminacji etnicznej i głodu (1/4 ludności Kambodży). Mordy dokonano w latach 1963?1979. 3. Fidel Castro(Kuba) - ateista-komunista - do tej pory ponad 100 000 ofiar i co roku dzięsiątki tysięcy uciekinierów. 4. Kim Ir Sen i Kim Dzong Il(Korea Północna)- ateiści-komuniści - w trakcie ich rządów w kraju zmarło z głodu lub w wyniku represji ponad 3-5 milionów osób. W kraju nadal panuje terror. 5. Ho Chi Minh(Wietnam)- ateista-marksista - w latach 1954-1969 zginęło pod rządami ateistów-komunistów ponad 1 500 000 osób, a co najmniej kolejny 1 000 000 zostało więźniami "bambusowego gułagu". 6. Adolf Hitler- ateista - ludobójstwo 5-7 000 000 Żydów, 3 000 000 jeńców radzieckich, setki tysięcy(miliony) Polaków i przedstawicieli innych narodowości. 7. Mao Zedong(CHRL)- ateista-komunista - w latach 1949-1976 zginęło, zmarło z głodu oraz w wyniku "wielkiego skoku" (1958-1961), a następnie "rewolucji kulturalnej" (1966-1976), nawet do 100 000 000 ludzi (sam "wielki skok" ponad 43 miliony). Obecnie ateiści-komuniści chińscy ludobójczo wybijają rdzenną ludność Tybetu. 8. Mengystu Hajle Marjam(Etiopia)- ateista-komunista - w latach 1975-1978 w wyniku terroru ateistów-komunistów zginęło lub zmarło z głodu 1 500 000 ludzi. Obalony w roku 1991. 9. Włodzimierz Lenin(ZSRR) - ateista-komunista - w latach 1917-1924 (do momentu śmierci Lenina) w wyniku bolszewickiego terroru i egzekucji zginęło 15 000 000 osób (w tym 8-9 milionów z głodu). Związek Wojujących Bezbożników (ros. Союз воинствующих безбожников) - organizacja propagująca ateizm, powstała w ZSRR 7 lutego 1925 jako Liga Bezbożników (od 1929 pod nazwą Związek Wojujących Bezbożników) Organizacja była narzędziem Wszechzwiązkowej Partii Komunistycznej (bolszewików), WKP(b), w walce z religią i kościołem. Jest odpowiedzialna za stosowanie przemocy w celu zwalczania różnych grup wyznaniowych, denuncjowanie osób wierzących, niszczenie obiektów sakralnych, profanację miejsc pochówku (głównie cmentarzy) i przedmiotów kultu religijnego. Działalność związku była wymierzona głównie w Cerkiew prawosławną, a także w mniejszym stopniu w inne kościoły (w tym także katolicki), jako jeden z głównych elementów ideologii komunistycznej, zmierzającej między innymi do zlikwidowania religii. Na czele Związku stał Jemielian Jarosławski (Miniej Izrailewicz Gubelman). Od początku ściśle współpracowała najpierw z OGPU, a następnie z NKWD. Wydawała pisma ateistyczne: "Bezbożnik", "Nauka i Życie" oraz "Antyreligioznik" w których m.in. głoszono tezę iż rozwój nauki przyczyni się do upadku wszelkich religii i triumfu rewolucji. W latach największej ateizacji w ZSRR, Józef Stalin, nawiązując do słów Karola Marksa (który w swojej pracy Przyczynek do krytyki heglowskiej filozofii prawa napisał iż "religia jest opium dla ludu" ), stwierdził m.in. iż: "Religia jest jadem dla naszych dzieci", "Kościół uciska wiedzę, pali wynalazki", "Nie istnieją bajeczki opowiadane przez Kościół" oraz że "Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus". W 1929 rozpoczęto działalność pod zmienioną nazwą (Związek Wojujących Bezbożników) a centralnym organem prasowym stało się pismo "Ateist" (wydawane w wielu językach, m.in. polskim), oprócz tego kontynuowano wydawanie pozostałych tytułów. Przyjęta w ZSRR w 1929 ustawa antyreligijna ułatwiała zwalczanie religii w czasach kolektywizacji - bolszewicy uważali iż zwalczanie wpływów Cerkwi na wsi ułatwi walkę z chłopami. Na początku lat 30. liczba członków związku wyniosła ok. 5 mln. Organizacja zajmowała się w latach 30. i 40. organizowaniem muzeów ateizmu (m.in w likwidowanych masowo kościołach różnych wyznań religijnych), ekspozycji antyreligijnych w domach kultury oraz szkoleń i kursów z zakresu ateizacji. W propagandzie ateistycznej związek położył główny nacisk na materializm, kult techniki i przemysłu - widząc w nim główną siłę która miała spowodować zmianę nastawienia społeczeństwa do religii. Sporządzano także tzw. czarne listy księży przeznaczonych do fizycznej likwidacji. W 1941 w Związku Wojujących Bezbożników było 3,5 mln członków, pozyskanych w większości metodami przymusu administracyjnego. Organizacja nieoficjalnie została rozwiązana w 1941, po napaści Niemiec na ZSRR - ówczesne działania KPZR zmierzały do wyciszenia ateistycznej propagandy i wykorzystania religii prawosławnej jako czynnika jednoczącego społeczeństwo radzieckie w obliczu agresji. Ostatni numer pisma "Bezbożnik" ukazał się w lipcu 1941, a oficjalnie Związek Wojujących Bezbożników został rozwiązany w 1947. W jego miejsce powołano nową strukturę mającą się zajmować propagandą ateistyczną - Wszechzwiązkowe Towarzystwo "Wiedza". W PRL jego odpowiednikiem było "Towarzystwo Krzewienia Kultury Świeckiej" powstałe w 1969 z połączenia "Towarzystwa Szkoły Świeckiej" i "Stowarzyszenia Ateistów i Wolnomyślicieli". mało?
anonim2014.02.27 13:08
Widzę, że dawni koledzy w niewierze strasznie pocisnęli @daszce. A cóż takiego wam, biednym i gnębionym ateistom zrobiła? Odnalazła Boga, więc trzeba po niej cisnąć? Brawo ateiści! To prawie jak zemsta KGB za ucieczkę z ZSRR. I niech mi ktoś powie, że ateizm nie jest fundamentalizmem. Dla was to taka sama religia jak dla islamistów. Gdym się mylił, nie było by was tutaj.
anonim2014.02.27 13:10
Ateizm dla ludzi przewrotnych jest bardzo atrakcyjny bo nie obowiązuje go 10 przykazań. Religijny człowiek wie że Bóg zna jego winy i kiedyś trzeba będzie się z życia rozliczyć. Ateista jak go nie złapią i nie osądzą jest niewinny, a że mamy taki wymiar sprawiedliwości jaki mamy jest złudna nadzieja że nie złapią. Tylko w chwili śmierci zonk! Czasem jak Stalin czy Nitsche błagają duchownych o "paszport na drugą stronę" Żyć bez Boga można, tylko trudno umierać.
anonim2014.02.27 13:21
BRAVO!!! @Readhead, znakomicie. Ciekawe jednak, czy tutejsza ateobolszewicka jaczejka - te różne "aurwolfy, genesisy, habukaki, vroki" - nie zacznie bredzić, że komuniści to nie ateiści. Ich "resortowi" koledzy z Onetu tak robili.
anonim2014.02.27 13:24
Bajzabawniejsze - a jednocześnie negliżujące obłudę i durnotę ateizd nadwiślańskich - będzie szczekanie, że w Polsce nie ma wolności sumienia, albo że Polska jest państwem wyznaniowym.
anonim2014.02.27 13:31
ale jak trwoga to do Boga
anonim2014.02.27 13:43
Śmiercią (duchową) za ateizm karzą ateiści sami siebie, niestety... Nie osądzam ich, nie oskarżam ani nie potępiam. Modlę się za nich.
anonim2014.02.27 14:26
De non existentia Dei to znaczy o nieistnieniu Boga. Na Frondzie nikt nie zna już łaciny? Koniec świata!
anonim2014.02.27 14:53
@redhead - Brawo, taka wyliczanka to mam nadzieję zimny prysznic dla rozpalonych ateizmem i ciężko pracujących nad udowadnianiem nieistnienia Boga głów. Niestety ideologiczne zaślepienie sprawia ,że niektórzy ludzie mają krótką pamięć jeśli chodzi o takie rzeczy a przecież to co wyliczyłeś to tylko XX w. Porównywanie z tym liczby ofiar wojen religijnych to kompletny nonsens.
anonim2014.02.27 15:30
Vrok :" Natomiast Stalin uczęszczał do seminarium." prof. Hartman ukończył KUL i najprawdopodobniej otrzymał chrzest, podobnie jak Pan - czy wynika z tego, że prof. Hartman jest osobą wierzącą ? "Hitler nie był ateistą, startował z ramienia partii chrześcijańskiej" - a jakie wyznanie chrześcijańskie dało poparcie NSDAP ? bo z tego co wiem, to Episkopat KK w 1933 wydał zakaz przynależności katolikom do tej partii. Co do wojen religijnych, to po pierwsze, wiele z tzw. "Wojen Religijnych" miało zupełnie inne powody. Przykładem może być konflikt Irlandzko - angielski przedstawiany jako katolicko - protestancki. Podczas gdy miał on podstawy ekonomiczno - narodowe. Agresja Anglików / imperialistyczna bynajmniej nie w imię wiary/. Dalej totalna dyskryminacja /podatkowa, polityczna i edukacyjna/. Religia jest tylko elementem łączącym obie nacje, chociaż nie do końca bo po irlandzkiej stronie walczyli też Irlandczycy-protestanci czy ateiści. Stosując odrobinę manipulacji można próbować udowodnić, że przecież prześladowania wierzących przez ateistów w Korei czy Wietnamie to wojna religijna za który odpowiadają wierzący: bo po co im Biblia czy jakieś spotkania religijne ? Po drugie nawet licząc wszystkie ofiary tzw: "wojen religijnych"tylko rzetelnie nie propagandowo podejrzewam, że Stalinowi czy Mao nikt nie jest w stanie dorównać. W konfliktach "religijnych ginęły dziesiątki góra setka tysięcy - to rzemiosło. Stalin czy Mao zorganizowali przemysł - poszli w dziesiątki milionów
anonim2014.02.27 15:31
@mikołaj 50 " Ateizm dla ludzi przewrotnych jest bardzo atrakcyjny bo nie obowiązuje go 10 przykazań. " sumienie masz w sobie,wiesz,co dobre,a co złe,ilu ludzi nie wierzy w Boga,ale postępuje w codziennym życiu znacznie lepiej niż niejeden zagorzały katolik,to nie etykieta katolika,czy wierzącego,czyni z Ciebie dobrego człowieka
anonim2014.02.27 16:51
PawelBronowski - pytanie zasadnicze : ilu z tych ludzi działało z pobudek religijnych ? bo w przypadku ateistów takich jak Stalin, Lenin, Mao mordowanie wierzących wynikało z ideologii ateizmu. AirWolf - warto zapytać co hugenoci robili wcześniej z katolikami ..... Cezar : ciekawe spostrzeżenia co do Hitlera, ciekawe też dlaczego przez lewicowych historyków pomijany jest fakt zakazu przynależności do NSDAP wydanego przez Episkopat Niemiec w 1933 roku
anonim2014.02.27 16:51
Hitler był ochrzczony, to prawda, ale jego rządy w III Rzeszy są raczej zaprzeczeniem chrześcijaństwa niż dowodem na to, że Hitler miał coś wspólnego z wiarą. Proponowałbym uzupełnienie listy ofiar o katolickich powstańców Wandei (setki tysięcy), wymordowanych przez antyreligijną rewolucję francuską.
anonim2014.02.27 17:44
@ Airwolf cyt. "A istnieje prawdziwy chrześcijanin, oprócz Chrystusa? Bo ci pozostali jakoś do niego niepodobni." daje nam do myślenia co?
anonim2014.02.27 17:48
Cezar cyt. "Hugenotów nie zabito dlatego że byli protestanatmi a dlatego że zagrazali koronie" tak... kobiety, dzieci , starcy, wszyscy byli zarzynani aż się patrzy małe dzieciaczki zagrażały koronie... 20 tys ludzi zgięło, pieknie co? Wydarzenia nocy św. Bartłomieja odbiły się szerokim echem w całej Europie – wielu katolików (np. Filip II, król Hiszpanii) cieszyło się. Papież odprawił mszę dziękczynną i wybił medal z tej okazji[2]. Po nocy św. Bartłomieja środowiska protestanckie wyrażały niepokój i oburzenie. We Francji wojny religijne rozgorzały wtedy z nową mocą – teraz francuscy kalwini skierowali się nie tylko przeciw katolikom, a także przeciw królowi, wobec którego przedtem starali się być lojalni. - dane za wikipedią . poucz się trochę historii
anonim2014.02.27 18:12
@PawelBronowski. "Jakby kiedyś okazało się, że ateiści będą przy władzy, żeby nie mogli powiedzieć"jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie". Ateiści są przy władzy. bardzo im doskwiera wiara ministra sprawiedliwości.
anonim2014.02.27 18:20
Gronkiewicz Waltz będzie na tym kongresie dawać tyłka?
anonim2014.02.27 18:46
Skąd pewność że Boga nie ma? Bo nie można Go zobaczyć? Marny argument...
anonim2014.02.27 18:50
Dekalog jest wpisany w naturę człowieka, a więc z samego faktu bycia człowiekiem można zachować Boże przykazania nawet jeśli nigdy w życiu nie spotka się z Ewangelią. Dlatego też stwierdzenie: "nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę" ma się nijak do rzeczywistości. Byłoby stosowniejszym powiedzieć: "nie zabijam, nie kradnę, choć nie znam nauki Boga"
anonim2014.02.27 19:42
ateizm jest psychiczną chorobą obsesją na punkcie negowaniu istnienia stwórcy naszego Boga.
anonim2014.02.27 20:59
@Drow Jak nie masz kontrargumentów to się nie wypowiadaj się, zresztą jak będziesz w tym raju jak przygotowałdla swoich wyznawców tj wyznawców wiary piekła Aty-teizmu władca ciemności którzy z miłości do swoich czcieli i naśladowców zapewnia im wieczną rozrywkę - na arenie hańby i poniżenie, gdzie klakierami, przygrywającymi są inni potępieni z /twojej/ przyczyny tj z twojego zatroskania, aby nie chodzili do Kościoła, aby nie modlili się, szyderstw z Religii, ect którzy będą cię mobilizować z jedyną radością jak jest udziałem części potępionych w czasie występów dla Jaśniejącego Lucyfera i Jego przybocznej gwardi. Zapewniam cię nie będziesz chciał być drugi raz na tej scenie. Bowiem każdy cios trafia, inaczej niż na ziemi, gdzie można się uchylić. w piekle bowiem potępiony jest bezsilny, demon może nim rzucać po ścianach celi jak ty podobnie czynisz na ziemi z piłką, lub kamieniem. Tam zmądrzejesz, ale będzie już zapóźno, wieczny wyrok Boży zapadł tak jak powiedział Chrystus do potępionej "Katarzyno niebo nie jest dla ciebie" Nawróć się - zmień życie!
anonim2014.02.27 21:36
AirWolf napisał: --Bo dla nich Jezus to mit-- "Udowodnij, że istniał. Biblijne dowody się nie liczą." Istnienie Jezusa nie budzi obecnie żadnych wątpliwości wśród historyków. A ze źródeł poza biblijnych świadczą o Jego istnieniu dzieła wybitnych historyków starożytności: Józefa Flawiusza, Tacyta, Swetoniusza.
anonim2014.02.28 7:10
Ależ dyskusja... A prawda jest jak zwykle: fanatyk religijny niewiele różni się od wojującego skrajnego ateisty. Oba przypadki są do siebie zbliżone.
anonim2014.02.28 7:13
Merk napisał: "Hartman, Środa, Szczuka ... ateiści??? śmiechu warte ... kłamcy po prostu i agresywni antychrześcijanie ...." To prawda to był w dużym stopniu zjazd lewactwa. Czy ktoś wie czy byli tam jacyś ateiści nie-lewaki? p.s. Nawet mam szacunek do ateistów nie-lewaków. Do ateistów motywowanych marksizmem, bolszewizmem czy ateistów wojujących szacunku nie mam.